Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nerwicowa 16 kwi 2011, 19:45
Michale,

Nie sądziłam, że tak dołująco mogę brzmieć. Przepraszam, jeśli kogoś to wpędziło w większą bezradność. Ale niestety to jest moja prawdziwa historia.
Cały czas chcę wierzyc, że będzie lepiej, ale jest gdzięś głeboko zakorzeniony lęk, który jak diabełek siada na ramieniu i się ze mnie śmieje. Czytam wypowiedzi osób i widzę swoją chorobę w różnych stadiach i mam nadzieję, że najgorsze mam za sobą. Teraz może być już tylko lepiej :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:43

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez JamesRS 17 kwi 2011, 08:32
Witajcie. Wróciłem na forum po prawie 5 latach (tylko pod innym nickiem) W skrócie moja historia wygląda następująco:
5 lat temu uświadomiłem sobie, że się ze mną źle dzieje-apatia i poszedłem do losowo wybranego psychiatry, który zapisał mi aurex. Źle się czułem po 1 tabletce (20 mg) i go odstawiłem, bo nie mogłem spać, niepokój, lęki itp. Niestety po kilku/kilkunastu dniach od wzięcia tabletki wypiłem 4 piwa. W nocy obudził mnie KOSZMAR (wszystko to co po aurexie tylko x10+inne bonusy) Myślę, że aurex mi rozregulowałem biochemię mózgu, a alkohol dokończył dzieła...Po tych akcjach, które trwały 3 dni prawie non-stop (był weekend i jakieś świeto), poszedłem do swojego neurologa, który zapisał mi asentrę i xanax. Asentra postawiła mnie na nogi, umożliwiła mi w miarę normalne funkcjonowanie. Na początku leczenia asentrą były chyba wszystkie skutki uboczne,ale z xanaxem jakoś poszło. Później było róźnie, ale do wytrzymania: rozregulowane jelita, bóle głowy, poranny niepokój,ciągłe zmęczenie,bóle stawów. Asentra mnie wyciszyła i pozwoliła wrócić do normalności, cokolwiek to znaczy. Brałem ją 1-1,5 roku i odstawiłem bez problemów schodząc z spokojnie dawką. Przez 2-3 lata od ostawienia było ok. Chociaż też miałem różne dni. Doszło mi wiele stresu co kumulowało się każdego dnia i dało o osobie znać jakoś na początku tego roku. Głównie mój stres alarmował mnie w postaci objawów somatycznych: wysokie tętno (90-120), kłucie w łydkach i pod żebrami, ból żołądka, napięciowe bóle głowy, nerwowość ciężka do opanowania, poranny galop myśli,spadek masy ciała (ok. 10% w ciągu roku), bóle w przedramionach i udach, skurcze mięśni,lekkie zaburzenia widzenia, lekka przejściowa deralizacja, ciągle było mi zimno. Samopoczucie przez ostatnie kilkanaście miesięcy było const. czyli ani dobre ani złe. Cały czas takie samo+plus częsty brak motywacji. W trakcie stresu oczywiście waliło mi tętno, bolała mnie głowa, drobny niepokój, ale żadnych lęków i innych przykrych rzeczy nie doświadczałem. Bardzo mnie zaniepokoiły silne zawroty głowy od początku lutego br. Zdecydowałem się na wizytę do mojego neurologa, ponieważ tętno nie chciało się ustabilizować, ostatnio miałem dużo stresu i rodzinka mnie namówiła, bo martwią się o mój apatyczny nastrój i moje zawroty głowy. 1,5 tygodnia temu stawiłem się u mojego neurologa z tomografią komputerową głowy i badaniami krwi i w sumie ok. Na tomografii wyszła malutka torbiel, ale podobno mogę mieć ją od dzieciństwa i taka skaza w niczym nie przeszkadza, ani nic nie zmienia w pracy mózgu. Lekarz zapisał mi eliceę 5 mg i zomiren 0,5 mg. Tydzień temu wziąłem w sobotę rano 1 tabl. elicei i niestety to czego już zapomniałem wróciło: lęki, niepokój, uczucie bezradności, lęk przed zrobieniem sobie krzywdy spowodowanym uczucie braku kontroli nad swoimi myślami, bezsenność, pocenie się, nerwowość,szumy w uszach - innymi słowami KOSZMAR. 1 eliceę wziąłem jeszcze w niedzielę. Zomiren wziąłem tylko przez pierwsze 2 dni na noc,żeby zasnąć. Od prawie tygodnia nie biorę leków, ale niestety nie powróciłem do "formy" z przed tamtej soboty. Najbardziej męczą mnie i niepokoją te myśli/lęki o zrobieniu sobie krzywdy. Wcześniej nigdy sobie nic nie zrobiłem i nie zrobie, ale taka bezradność i uczucie braku kontroli nad myślami nie jest miłe. W środę jestem zapisany do dobrego psychiatry, z którym muszę porozmawiać o lekach, bo widzę, że jestem wyjątkowo wrażliwy na SSRI. Przed wzięciem elicei miałem plany, żeby wziąć się za siebie (głównie sport), ale teraz muszę chyba przeczekać jak mi to rozregulowanie przejdzie i najważniejsza jest konsultacja z lekarzem. Macie doświadczenia, po jakim czasie mogę wrócić do formy z przed tygodnia (jeśli to jeszcze możliwe)? Jestem pewny, że te 2 tabl. elicei podrażniły mi receptory lub inne części mózgu i jestem ciekaw kiedy mi to się ustabilizuje (do formy z przed tygodnia)? Napiszę to pytanie jeszcze w dziale LEKI, bo wiele osób przez to wypracowanie może nie przebrnąć ;)
Chociażbym, przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 15:00

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nerwicowa 17 kwi 2011, 21:25
Drogi JamesRS,

Niestety nie mam doswiadczenia w braniu roznych lekow. Ja od poczatku dostawalam Lexapro i zawsze skutkowało. Natłok myśli oraz myśli, że sobie coś zrobię są mi niestety dobrze znane...Nie powinieneś się tym przejmować. Zwykła reakcja mózgu, chociaż bolesna. Dzięki terapii potrafię na to spojrzeć z dystansem, ale nie zawsze wychodzi.
Psychiatry nie polecam, ponieważ nie sa dobrymi terapeutami. Psycholodzy dużo bardziej rozumieją nerwice. Takie przynajmniej jest moje dozwiadczenie. Ja chodzę do psychiatry raz w m-cu aby kontrolować dawki leków ale problemy omawiam u psychologa.
Jezeli lęki sa uciazliwe to najpierw wycisz je lekami a potem szukaj wlasnego wyjscia. Kazdy ma inny sposob, ja swojego jeszcze nie odnalazlam (a trwa to 10 lat), ale wytrwale szukam.

Zycze wytrwalosci
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez basia1978 26 kwi 2011, 13:59
Witam, od pół roku biorę Citabax 20, zaczynałam od połówki, w tej chwili zjechałam z półtorej do jednej i będę brać coraz mniej. Jednak coś jest nie tak, jeszcze 2 m-ce temu czułam się znakomiciem teraz coraz częściej mi źle, budzę się każdej nocy, a raczej budzi mnie lęk o śmierci, nawet nie zdążę się dobudzić dobrze, a już mam w głowie myśl, że po co żyć, i tak umrzemy wszyscy, po co się starać, denerwować, i tak to nie ma sensu, bo skończymy pod ziemią... i tak co noc.. Nie mam wpływu na to co mi włazi do glowy. Mam już dosyć, nie chciałabym prosić lekarza o zwiększenie dawki z powrotem, bo po półtorej tabletce byłam silnie elektryczna, wszystko mi leciało z rąk, wszystko chciałam szybko, dużo, ale to było też wkurzające. Już sama nie weim, co robić, wiem, że ze mną nie jest chyba tak źle, jak z niektórymi z Was, ale chcę chociaż pogadać...
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez buu 26 kwi 2011, 14:32
basia1978, wspomagasz się tylko lekami? Porozmawiaj o tym wszystkim z lekarzem przy najbliższej wizycie, może zaproponuje coś innego niż zwiększanie dawki bo jak sama piszesz nie działało to na Ciebie zbyt dobrze. Leki pomagają, ale to nie wszystko.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2.

przez marcol13 30 kwi 2011, 10:54
Witam.

Od ponad miesiąca mam dziwne objawy.

A wszystko się zaczeło od kursów zawodowych..
Zaczełem jezdzić do dużego miasta na te kursy i tam się zawsze źle czułem(nie pewnie,kołatanie serca,drętwne nogi,dusznosci złe samopoczucie) kursy miałem przez miesiąc i je ledwo zdałem..A objawy mam do dziś dzień..
A teraz coś o mnie:
A mianowicie mam 17 lat 65 kg wagi 170 cm wzrostu
Moje objawy to bóle głowy,drętwienie nóg i lewej ręki..kołatanie serca,dusznosci,zawroty głowy..ogólne złe samopoczucie.zaburzenia wzroku.
Byłem w szpitalu i wszystkie wyniki mam dobre..
Może to wskazywać na nerwicę gdyż dolegliwosci mam gdy wychodzę z domu,oglądam telewizję..itd
Czuję że uleciało ze mnie życie..i się cały czas tym martwię.
W najbliższym czasie udam się do psychiatry gdyż niema już innego ratunku..
Często siedzę sam w pokoju albo śpie bo niemam na nic siły..
Kiedyś byłem inny..
Chodziłem z kumplami na miasto,pograć w piłke..ogólnie dużo czasu spędzałem ze znajomymi.
Teraz nic mnie nie cieszy,niechce wychodzić do kumpli ani nawet do szkoły(choć bardzo lubie moją szłołe hehe )
Niemam problemów z nikim i i niczym..i niemam też czym się martwić bo prowadziłem normalny tryp życia(bezproblemowy ;) )
Chciałbym dodać że nie pije alkoholu,nigdy nie brałem żadnych narkotyków,dopalaczy,czy trawy ;p
Za to pale papierosy ale myśle że to dużego znaczenia niema..bo zazwyczaj pale 5-10 dziennie.I nie wpływa to jakoś na moje samopoczucie..

Ciągle się tym martwię..nie mogę nigdzie wyjsc bo odrazu mam te dolegliwosci i się denerwuję..zresztą w domu też mam ale mniejsze..

Spółczuję osobą które mają to samo co ja,bo to naprawdę cieżke do ogarnięcia...
A na tym forum pewnie się takie osoby znajdą

Chciałbym wrócić do normalnego trybu życia gdyż zbliżają się wakację i chciałbym gdzieś pojechać,ale w mojej obecnej sytuacji niema mowy o jakichkolwiek wyjazdach..

Tyle miałem do opisania,mam nadzieję że ktoś mi coś doradzi.....

Pozdrawiam i Dzięki za odpowiedzi
Ostatnio edytowano 30 kwi 2011, 11:00 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść/problematykę
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 kwi 2011, 11:02
marcol13, Lęk. Masz lęki przed wyjściem z domu. Prawdopodobnie jesteś lękowcem, a wyjazd mógł przyspieszyć objawy nerwicowe. Tak myślę.
Dobrze,że zamierzasz pójść do specjalisty. Poproś o skierowanie na sesje terapeutyczne. Lepiej dmuchać na zimne.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcol13 30 kwi 2011, 11:10
Monika1974 napisał(a):marcol13, Lęk. Masz lęki przed wyjściem z domu. Prawdopodobnie jesteś lękowcem, a wyjazd mógł przyspieszyć objawy nerwicowe. Tak myślę.
Dobrze,że zamierzasz pójść do specjalisty. Poproś o skierowanie na sesje terapeutyczne. Lepiej dmuchać na zimne.


W domu też się niepewnię czuję ..ale poza domem to się bardzo nasila..choć jak pisałem niemam żadnych problemów z nikim
W domu jest spokojnie i mam fajną rodzinke hehe xD
Jestem już umówiony do psychiatry może jakieś psychotropy pomogą...

Dzięki wielkie za odpowiedź..
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 kwi 2011, 11:19
marcol13, Nie sądzę,żeby psychotropy pomogły, może z początku i też nie można ich brać bezkarnie.
Z jakiegoś powodu boisz się opuszczać dom, opuszczać miasto........
Prowadziłeś bezproblemowy tryb życia....co to znaczy?
Bo może być tak,że pojawiły się trudności, a Ty sobie z nimi nie potrafisz radzić.
A jak Twoje relacje rodzicami?

marcol13, jeśli odpisujesz osobie, która jest nad Tobą, nie musisz cytować całej wypowiedzi, chyba ,że to cytat wybranego fragmentu. Kliknij tylko na nick tej osoby, a ta osoba będzie wiedziała,że jej odpisujesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcol13 30 kwi 2011, 11:36
Monika1974,

A więc własnie że niemam powodu żeby się czegoś bać..
To mnie napada samo,te kołatanie serca,nogi mi drżą itd.
Ja się kompletnie niczego nie boje a właściwie jestem nawet odważny bo zawsze się pchałem do ludzi..skakałem nawet na bandżi i się nie bałem wogóle i to było 2 lata temu..Teraz za nic bym nie skoczył..nawet na wesołe miasteczko bym się nie wbił..
Od tego miesiąca mam te stany nerwowe,dzisiaj poszłem do sklepu i to samo..czyli nogi,szybkie tętno i niepewnośc.To sie samo z siebie bierze.
Bezproblemowy tryp życia czyli zawsze byłem spokojny,niemam z nikim problemów,w szkole też niemam(niemiałem do tej pory)Już miesiąc mnie w szkole nie było bo po prostu czuję ten lęk.
Relację z rodzicami mam dobre,wspierają mnie zawszę,pomagają z tym choć już sami rozkładają ręce...
Trudności niemam żadnych...Myśle tylko o tym żeby się oderwać od tego lęku i lecieć do przodu ale niedaję rady poprostu.............

Mam 17 lat a czuję że życie już się skończyło..zero chęci do czegokolwiek.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 kwi 2011, 11:40
marcol13, A czego boisz się najbardziej? Tych objawów? Że serce kołacze, nogi Tobie drżą? Bo jeśli tego.....to poczytaj moze na temat hipochondrii.
Ale pod przykrywką hipochondrii też skrywają się lęki , obawy.
Dlatego powinieneś chcieć pójść na psychoterapię, to wiele wyjaśni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcol13 30 kwi 2011, 11:49
Monika1974,

Ogólnie mam złe samopoczucie,objawów się nie boję choć się tym przejmuję troche bo wiem że to przez tą nerwicę czy te lęki..
Poprostu jak gdzieś pójde to się niepewnie czuję (jakby ktoś miał mnie zabić)..

Neurolog w szpitalu mi mówił że jak psychika jest słaba to i organizm jest słaby..
Zrobił bym wszystko żeby było normalnie jak kiedyś...
Często mi łzy same lecą bo niemam już siły walczyć z tym wszystkim..
Chciałbym dostać jakiegoś porządnego kopa żeby było idealnie,bez złych myśli,bez żadnych objawów i żebym czuł to życie.
Teraz to naprawdę aż sie żyć niechce
Chciałbym dodać że nawet filmów też nie oglądam bo jak są jakieś drastyczne też mam dziwne napady...A kiedyś to lubiałem mocne kino..;D

A do psychiatry jak pisałem mam już wizytę więc może coś doradzi.....

Nawet mam takie wrażenie że na to nic mi nie pomoże i będzie tak do końca życia...
Aż sie żyć niechce.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 kwi 2011, 16:37
marcol13, Nie przejmuj się. Lekarz coś zaradzi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez marcol13 30 kwi 2011, 18:09
Monika1974,

Jeszcze chciałem dodać że biorę hydroxyzinum i czuję się po tym trochę lepiej..dopiero 3 tabletka a już widzę małe efekty..

Dzięki za wszystkie odpowiedzi,udam się do psychiatry i napiszę po wizycie czy coś jest lepiej czy nie ;)

Jeszcze raz dzięki..Pozdrawiam
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do