Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez lampka124 28 gru 2013, 00:33
Witam, mam pytanie jak poradzic sobie z takowym problemem: od kilku lat cierpię na taką dziwną i krępującą przypadłość, a mianowicie często stresuję się w sytuacji, kiedy wiem, że nie będę miała dostępu do toalety, czyli np kiedy mam wyruszyć w podróż, szczególnie miałam z tym problemy, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły i miałam wycieczki szkolne. Często przez tę głupią chorobę wiele traciłam, bo po prostu rezygnowałam z tych wyjazdów, a kiedy jednak jechałam na wycieczkę, to zaraz po tym, jak wsiadłam do autokaru zaczynałam się stresować, że zechce mi się do toalety, mimo że przed tym kilka razy korzystałam z łazienki. Kiedy byłam w gimnazjum problem ten był najbardziej nasilony, bo dochodziło do tego, że ledwo dawałam radę wysiedzieć przez 45 minut na lekcji i na każdej przerwie musiałam chodzic do toalety. Dochodziło do tego, że nie ruszałam się z domu, nie mogłam jechać na zakupy, odwiedzić znajomych, nawet na spacer nie odchodziłam od mojego domu dalej niż na 50m :-| obecnie jestem na 4 roku studiów, choroba ta nie jest juz aż tak nasilona, ale nadal mam z nią problem :( Przed wystąpieniami publicznymi też się bardzo denerwuję i czuję silną potrzebę skorzystania z toalety. Bardzo się tego wstydzę, bo jest to głupia przypadłość, nie mogę normalnie funkcjonować. Czy ktoś miał do czynienia z czymś takim? Czy powinnam zasięgnąć pomocy specjalisty? Dodam też, że od czasu do czasu miewam uciążliwe migreny (nie wiem czy to ma jakiś związek, chociaż pewnie zapoczątkowane były silnym stresem, m.in. wynikającym z mojej "wspaniałej" przypadłości).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:07

sam

Avatar użytkownika
przez neon 28 gru 2013, 14:44
Pomachaj im parówką.

-- 28 gru 2013, 13:46 --

raptilionx napisał(a): ewentualnie kopulują w tym zlewie. czekam na odpowiedź
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5750
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

sam

przez raptilionx 28 gru 2013, 15:17
I to jest właśnie to niby ktoś chce pomóc robi to na tyle nieumiejętnie i nieudolnie ze tylko czyni jeszcze większe szkody to jest problem nie tylko na ty forum ale w całym tym kraju. Polskie poczucie humoru jest przaśne jak można machać parówką karaluchowi i to niby ma go zachęcić do kopulacji. gdyby tobie ktoś pomachał hamburgerem to byś się podniecił. Gdzie tu logika? Załamałem się jeszcze bardziej ludzie opamiętajcie się tak dalej być nie może. Dziękuję za wypowiedź
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
09 lip 2013, 19:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nynu28 28 gru 2013, 20:46
Witaj lampka124 :) swego czasu miałam coś podobnego ale to już chyba przy fazie kiedy zrozumiałam że coś jest nie tak i dopadła mnie nerwica , na samą myśl że miałam wyjść z dzieckiem z domu to przed wyjście po 7razy toaletę odwiedzałam i się martwiła a co jak po drodze mnie to złapie, ciągłe bóle brzucha ciągły lęk ciągle coś , troszkę to trwało teraz minęło jak biorę leki i się wyciszyło udałam się do psychiatry 1raz w życiu i po 1tyg było o.k nerwica stres zaburzenia :(
Nie wiem co się zemną stało ,co lub kto tak nagle mnie zmienił !?
Brakuje ci Wsparcia rozmowy? jestem dla Ciebie!

Nerwica lękowa-zaburzenia somatyczne/wychodzenie z ciała/lustro odbicie

facebook/Paranormal-Activ-Forum-Wsparcie-Choroby-Psychiczne-czy-dar
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
13 mar 2013, 16:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

sam

Avatar użytkownika
przez neon 28 gru 2013, 21:30
Ja tam uważam, że jak człowiek sam sobie nie pomoże, to nikt mu nie pomoże.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5750
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

PROSZE O POMOC - konkretna

przez dawidk628 29 gru 2013, 02:17
Witam
Od nie pełnych dwóch lat mam problem, poczatkowo niewiedzialem co mi dolega. chorowałem na astme w dziecinstwie... a zaczelo to sie tak. aktywnie uprawialem sport - bardzo jednego razu na meczu doznalem dziwnego duszenia w gardle taka kule niewiedzialem co sie dzieje szybko sie zwinalem i pojechalem strasznie sie balem - pomyslalem ze to ta wlasnie astma ale cuzlem ze to cos innego naprawde dziwnego. po dlugich imeczacych badaniach wszystkiego doslownie okazalo sie z ejestem zdrow jak ryba i nci mi nie dolego . jednak to caly czas bylo ze mna... raz bylo lepiej raz gorzej z czasem zaczelo to sie przeksztalcac jakby, po gule w gardle i ciezkosci oddychania nastaly jakby dziwne leki obawy rozrzut mysli dretwienia twarzy rak nog - bardzo mocnych, czesto szybko dostaje tzw. mrowki jak siedze na jednym miejscu po chwili od razu je dostaje potem nastapilo dizwne kolatanie serca jakby nie rowne po trójne cos takiego... bylem u prywatnego psychiatry dzieciecego mam 17 lat za miesiac 18 zapisal mi po jakichś badaniach asertin - co wydawalo misie ze bardzo pomaga czulem sie jakby rozluzniony i entuzjastyczny i rispolept po ktorym mialem dziwne zawroty glowy i po paru tabletkach odrzucilem go samowolnie asertin bralem i bylo dobrze nastepnie odstawilem a gdy znowus ei nasilo zaczelem brac keidy mialem takie jakby tygodnie tydzien czuje sie zle dwa tygodnei dobrze... np gdy wypije sobie zbyt wiele kaca nie mam jak zwykli ludzie jak kiedys.. tak sie denerwuje niemoge ustac na miejscu przechodzi mi tylkko gdy chodzę albo cos robie, nie moge oponowac moich mysli calyc zas mysle o kolataniu serca itp itd.. z poczatkiem nie uprawialem sportu a zaszlem dosc daleko teraz co dziwne bieganie itp nei sprawia miproblemu ewentualnei silowania czasem mam zawroty w glowie i jakby brak sil calkowity ale to czasami tez pewien okres mialem jakby spadek cukru - co sie okazalo ze cukier w normie tak samo jak puls cisnienie itp teraz po 1,5 roku skonsultowalem sie z innym psychologiem bylem u niego pare razy zrobil mi bdania poweidzialem ze sa jakies le czynniki itp cos tammowil nei zrozumialem dokladniejaksi wykres mi pokazal umowil mnie z psychiatra i powiedzial z ebede brac leki ale przez pewien okres mowil ze w jesien wlasnie jest najgorzej i wiosne jakos i wlasnie ma racje bo w lato czulem sie znakomicie... prosze o pomoc co to moze byc bo naprawde nei djae mi spokoju to kolatanie i rozkojarzone mysli i ciagly niepokoj... o co w tym wszystkim chodzi Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 gru 2013, 20:45

PROSZE O POMOC - konkretna

Avatar użytkownika
przez owocówka 29 gru 2013, 02:35
to może być nerwica. nie wiem czemu takim młodym ludziom odrazu dają leki zamiast spróbować zacząc od porządnej terapi.
a co do nerwicy to i tutaj i wszedzie w googlach znajdziesz na jej temat wszystko wiec nie będe sie rozpisywała co to jest
100 % osob ktore pilo wode umarlo... przypadek ? Nie sadze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
27 gru 2013, 22:06

sam

przez raptilionx 30 gru 2013, 14:11
znowu sie odzywam nie wim czy ktoś to czyta siedze już drugi tydzień sam na chacie zero kontaktu z nikim czuje się źle nie wiem co robić nie wychodze już nawet z pokoju tylko się gapię w komputer wszystko sie stało obojetne nie chce mi się nic
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
09 lip 2013, 19:14

sam

Avatar użytkownika
przez neon 30 gru 2013, 14:12
Ja siedzę trzy lata w domu, więc jestem lepszejszy. Powiem Ci szczerze że obojętności nie jest zła, no chyba że z braku zajęcia zaczynasz się pastwić i nad nią.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5750
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

sam

przez raptilionx 30 gru 2013, 14:24
ja wcześniej siedziałem też długi czas w domu teraz pół roku temu wyszedłem a teraz czuje ze znowu się zaczyna a chodzisz do psycholekarzy pomaga Tobie to coś bo ja chodziłem a teraz przestałem bo mi to nic dawało tak uważam
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
09 lip 2013, 19:14

sam

Avatar użytkownika
przez neon 30 gru 2013, 14:33
Nie chodzę do lekarzy, nigdy nie brałem leków. Wydaje mi się, że już mam taką naturę i leki mi nie pomogą, a jedynie zaszkodzą. Psychoterapia byłaby nie zła ponieważ byłoby komu się wyżalić, zrzucić część cięzaru na jego barki. Może kiedyś się zdecyduje na psychoterapię, narazie dla mnie to strata kasy.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5750
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

sam

przez raptilionx 30 gru 2013, 14:54
jak zaczelismy gadac to co robisz stary żeby nie mysleć czym sie zajmujesz w domu
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
09 lip 2013, 19:14

Moja krótka historia

Avatar użytkownika
przez zzypta 30 gru 2013, 16:02
Witam
W sumie to ja nie wiem czy w dobrym miejscu jestem, ale po paru przeczytanych tekstach prawdopodobnie to tu powinnam szukać odpowiedzi.
A więc, zaczęło się w czerwcu tego roku. Ostatnie dwa tygodnie Collegeu (mieszkam w Szkocji) miałam wolne w związku z tym zaczęłam biegać syn był w przedszkolu, akurat miałam trochę czasu. Wcześniej schudłam 34kg na diecie i chciałam to utrzymać. Biegało się trudno ale było fajnie po paru dniach, odpoczęłam w pewnie sposób, miałam czas dla siebie. Egzaminy zdane itp. Aż tu pewnego wieczoru zaczęła mnie boleć głowa, wzięłam Ibuprom i położyłam się spać. Gdy już odpływałam nagle wyskoczyłam z wyra bo serce mi tak waliło, nogi się uginały, czułam że zaraz zemdleje a przecież mój 5-letni syn spał w drugim pokoju, mąż na wyjeździe (statek), nie mogłam się skupić pomyślałam o karetce, ale nie mogłam sobie numeru przypomnieć po chwili zaskoczyłam wystukałam numery no ale okazało się że to nie było najtrudniejsze zapomniałam jak się składa zdania po angielsku. Dogadałam się na tyle że przyjechali. Sprawdzili ciśnienie, serce, cukier no i co wszytko ok. Na drugi dzień miałam jechać do lekarza. Oczywiście to nie był koniec, taka byłam przestraszona tą sytuacją że siedziałam prawie całą noc, zanim nie zaczęłam zasypiać ze zmęczenia tylko że miałam mały problem bo nagle się okazało że ‘zapomniałam oddychać’. Takie przynajmniej miałam wrażenie, zasypiałam po chwili się otwierałam oczy i brałam głęboki wdech. W końcu poddałam się i zasnęłam nad ranem. Poszłam do lekarza oni stwierdzili że czasem tak jest a w papierach co się potem okazało napisali że to reakcja na Ibuprom. ( Biorę od zawsze Ibuprom na bóle jakiekolwiek bo to mi tylko pomaga) Po tej całej akcji wpisałam w Google swoje objawy i wyskoczyła mi nerwica lękowa. Trochę mnie to rozbawiło bo ja nie miałam żadnych traumatycznych przeżyć moi bliscy żyją prawie wszyscy. Nic takiego się nie zdarzyło ostatnio, mąż ma dobrze płatna prace, ja chodzę do college a syn do przedszkola. W szkole także nie było problemów ten atak zdarzył się wtedy kiedy byłam naprawdę spokojna wszystko zaliczone jeszcze się odprężyłam bieganiem. Wiec olałam sprawę nerwicy, parę razy miałam duszności znaczy mogłam oddychać ale tak ciężko jakby, problem ze snem, najbardziej byłam zestrachana wieczorem przed spaniem bo ten cały atak zdarzył się wtedy wieczorem więc prawdopodobnie dlatego bałam się spać, myśli że się nie obudzę a przecież mój synek itp. Potem wszystko się uspokoiło byliśmy w wakacje w disneylandzie, odwiedziłam rodziców w Polsce. Wróciłam poszłam znów do Collegu mój syn do szkoły. No i co nagle jakoś pod koniec października wszystkiego mi się odechciało olałam swoją wagę zaczęłam szamać na potęgę. Wróciły znów lęki bóle w sercu, bóle ręki no to mówię mam jakiś stan przed zawałowy zadzwoniłam po karetkę, wzięli mnie do szpitala ale stwierdzili że wszystko ok zrobili prześwietlenie klatki piersiowej i co wyszłam ze szpitala z diagnozą zapalenia pęcherza. Oczywiście pytali czy ja mam ataki paniki, ale skąd ja mam to kurde wiedzieć co to jest to oni są lekarzami. Gdy już byłam w domu oczywiście zaczęło mną telepać znów serducho, buch gorąca a na koniec przez chyba 15min mną trząsało. Poszłam do lekarza z przychodni bo tak mi kazali w szpitalu gość dosyć konkretny, zamówił holter dla mnie oczywiście 4tyg. czekania. tydzień przed skończyły się bóle i skakanie serca a zaczęła się głowa 2 tyg bólu prawie ciągłego no nie w nocy bo jednak spałam i czasem w dzień odpuszczało. Głowa bolała mnie z tyłu ręce czasem ciężkie i nogi, oczywiście mądra ja sprawdziłam w Google i co oczywiście pewnie będę miała udar albo wylew. Do tego bolały mnie jakby płuca czasem bardzo mocno no a ze ja pale konkretnie to mowie rak. W tym czasie miałam holter na 1 dzień ale oprócz głowy zero problemów. Po jakimś czasie znów serce drętwienie ręki no to hop do szpitala znów sprawdzili tak jak wcześnie i co dupa nic. W piątek dzwonili od holtera że wyniki ‘satysfakcjonujące’, trzeba być debilem żeby mi tak powiedzieć. Bo boli mnie serce co jakiś czas a oni nie powiedzieli że wszystko w porządku tylko ‘satysfakcjonujące’. Oczywiście jutro tam idę chce usłyszeć konkrety.
Do tego wszystkiego dochodzi ból na wysokości nerki nieraz taki straszny ze ciężko mi się ruszyć, ale pociesza mnie to ze skoro to nerka to powinna mnie bolec cały czas a nie kiedy zmieniam pozycje to przestaje.
W tym całym obłędzie doszukuję się przyczyny jeżeli to nerwica. Dalej mam wątpliwości bo czuje ten ból i to on jest pierwszy a dopiero potem jest lęk. Może mam jakiś problem ze zdrowiem a do tego ataki paniki. Czasem łapało mnie w szkole i miałam ochotę uciec z sali. W autobusie to samo. Doszukując się jakiś wcześniejszych problemów na tle depresyjnym to prawdopodobnie po porodzie, nowe miejsce zero znajomych mąż ciągle w pracy, bobas taki kruchy i mały. Co do moich rodziców to ja w sumie się pewnego dnia wyprowadziłam, bo rodzice nie akceptowali ciąży a ja nie miałam głowy na ich awantury bo miałam maturę do zdania. Ale zdałam wszystko wyjechałam jak syn się urodził oni sobie odpuścili ja tez i teraz mogę powiedzieć ze jest wszystko ok. Mąż miał dwa epizody epilepsji no to wtedy się przestraszyłam na maksa do tej pory jak tam w wyrze się przewraca a nie śpię to sprawdzam go. Wtedy myślałam że go stracę, na szczęście okazało się że to alergia tak zaawansowana i nie leczona że zaczęło nim rzucać. Boje się ciągle że się nie obudzę rano albo padnę i mój synek będzie mnie taką oglądać przez pół dnia zanim mój mąż wróci z pracy. Zaniedbałam się przytyłam, samopoczucie do dupy bo raz mam chęci wiele a potem bach płacz.
Zgóry dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź.
"Everything you’ve ever wanted is on the other side of fear" –George Addair
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:52
Lokalizacja
Aberdeen, Szkocja

Moja krótka historia

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 gru 2013, 16:07
Wcześniej schudłam 34kg na diecie i chciałam to utrzymać.

jak szybko zrucilas te wage? Ile Ci zajelo? I ile wazylas po zrzuceniu?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do