Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez deejay 01 maja 2012, 07:49
Witam, tak samo mam podobny problem. Caly czas mysle ze cos mi sie stanie z sercem a najbardziej chodzi o atak serca. Mysle o sercu od rana do wieczora, przeczytalem wszystkie informacje i prowadze bardzo zdrowy tryb zycia. Najgorsze jest to wtedy kiedy uslysze ze ktos umarl na zawal serca i wtedy zaczynaja mi sie leki ktore nawet trwaja do 2 -3 tygodni. Musze wtedy przestac trenowac na silowni a tym bardziej jak trenuje martial arts to wtedy przerwa jest bardziej dluzsza. Jak trenuje to boje sie zeby serce nie poszlo wiecej niz 120 uderzen na minute. Najgorsze ze przeczytalem zbyt wiele rzeczy na ten temat i wtedy kiedy zaczynaja sie leki i pierwsze ataki paniki przypominaja mi sie te wszystkie informacje no i jest akcja. Najczesciej objawy to byly bole w prawym ramieniu i przy sercu, rozne dziwne klucia, dziwne czucia w palcach u rak itd. Przez ostatnie 3 miesiace nie bylo zadnych problemow ale 2 tygodnie temu zaczely sie nowe ataki i nowe bole ,ktorych wczesniej nie mialem jak obustronne bole glowy, klatki i okropne bole po obu stronach szczeki i oczywiscie zawroty glowy dziwne czego nie mialem wczesniej. Oczywiscie okropne leki i myslenie o sercu , jezdze samochodem blisko szpitala i caly czas mysle gdzie tu najblizsze pogotowie w razie czego. okropne. Poszedlem do mojej lekarki i jak zawsze to samo serce niby zdrowe a reszta to leki i sobie to wmawiam hhhhmmm nastepnego ranka wstalem i nie mialem zadnych bolow. Sa za to dalej leki i wiem ze znow za kilka tygodniu znowu jakies bole wyskocza. Dzisiaj bylem u nowej terapeutki i zobaczymy co zdzialamy.
pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 maja 2012, 07:26

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez altman 01 maja 2012, 14:48
może mi ktoś wytłumaczyć jaka jest różnica miedzy skurczami dodatkowymi serca komorowymi a nadkomorowymi ?????? czy komorowe się jakoś inaczej objawiają ,od nadkomorowych,bo ja mam takie przeskakiwanie serca ,albo takie potykanie się serca,ja wiem że to skurcze dodatkowe tylko jakie ????????? proszę o odpowiedz ..I czy w nerwicy to normalne że takie skurcze występują co je wywołuje tak naprawde że one są .
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez altman 03 maja 2012, 09:52
jejku ja już nie wyrabiam z tymi moimi skurczami dodatkowymi serca , mam dzień że ich nie mam, a mam dzień że siedze sobie w fotelu oglądam sobie film ,nawet nie myśle o skurczach ,czy o sercu ,tylko jestem skupiona na czymś innym , i tu nagle z nie nacka skurcz dodatkowy serca ,i jak tu sie póżniej nie schizować .czy ktoś też tak ma .Mam brać lek o nazwie citabax ale go nie biore ,bo czy lek sprawi ,że moje skurcze znikną ,nie wydaje mi się .
Ostatnio edytowano 03 maja 2012, 13:50 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 03 maja 2012, 10:31
altman, Mam tak od wielu lat. To objawy nerwicy i trafiony lek może pomóc.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez mamma 03 maja 2012, 11:07
Witaj

Możesz sobie wykonać EKG Holtera. Jeśli wyjdzie ok, to znaczy, że to "tylko" nerwy. Wiem, że to okropne uczucie, ale jeśli serce jest zdrowe to nie masz się czym martwić.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
03 maja 2012, 00:04

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez altman 03 maja 2012, 11:22
dzięki wam bardzo za odpowiedz .Ja sobie robiłam pół roku temu kompleksowe badania serca ,byłam prywatnie u kardiologa robiłam wtedy ekg, ekg wysiłkowe ,echo serca ,wszystko w jak najlepszym porządku ,badałam też tarczyce też jest ok. Ale pamiętam że jeszcze wtedy nie miałam skurczy dodatkowych serca ,do wizyty u kardiologa skłoniło mnie to ,bo wtedy mi dokuczały napadowe kołatania serca , a teraz się przyplątały te cholerne dodatkowe skurcze serca. Próbuje o tym nie myśleć ,bo jak myśle o tym ,to co chwile mam jakiś skurcz ,wtedy czuje się taka w środku cała spięta ,a jak nie myśle o tym ,to jest tak że jest ok ,albo pojawiają się te skurcze bez powodu .To jest wtedy straszne ,wtedy wydaje mi się że naprawde nabawiłam się jakiejś arytmii serca,i potem się zastanawiam czy ja mam nerwice ,czy mam arytmie :hide:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez wiola249 03 maja 2012, 12:19
Ja mam dodatkowe skurcze od wielu lat, może od zawsze.. Jak miałam 7 lat to miałam ciężkie zapalenie płuc, po tym przypląteła się infekcja paciorkowcowa i wtedy jakos też wyszły te skurcze (sama nie bardzo to wszystko pamiętam, wiem z tego co słyszałam, z tego co wywnioskowałam ze stosu wyników badań). Od tamtego czasu miałam robione regularnie badania, holtera średnio co roku, ostatnim razem jak miałam 15 lat-ponad 9 lat temu, byłam wtedy w klinice, miałam przyjść po roku, ale jakos to olałam... Tych skurczów dodatkowych to miałam tak kilka tysięcy na dobę- jednego roku 6, innego 4, 5, 3 - ale nie wymagało to leczenia. Zawsze była taka gadka w domu, jak pamiętam, że to przez tego paciorkowca wtedy. A gówno prawda.. Niedawno poszłam w końcu znów do kardiologa, choć lekarka ogólna mówiła że nic mi nie jest, że nerwica. Kardiolog zbadał (wyszło pprzy okazji niedomykanie zastawki), ekg, echo serca i powiedział, że ten paciorkowiec nie miał nic w wspólnego z tą arytmią. I że arytmia to jedno, paciorkowiec jedno, nerwica też co innego. Tyle, że właśnie nerwica powoduje, że te skurcze dodatkowe częściej się pojawiało, źle wpływa na serce, po prostu serce cierpi przez emocje. W sierpniu mam termin na holtera, a listopad kolejna wizyta. Bardzo zadowolona jestem, że poszłam do tego kardiologa. Gdyby nie to, że dentystka mi sama z siebie nie dała skierowania i nie radziła iść, to nie wiem kiedy bym poszła. Ten kardiolog mówił mi też o takim zabiegu, jak ablacja - wkłada się jakieś druty do serca i uszkadza to miejsce gdzie powstaja te skurcze- czy jakoś tak, już nie pamiętam. Ale mówił, że w moim wieku lepiej sobie to darować, bo to jest bolesne i może jeszcze dodatkowo zaszkodzić. I widzi u mnie nadzieję w psychoterapii ;)
Nerwica depresyjna, neurastenia, lęki itd....
Dziecko we mgle........

It's one of those things people say: you can't move on until you've let go of the past
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
17 lut 2012, 21:55
Lokalizacja
śląsk cieszyński

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

Avatar użytkownika
przez mamma 03 maja 2012, 13:45
Tak zwany częstoskurcz napadowy serca to ponoć dolegliwość często występująca przy zaburzeniach lękowych. Tak mówi mój kardiolog. Rzeczywiście można się nieźle wystraszyć, bo przecież tu chodzi o serce, a nie o nogę ;) Ja też tak kiedyś miałam. Sprzątałam pokój córki, pochyliłam się, żeby podnieść zabawkę i nagle poczułam jakby serce wytraciło rytm i trzęsło się, a nie biło. Po zmierzeniu pulsu okazało się, że wynosił ponad 160 uderzeń na minutę. Ale miałam dwa razy holtera i lekarz mnie uspokoił. Jak tylko mi powiedział, że serce jest zdrowe, to mi przeszło :smile: Teraz też tak mam, ale rzadko.
Trzymaj się. Wszystko będzie dobrze :smile:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
03 maja 2012, 00:04

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 03 maja 2012, 17:52
Ja mam różne ciekawe przygody z sercem. Najczęściej jest to coś w rodzaju szarpnięcia, bądź takiego sekundowego zamarcia. Z reguły chwilę potem czuję uderzenie ciepła. Czasem nie odczuwam nic przez parę tygodni, a momentami codziennie po kilka razy. Zaczynam się stopniowo przyzwyczajać, taka chyba moja natura po prostu. EKG 3 razy robione - wszystko ok, ECHO z Dopplerem takoż ok. Nie widzę sensu szaleć z lekarzami bo gdzie nie chodziłem to zawsze słyszałem o tym, że potrzebuję psychologa albo psychiatry. Jak wyleczę się z mierzenia ciśnienia to będzie git.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez lukjez 05 maja 2012, 15:42
Ktoś tu napisał kiedyś że nerwica nie może powodować arytmii - nie prawda. Jestem nowy na tym forum, ale chyba dosyć doświadczony jeśli chodzi o nerwicę oraz dodatkowe skurcze serca. Jak czujecie, że wam serce nie równo bije , to nie wydaje się wam, że nie równo bije , tylko tak jest naprawdę. A to, że prawdopododbnie ma to tło nerwicowe, to już inna kwestia. Nie podoba mi się trochę podejście lekarzy do sprawy nerwicy - bagatelizują ją i olewają pacjenta. A czy nie słyszeliście nigdy o przypadkach, że ktoś zmarł na zawał bo się czymś zdenerwował bardzo? Sądzę, że jest to dosyć częsty przypadek. Racja, że serce obciążone jakimiś chorobami będzie bardziej podatne na nerwy i zawał jest bardziej prawdopodobny. Ale to, że macie zdrowe serca nie znaczy że tak będzie cały czas. W momencie stresu, a ludzie z nerwicą można by stwierdzić, że są cały czas w stanie wysokiego napięcia nerwowego, wątroba np. wydziela o wiele większą ilość cholesterolu i trójglicerydów, co powoduje, że szybciej będą się zapychać np. tętnice wieńcowe, i nasze serce już nie bedzie zdrowe. I negatywne nerwica oddziaływuje chyba na wszystkie narządy w organizmie i człowiek po jakimś czasie w stanie nerwicy staje się fizycznym wrakiem, bo chyba nie jest dla nikogo tajemnicą, że ludzie żyjący w stresie żyją krócej. Wracają do tematu arytmii i dodatkowych skurczy serca, na podstawie własnego doświadczenia mogę wam powiedzieć, że dodatkowe skurcze serca ma każdy , nawet zdrowy człowiek, tylko ludzie w stanie napięcia nerwowego odczuwają je o wiele, wiele bardziej (czyt. gorzej).
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 maja 2012, 15:25

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez altman 05 maja 2012, 21:40
ale chyba nie powiesz mi że przez nerwice nabawie się zawału ,bo to bzdura ,pytałam kiedyś o to swojego terapeuty ,i powiedział mi że jest to absolutnie nie możliwe ,to są tylko nasze emocje , i nerwica napewno żadnej krzywdy nam nie zrobi ,wiem bo pytałam o to specjalistów ,którzy sie na tym znają i im ufam ,poprostu wiem że mają racje. A kiedy coś mi się zaczyna dziać ,to poprostu uspakajam się w ten sposób ,że mówie sama do siebie ,to tylko nerwica ,nic mi nie będzie ,zaraz przejdzie ,nic mi się nie stanie i przechodzi jak ręką odjął. :yeah:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Filippo83 06 maja 2012, 13:10
Witam Wszystkich,

Wreszcie wątek i dla mnie :). Generalnie też jestem po psycho i farmakoterapii --> w wyniku urojonych spraw związanych z sercem.

Jakieś dwa lata temu dopadły mnie pierwsze paraliżujące lęki i doszukiwanie się obaw o nagłą śmierć sercową. Ponad miesiąc temu zakończyłem farmakoterapię, 3 miesiące temu psychoterapię, a lęki ok. 2 tyg. temu powróciły.

Teraz mam fazę na śmierć wywołaną ostrą arytmią. Boję się ćwiczyć i gimnastykować co uwielbiam, co od zawsze jest to moim endorfinowym doładowaniem,a w w ostatnich dniach staje się doświadczeniem kompletnie ekstremalnym.
Bagatelizuję badania Echa, ekg i próby wysiłkowej oraz pozytywne opinie kardiologów sprzed 1,5 roku i chcę jutro, jak najszybciej założyć/zrobić Holter ekg. Śmierć każdego sportowca na tle sercowym ( a niestety media ostatnio wyjątkowo skutecznie nagłaśniają te sprawy) stają się dla mnie przyczyną do poszukiwania wad we własnym, mam nadzieję zdrowym sercu.

Leki, które przyjmowałem tolerowałem znakomicie (Elicea 10 mg.) i lęki ustępowały ( chyba je uśpiłem ?). Obawiam się, że Holter ekg tylko na chwilę uśpi drzemiącego we mnie demona.
Psychoterapię już reaktywowałem ( na razie zaocznie). Zastanawiam się na powrotem do farmakoterapii, sam nie wiem co robić....

Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia, którymi ewentualnie mógłby się podzielić ?

Będę wdzięczny?

Pozdrawiam.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez Tukaszwili 06 maja 2012, 14:11
Filippo83, jako, że rozmawialiśmy już w temacie ciśnienia, to mogę Ci powiedzieć, że ostatnie zawały piłkarzy spowodowały u mnie niesamowitą falę paniki. Kiedy ataku dostał Muamba to tego samego dnia szedłem grać w piłkę. Musiałem wziąć Lorafen bo inaczej chyba bym zwariował. Jedyne pocieszenie znalazłem u mojej pani psychiatry, która stwierdziła, że w sportowej medycynie zawały zdarzają się bardzo często. Po prostu serce sportowców wyczynowych rozrasta się szybciej niż przeciętnego człowieka. Natomiast wszelakie żyły, tętnice, naczynia krwionośne itp. już nie. To powoduje, że serce jest potężniejsze ale może być gorzej ukrwione. To takie tłumaczenie na chłopski rozum, bo definicji lekarskich nie znam.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Problemy z sercem,kołatanie,skurcze i reszta

przez cień81 08 maja 2012, 17:44
witam moja przygoda z nerwicą zaczeła się kilka lat temu i to właśnie od serca od tego kołatania i uczucia że to stan przed zawałowy,nawet po pół roku męczarni trafiłam do lekarza pierwszego kontaktu który zrobił mi badanie ekg i tylko pokręcił głową myślałam że to już koniec,zaczełam brać rózne lekarstwa nasercowe i nic nie pomagało nawet uzależniłam się od leków nasennych które przepisywał mi lekarz nie oznajmiając mnie że uzależniają a nie czytałam ulotek bo się bałam wkońcu ktoś mi podpowiedział że to może być na tle nerwowym i żebym wybrała sie do specjalisty bo się wykończe,po wielkich trudach wkońcu poszłam.Pani doktor jak usłyszala co ja biore to złapała się za głowe ja młoda dziewczyna a brałam leki które biorą ludzie po 60,ale nie do tego zmierzam po roku brania paromercu wyszłam z tego,teraz mineło juz ze 4 lata od tego i staram sie nie nakręcać chociaż czasem czuję to inne bicie serca i te kołatania wiem że serce mam zdrowe bo robiłam rózne badania gdy przychodzi ten czas gdy wiem że będę miałak myślę sobie że to tylko nerwica na to się nie umiera i mi to pomaga ahaa też polecam przyjmowanie codziennie magnezu z potasem na mnie działa:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 gru 2011, 12:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do