Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Badziak 28 lut 2011, 20:04
Denial napisał(a):
Bokę się rozmawiać przez tele :(


To jest element fobii społecznej? Nie wiem o tym zbyt wiele.

Jak mam gdzieś zadzwonić to jestem chora. Odwlekam ten moment, czasem całe tygodnie, wybieram w zamian rozmowę w cztery oczy - wolę pójść do kogoś i załatwić tak sprawę niż zadzwonić. Jak już się zbiorę, żeby wykręcić numer to serce mi wali jak szalone :lol:

To samo z połączeniami przychodzącymi - potem ludzie się złoszczą, że nie odbieram. Wykręcam się, że nie mogłam, bo coś tam i następnym razem niech piszą.

Sama nie wiem skąd mi się to wzięło.

Nie odbieram nieznanych numerów, bo się boję. Jak mam zadzwonić do fryzjera to jadę autobusem, żeby się umówić osobiście. Do ludzi piszę smsy, rzadko dzwonię. Jak już mi się zdarzy to zbieram się do tego pół dnia. Wpadam w błędne koło - jestem przerażona faktem dzwonienia, więc pogrążam się w przygnębieniu, które tym bardziej uniemożliwia wykonanie jakiejkolwiek czynności. Na pierwszą wizytę do psychiatry umówiłam się online i całe szczęście, że była taka możliwość, bo pewnie do teraz bym siedziała w domu i płakała.

Za to nie mam problemu z dzwonieniem po pizzę. :mrgreen:
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 02 mar 2011, 19:30
Cześć.

Mam taki problem. Wcześniej opisywałem na forum, iż mam taki problem, że od kiedy przyszedłem do nowej szkoły (teraz mam 17 lat), życie tak jak by ze mnie uszło, chodzę cały czas "zawstydzony", cichy i w ogóle jest masakrycznie do kitu. Korzystam z usług psychologa i psychiatry. Nic to nie pomaga. Brałem coś - wcześniej deprim, potem paramolan, później jakiś syrop (też psychiatra przepisał) - nic to nie daje i nie dawało. Jest już trochę lepiej, bo nie mam żadnych myśli, ani tendencji samobójczych, ale mój problem się tak na prawdę pogłębia i zdaje mi się że teraz odkryłem dlaczego.

Chodzi o pewność siebie... a przynajmniej tak mi się zdaje. Parę osób w klasie, cały czas próbuje mnie zdenerwować, obrazić. Prawie nikt mnie nie lubi. Cały czas ktoś dogryza, a ja nie potrafię odpowiedzieć. Mam strach nawet przed popatrzeniem na tego kogoś. Siedzę cicho i staram się ignorować, chociaż tak na prawdę się gotuje wewnątrz. Można powiedzieć, że z rówieśników nikt mnie nie szanuje. Jest mało osób, które mnie lubią (i to osoby, które są młodsze o na przykład rok, właściwie tylko z takimi potrafię się "zadawać"). Jest mi głupio powiedzieć cokolwiek, jak ktoś coś złego na mnie powie publicznie, bo boję się że jeszcze bardziej mnie zwyzywa i będzie jeszcze gorzej. Nie mam żadnej odwagi żeby się przeciwstawić. Myślę że jestem dość silny i dokopanie komuś tam nie było by ogromnym problemem, ale to nie jest wyjście z sytuacji. Dalej będą mnie traktować tak samo, a zresztą nie potrafię się wziąć na odwagę, aby komuś przywalić. Znajomi mówią że wyglądam na "za grzecznego". Jestem całkiem odizolowany od swojej grupy wiekowej. Próbowałem sam sobie pomóc już na wiele sposobów. Nic to nie daje. Męczę się niesamowicie.
Nie palę i nie pije tyle co rówieśnicy.
Czuję się od wszystkich gorszy. Osoby które mi dokuczają są głupie, jestem od nich mądrzejszy (mam słabe oceny w szkole, ale w moim stanie psychicznym trudno zająć się nauką, kiedy cały czas się dołuję i wgl. gdy tylko mam robić coś związanego ze szkołą, to jest źle). Czuję jak bym od września w ogóle nie spał. Mam problemy ze snem, z wysypianiem się (leki na sen nie pomagają, te od psychiatry też nie). Jestem gorszy od wszystkich. Nie mam w ogóle odwagi. Nie potrafię zrealizować do końca celu. Boję się porażki. Gdy ktoś mnie poniża gotuję się w środku, często czuję że jestem na twarzy czerwony, serce wali, ale nic nie zrobię. Gdy coś mówię przed większą grupą rówieśników mylą mi się słowa... Od niedawna tak mam, ale coraz częściej. Przemawiałem już przed ludźmi, a zwłaszcza śpiewałem, ale nie wiem co się dzieje. Cały czas boję się coś zrobić, ponieważ boję się czyjegoś złego zdania na mój temat. Jestem do dupy. To tyle.
Pomóżcie. Z góry dziękuję.

Proszę nie przenosić tematu do poprzedniego, bo nikt mi nie pomoże, a w tym forum jedyna moja nadzieja.
________________________________________________________________________
ADD:
Znalazłem jeszcze pewną definicję Fobii społecznej i jest tam fragment:
...trudności sprawiają nawet „łatwe” z pozoru czynności wykonywane wśród ludzi...
- można powiedzieć że ten fragment pasuje do mnie.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez margarita200 02 mar 2011, 23:51
wspólczuje ze tak czujesz sie w szkole,,zachecasz rówiesnikow do takiego traktowania brakiem reakcji ,ale chyba własnie w tym lezy twój problem.Tez mysle ze problem lezy w pewnosci siebie a raczej jej braku,a raczej niskim poczuciem własnej wartosci,pewnie trwa juz to tak długo ze niepamietasz kiedy to sie zaczeło.powinienes popracowac z psychoterapeuta i wspolnie znalezc przyczyne tego zachowania,czy wpłyneła na to jakas pamietna sytuacja z dziecinstwa gdzie poczułes sie jak zero,a potem już dorastanie w tym doswiadczeniu kształtuje własnie taka osobowosc,a ty sam nie zdajesz sobie nawet sprawy skad to sie wzieło.Jesli chodzi o fobie społeczna to tez czesto wystepuje tam strach przed ocena innych osób,masz wrazenie ze kazdy cie ocenia i marwisz sie jak wypadniesz.mysle ze praca z dobrym psychoterapeuta lub terapia tylko może tu pomóc bo kluczem jest zmiana sposobu myslenia o sobie ,podniesienie samooceny i zrozumienie skad tosie wzieło.mam nadzieje ze choc troszke pomogłam.
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
23 gru 2010, 00:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 03 mar 2011, 16:39
Pomogłaś. Z tym że nawet głupio mi się do kogoś po jakąś pomoc zwracać. Zdaje mi się że mój psychiatra nie do końca rozumie problemu. Myśli że wszystko jest już dobrze.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez LitrMaślanki 03 mar 2011, 17:22
sfolen,
nie jestem pewien czy to FS .
FS często uniemożliwia życie w społeczeństwie tworzy mury .
powoduje ,że ludzie się izolują .
To co opisujesz pasuje mi do mojej własnej diagnozy.
Do zaburzenia lekowego ,jeżeli dodać do tego ...
poczucie inność i wzw z tym wykluczenia społecznego . To może być to .
LitrMaślanki
Offline

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 03 mar 2011, 19:15
LitrMaślanki, jak sobie z tym poradzić? Jakieś leki są na to. Mam nadzieję że fobii społecznej nie mam.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez Strzyga 03 mar 2011, 23:50
Tez to mam, tyle ze dopiero od ponad roku, to nie mija, dwa lata temu bylam dusza towarzystwa, niegrzeczna, prozna laska, madafaka. Mam nadzieje, ze zrozumiecie te okreslenia hehe
Strzyga
Offline

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 06 mar 2011, 13:20
Pomożecie? : (
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez Strzyga 06 mar 2011, 22:04
Nie wiem jak Ci pomoc, ale ludzie to debile. Większość ludzi. No spojrz, dlaczego oni Cię tak traktują? Coś im zrobiłeś? Bosz, to już człowiek nie może pobyć cicho. Każdy ma prawo się wstydzić, ja też. Nienawidzę tych trzęsących się łap i jak robi mi się duszno i ciemno przed oczami, ale cholera, mam prawo, a oni nie powinni tak na nas najeżdżać, dziwić się i tak dalej.

Nie śmiej się dzadku z cudzego wypadku, oni będą też mieli kiedyś tak. Wierzę w głupią sprawiedliwość, ale jak mi przejdzie dół to im nakopię, bo wiem, że przejdzi, czekam z upragnieniem na szał...
Strzyga
Offline

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 08 mar 2011, 17:56
Może jakieś leki na to są? Brałbym co da radę.

-- 09 mar 2011, 18:41 --

pomóżcie :(
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez Strzyga 09 mar 2011, 20:07
Idź do lekarza pierwsze co i popytaj, poproś, tu niewielu lekarzy na pewno...
Strzyga
Offline

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 13 mar 2011, 19:07
Psychiatra i psycholog nie pomaga.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 19:15
A jak wiele wizyt za Tobą, że zauważasz brak poprawy?

Lekarze, nie odwalają całej roboty za nas, trzeba chcieć i też z siebie dużo dać. Same leki też wszystkiego nie załatwią a bez dodatkowego leczenia (nie tylko farmakologii) możesz sobie tylko zaszkodzić.
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Fobia społeczna? Lęk? Pewność siebie? Opiszę problem. Pomóżc

przez sfolen 13 mar 2011, 19:30
w sumie wizyt u psychiatry i psychologa to może z 15. niestety chodzę do takiej poradni, gdzie są odległe terminy. A zresztą uważam że to i tak bez sensu jest...
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do