Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez NutShell 24 kwi 2009, 22:26
Hmmm, ja często mam tak, że przez chwilkę widzę jakoś tak inaczej, nie potrafię tego dokładnie określić, ale mam zwiechę przez kilka sekund i widzę jakby trochę inny obraz, czasem nieco bardziej "zarysowane" to, co jest blisko i bardziej wyraźne, ale tylko troszkę... Często wtedy zaczynam czuć lęk, bo czuję, że coś jest nie tak i boję się ataku, często też mam wtedy właśnie jakiś atak... Czy to jest to co w temacie?
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 24 kwi 2009, 23:03
Chyba tak bo my to w miarę różnie odbieramy.. :P Co człowiek to i objaw.
Mnie najbardziej przeraża fakt, że wszystko to się stało jak zajarałem ostatni raz maryśki.. Ten ostatni raz był wyjątkowy niż te inne, już chyba silna DD złapała mnie podczas fazy, a maryśka pogłębia stany czyli teraz chyba wiem dlaczego miałem taki totalny rozp***** w bani. Taka rzeczywistość jaką odczuwałem była nie do opisania. Kolegom mówiłem, że to był inny wymiar i dziury w czasoprzestrzeni... I tak trzyma niedługo rok cały, ech :/.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 25 kwi 2009, 12:40
Witam wszystkich :)
Rebegat gratuluję powracania do swiata :) oby tak dalej i oby już było tylko lepiej :)
Ten stan to ogólnie trudno oipisac i co najlepsze to jest to nie regularny stan czyli raz widzimy jakoś inaczej, innym razem w głowie jest dziwnie, to znowu nierealnie i po prostu różniście, carlos najgorszy to właśnie ten chaos w bańce, wszystko wokoło jest namalowane, dziwne, inny wymiar... ale to brzmi :)
A czy wy macie problemy ze słuchem? mnie ostatnio zatykają się uszy i odczuwam lęk za chwile mi piszczy, albo dzwoni, albo głosy wokoło są obce, mój głos, głos mamy, dziewczyny, dźwięki z telewizora, wszystko jakbym głosniej słyszał, doświadczacie czegoś podobnego??
pozdrawiam wszystkich
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 25 kwi 2009, 14:46
Victorek No właśnie tak z tym piskiem to ma kozlatko. Pisze o tych szumach/piskach już od pewnego czasu. Najbardziej rozdzierające mnie uczucie to jest ten lęk i inny świat jak się wychodzi z domu.. Takie uczucie pustki totalnej:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 25 kwi 2009, 15:01
tak to bardzo rozne odczucia, czasem wiem ze mam przytkane uszy, ze dziwnie odbieram dzwieki, albo swoje cialo...
a czasem nie wiem co jest nie tak wiem tylko, ze czuje sie DZIWNIE!!!podobno to tylko lęk.
acha, zawsze mam problem z patrzeniem tzn.czuje jakbym nie mogla skupic wzroku, obrazy rozmywaja mi sie, "nie widze siebie" kiedy patrze w lustro (to jest zabawne bo zastanawiam sie czasem jaka moze byc reakcja zdrowego czlowieka kiedy powiedzialabym mu ze nie widze sie w lustrze...a wzrok mam ok, stwierdzone przez okuliste) tak samo mam kiedy rozmawiam z kims i patrze mu w twarz, wogole kiedy patrze na kogos.pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Estel86 25 kwi 2009, 15:03
Ja zawsze tak mam przy ataku na dworze, często też w pomieszczeniu... Zawsze mówiłam, że to jak jakby było się we śnie, pojawia się wtedy silny lęk, to jakby odrealnienie rzeczywistości. Nieprzyjemne uczucie :(
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 25 kwi 2009, 15:46
Victorek dokładnie tak jak Carlos napisał ja mam szum, takie buczenie cały czas raz mocniej raz silniej, a do tego to co opisałeś jakby cisnienie w uszach, zatkane uszy i właśnie pisk który pochwili zanika, lub tylko sam pisk sie pojawia, carlos ja juz sam tez nie wiem jak to wszystko opisać co odczówam te poczucia dziwnosci innosci nierealnosci, wyobcowania itp.i lęk cholerny lęk a najbardziej mi ostatnio doskiera chyba ta depersonalizacja nie czuje sie soba jakby ja to nie ja, prawie cały czas tak mam i poczucie takiej jakby nieobecnosci nie wiem jak to opisać jak bym był ale mnie nie było porabane uczucie a to szystko znowu poteguje lęk i tak wkółko ale staram sie jakoś nie mysleć o tym jakoś funkcjonowć ale jest bardzo cieżko, a przez to wszystko znowu zaczołem wiecej fajek jarać ahh szkoda gadać trzymajcie sie jakoś.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 25 kwi 2009, 17:26
Tak pytałem o ten głos bo ostatnio coraz częściej to mam, niby nic wielkiego ale jak się nasila to bardzo uprzykrza codzienność i upiększa codzienne dd :) Ogólnie nie przejmowałem się tą obcością głosu dopóki nie miałem tego na długo tylko podczas ataków a teraz prawie cały czas, do tego to przetykanie i buczenie w uszach.
Kurcze chciałbym się naprawdę porządnie wkurzyć na tą swoją chorobę, to krok do wyzdrowienia, niby mam jej dosyć ale bardziej zły jestem na siebie, na swoją bezradność wobec tego, a chciałbym tą złość przełożyć na walkę z tym dziadostwem.
Secretgirl co do nie widzenia się w lustrze to spytałem kiedyś mame co o tym sądzi, ona też na nerwice chorowała pół życia ale bez dd to popatrzyła na mnie i mówi z uśmiechem to niemożliwe, to głupie :)
Ech...:)
Też mam to że nie moge skupić wzroku w jednym punkcie, bo jakoś dziwnie wzrok jakby mi drżał a jak dłużej popatrze to nierealne się wydaje wszystko.
Wiem że ta cała derealka i zdrowym sie przydarza, że jest to normalka, ale bez nerwicy skłonnośc do dysocjacji można przezyć, bo tego się prawie nie zauważa, ni epowoduje to lęku, paniki a u nas....PRZERAŻENIE i męka
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 25 kwi 2009, 20:26
No masakra jest z tym całym dd. Ja to już zaczynam wierzyć, że tego dd nie ma tylko my sobie normalną rzeczywistość z tym utożsamiliśmy i żyjemy we własnym urojeniu. Ale spokojnie, to tylko hipoteza hehe. Najgorzej , że to boli przez cały czas i żyć nie daje. Ja dziś nawet z dyskoteki zrezygnowałem, bo jak sobie pomyślalem, że będę w tłumie święcacych świateł i głośnej muzyki, i jeszcze wezmę swoje tabletki na noc ( lub i nie ) ,to mnie tak zmuli, że do domu nie trafię :(. W ogóle bać się wszystkiego, nawet oczy zamknąć bo wtedy jakieś obrazy się wkręcają.. Masakra. Ale będę miał kiedyś przeżycie do opowiadania hehe. W sumie to już mam, tylko jeszcze trwa :(.

Trzymajcie się DEDEowcy :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szymek30 25 kwi 2009, 20:39
No mnie ta szyba z przed oczu już znika pomału, ale dalej d/d występuje i to prawie przez cały dzień :( , już sam nie wiem czy tak już zostanie czy pomału zacznie znikać ta cholerna obcość siebie i całego otoczenia. Trzeba walczyć dalej, do upadłego, niech ta nerwica się wreszcie skończy raz na zawsze :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 mar 2009, 10:01
Lokalizacja
śląskie

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lucjan01 25 kwi 2009, 22:05
szukajcie jakis pasji, unikajcie alkoholu, zlikwidujcie go o ile jest to mozliwe, najlepiej kazda forme uzaleznienia, bez wzgledu na rodzaj. sport, odpoczynek, muzyka, sex, sen. jest wiele czynnikow, dazcie moi drodzy do rownowagi. pozdrawiam wszystkich derealowcow,szacun za opor jaki stawiacie swiatu. odmulenie juz do was sie zbliza...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martinez76 26 kwi 2009, 02:45
Victorek napisał(a):Tak pytałem o ten głos bo ostatnio coraz częściej to mam, niby nic wielkiego ale jak się nasila to bardzo uprzykrza codzienność i upiększa codzienne dd :) .................
Wiem że ta cała derealka i zdrowym sie przydarza, że jest to normalka, ale bez nerwicy skłonnośc do dysocjacji można przezyć, bo tego się prawie nie zauważa, ni epowoduje to lęku, paniki a u nas....PRZERAŻENIE i męka


Problemem nie jest samo D-D, ale oczywiście fakt, że jest to często albo początek ataku paniki, albo dłuższego okresu bardzo złego samopoczucia. Jako weteran nerwicowy (od ok. 22 lat) mogę Ciebie zapewnić, że jest to do zwalczenia, szczególnie jesli nerwicę lekową masz od niedawna i bierzesz leki. Problemem nie jest jednak samo zwalczenie D-D ( i innych obajawow), ale nie popełnienie błedów i nie zlekceważenie zagrożenia podczas okresu pozornie dobrego samopoczucia. No ale to już temat na inną dysusję, a w zasadzie elaborat. :D
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 26 kwi 2009, 21:44
Wlasnie moje ataki czesto zaczynaja sie derealizacja, uczuciem tak jakbym dopiero sie obudził, a pozniej juz panika itp.
Radze sobie z tym tak ze jak mam uczucie ze mi sie to sni (np gdzies na polu) to ukladam rece tak jakbym chcial leciec i machne nimi. Jesli sie nie oderwe od ziemi to znaczy ze nie spie ;d
Oczywiscie radze tak robic jak nikogo w poblizu nie ma zeby sobie czegos nie pomysleli. A jak np w domu juz zamykam oczy i w pewnym momencie nie wiem czy to jawa czy wyobraznia, wystarczy ze poruszam rekami i odrywam sie od ziemi, wtedy wiadomo ze to wyobraznia.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 kwi 2009, 19:06
Ale mnie trzyma już parę dni derealka...brrr niech to juz minie chociaż trochę.
Pytanie mam do was czy macie zaburzenia widzenia ale takie że wszystko dookoła jest strasznie wyraźne tak wyraźne że aż budzi lek?
wszystkie kolory jaskrawe a cały obraz jak namalowany? czy ja juz po prostu fiksuję? :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do