Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Twilight 04 wrz 2007, 01:24
Pewność siebie jak najbardziej, ale z mowa ciała i innymi pierdołami z kursów radzę uważać - cholernie przygnębiające udawać w pracy kogoś innego - jak udajemy na kwalifikacyjnej, to zostaje nam poczucie, że musimy udawać dalej i taka klaunomaskarada. Cholernie męczące, a i nie czujemy się z tym dobrze - wylęgarnia depresji i nerwic.

A pomijam już, że niektórym sztuczna, płytka pewność siebie z ''kursów osobowości/aparycji/czegokolwiek'' zostaje na stałe :lol: I robi za taki ''kokon'', otaczający prawdziwe problemy, na dodatek wprawiając w zażenowanie co bardziej spostrzegawcze otoczenie.

Cała rzecz by być sobą, nie sztucznie wykreowanym pozerem - ale akceptacja tego bycia sobą, już inna sprawa.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Moniczka 04 wrz 2007, 09:13
A jak poradzic sobie z jezykiem?Na co dzien wladam nim superancko a jak przyjdzie do rozmowy (dzis tez mam na sekretarke z bieglym angielskim:KOSZMARNIE BRZMI) to zero slowa,zapomnam gramatyki,zapominam wyrazow i juz sobie mysla,ze nic nie umiem,a w domu do ludzi przy tlumaczeniach nawijam jak native,i co z tym robic....PS>Juz mnie czysci,do ozmowy 2 godziny,cholerne 2 godziny.... :oops: :cry:
Moniczka
Offline

przez Moniczka 04 wrz 2007, 10:47
Dziekuje Polinka,w domu tem do czynienia z ludzmi,przychodza do biura tlumaczen i jestem, na luzie,ale widzisz...olewanie olewaniem ale jak sie czlowiek zblazni u potencjalnego pracodawcy to zaraz idzie fama: ale tlumacz,slowa nie umie powiedziec,wielki anglista-a moze to ja tak to przezywam i dopisuje ideologie,ale mam pecha ze ciagle pytaja mnie po angielsku,raz tylko rozmowa byla po polsku i nawet zartowalam ale nie przyjeli mnie bo....mloda mezatka z podejrzeniem checi posiadania dziecka,co obecnie nie jest palnowane ale sama widzisz!Mam takie bolesci,ze do tej 12 padne:(
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez MaRiAnEk 04 wrz 2007, 11:05
...
Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, 22:45 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 wrz 2007, 21:10
nervika napisał(a):Hm...tak czytam te posty...i zazdroszcze Wam,ze...W OGOLE MOZECIE DOJECHAC DO TEJ PRACY :)
To dopiero wyczyn...naprawde...A dla Was pewnie wyczynem jst,ze przetrwacie TAM jeden dzien...czy chocby 2 godziny.
Powodzenia Moniczka.


ja tez podziwiam bo ja nie wyobrazam sobie pojscia do pracy wogole!!!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Moniczka 04 wrz 2007, 21:39
Rozmowa poszla super,przeszlam do drugiego etapu rozmowy z szefem.Facio wybierze miedzy mna a dwiema innymi kandydatkami-to we wtorek ale powiem wam,ze choc poszlo mi nadzwyczaj dobrze,to juz mam watpliwosci czy sobie poradze,czy sie nadam,to chyba nie dla mnie tak byc wsod ludzi,tlumaczyn na konferencjach na zywo czy zalatwiac formalnosci firmowe-musze myslec nad swoim biznesem.No normalnie jak cos sie klaruje to ja sie wystraszylam...
Moniczka
Offline

przez MaRiAnEk 04 wrz 2007, 21:59
//////
Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, 22:51 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Twilight 05 wrz 2007, 07:18
Nad swoim biznesem zawsze warto myśleć, (ja w ogóle nie biorę i nigdy nie brałem pod uwagę pracy dla kogoś sensu stricte) ale musisz naprawdę chcieć i mieć pomysł, a nie tylko traktować jako ucieczkę przed kontaktem z ludźmi ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Moniczka 05 wrz 2007, 09:41
Ja juz swoj biznes prowadze 3 lata,teraz chcialabym tylko go rozszerzyc,wiec plany i kalkulacje znam ;)
Moniczka
Offline

przez MaRiAnEk 05 wrz 2007, 09:52
...
Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, 22:57 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez rolingstone 05 wrz 2007, 10:04
Ja w gorszych dniach też się zmuszam do pójścia do pracy. w stanach dużego lęku najlepiej byłoby siedzieć w domku. wyjazd, tramwaj, ludzie - wszystko wtedy jest zmorą, ale zawsze mówię - muszę, nie ma innego wyjścia. ludzie na wózkach, niewidomi też idą, jadą do pracy. włączam takiego automatycznego pilota. nic nie myślę tylko idę jak zombie.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Moniczka 05 wrz 2007, 10:06
Ide jak zombie...dobre,ja tez nie mam ciagle na nic ochoty ale wiem,ze trzeba brac skads pieniadze potrzebne na leczenie....nerwicy.To mnie niestety mobilizuje,bo jak trwoga to do...psychiatry za 60 zl konsultacja.
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do