Choroby fizyczne a nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez Misiunia 03 lip 2010, 13:01
Joaśka napisał(a):A mi się teraz poprawiły trochę wyniki i śmiem twierdzić, że to po tych algach! :yeah: :mrgreen: Mianowicie poziom ferrytyny leciutko wzrósł (a byłam świeżo po okresie!) - łykam spirulinę, wzrosły też troszeczkę hormony tarczycy - łykam Kelp. :D Więc będę dalej łykać. :D


Też sobie kupiłam spirulinę i zaczynam łykac od dzisiaj :D
Joaśka,a jak długo już łykasz te algi?Chodzi mi o to po jakim czasie powinnam zrobic ponowne badania na poziom ferrytyny,żeby mogła nastapic ewentualna poprawa.

Zachmurami napisał(a):Joaśka, Misiunia, a jak Wasze żołądki?
Czy coś Wam pomaga na refluks?


Zachmurami u mnie jeżeli coś pomaga to dopiero po dośc długim czasie-zazwyczaj po kilku tygodniach.
Jeśli czuję,że coś zaczyna się dziac to zaczynam brac coś na refluks (teraz biorę pantoprazol,czyli CONTROLOC,lub tańszą wersję NOLPAZĘ.Wczesniej brałam lansoprazol).Jeśli objawy są bardzo silne to łykam tabletki 2 x dziennie,ale z reguły wystarczy mi 1 x dziennie rano i tak przez 2 miesiące(nawet jesli wczesniej jest poprawa to kończę kurację)
Jak do tego dochodzą problemy ze strony jelit (wzdęcia,bulgoty,uczucie "obcego",który mi się tam przemieszcza,oraz co mam bardzo często-ból podbrzusza z prawej strony) to wtedy biorę Duspatalin Retard.No i oczywiście do tego odpowiednia dieta,jedzenie małych porcji-ale częściej,oraz staram się nie jeśc 2.5 godziny przed snem.
Na noc zawsze piję melisę-trochę uspokaja żołądek.
Jeśli stosuję sie do tego wszystkiego to po jakimś czasie jest poprawa,ale co z tego jeśli predzej czy pózniej znowu wszystko wraca:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Joaśka 03 lip 2010, 13:37
Misiuniu, ja łykam spirulinę i kelp już kilka tygodni, chyba miesiąc. Najlepiej zrobić badania przynajmniej jakieś 2 miesiące po rozpoczęciu ich stosowania, ale ja musiałam zrobić wcześniej inne badania krwi, więc zrobiłam przy okazji i te za jednym pobraniem.

Zachmurami, co do żołądka – jeśli trzymam dietę, tzn. unikam glutenu, mleka, cukru oraz jakichkolwiek przetworzonych produktów (np. kupionych wędlin, pasztetów, ryb z puszki, sztucznych sosów, zup, ketchupu itd.) to jest zupełnie ok. Gdy się złamię i zjem coś z drożdżami, z białej mąki, wypiję kupiony sok lub napój, trochę słodkiego mleka – mam zgagę, wzdęcia, często zaparcia, no i biały nalot na języku. Najgorzej jest u mnie, gdy zjem jakieś produkty z białej mąki, mam wtedy straszną zgagę. A, i jeszcze nie mogę jeść wieprzowiny, zgaga i uczucie ciężkości, dyspepsja jest koszmarna. A pozostałe rodzaje mięsa mogę jeść. ;) Tak więc przynajmniej u mnie dieta to podstawa.
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do