Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 paź 2008, 18:34
Ja nie wiem czy większość jest nieempatycznych. Ale czasami bez empatii trudno rozgryźć kogoś problemy.

Ja w każdym razie znam bardzo empatycznych też.

Anyway powodzenia! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Fobia społeczna

przez Mahadevi 07 paź 2008, 19:01
Czy ktoś z Was, fobików, też miewa ataki migren z aurą?
Pytam, bo sama zmagam się z nimi 20-tu lat. Dziś zwolniłam sie z pracy do domu pomimo, ze miałam dużo pracy i wiele osób namnie liczyło :( Koleżanki robiły głupie uwagi. Juz nie wiem jak sobie z tymi bólami radzić. Neurolodzy rozkładają ręce. Wszyscy mówią że migrena jest choroba nieuleczalną. Stosowała: dihydroergotaminę, coffecorn, imigran, relpax... ale igreny jak byly tak dalej są.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że migrena pojawia się niespodziewanie, bez symptomow i gdy tylko już mam mroczki przed oczami i zanik obrazu to uciekam do domu gdziekolwiek nie jestem (praca, szkoła) a konsewkencje tego są różne :(

Jeśli chodzi o psychologów, to jest mój pierwszy więc trudno mi ocenić ich ogólem. Jestem przekonana, natomiast że są lepci. Ten mój to wygląda jakby sam miał problemy. Nic nie mówi, przez 205 czasu jest drzmatyczna cisza. Zauwarzyłam też że nawet nie mói mi do widzenia. Na naszym pierwszym spotkaniu powiedział mi że nie da się wyleczyć z fobii społecznej (?!) i to ja musiałam go przekonywać że damy radę... Będę musiała go zmienić ale w moim mieście trudno o dobrą bezpłatną pomoc psychologiczną...

Pozdrawiam
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez gabriel 07 paź 2008, 19:20
To co trzeba z tym żyć , przecież z silną fobią nie da rady normalnie funkcjonować? Sami, bez leków i terapii sobie nie poradzimy. Mamy dać się zarżnąć społeczeństwu jak prosiaki? Ja gdy cały dzień mam coś załatwiać to jestem wykończony jakbym przebiegł 100 km. W wieku 25 lat zaczynam juz zauważać siwe włosy na skroni. Przecież to są jaja z tą chorobą. Na dodatek psychiatrzy nie kwalifikują tego jako choroby psychicznej(może i dobrze), tylko jako zaburzenie powstałe w skutek zaniżonego poczucia wartości.

Też miewałem w pracy ostre bóle głowy(środki przeciwólowe nie skutkowały) do tego dochodziła depresja i problem z wykonaniem takich czynności jak telefon do klienta, no i mnie wywalili. Teraz się migam przed podjęciem pracy ale ileż mozna?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia społeczna

przez ragnar 07 paź 2008, 19:34
25 lat i już siwiejące włosy.. skąd ja to znam....
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
16 lut 2008, 18:16

Re: Fobia społeczna

przez marmarc 07 paź 2008, 19:39
z mojego doświadczenia wynika że z takich objawów fobii jak trzęsące się ręce przy podpisywaniu się w urzędzie, na przyjęciach, silny lęk przed telefonowaniem w błahej sprawie, np. zamówienie taksówki, biuro numerów itp. można wyjść poprzez trening. Natomiast wychodzi mi że my w większości mamy (ja mam) osobowość unikającą i wysoko reaktywny typ układu nerwowego - to się ma od dziecka, z tego się nie wyjdzie - można być tylko "pozytywnie nieśmiałym" tzn. świadomym swej nieśmiałości i jakoś tam sobie z nią walczyć - raz na wozie, raz nawozem.
To ta osobowośc unikająca, to że nie realizujemy własnych celów i zamierzeń, nie dobieramy sobie przyjaciół, nie mamy odwagi wnosić "reklamacji" względem tego co nam wciskają inni ludzie i w ogóle życie - to powoduje z kolei niskie poczucie własnej wartości. Według innej teorii poczucie własnej wartości jest to coś nabytego w 1-2 roku życia, i jak się tego nie nabędzie to już ma się deficyt do końca życia - ponieważ wszyscy tu jesteśmy pewnie starsi niż rzeczony 2 latek, więc właściwie dla nas żadna różnica.
Zapraszam do moich wątków w dziale psychologia
http://www.forum.nerwica.com/wysokoreaktywny-typ-uk-adu-nerwowego-t14083.html
http://www.forum.nerwica.com/poczucie-w-asnej-warto-ci-samoocena-pewno-siebie-itp-t8370.html

ciekaw jestem jak się zapatrujecie na to co tam napisałem.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Re: Fobia społeczna

przez monis222 07 paź 2008, 21:01
Mahadevi!
ćwiczę trening autogeniczny z książki, do której była dołączona płyta. Kupiłam ją kiedyś w księgarni i tak przeleżała na mojej półce dłuższy czas. Autorem jest Valerio Albisetti ale myślę, że opracowań treningu jest sporo i różnych pozycji na rynku również. Sporo też czytałam na necie. Trening ma bardzo wiele zastosowań, między innymi wymienia się fobie, dlatego sądzę, że jeśli nawet nie wyleczy naszej przypadłości, to może przynajmniej przyniesie jakieś inne korzyści? :) Sama natomiast bardzo mocno zastanawiam się nad hipnozą. Ponoć daje szybkie efekty. Jeśli ktoś z Was poddał się hipnozie to podzielcie się, proszę, spostrzeżeniami.
Pozdrawiam :*
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 21:52

Re: Fobia społeczna

przez Mahadevi 07 paź 2008, 22:24
marmarc,

Ja też podejrzewam u siebie osobowość unikającą/lękliwą dużo na ten temat czytałam.
Generalnie da się z tym żyć...
Ja skończyłam studia i jakoś daję radę w pracy, choć miewam bardzo trudne okresy kiedy lęki paraliżują moje życie do tego stopnia, że popadam w rozpacz i depresję....
Skoro poruszamy już ten temat, zastanawiam się czy wszystkie osoby majace osobowość unikajacą mają nerwicę czy moga ją nabyć lub nienabywać nigdy. No bo przecież nam o niebo trudniej znosićnerwice niż przeciętnej zdrowej osobie...
Ja od wielu lat bardzo boję się że popadnę w zaburzenie psychotyczne. Gdzieś czytałam, że osoby nieśmiałe, które mają bogatszy świat wewnętrzny niż ten zewnętrzny łatwiej popadaja w chocorby na tle psychotycznym. Strasznie się tego obawiam :(
Jeśli nawet nie da się z tego wyjść, to i tak warto podejmować jakieś kroki, zeby chociaż żyło się łatwiej. Nawet mała poprawa bardzo cieszy i pozytywnie mnie motywuje do życia.

---- EDIT ----

Naprawde nikt z Was nie cierpi na klasyczne migreny? Takie z zaburzeniami, widzenia, mowy i drętiwniem języka czy kończyn?
Ja musialam się zwolnić dziś do domu, bo dostałąm z ranu ataku. Wiem, że dziewczyny z działu będą wieszać nademną psy. Mam nadzieje że mnie nie wywalą, bo z czegoś trzeba żyć...
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Fobia społeczna

przez monis222 08 paź 2008, 07:15
cd. Masz prawo czuć się źle, a w chorobie poszukać komfortu przeżywania tego złego samopoczucia. Oj, mogłabym pisać i pisać... :))) Trzymaj się i wszyscy fobicy również!

---- EDIT ----

oj, napisałam długi post i część mi gdzieś uciekła. Został ,,cd" :/ No trudno, nie mam czasu, żeby go powielać. Napiszę tylko, że też mam migrenowe bóle głowy, ale jakoś nie utożsamiałam ich z fobią. Łykałam sobie aspirynkę przeciwko migrenom i dziwiłam się, że nie pomaga. Może przebieg nie jest taki jak opisujesz Mahadevi, ale na pewno utrudnia mi funkcjonowanie. Pisałam też, żebyś nie przejmowała się opiniami koleżanek z pracy. Tak to już z nimi jest, że zawsze krzywo patrzą, dopóki którejś też nie dopadnie choroba czy jakaś przypadłość :/ Ja ze swojej pracy musiałam zrezygnować, bo nie dawałam rady psychicznie. Była strasznie stresująca i wiem, że pogłębiała mój stan. Nie potrafiłam jednak powiedzieć głośno, że zostałam zarzucona obowiązkami, którym nie jestem w stanie podołać. Wolałam zrezygnować niż walczyć :( Najgorsze co możesz zrobić, gdy masz migrenę, to rozmyślać o pracy i o koleżankach. Uwierz- poczujesz się jeszcze gorzej. Masz prawo! (i tu c.d.) ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 21:52

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez Victorek 08 paź 2008, 19:15
Ja też uważam że tego rodzaju fobii nie można się tak po prostu wyzbyć... że to gdzieś jest tak u nas w środku zakorzenione, i za każdym razem w sytuacjach dla nas trudnych można po prostu z tym walczyć, żeby po prostu dać radę, żeby nie zrezygnować i przestać się przejmować co inni pomyślą zobaczą. U mnie zawsze trzęsły mi się ręce w urzędzie, w szkole przy tablicy (już w podstawówce), nawet jak do stołu dla kogoś niosłem herbatę, nigdy nie zabieram głosu w nowym towarzystwie, a jak mam gdzieś wejść np o pracę i o coś zapytać, to bardzo często zawracam spod drzwi, tak samo jest np w większym sklepie, chodzić i oglądać mogę ale o coś się spytać cos wybrać to koszmar! mam 24 lata i nieraz próbowałem się przełamywać i niestety ta psychiczna blokada jest strasznie silna.
Mahadevi słówko mam do ciebie bo napisałaś że się obawiasz że zachorujesz na jakieś zaburzenie psychotyczne, ja również o tym czytałem i też się tego boję tym bardziej że cierpie od roku na silną nerwice i cholerną depersonalizację. Ale myślę że już nic gorszego nam się nie trafi:) pozdrawiam wszystkich
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Fobia społeczna

przez nariko19 08 paź 2008, 19:52
witam na fobie społeczną choruje juz od trzech lat. Przed chorobą byłem normalnym chłopakiem wesołym ,towarzyskim do czasu az mnie to dopadło. Teras mam 20 lat potwornie boje sie ludzkich spojrzen no i jest nie ciekawie. Ogulnie omijam ludzi, miastem chodze mało uczeszczanymi uliczkami kryje sie jak kret . Stres otczuwam na okrągło nawet teras gdy to pisze rodzice zaczeli zauwazac u mnie siwe włosy. Pracuje w elektrowni wypisuje umowy do nowych liczników. Na sali oprucz mnie jest jeszcze 30 osub dobrze ze stanowiska poodgradzane sa płytami moge sie schowac i zając pracą. Rzycie z fobia jest potworną męczarnią kturej nie widac konca. Przy takiej fobii jaka mnie spotkała depresja przyszła szypciutko no oczywiscie jeszcze mnie dobiła. No i powieccie mi po h.j natki otrzczepieniec jak ja chodzi po tym świecie, meczy siebie i innych czy jest w tym jakis cel
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:53

Re: Fobia społeczna

Avatar użytkownika
przez gabriel 08 paź 2008, 20:05
Ty człowieku nie przejmuj się innymi bo żyjesz dla siebie. Każda żywa istota na tym cholernym świecie walczy o przetrwanie. Naturalnym jest że chcemy żyć pomimo ogromnego stresu, który towarzyszy nam kiedy tylko otwieramy oczy i trwa aż do wieczora. Fobia społeczna to na prawdę poważna sprawa i jest cholernie ciężko z nią walczyć ale co nam pozostało. Pozwolić by nas zakopali?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Fobia społeczna

przez nariko19 08 paź 2008, 20:21
dzieki gabriel za słowa otuchy ale to nie jest wina ludzi tylko moja bo to musi siedziec we mnie. za tydzien mam spotkanie u psychologa w wawie mam nadzieje ze przepisze mi jakies silne leki na uspokojenie no i modle sie zebym nie wykorkował przed gabinetem. A jesli chodzi o pozwolenie na zakopanie, dobry pomysł pisze sie na to
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:53

Re: Fobia społeczna

przez monis222 08 paź 2008, 20:58
nariko19
smutny ten Twój post, jak większości, którzy opowiadają co na codzień przeżywają. A powiedz Ty mi, czy o Twoim problemie wiedzą Twoi najbliżsi, osoby którym ufasz? Uwierz w ludzi i poszukaj wsparcia a na pewno je otrzymasz. Wiem, że tego, co nas dręczy, często się wstydzimy. Zdarza się, że nawet nasze rodziny o tym nie wiedzą. Ja odważyłam się opowiedzieć o mojej fobii mężowi po wielu, wielu miesiącach. Nie wiedział nawet, że chodzę na psychoterapię. I jakże się zdziwiłam jego reakcją. Teraz żyje mi się dużo lżej, wiedząc, że moi nabliżsi wspierają mnie i są przy mnie. Rozumieją moje reakcje a dzięki temu, czuję się dużo lepiej, bo już nie muszę udawać, że jestem doskonała i radzę sobie ze wszystkim. Polecam. Szukajmy pomocy, nie wstydźmy się tego. To takie moje małe przesłanie :))
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 21:52

Re: Fobia społeczna

przez marmarc 09 paź 2008, 20:53
nariko,
z tego co piszesz wynika, że fobia czy nasilenie objawów przyszło w okresie dużych zmian (a więc pewnie i stresów) w Twoim zyciu - koniec szkoły - szukanie pracy - znalezienie pracy. To Ci daje duże szanse na to, że z powrotem staniesz się taki jak dawniej. Tylko masz z całych sił próbować zacząć znów żyć. Najgorzej kiedy zaczynamy słuchać naszych lęków, i tak z dnia na dzień jest coraz gorzej - lęki są coraz silniejsze, a my coraz słabsi. Wiem to po sobie.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do