Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez rudaa1988 22 cze 2014, 20:56
Hej Dziewczyny
Ja znowu mam swoje napady, jednak nie o mnie chodzi a o mojego syna :/ Ciągle mam wrażenie, że jest mu niedobrze, uważam na to co je w dzień, ciągle mam obawę, że może z jakiegoś powodu zwracać :( A jutro jeszcze jadę z synem do lekarza, który jest o 40km od naszej miejscowości. Syn ma okropną chorobę lokomocyjną i od dziś rana panikuję jak to będzie (ma 3 lata a dostępne środki na tę chorobę mu nie pomagają). Zaopatrzyłam się już w tabletki uspakajające Relomax forte, tylko ciekawe czy coś podziałają. Ale i tak ogarnia mnie okropna panika :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 maja 2014, 22:07

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Xandra 22 cze 2014, 21:22
poranna napisał(a):Ja jak powiedzialam mojemu psychiatrze ze boje sie wymiotowac to sie usmiechnal tak jak by chcial mi powiedziec "czego tu sie bac"


A no to już zależy, na jakiego człowieka się trafi...
fata viam invenient
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
20 lut 2014, 22:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 30 cze 2014, 00:09
Witam :)

jestem juz po tygodniu w pracy. Jest okropny mlyn, po 12 - 14 h od 6 rano. Pare razy mialam momenty ze chcialam juz wyjsc na zewnatrz, ale staram sie o tym nie myslec. Ogolnie czuje sie dobrze ale rano jak ide do pracy mam te mysli czy dam rade, jak to dzisiaj bedzie itp. Raz jak wrocilam do domu zobaczylam ze w szklance w ktorej mam przygotowane leki na rano sa dwie tabletki i zglupialam bo nie pamietamalm czy wzielam rano i wrzucialm nastepne czy zapomnialam lyknac... wiec zdecydowalam ze wezme. Balam sie co bedzie jezeli zazylam podwojna dawne na szczescie nic mi nie bylo, no i skonczylam po 12 w pierwszy dzien pracy wiec od mojej stalej pory - 6 rano - nie minelo tak duzo czasu.
Na razie czuje sie na silach zeby pracowac ale obawiam sie ze dlugo nie wytrzymam w takim tempie i jeszcze ta atmosfera w pracy, ciagle klotnie, poganianie itd. Boje sie ze skonczy sie to tak jak w zeszlym roku kiedy tyle pracowalam i wtedy zaczely sie moje problemy z lękami o wymiotowwaniu, ze nie moge wyjsc kiedy chce na swieze powierze, ze nie moge sie napic i co bedzie jezeli zwymiotuje przy wszystkich. Pocieszam sie tym ze teraz wspomagaja mnie leki i moze do tego nie dojdzie ale zawsze sa te mysli co bedzie jesli... puki co panuje na lękami i paniką. Najgorszy jest moment kiedy rano wchodzimy wszyscy do pracy, jest ciasno duszno kiedy wszysyc razem sie przebieramy, nie ma czym oddychac... ale na hali jest bardzo niska temperatura i wentylacja ciagle pracuje wiec nawet ok ze tak na mnie wieje ciagle, gorzej by mi bylo w cieplym pomieszczeniu. No to chyba na tyle... a co tam u was slychac? :)

Pozdrawiam Was i czekam na jakies nowe posty.

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 30 cze 2014, 23:59
Uczę się na razie cały czas. W momentach zwątpienia będę sobie wyobrażała Ciebie na tej hali rybnej, to może dam radę ;) Podziwiam Cię, że masz siły w ogóle pracować, ale to pewnie dzięki lękom. Ja mam ciągłą huśtawkę nastrojów, lęki i wiecznie jestem zmęczona, a tak chciałabym normalnie żyć ...

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wytrwałości, a jak uznasz, że nie jest to warte Twego zdrowia, to rzuć w cholerę ;)

Arasha

-- 30 cze 2014, 23:20 --

oczywiście dzięki LEKOM, a nie ... lękom :D
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 11 lip 2014, 12:51
Witam, ja też mam problemy z emetofobią. Do tego dochodzi chyba agorafobia, ale to może mi się wydawać i być po prostu wynikiem tego pierwszego.

Jestem w szczęsliwym związku z chłopakiem, który mnie wspiera w tej ''przypadłości'' i wg mnie powinien dostać jakąś pokojową nagrodę Nobla albo co, bo gdy wpadam w panikę a potem następuje płacz, zazwyczaj mówię okropne rzeczy... Oczywiście o sobie, jaka to ja jestem głupia, że po co mu taka dziewczyna, że powinien mnie zamknąć w wariatkowie itp... A on cierpliwie wysłuchuje, potem tłumaczy wszystko i mnie uspokaja...

No w każdym razie... Cóż, to co u wszystkich... Boję się zwymiotować... Poza tym u mnie też jest coś takiego, że tak jakby boję się dużych przestrzeni... Od tego mnie mdli... Zresztą mdli mnie od wszystkiego, TYLKO jeżeli jestem poza domem. Jak jestem w domu wszystko jest w porządku, nic mi nie dolega, czuję się bezpiecznie, jem ile chcę, śpię ile chcę itp. Wystarczy że wyjdę z domu... Jak śpię gdzieś poza domem, np u chłopaka, nie przesypiam pierwszej nocy w ogóle. Potem śpię, ale głównie ze zmęczenia. Pierwszej nocy dostaję okropnych nerwów, nudności i wszystkiego jak leci. Przechodzi po czasie, jak sobie posiedzę, ale jak sie kładę to z powrotem... I tak całą noc. Dlatego boję się spać gdzie indziej, a tutaj wakacje i jutro jadę nad morze... Z chłopakiem, przyjaciółką i jej facetem... Okropnie się boję, co to będzie... Na drogę biorę aviomarin, ale potem? Jak będziemy chodzić, na plaży, w pokoju, w nocy... Wszędzie, czuję że będą nerwy... Wiem, nastawiam się, ale inaczej NIE POTRAFIĘ! Może macie jakieś sprawdzone sposoby, ćwiczenia które robicie w trakcie napadów paniki? :why: :why: :why:
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 11 lip 2014, 16:53
Witaj mggabijp

coż mogę Ci powiedzieć, mója walka (bo można tak to nazwać) z emetofobia zaczela sie stosunkowo niedawno, w porównaniu do innych forumowiczów, więc oni mają większe doświadczenie. Ale sama pół roku męczyłam się z wychodzeniem z domu. Nie wiem czy czytałaś moje wcześniejsze posty, ale wspomne tylko, że nie wychodziłam z domu bez kropli miętowych wody, zanim jeszcze wyszłam na zewnątrz już martwiłam się czy uda mi się zronic zakupy. O spokojnej podroży autem czy pociagiem nie było wogóle mowy. Oczywiscie udawalo mi się jeździć ale byla to istna udręka psychiczna dla mnie. Zanim sie uspokoiłam mijało trochę czasu, a kiedy udało mi się uspokoić myślałam tylko ile potrwa mój spokój i takie błedne koło...
Przeżyłam picie różnorakich ziół, łykanie doraźnych tabletek uspokajających, treningi relaksasyjne, próby wmawiania sobie, że nic mi nie jest po czym załamywanie się. W konsekwencji zamknełam się w domu na poł roku, a przecież tyle rzeczy mogłam wtedy zrobić... No nieważne.
Mogę napisać Ci żebyś się uspokoiła i wszystko będzie dobrze, ale przecież sama wiesz, że takie słowa pocieszaja na chwilę. Sama znasz siebie i wiesz czego możesz się spodziewać po swoich dotychczasowych przeżyciach. Pewnie będziesz czuła duży dyskomfort na tym wyjeździe, ale ważne, że próbujesz z tym żyć mimo ogromnego wysiłku.
Mnie osobiście pomogły leki od psychiatry, nie rozwiązaly wszystkich problemów bo musiałam zrezygnować z pracy z powodu dużej presji, z którą nie potrafię sobie jeszcze poradzić i nie wiem czy kiedykolwiek bede umiała, nie każdy przyzwyczaja się do trudnych warunków. Ale nie załamałam się z tego powodu, oczywiście miałam chwile refleksji, że co ja teraz zrobię, ale nie popadam w doły. Leki dużo mi pomagają, choć do dzisiaj bywa że robi mi się nidobrze wśród ludzi czy nawet w domu. Ale to szybko mija i sie tym nie przejmuje. Jak mam gdzieś jechać dalej czuję niepokój, ale tak jak napisalam szybko o tym wszystkim zapominam. Na dzień dzisiejszy wiem ze bez lekow nie dalabym rady normalnie zyc. Są to leki na okresloną chorobę tak jak milion innych leków na milion innych chorób i trzeba sobie uswiadomić, że to da się leczyć. Dziewczyny z forum coś wiedza o przekonywaniu bo sama byłam przypadkiem który nie chcial brac leków ;)
Nie wiem czy jakoś Cie przekonałam do leczenia, czy wogóle brałaś juz jakies leki, ale musisz sama do tej decyzji dojść.
Mam nadzieje ze moje slowa choc troche Ci pomogą.

Pozdrawiam,

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 11 lip 2014, 23:55
Twoje słowa poranna bardzo mi pomagają jeszcze nie rozmawiałam na ten temat z nikim kto wie jak się czuję bo ma lub miał tak samo. Wszyscy mi mówią żebym przestała "po prostu"o tym myśleć ale tak się nie da bo to żyje w naszej podświadomości i jest częścią nas i sami poradzić sobie z tym nie możemy (przynajmniej ja nie mogę) dlatego lepiej rozmawiać z kimś kto wie jakie słowa pocieszenia działają najlepiej. Dzięki Twojemu przypadkowi a także przypadkom wielu innych którzy to pokonali zyskałam nadzieję na to że kiedyś z tego wyjdę. Bo chwilami juz naprawdę myślałam nad skończenien nawet życia w jakiś sposób. Raz pamiętam dostałam napadu płaczu i doła które zwykle u mnie następują po panice której świadkiem był mój Facet i było to tak niezwykle głębokie załamanie że myślałam że to już koniec że tak ma wyglądać moje życie i chyba muszę z tym skończyć bo nie wytrzymam. Na szczęście udało się Mu mnie uspokoić. Teraz jednak mam nadzieję na poprawę swego losu i na to że jeszcze kiedyś będę mogła cieszyć się życiem i swoim jak bardzoo udanym i szczęśliwym związkiem. A tymczasem jadę jutro walczyć z samą sobą. Dam znać jak żyje i daję sobie radę względnie regularnie bo internet będziemy mieli z sobą :):):) pozdrawiam serdecznie wszystkich nerwusów :):):):*
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 lip 2014, 09:49
mggabijp, witaj!
Ja przez długi czas nie ruszałam się z domu bez:
-aviomarinu
-nifuroxazydu <lek przeciwbiegunkowy>
-metoclopramidum <lek przeciwwymiotny>, oprócz tego gumy miętowe.

To było dla "psychicznego" komfortu, bo rzadko te leki brałam. Ale "jakby co" były i to mnie uspokajało.
Pomogła mi dopiero wizyta u psychiatry i leki. Inaczej nie wiem, czy teraz nie byłabym w szpitalu. Miałam mdłości PO WSZYSTKIM co zjadłam, ataki paniki kilka razy dziennie, bezsenność, mówienie chłopakowi <teraz już mężowi :D > jaka to jestem nienormalna, męka...
Rodzice uważali, że "stwarzam sobie problemy", lekarze patrzyli z politowaniem i twierdzili, że z tego "wyrosnę". A ja już wariowałam. Chudłam coraz bardziej, byłam wycieńczona psychicznie i fizycznie.
Jeśli Twoje problemy są podobne do moich, to niestety, jest słaba opcja, że z tego sama wyjdziesz. Może być lepiej, tydzień, dwa, miesiąc, ale jak wróci, to ze zdwojoną siłą.

P.S. Udanych wakacji i nie żałuj tak swojego chłopaka. ;) Każdy jest "dziwny" i ma jakieś lęki. Akceptuje Cię, kocha taką jaka jesteś. Mój mąż, odkąd jesteśmy po ślubie ani razy nie zwymiotował. Z alkoholem uważa, zresztą nie pije za często, jedzenie zawsze musi być pierwszej świeżości, daty sprawdzane na bieżąco, na mieście nie jadamy. Małżonek mówi, że same plusy; kasa zostaje w kieszeni, jedzonko domowe gotujemy, nie cierpimy na sraczki i zatrucia. :twisted: Gdyby mu moja fobia przeszkadzała, to by ze mną nie był - proste. Nie zmuszałam Go do ślubu. Wiele razy mówił, że Mu nie przeszkadza moja fobia, tylko mi współczuje, gdy widzi jak się męczę i że bardziej ja się z tym męczę niż On. Sama się zastanów, gdyby Twój chłopak miał ataki paniki, bał się czegoś, jak byś reagowała? "O rany jaki on dziwny, nienormalny", czy może jednak "Biedny... Nie wiem jak mu pomóc, a nie chcę żeby cierpiał". Ta fobia jest zmorą głównie dla nas samych. Trzeba sobie pomóc i iść do specjalisty.

Pozdrawiam
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 12 lip 2014, 14:02
Psychotropka`89, dziękuję za miłe słowa :)
Wiem, że sama z tego nie wyjdę, bo jest to zbyt ciężkie i poważne, sam umysł nie da sobie z tym rady i jestem tego świadoma. Dlatego zaraz po powrocie z wyjazdu natychmiast idę do lekarza. On chce iść ze mną, myślę, że to dobry pomysł, żeby przy tym był, obojgu nam może to pomóc.
Bardzo się tego boję... startujemy o północy. Mam nadzieję, że aviomarin pomoże. Ja nie mam przy sobie przeciwwymiotnych, bo w sumie żadnych jeszcze takich nie znałam, mnie trochę pomagał Validol, chociaż ciężko, bo on też ma taki niemiły smak. Ale jakoś się po nim ogarniałam.
Nie wiem, dziś już byłam w mieście z rodzicami na takich ostatnich zakupach w Radomiu (ok 20 minut jazdy samochodem) i podczas jazdy z nimi czułam się naprawdę dobrze, zresztą z rodzicami jakoś zawsze lepiej, nie wiem czemu, może przez fakt, że często w domu z nimi siedzę i ich towarzystwo nie jest ani trochę stresujące albo co...
Głębokie wdechy i wydechy - chociaż mnie takie coś już nie pomaga, ale można zrobić - i jadę. Czas pokaże, jak z moją psychiczną siłą.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 lip 2014, 17:08
mggabijp, z tym lekarzem, przy obecności chłopaka, to super pomysł. Będzie Ci raźniej. :great:

Będzie dobrze na wyjeździe, zobaczysz. Aviomarin wg mnie jest dobry, bo jest przeciwwymiotny, dodatkowo "otępia" i rozluźnia. Pisz nam koniecznie jak wyjazd i wizyta u lekarza. :D
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 12 lip 2014, 18:27
Psychotropka`89, obyś miała rację i żeby rzeczywiście było dobrze, chociaż szczerze do wyjazdu kilka godzin, najadłam się Validolu (6 tabletek przez cały dzień po dwie) i jakoś mi raźniej, jakiś optymizm mam w sobie o który nigdy bym siebie w takim momencie nie podejrzewała :D więc może faktycznie dam radę i nie schrzanię wakacji swojemu Facetowi :D Zobaczymy. Na razie przygotowania :D
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 lip 2014, 19:31
Będzie dobrze. Nawet jeśli będzie gorsza chwila, to nie jesteś sama! Masz kochającego faceta, który Ci pomoże/uspokoi. Tak jak rodzice, przy Nim też możesz się czuć bezpiecznie. Poza tym jak tylko zaczniesz się gorzej czuć, to mów do siebie <może lepiej po cichutku :P >, że nic się nie dzieje, że to tylko głowa, fizycznie nic Ci nie dolega, że setki razy czułaś się gorzej i nic złego się nie działo, w razie czego masz aviomarin i po nim na pewno będzie dobrze. Tłumacz sobie, że to nie żołądek odmawia Ci posłuszeństwa, tylko głowa. Masz obok chłopaka, przyjaciół... Jesteś bezpieczna. Pamiętaj, jak każda emetofobiczka, jesteś mistrzynią w powstrzymywaniu wymiotów. Zresztą, nie pojawiają się one bez powodu, tylko podczas zatrucia poważnego, czy po ostrym piciu. Mnie takie tłumaczenie pomaga.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 12 lip 2014, 20:08
Psychotropka`89 napisał(a):BPamiętaj, jak każda emetofobiczka, jesteś mistrzynią w powstrzymywaniu wymiotów.


Co to to masz całkowitą rację. Niejeden na moim miejscu po prostu by się zrzygał :D

Dzięki, będę sobie to powtarzać, choć aviomarin biorę bez zastanowienia, od razu. Za dobrze siebie znam i wiem, że coś się będzie ze mną działo, więc lepiej zapobiegać... Ale to dobrze, że zalogowałam się tutaj. Lepiej się czuję jeżeli wiem, że nie tylko ja tak mam i że mój przypadek nie jest jedyny, odosobniony... Jakoś sobie poradzę mam nadzieję. oby tylko tę podróż przeboleć. I móc cieszyć się z wyjazdu.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 lip 2014, 23:03
mggabijp napisał(a):
Co to to masz całkowitą rację. Niejeden na moim miejscu po prostu by się zrzygał :D


Hehe, dokładnie. :lol:

I słusznie, że zażyłaś. Też go łykałam przed dłuższą podróżą, niejednokrotnie po 2 tabletki. Do dziś mam 2 opakowania w apteczce domowej. :P Dasz radę. Szczerze Ci powiem, że też nie lubię zmian otoczenia. Odczuwam dziwny, irracjonalny lęk, niepewność. Nie czuję się jakby "swobodnie" jakby coś. Głupie to ale nie umiem tego nawet dobrze ubrać w słowa ale myślę, że wiesz o co mi chodzi. Któż inny jak nie Ty... :mrgreen:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 26 gości

Przeskocz do