Nerwica chorobą dla inteligetnych

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez staram się 24 gru 2007, 11:28
a co cyklofrenia i depresja ma wspólnego z nerwicą maramarc ? on miał chynba inne problemy nie ?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez marmarc 24 gru 2007, 11:50
nie powiem, żeby przykład z Wojciechem Młynarskim był idealny - przyszło mi to do głowy, bo akurat niedawno o tym czytałem. Ale stany depresyjne, czy maniakalno-depresyjne coś wspólnego z nerwicami jednak mają - inaczej nie byłoby na naszym forum podforum poświęconego depresji. Jeśli są to dla Ciebie doświadczenia obce - to tylko się cieszyć, i życzyć żebyś nadal nie miał(a) z tym nic wspólnego.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 24 gru 2007, 12:13
tu chodzi przede wszystkim o to, że jesteśmy (niby) bardziej wrażliwi i inaczej postrzegamy świat. każdą myśl analizujemy. wszystko musi być perfekcyjne, idealne.... dążymy do celów odkrywając swoje wnętrze, swoje predyspozycje i takie tam...
wielu autorów tworzyło swoje dzieła pod wpływem depresji, cierpienia, bólu związanego z przeżywaniem depresji... weźmy tu np Stachure... nie był zbyt akceptowany przez społeczeństwo bo uważano, że jest inny. w końcu się powiesił... mówią też, że z powodu złamanej miłości, ale o tym wie tylko on sam. cóż, a dziś ma tłumy wiernych fanów. bo jego wiersze są żywe i docierają do każdego w sposób indywidualny.
czy człowiek bez problemów, bez nerwicy, depresji... zauważył by jak piękny jest świat? docenił by cierpienie....? wątpie. my żyjemy przeszłością, bojąc się przy okazji o przyszłość. a reszta to teraźniejszość... dobra zabawa, zapomnienie.... ktoś taki nie dostrzerze rzeczy o których na ogół na codzień się nie myśli...
-w sumie moja wypowiedź jest troche chaotyczna i nie twierdze że mam racje... czy nerwica jest chorobą inteligentnych? chyba nie... inteligentny może być każdy... tak samo jeśli chodzi o wyjątkowość i niepowtarzalność.
wiem jedno - bez nas świat nie był by taki sam. bo to my jesteśmy duszą tego świata.... jeśli wiecie co mam na myśli...

pozdrawiam ślicznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez staram się 26 gru 2007, 01:49
ja nie jestem ani bardziej wrażliwy ani nie postrzegam inaczej świata a moja dusza jest w rozsypce wieć jak mam być duszą tego świata jak zatraciłem swoją duszę a teraz chce ją odnaleść
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 26 gru 2007, 12:44
może tylko wydaje ci się, że nie jesteś wrażliwy...
ja też kiedyś tak myślałam. że jestem zimna i bez serca.
wrażliwość przejawiałam jako słabość, i moze dlatego cięzko mi było się do niej przyznać.
odnajdziesz swoją dusze... napewno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez staram się 27 gru 2007, 12:29
Bad Girl napisał(a):może tylko wydaje ci się, że nie jesteś wrażliwy

jestem na jedne rzeczy tak na inne nie i tak wychodzi że średnio
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez czarnykot 27 gru 2007, 12:31
Dopiero dzisiaj przeczytałem pierwszy wpis-szczupak -rozpoczynający temat zwiąku między nadwrażliwością psychiczną a objawami nerwicy lękowej.
No i.....wszystko się zgadza.Zdecydowanie potwierdzam i niektórym forumowiczom przypominam że inteligiencja o której wspomina autor nie jest równoważna z wykształceniem. Wrażliwość to skomplikowana cech osobnicza której podstawę stanowi bukiet genetyczny przodków i proces socjalizacji wieku dziecięcego. Ale to już inna bajka.
Trzymamy się i nie dzialmy włosa na czworo zastanawiając się jak on będzie wyglądał za kilka dni, miesięcy itd....
Ostatnio edytowano 27 gru 2007, 12:33 przez czarnykot, łącznie edytowano 1 raz
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

przez staram się 27 gru 2007, 12:32
wszytsko było dobrze przed nerwicą postrzegałem świat jak normalny człowiek dobrze to pamiętam a teraz wszystko sie rozjebało mam tego dość wszystko przez to że nie potrafiłem kontrolować emocji
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez czarnykot 27 gru 2007, 14:14
staram się napisał(a):wszytsko było dobrze przed nerwicą postrzegałem świat jak normalny człowiek dobrze to pamiętam a teraz wszystko sie rozjebało mam tego dość wszystko przez to że nie potrafiłem kontrolować emocji


HALO! Koleżko ! A może to tamten świat był nienormalny? Może teraz dostrzegasz to czego wtedy nie dostrzegałeś to teraz boli. Spróbuj znaleźć swoje różowe okulary i załóż sobie na nos....he,he.
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

przez marmarc 27 gru 2007, 16:16
czarnykot napisał(a):Dopiero dzisiaj przeczytałem pierwszy wpis-szczupak -rozpoczynający temat zwiąku między nadwrażliwością psychiczną a objawami nerwicy lękowej.
No i.....wszystko się zgadza.

Jeśli tak stawiasz sprawę to trudno się z Tobą nie zgodzić. Bo nerwica to jest właśnie nadwrażliwość, tylko że nadwrażliwość chorobliwa, jest to reakcja psychiki irracjonalna, reakcja nieadekwatna - na bodziec którego w istocie nie ma, albo przesadzona.
Czy warunkiem koniecznym dla wystąpienia takiej nadwrażliwości jest jakiś konkretny poziom inteligencji? - ludzie nienormalni, niedorozwinięci umysłowo, a zatem o bardzo niskim czy zerowym ilorazie inteligencji, podobno nie mają zmarszczek, ale z opowieści innych wiem, że i wśród nich są osobniki które miewają lęki, są impulsywni, mogą przechodzić od ataku agresji do płaczu, paniki czy lęku.
Reakcja lękowa występuje w jakimś sensie nawet u owadów, nie mówiąc o zwierzętach bardziej rozwiniętych - przynajmniej tak można interpretować niektóre ich zachowania. Nerwica to nic innego jak zaburzenie tych procesów czy mechanizmów. I jakaś nadzwyczajna inteligencja nie jest tu chyba potrzebna.
Myślę, że sama choroba uniemożliwia nam poprawną ocenę tego wszystkiego (to znów nic odkrywczego - nerwica między innymi na tym polega, że nie odbieramy rzeczywistości w sposób poprawny, a więc i nie potrafimy formułować racjonalnych ocen tego co widzimy i czujemy - oczywiście zwykle nie non-stop i nie we wszystkich sytuacjach , choć w ciężkich przypadkach tak).
więc często skazani jesteśmy na dwubiegunowość - przesadzone reakcje wynikające przewrażliwienia, albo matrix - nic czy prawie nic nas nie rusza, ale i żadnego smaku życia nie czuć. Ani irracjonalne lęki, ani egzaltacje, ani matrix to nie są stany, z których wynika coś pożytecznego, w oparciu o które można napisać dobry wiersz czy namalować jakieś arcydzieło, czy znaleźć dowód na twierdzenie Fermata, czy wypracować w laboratorium nagrodę Nobla - niestety. Też bardzo żałuję, też ulegałem, i czasem wiąż ulegam złudzeniu, że może jednak tak. Ale nie.

Cóż, można by powiedzieć więcej - skoro spotyka się rozmaite poradniki o inteligencji emocjonalnej, społecznej itp. to stosując takie nazewnictwo należałoby stwierdzić, że nerwice to właśnie choroby świadczące o braku tych wymienionych przed chwilą rodzajów "inteligencji" - a zatem w takim ujęciu jestem emocjonalnych i społecznym półgłówkiem, idiotą, debilem...
m.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez staram się 27 gru 2007, 23:08
co ty pieprzysz czarnykot teraz to ja wpadłem w jakąś jebaną apatie nie moge sie z tego wydostac wszystko mnie boli widze świat tylko w czarnych barwach

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:57 pm ]
tak zgadzam sie marmarc jestesmy debilami emocjonalnymi przejujemy sie wszytskim przeżywamy coś co nie opłaca sie przeżywać
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez czarnykot 28 gru 2007, 14:53
Z dużym zaciekawieniem przeczytałem tekst marmarca.Poziom ponad przeciętny - jeżeli mogę sobie pozwolić na ocenę. Ale kilka słów polemiki. pisząc o korelacji miedzy inteligiencją a lekami miałem na myśli lęki będące wynikiem tzw. dzielenia włosa na czworo i zastanawiania się co każda z tych części zrobi za pół roku. To właśnie inteligiencja jest motorem komfabulacji i fantazji myślowych, eksperymentów w przewidywaniu -jak z matrixa- tego co nieuniknione. Nie posiadając narzędzi w postaci słów, nazw, ciągów przyczynowo - skutkowych nie bylibyśmy w stanie wpadać w negatywną spiralę negatywnego myślenia.
Jedna z moich koleżanek na studiach diagnozując jednego z profesorów powiedziała że pije bo jest zawrażliwy na ten świat i za ostro go widzi więc próbóje go alkoholem trochę zamazać.
Za ostro widzimy ten świat.
Ale sobie pogawożyłem...he,he
Przepraszam także staram się nie chciałem urazić....Pozdrawiam
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 28 gru 2007, 15:03
czarnykot napisał(a):Za ostro widzimy ten świat.


I to jest najbardziej trafne zdanie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez staram się 28 gru 2007, 15:22
ale kurde wy jednego nie rozumiecie że ja wcześniej nie był nadwrażliwy i nie widziałem świata za ostro jestem tego pewien i chce znowu wrócić do takiego stanu
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do