nasze dzieci

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nasze dzieci

przez iza800 10 paź 2011, 09:21
nie wiem czy taki temat byl juz poruszany.czy wasze dzieci tez maja nerwice?ja z przykroscia zauwazam u mojego dziecka symptomy nerwicy i martwie sie ze jednak nasze dzieci otrzymuja ja od nas w genach a moze nabywaja jej obserwujac nas?tak czy siak jest to bardzo przygnebiajace...dzisiaj zycie jest takie ciezkie,wyscig szczurow od malego,jak nasze dzieci z takim bagazem poradza sobie w zyciu?czy tez o tym myslicie?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

nasze dzieci

przez celineczka3 10 paź 2011, 10:07
iza800, dzieci co prawda nie mam, ale z tego co mi wiadomo, to mało jest zaburzeń psychicznych, dziedziczonych bezpośrednio genetycznie. Nerwica nie jest tu wyjątkiem. Dziedziczymy jakieś bardzo ogólne tendencje do jej pojawienia się, ale to czy ona się faktycznie ujawni jest zdecydowanie bardziej uzależnione od czynników środowiskowych takich jak: wychowanie, styl życia itp.
celineczka3
Offline

nasze dzieci

przez kobieta28 10 paź 2011, 12:22
myślę, że nasze dzieci mają duże predyspozycje do NL i to na własnym przykładzie. mój ojciec jego rodzeństwo, wszyscy w większym będź mniejszym stopniu cierpią na NL, ich ojciec, a mój dziadek też chorował... w sumie żyli i żyją normalnie, mam tu na mysli pracę zawodową, założenie rodziny dzieci, innym udało się lepiej innym gorzej.... ale nikt nie zamknął się z domu i z niego nie wychodził...no a dalej obserwuję teraz kolejne pokolenie czyli wnuki dziadka, włącznie ze mną i widzę, że wielu z nas charakteryują zachowania związane z NL. ja sobie zdałam sprawe z tego co ze mną siedzieje ok 4 lat temu, a potem podjęłam leczenie, reszta mojej rodziny, mieszka na wsi i oni pójście do psychologa traktują jak bycie nienormalnym...więc leczą sie ziołami hehehe... a mnie postrzegają jako wariatkę;p z tym, że ja czuję się coraz lepiej a z nimi jest coraz gorzej... no ale idąc dalej moi kuzyni mają juz dzieci w wieku szkolnym i u nich też zauważam nasilone lęki, wycofywanie się z relacji z rówieśnikami, zamykanie się w sobie itd... ale naturalnie nikt z tym nic nie robi;/

niedawno zakończyłam terapie, ale przedtem rozmawiałam z psycholożką o genetycznych możliwościach dziedziczenia nerwicy, powiedziała mi, że nie słyszała o tym, ale nie wyklucza tego..

swoją drogą ja myślę, że to po trosze geny i później socjalizacja. to rodzice uczą nas lęku, a coś tam dostajemy od nich i od wcześniejszych pokoleń w spadku..

ale na pocieszenie powiem Ci, że Twoje dziecko wcale nie musi być biedne:) może być szcczęśliwym człowiekiem wiem to po sobie, skończyłam terapiee, nie mam nawrotów, nigdy nie brałam leków, bez problemu jeżdze komunikacją miejską, stoje w tłumie, komunikuje się z ludźmi, a wręcz lgne do nich, uwielbiam się bawić, chce spełniać swoje marzenia...tak naprawde każdy z nas jest inny i trudno jest dywagować nad tym czy u dziecka ujawni się NL czy nie... ja myślę, że będzie dobrze:)))) i ty też tak myśl:))))
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nasze dzieci

przez Sabaidee 10 paź 2011, 12:23
Ja mam dwoje już dorosłych i nerwicy, ani innych zaburzeń psychicznych nie wykazują.
Sabaidee
Offline

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez Thazek 10 paź 2011, 12:45
Ja osobiście mogę napisać ,że jestem synem matki z Nerwicą lękową i agorafobią i tak samo moja siostra też ma...
Ale z tego co słyszałem ,że to nie jest dziedziczne tylko to zależy od naszego mózgu i psychiki...
w życiu bym się nie spodziewał,że mnie to dopadnie.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

nasze dzieci

przez iza800 10 paź 2011, 14:09
jednak jakies predyspozycje do tej choroby dziecko otrzymuje,wynika to np.z tego co napisał thazek jego mama choruje na nerwice i córka tez ja ma :(
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez Thazek 10 paź 2011, 14:20
iza800, To zależy od tego co dziecko widzi i jak jest wychowywane...
nie ma znaczenia bo to nie jest dziedziczne i tak samo geny za to nie odpowiadają...
Ojciec alkoholik i matka z NL się do tego przyczynili...
Toksyczni rodzice ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez bretta 10 paź 2011, 17:55
mi się wydaje, że jeżeli dzieci mają nerwicę 'po rodzicach' to nie przez geny tylko przez zachowanie rodziców, które sprawia że dzieci chorują (atmosfera w domu, jakieś wzorce zachowań, nieświadome wszczepianie bezpodstawnego lęku w myśli dziecka). I nie chodzi o to, że jest to świadome tylko po prostu nie jesteśmy w stanie tego powstrzymać... Dlatego ja uważam, że dopóki nie przejdę pomyślnie terapii, nie powinnam myśleć o dzieciach... Moja siostra ma nerwice i u jej dwu i pół letniej córeczki można już zauważyć objawy sugerujące nerwice...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez marcja 12 paź 2011, 18:27
Nie wiadomo, czy nerwica nie jest dziedziczona, niektore badania wskazuja ponoc na to, ze jednak jest (a raczej, ze bywa)

Co do bagazu... Coz niektore dzieci rodza sie z jeszcze gorszymi bagazami, takimi jak zespol downa, slepota, czy porazenie mozgowe, wiec nie przesadzalabym z martwieniem sie nerwica u dziecka. Wazne jest wczesne reagowanie, jesli zauwaza sie symptopy nerwicy u dziecka- zeby zdusic chorobe w zarodku.

Co do mnie od strony ojca brak chorob psychicznych, z tego co mi wiadomo.
Od strony matki,sama matka twierdzi, ze w mlodosci miala nerwice zdiagnozowana przez psychologa, smiem jednak watpic, bo widze, ze nie ma pojecia o co mi chodzi, kiedy opowiadam o swoich objawach. Pewnie kiedys byla inna terminologia i cos innego nazywano nerwica. Siostra matki miala nerwice lekowa na 100% (tu objawy sa takie jak moje) Jej corka ma nerwice natrectw i zaburzenie osobowosci ( to drugie niezdiagnozowane ale nikt nie ma co do tego watpliwosci obcujac z nia), dziecko kuzynki obecnie niespelna 3 letnie tez ma zadatki na NN (m. in trudna do zwalczenia masturbacja dziecieca)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 12 paź 2011, 19:38
Nerwica nie może być dziedziczna. Bo nie ma człowieka ,którego nie da się złamać psychicznie.Co prawda są ludzie którzy mają predyspozycje do nerwicy , nie oznacza to jednak że nie można się na to uodpornić.Potrzeba jednak wielu lat ,aby nauczyć się skutecznie z tym radzić.Depresja albo nerwica to nie jest jakiś wirus ,którym możemy kogoś zarazić. To np. zła atmosfera w domu ,którą powielamy z własnego dzieciństwa ,bo tak nas wychowano może spowodować pojawienie się nerwicy.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez marcja 12 paź 2011, 19:45
Niestety ale nietorzy znaja sie na tym lepiej, niz my, forumowicze...
A tu po raz kolejny czytam, ze ktos z forum ze 100% pewnoscia wie, ze "nerwica nie moze byc dziedziczna".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

nasze dzieci

przez CichoCiemny 13 paź 2011, 19:18
marcja napisał(a):. Wazne jest wczesne reagowanie, jesli zauwaza sie symptopy nerwicy u dziecka- zeby zdusic chorobe w zarodku.



Że co? Możesz rozwinąć, bardziej precyzyjnie? Chyba nie chodzi Ci o faszerowanie się prochami będąc w ciąży? :P

-- Cz, 13 paź 2011, 19:22 --

Ostatnio obejrzałem sobie jakiś dokument o zaburzeniach typu Bipolar u Amerykańskich dzieci, u wielu rodzin potwierdzało się dziedziczenie genetyczne. Najgorsze jest to, że ich rodzice faszerowali je "lekami", która tak naprawdę mają więcej skutków ubocznych, a zmiany długofalowe mogą być dla tych dzieci katastrofalne, po prostu są jak króliki doświadczalne.

MARIAN1967, nie zawsze "złe" dzieciństwo wpływa na takie zaburzenia.
Ostatnio edytowano 13 paź 2011, 19:23 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 paź 2011, 19:23
KeFaS, a jak niby miałaby zauważyć te wczesne symptomy nerwicy u dziecka będac z nim dopiero w ciąży? :P Że niby za mocno i zbyt nerwowo napierdziela mamusię kopniakami w brzuch? :lol: Tu chodzi o okres wczesnodzięcięcy, przedszkolny, wczesnoszkolny itd.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

nasze dzieci

przez CichoCiemny 13 paź 2011, 19:25
Mad_Scientist, no właśnie nie wiem, ale w sumie różni ludzi chodzą po tym świecie i różnie mogą reagować na różne "objawy" :P

-- Cz, 13 paź 2011, 19:28 --

W tym dokumencie co oglądałem (edit poprzedniego posta) właśnie były dokładnie takie przypadki o jakich piszesz i nie wyglądało to za ciekawie. U niektórych dzieci diagnozowano takie zaburzenia praktycznie po urodzeniu, bo np. dziecko spało z otwartymi oczyma (sic!), albo prawie w ogóle nie spało, albo ciągle płakało, itd.

-- Cz, 13 paź 2011, 19:30 --

iza800, to co piszesz o wyścigu szczurów też jest właśnie niebezpieczne, zawsze powtarzam, że "przerost ambicji" to nic dobrego.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do