Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy można pokonac objawy fizyczne nerwicy ?

przez freda 23 sie 2014, 17:53
ciaciek1991, u mnie problemy żołądkowe to główny objaw nerwicy,kiedyś przez miesiąc nie jadłam i leczyłam się na żołądek.dopiero psychiatra przepisał leki i przeszło :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Czy można pokonac objawy fizyczne nerwicy ?

Avatar użytkownika
przez Absinthe 23 sie 2014, 17:53
Powiem ci,że ja miałam podobnie jak ty,brak apetytu gastroskopia i nic nie wyszło.Następne badanie miałam pół roku później i tym razem już coś wyszło ;) .Zwłaszacza że te cofanie treści żołądkowej to wygląda na refluks.Nie znam dokładnie twojej sytuacji tj,co mogło przyczynić się u ciebie do nerwicy.Moze być że to wszystko to efekt nerwów,a moze nie.Ogólnie nie polecam podejścia że "siłą woli to zwalczę" albo sam sobie dam rady,bo ja też kiedyś byłam taka mądra i wyszło mi to bokiem.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Czy można pokonac objawy fizyczne nerwicy ?

przez ciaciek1991 23 sie 2014, 18:23
Może zle sie wyraziłem ;) chce do zwalczać siłą woli do czasu gdy daje rade ;) gdy jeszcze jakos funkcjonuje, aktualnie ciesze się ze te większe lęki odeszły, zostały właśnie tylko problemy z jedzeniem , czasem szybkie bicie serca i jakieś zawroty gdy mam to uczucie "stania" czegoś na zołądku :) lekarz rodzinny powiedział ze już na to nic nie poradzi, ze tak trzeba funcjonować i polecił właśnie terapie psychologiczne, jednak wiem ze to długa droga a mi takie coś jak rozmowy nie pomagają ;) Najgorsze jest to że idzie zima a wtedy jakoś wszystko bardziej traci barwe ;) mniej tej radosci i sensu, może postaram się jeszcze raz o jakąs wizyte u gastrologa i jemu opisze me objawy pytając czy to na tle nerwowym czy też nie, zaszkodzić nie zaszkodzi ;p wiem ze psychiatra odpada, nie dosc ze leki wprawiają w otępienie to wtedy całkiem czuje się jak dziwak , jakbym już tracił umiejętnośc swiadomego myślenia, wrecz jak jakiś wariat ;D Moim lekarstwem jest chyba odnalezienie większego sensu , kogoś kto będzie wspierał, jak wiadomo w dzisiejszych czasach o ludzi którym mozna ufac :) No i wkońcu zabranie sie za prace tudzież za jej znalezienie a to tez nie jest łatwe z naszymi charakterami i dolegliwosciami , mimo to od dna trzeba sie odbic ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 sie 2014, 16:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy można pokonac objawy fizyczne nerwicy ?

Avatar użytkownika
przez Absinthe 23 sie 2014, 18:38
Jak uważasz :).Myślę że z terapią warto spróbować.Wiem że długa droga,ale przynajmniej jest szansa.Jeśli uważasz że zły wpływ ma ciebie środowisko,to może spóbuj je zmienić. Niemniej życzę powodzenia
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Czy można pokonac objawy fizyczne nerwicy ?

Avatar użytkownika
przez braksił22 23 sie 2014, 18:44
ciaciek1991, piszesz, że szukasz kogoś, kto będzie Cię wspierał. O jakie wspieranie chodzi? Też zawsze szukałem ludzi, którzy by mnie pocieszali, poklepywali po plecach, mówili że wszystko będzie dobrze. Teraz wiem, że takie coś po prostu bardziej szkodzi, niż pomaga.
Od tygodnia uczęszczam na psychoterapii grupowej i sporo rzeczy już się dowiedziałem.
Co do pokonania objawów nerwicy. Ostatnio na psychoterapii mieliśmy tai chi, które o dziwo działa na mnie niesamowicie. Wprowadziłem tai chi do mojego codziennego życia i codziennie po 45 minut je praktykuję. Spróbuj, może też Ci pomoże :)
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Czy można pokonac objawy fizyczne nerwicy ?

przez ciaciek1991 23 sie 2014, 18:50
O jakie wsparcie chodzi? a mianowicie o to aby ktoś był , nie wiem pisał, dzwonił, przyjaciel? takie drobne rzeczy mi wystarcza, dlaczego? a mianowicie dlatego iż wiele ludzi w zyciu mnie zawiodło którym ufałem i to mnie troche zmieniło :) Po prostu dla samego siebie nie chce mi sie w zyciu czegokolwiek robic, brak sensu a ze wsparciem kogos moge sprobowac znalezc prace, zaczac cos robic :) Bo dla samego siebie po co mi praca skoro pieniadze mi szczescia nie daja ani ich wydawanie chodz wiem ze tak nalezaloby zrobic aby chociaż wspierac rodzine finansowo :)
Nie chce isc do psychologa kolejny raz bo to co ta osoba stara mi sie przekazać to ja mam tego swiadomosc, jestem realistą, nie zyje w nieswiadomosci aby ktos tudziez psycholog mnie w jakiejś kwesti uczyl innego myslenia, bo ja to wszystko wiem :) brakuje mi po prostu pelnych zaufania osob, ciagle sam w czterech scianach, nie lubie imprez, tłoku , wole spokojne zycie , me kontakty to wirtualni znajomi i tyle :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 sie 2014, 16:03

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

przez gumiś 25 sie 2014, 16:16
Witam wszystkich. Mam na imię Łukasz. Mam 21 lat i od 4 lat mam ze sobą problem. Gdzie się nie ruszę strasznie sie denerwuje że zaraz coś mi się stanie, że będę wymiotował. Zdaje sobie sprawę z tego że pewnie wielu z was to może śmieszyć ale każdy ma swój problem.. Mam tak od momentu kiedy w technikum w szkole dostałem grypy żołądkowej i wymiotowałem w autobusie, w szkole na przystankach itp miejscach publicznych. Utkwiło mi to w pamięci tak jakoś, i nie moge sie tego wyzbyć.. Od tamtej pory się tak dzieje. Jest to dla mnie bardzo uporczywe, ponieważ gdzy jadę gdzieś nawet ze znajomymi na miasto, czy to do jakiejś knajpy czy np do centrum handlowego na zakupy to cały czas o tym myślę. Lecz gdzy jadę z jakąś bliską mi osobą np bratem, najlepszym kumplem czy rodzicami. To wszystko jest OK, jak gdyby nigdy nic. Tak jakbym miał lęk przed innymi osobami.. Nie wiem czy to ma ze sobą jakieś powiązanie, ale tak samo np nie mogę pić wódki. w Dzień swoich 18 urodzin, zrobiłem ipreze. Porządziliśmy strasznie :D i od tamtego dnia nie mogę wypić wódki w żadnym towarzystwie. Wypiję 1 kieliszek i zaraz biegnę na zawnątrz bo jest mi okropnie niedobrze. Nie wymiotuję, ale strasznie mną rzuca i wydaje dźwięki jakbym gadał z niedźwiedziem :P. W pewnym stopniu to też jest uporczywe dla mnie, ponieważ jest wiele sytuacji w których wypadałoby sie napić choćby symbolicznie np na weselu, studniówce, grillu czy jakiejś imprezie. Ale gdy raz siadłem z moim najlepszym kumplem u niego w domu to wypiliśmy bez problemu 0,5 na dwóch i nie miałem wtedy żadnego problemu, żadnego lęku przed niczym. NIC. ale jak kilka dni później poszliśmy do znajomej na grilla i wypiłem tam pierwszyego kieliszka, to odrazu miałem odruchy wymiotne. Nie wiem dlaczego się tak dzieje. Próbowałem wielu sposobów, zażywałem nawet tabletki uspokajające.Staram sobie wmówić " chłopie masz 22 lata, całe życie przed Tobą a Ty takie akcje odwalasz ? patrz na innych, radzą sobie z problemami i mają gdzieś wszystko. Ale to też nic nie daje. Był spokój gdy przed każdym jakimś wypadem na miasto czy gdzieś brałem 2 tabsy. Ale ile mozna je łykać ? Kilka miesięcy temu odstawiłem je na dobre i problem powrócił ok. miesiąc temu gdy byłem ze znajomymi na mieście i nagle nie wiem skąd nie wiem jak w pewnym momencie zrobiło mi się strasznie niedobrze i musiałem wyjść na zewnątrz bo czyłem że po prostu zaraz zwymiotuję, i caly organizm zaczą głupieć (jakieś churgoty w rzołądku itp) i oczywiście rozmowa z niedźwiedziem :D ale nie zrzygałem się. Nie wiem co się ze mną dzieje. Za miesiąc szykuje mi się wesele kumpla i obydwa te moje problemy złączą się w jednym dniu jednocześnie. Juz dziś na samą myśl o tym weselu coś mi się dzieje, włącza się moja chora podświadomośc i zaczynam się bać.. Jak walczyć ze swoimi lękami ? Proszę doradźcie mi .. Pozdrawiam Łukasz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sie 2014, 13:13

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 25 sie 2014, 16:44
Witaj Łukasz!

Niestety, drogą wirtualną nie da się postawić żadnej diagnozy, ale podejrzewam, że Twoje dolegliwości (nudności, mdłości, wrażenie, że zaraz będziesz wymiotował) występują na tle lękowym. Możliwe, że to nerwica, ale powinieneś skonsultować się z lekarzem psychiatrą, który będzie mógł postawić rzetelną diagnozę i zaproponuje odpowiednie leczenie (leki i/lub psychoterapię).

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7581
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez gusia85 27 sie 2014, 14:37
Witam
Mam na imię Agata i mam 29 lat, od listopada zeszłego roku staram uporać się z moim lękiem przed śmiercią, kontrolowaniem serca, oddechu i czego tylko się da. Żeby wszystkiego było mało to gratis dostałam jeszcze bóle chyba somatyczne głowy, klatki piersiowej, jamy brzusznej, podbrzusza, kręgosłupa etc, obowiązkowo gula w gardle, szybkie męczenie się i zaburzenia wzroku. Mogłaby tak jeszcze pisać i pisać. Nigdy w życiu nie pomyślałabym że mnie coś takiego dopadnie, zawsze byłam motorem do każdego działania. Fakt jest jeden miałam dość stresowe życie przez 10 lat, miałam męża alkoholika, który mnie bił, zastraszał, miał próby samobójcze pod wpływem alkoholu och itd. W końcu zostałam wdową z dwójką dzieci...jeśli jest tu ktoś kto a ochotę mnie wysłuchać i porozmawiać będę wdzięczna. Byłam u lekarza przepisał mi citalopram ale boję się brać cokolwiek, bo boję się że mi bardziej zaszkodzi niż pomoże :( ratunku
Pozdrawiam
Nie chcę się zagubić szukając siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sie 2014, 09:11

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

przez gumiś 27 sie 2014, 23:17
Rozumiem.. a może ma ktoś jakiś sposób żeby sobie z tym poradzić ? bo do tego czasu nie zdażę pójść do jakiegokolwiek psychiatry bo znając życie, trzeba bedzie czekać dość długo na jakiś wolny termin..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sie 2014, 13:13

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

przez Ovija 28 sie 2014, 15:34
Nerwia natręctw, nerwica lękowa, stres pourazowy, użyj dowolnej nazwy wszystko nawiązuje do strachu/ lęku przed czymś. W twoim wypadku akurat lęku przed wymiotowaniem. Będzie trzeba połykać SSRI a przede wszystkim będziesz musiał nauczyć się żyć z chorobą i wypracować sobie jakieś wewnętrzne mechanizmy myślowe, które umożliwią Ci w jakimś choćby małym stopniu poprawę obecnej sytuacji. Nic więcej nie da się zrobić.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 lip 2013, 17:32

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

przez gumiś 29 sie 2014, 23:33
Ovija rozumiem, ze SSRI to leki z grupy antydepresantów tak ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sie 2014, 13:13

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 29 sie 2014, 23:44
rozumiem, ze SSRI to leki z grupy antydepresantów tak ?

Tak. SSRI - selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, szeroka grupa leków antydepresyjnych, które znajdują zastosowanie w leczeniu nie tylko depresji, ale też fobii społecznej, nerwicy natręctw, PTSD czy zespołu lęku uogólnionego. Obawiam się jednak, że w Twoim przypadku leki mogą nie wystarczyć. Czasami farmakologię dobrze jest wesprzeć psychoterapią.
Psycholog
Posty
7581
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nerwica lękowa ? Proszę o pomoc ..

przez Mojmira 31 sie 2014, 14:18
Jeśli chodzi o strucie wódką, to nawet bez jakiegokolwiek zaburzenia taki wstręt się może utrzymywać i nie ma w tym nic dziwnego. Czasem wystarczy się struć jakimś jedzeniem ,żeby następne kilka lat na samą myśl wykręcało żołądek. Po prostu skojarzenie jest silne

A co do lęku przed wymiotowaniem, to problemem nie jest sam lęk przed wymiotowaniem, tylko ogólny lęk, który Ci występuje pod tą postacią. Sam piszesz, że przy bliskich jest okej, tylko w obcym towarzystwie Cię łapie taka myśl. Więc po prostu są to nerwy i Twój umysł szuka sobie jakiegoś wkrętu i buduje wokół niego obsesje. Zastanów się czy kiedyś rzeczywiście wymiotowałeś jeszcze po tym struciu, czy to Tylko była Twoja faza? ;) Zrozum mechanizm tego lęku, że to jest wkręt. Konfrontuj się z tym, nie wypieraj się, że to czujesz ale działaj pomimo tego. Leki nie są koniecznością. Chodzi o zmianę podejścia, bez tego to faktycznie można leciec na pigułach całe życie i nawet się nie skapować, że można żyć bez nich. Stresuje Cie bycie wśród ludzi, nad tym trzeba byłoby popracować, a lęk przed wymiotowaniem to jakby temat zastępczy mózgu z poczucia gigantycznego dyskomfortu, że znalazłeś się w danej sytuacji.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 sie 2014, 13:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do