Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 11 paź 2010, 14:56
co u Was wszystkich słychać?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Misiek_NL 12 paź 2010, 21:41
Ja dziś nie zdałem... :( Ale może następnym razem się uda...
Misiek_NL
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 14 paź 2010, 15:15
Misiek_NL napisał(a):Ja dziś nie zdałem... :( Ale może następnym razem się uda...


MISIEK nie załamuj się .Napewno następnym raz będzie lepszy.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Matias89 16 lis 2010, 11:04
Ja kurs na prawko skończyłem ponad dwa lata temu. Instruktorzy (poza jednym, który się na mnie wyżywał) mówili że jezdzę dobrze, i że spokojnie zdam. Ja sam lubiłem prowadzić samochód. Pierwszy egzamin koniec września 2008, wjechałem w pachołek, centralnie po prostu za pózno skręcałem. Drugi egzamin gdzieś z początkiem grudnia 2008 i zahaczam lusterkiem o pachołek na łuku, trzeci raz styczeń 2009 sytuacja powtarza się po raz kolejny pieprznąłem w pachołek. Załamałem się totalnie i od tamtego momentu nawet nie myślę już o robieniu prawka, koledzy śmiali się że jak można oblać 3 razy na łuku i mówili że jak łuk oblewam to znaczy że nie jezdzę dobrze. A ja mimo wszystko czułem się za kierownicą dobrze, ale na łuku nie wytrzymuję ciśnienia. Chyba nikt mi nie wierzy że gdy bylem na łuku z instruktorem wychodziło mi prawie za każdym razem, nawet jak byłem ze swoim tatą na łuku to mimo że było to inne auto to wszystko szło elegancko.

W każdym razie ja się poddałem... Przynajmniej na razie, może jeszcze kiedyś spróbuję, ale pewnie nie w najbliższym czasie.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
10 paź 2010, 18:03

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez joakar4 16 lis 2010, 18:50
Według mnie nie ma co się poddawać ja zdałam za czwartym razem. Dwa razy oblałam na łuku - i to właśnie przez stres do tego dochodziła bardzo nieuprzejma i nieprofesjonalna postawa egzaminatora. Na mieście to już była moja wina bo wymusiłam. Ale najgorzej bałam się ostatniego razu bo na łuk, którego panicznie się bałam patrzył mój tata ale się udało. Proponuje umawiać się na egzamin w miare możliwości w sobotę rano (ja miałam na 7.30) bo nie ma samochodów na drodze :mrgreen: Pieszych też jest mało. Teraz kiedy wpędziłam się w hipochondrię dobrze mi się prowadzi tylko jak jadę z kimś bo wtedy sobie gadamy i się skupiam, a jak jadę sama albo jako pasażer, szczególnie poza miastem to jakoś tak zaraz myślę o moich węzłach chłonnych.

Kurcze powinnam się uczyć a nie pisać na forum :-|
Ostatnio edytowano 23 lis 2010, 14:13 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Zdublowany post.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 23 lis 2010, 14:12
Luciana! napisz czy teraz aktualnie jesteś na lekach i jakich.Prowadzisz auto? Jak zdawałaś na prawko to byłaś już na lekach?chodzisz do psychiatry?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 10 gru 2010, 12:33
Ja zwracam się z zapytaniem do wszystkich kierowców.Z jaką wadą wzroku chodzi mi o minusy można zdobywać prawko?
Mam kuzynkę która ma -8 i bardzo chciałaby zrobić prawko które jest jej również potrzebne.
Czy są tu na forum kierowcy z wadami wzroku / ile dioprii?/ Czy ktoś wie jak to wygląda?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez tynka92 10 gru 2010, 14:43
kasia081, myśle, że wada wzroku musiałaby wynosić z minus kilkanaście dioptrii, żeby nie można było zdawać na prawko. Znam ludzi, którzy mają -9, -5 i jeżdżą. Od czego w końcu są okulary lub soczewki :D
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez joakar4 11 gru 2010, 22:50
jak ja byłam na badaniu przed prawkiem, a wadę miałam ok -2. To lekarz powiedział mi z łaską "a dam pani możliwość jazdy bez ograniczeń". Więc to od lekarza zależy.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 14 gru 2010, 19:37
joakar4 napisał(a):jak ja byłam na badaniu przed prawkiem, a wadę miałam ok -2. To lekarz powiedział mi z łaską "a dam pani możliwość jazdy bez ograniczeń". Więc to od lekarza zależy.


kiedy byłaś na tym badaniu dawno?
no skoro na około -2 dal bez ograniczeń to chyba można bo chyba trzymał się jakiś przepisów i chodzi mi właśnie o to do ilu diprii - można starać się o prawko.

kierowcy okularnicy odezwijcie się!
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez coksinelka 14 gru 2010, 19:44
ja noszę okulary (-2 na oba oczy) i jeżdżę :D . a mój stan zdrowia psychicznego w ogóle mi w tym nie przeszkadza :mrgreen: . był czas, że jazda samochodem byłą dla mnie wielkim stresem. teraz jeżdżę zupełnie sama (a kiedyś najlepiej się czułam jak ktos siedział z boku) i naprawdę jestem dumna z moich postępów. :brawo: dla mnie! a co tam, jak sama siebie nie pochwalę to nikt mnie nie pochwali :P ;)
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez joakar4 14 gru 2010, 19:50
Na prawko zdawałam 4 lata temu. Ale mój kuzyn ma -7 i jeździ bez problemu, przecież od tego są okulary, soczewki. Aaa i mój wzrok badał psychiatra, więc wg mnie za dużego pojęcia to on w tym względzie nie miał :D

znalazłam coś takiego :D
http://www.psychotestykierowcow.pl/wada ... rawo-jazdy
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 15 gru 2010, 16:20
joakar4 napisał(a):Na prawko zdawałam 4 lata temu. Ale mój kuzyn ma -7 i jeździ bez problemu, przecież od tego są okulary, soczewki. Aaa i mój wzrok badał psychiatra, więc wg mnie za dużego pojęcia to on w tym względzie nie miał :D

znalazłam coś takiego :D
http://www.psychotestykierowcow.pl/wada ... rawo-jazdy

Dzięki za podrzucenie stronki.Ciekawa ale w tym nie rozumiem dlaczego widzenie zmierzchowe i na olśnienie bada psycholog? Może ktoś wie na czym takie badanie polega?

A jeszcze do joakar4 a twój kuzyn to od dawna ma prawko? miał jakieśspecjalne badania np.to widzenie zmierzchowe i na olśnienie?

[Dodane po edycji:]

a i jeszcze jedno jak właśnie z jazdą u niego po ciemku?

[Dodane po edycji:]

coksinelka a zażywasz aktualnie leki?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2010, 10:24
kasia081, te badania u psychologa są tylko dla kierowców zawodowych - nie musisz w to wnikać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do