Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 lip 2012, 12:55
Kiya napisał(a):Znów nie mogę wyjść z pokoju.

idź na plażę piękna pogoda i wiaterek trochę chłodzi może jacyś fajni faceci do pooglądania będą ;) bo od soboty już deszcze zapowiadają. Wcześniej mówiłaś że czasu nie miałaś w tamtej pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 lip 2012, 12:59
carlosbueno, też przeszło mi to przez myśl... Ale nie mam siły :-|
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 lip 2012, 13:08
ja sam nie chodzę na ta plaże za często, byłem parę razy przejazdem jak rowerem jechałem ale na krótko pooglądać bardziej towary :mrgreen: , samemu mi się nie chce.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 lip 2012, 13:53
carlosbueno, zebrałam w sobie siły, już chciałam zacząć się ubierać, gdy przypomniało mi się, że przecież i tak nie mogę... :-| Bez sensu jest to życie... :-|
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez devnull 26 lip 2012, 16:26
Przez wiele lat miałem fobię społeczną, aktualnie mam nietypową fobię, z resztą to raczej nie fobia tylko skrzywienie osobowości, po prostu unikam ludzi, by nie powiedzieć dzieńdobry to omijam człowieka, nie chcę z nikim gadać, wszystkich przepędzam, w telefonie, na GG na FB wszystkich niemal pobanowałem, to taki bunt przeciwko wszystkim a najbardziej przeciwko sobie (autodestrukcja), bym został sam i cierpiał jeszcze bardziej, nie potrafię znaleźć prawdziwego zrozumienia - bo jestem za mądry, a gdy ktoś mnie wkurwi podczas rozmowy to jest tylko gorzej, bo mam ochotę go zabić a nie mogę :/ ludzie mnie męczą bo muszę udawać przy nich normalnego, dlatego też chciałbym się zamknąć na oddziale by tam odnaleźć parę osób - ale to ryzyko, to nie hotel czy agencja towarzyska i moge trafic na ludzi z ktorymi nie ma kontaktu i bede tak samo samotny jak i w domu.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez diatas 27 lip 2012, 07:18
zaqzax-3 napisał(a):po prostu unikam ludzi, by nie powiedzieć dzieńdobry to omijam człowieka, nie chcę z nikim gadać

mam tak samo, ale to w świecie rzeczywistym, w wirtualnym czasami mi się chce pogadać z kimś, przestałem się bać..? ....:)
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Fobia społeczna!

przez lorentzpwp 28 lip 2012, 15:04
Witam. W sumie to nie wiem czy dobrze trafiłem na takie forum. Otóż mam 18 lat i moja nerwica że to tak w ogole można nazwać , zaczęła się gdzies z 5 lat temu .
Okres dorastania etc. Miałem paraliżujące lęki przed wyjściem do grupy, spotkaniem z dziewczyną , moje ciało drżało a ja przeżywając to czułem ogromny wstyd.
Napięcie mięśni szkieletowych , bóle głowy etc. towarzyszyły mi niemal codziennie. Bałem się już nawet wychodzić z domu. Nie radziłem sobie z tym , chciałem zniknąć i odczuwałem ból istnienia. Jako małolat , sięgnołem po alkohol i piłem przed niemal kazdym wyjściem z domu. Moi rodzice używali bezodiazepin takich jak Xanax - alprazolam , Relanium - diazepam , Estazolam ( stikte nasenny). Po pewnym czasie , Odkryłem że tak powiem te leki w domu i ordynując je sobie samemu brałem rolke ( relanium) garściami , odczuwałem ulgę, myślałem , że cały moj potencjał , i inteligencje moge wykorzystać będąc pod wpływem benzo , acz nie zdając sobie sprawy jako jescze nieoczytany dzieciak o wzroscie tolerancji na powyższe substancjie. Pomijając jednak aspekt uzależnienia od pozniej juz Clonazepamu ktory działał jak panaceum na moje lęki społeczne etc. Zacząłem poprostu nadużywać a wręcz ćpać benzodiazepiny. Po wielu doświadczeniach nie tylko w tej kategorii narkotyków jakimi są same leki działające na receptory GABA podobnie jak alkohol ,zadałem sobie pytanie, czy jest jeszcze dla mnie jakieś wyjście z benzo , jakieś substytuty? Czy jestem już skończonym benzodiazepiniarzem z jakimis lękami których nikt nie rozumie hm ? Otóż sam juz nie wiem , pisze do Was ludzie , bo znalazłem sie w takiej sytacji ,że zaliczyłem juz 3 detoxy od klonow i w ogole benzo i alkoholu , nie mam głodów ani skrętów do tego ,jestem juz czysty ponad 3 miechy , a lęki ? No właśnie lęki są nadal może nie o takim stężeniu ale są i najgorsze jest to , że probowałęm brać juz mase leków antydepresyjnych z grupy SSRI i inhibitorow , natomiast to wszysto to jakies scierwo , które tak naprawde unicestwia libido i nie ''wyleczy'' lęków ani ran.
Przynajmniej u mnie to tak wyglądało , przedemną klasa maturalna a ja zastanawiam się co ze sobą zrobić , lekarzom nie ufam i nie mam zamiaru do nich jezdzic bo dosyc się juz nafaszerowałem lekami i /cenzura/ takie leczenie , dla mnie leki antydepresyjne , stabilizatory nastroju czy inne wyciszacze nie istnieją , istnieją tylko benzodiazepiny ktore naprawde działają , szkoda tylko że tak łatwo się w to wpierdolić , a trudno wyjść . Siedze po uszy w klimatach muzyki blues rock - jimi hendrix , led zeppeli , deep purple , dżem etc. i to mnie chyba ratuje , a czasami dobija. Doświadczeniem jakimś tam mogę się podzielić . Ale ku przestrodze innnym a zwłaszcza tym którzy mają jakieś podłoże lęków , fobii , niewyjasnionych strachów i ataków paniki , nie warto brać benzo. Pozdrawiam rock on !!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 lip 2012, 14:41

Fobia społeczna!

przez marcol13 29 lip 2012, 21:34
lorentzpwp,

Nie jesteś sam,choć ja benzo i innych gówien nie brałem.TYlko Anafranil.

Nienawidzę ludzi.To już chyba obsesja.Nie wychodzę z domu,właśnie przez ludzi.Te spojrzenia,żenujące śmiechy.Przez nich wpadłem w tą pieprzoną nerwicę.Gdy mam gdzieś wyjść czuję wielki stres.Wychodzę tylko wczesnym rankiem do sklepu,bo jest mało tego gówna.Dla mnie ludzie to ścierwo,poniżają,wyzywają,wywyższają się,wyśmiewają.Jestem bardzo słaby psychicznie,nigdy nie byłem na żadnej imprezie a mam 18 lat.Nie mam pier****ych przyjaciół.Bo przyjaźń nie istnieje,tak samo jak miłość.Nie biorę żadnych leków,ani prochów.Gdybym wiedział że to mnie wyleczy to bym się skusił.Ale nie bd rasował mózgu chemią.Siedzę na kompie całymi dniami,słucham muzy,oglądam filmy.Jak na razie nie widzę światła w tunelu...
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 29 lip 2012, 23:41
Chyba ja u siebie dostrzegam początki tego, bo wywaliłem całą prawie zawartość moje FB, wszystkie wpisy, zostało tylko jedno foto. W zasadzie nikt nie zauważył więc ciul z nimi ;)
A połowe ludzi na ulicach to bym powystrzelał ale to inna bajka, to chyba normalne jest , no nie? :twisted:
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Fobia społeczna!

przez what_a_feeling 30 lip 2012, 13:51
Ja tak samo nie lubię ludzi. Idę, to się gapią na mnie jak na jakieś dziwadło, albo wodzą wzrokiem za mną i się uśmiechają :evil: Przecież ani nie ubieram się głupio ani nie wyglądam głupio więc o co im chodzi. A najbardziej denerwują mnie sytuacje, gdzie idą jakieś ździry i nagle się śmieją bez powodu na cały głos koło mnie. :evil:
F20.0
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
28 maja 2012, 07:50
Lokalizacja
Wrocław

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 30 lip 2012, 14:45
what_a_feeling, dobrze wiesz, że to nie objaw fobii społecznej...
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez diatas 30 lip 2012, 18:10
Fleure_De_Violette napisał(a):what_a_feeling, dobrze wiesz, że to nie objaw fobii społecznej...


a niby czego?
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 30 lip 2012, 19:55
diatas, w przypadku what_a_feeling prawdopodobnie F20.0 ;) ;)
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez harpoonek 31 lip 2012, 18:10
Nie strasz, Fleure_De_Violette...
Ja mam dokładnie tak, jak pisze what_a_feeling. Głównie przez takie myśli coraz rzadziej ruszam się z domu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2012, 19:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 26 gości

Przeskocz do