Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Wiadomości w tym temacie: 23


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 2  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Reklama




Autor

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 10 kwi 2011, 09:24 

Od: 10 kwi 2011, 09:15
Posty: 6
CZY JEST SZANSA NA ZMIANE..? PROSZE POMOŻCIE
zdołowana310 kwiecień 2011


witam.. wiec zaczne od tego ze bylam 3 lata w zwiazku . narzekalam na nasze relacje ale teraz widze z perspektywy czasu ze w tym zwiazku naprawde wszystko bylo ok, tylko dopadla nas rutyna i sie rozeszliśmy..po rozstaniu poznalam faceta i sie zaczelo.. piotr miał 32 lata ja mam 21. na poczatku wszystko bylo dobrze , widac bylo ze jest bardzo zakochany we mnie , dbał o mnie bylam najwazniejsza w jego zyciu..ale powoli zaczelam odkrywac wady. kłamał..w zywe oczy . okazalo sie ze ma zone i dziecko.. klamal ze ma rozwod rozwodu nie maja.. kiedys zaatakowal zone nozem twierdzil ze ona go sprowokowala..byl w wiezieniu za drobne kradzieze..ale po mimo tych wiadomosci wybaczylam mu klamstwa bo byl dobrym czlowiekiem dbal o mnie tak bardzo ze nie da sie tego opisac.. ale gdy zamieszkalismy razem sytuacja sie zmieniła.. chorobliwa zazdrosc..ciągle mi wpierał ze go zdradzam byl zazdrosny o kolegow bylyvh mezczyzn ciagle kłotnie,sprawdzanie tel. zazdrosny byl nawet ze szlam do lekarza o instruktora .. nie moglam sie wykapac przed wyjsciem albo dlugo malowac bo byla awantura ze to dla kogos. jak bylismy w barze to nie moglam sie na nikogo spojrzec a jak ktos sie na mnie spojrzal to juz zaczepial ta osobe..kiedys zostalam przy stoliku na chwile z jego kolega on poszedl do ubikacji i wracajac mialm juz awanture ze usmiechalam sie do jego kolegi.. powoli zaczelam czuc sie osaczona jak wiezien. balam sie na kogokolwiek spojrzec nie moglam sama praktycznie nigdzie isc chyba ze do sklepu..kiedys przyszlam z pracy wyskoczyl do mnie z nozem ze mnie zabije..nie wiem nawet jaki byl powod..nastepnie jade z nim samochodem i zignorowalam jego zazdrosny tekst do mnie to prawie mnie pobil..chcial mnie z samochodu wyrzuci ..ciagle plakałam..:( ale x drugiej strony chcial sie zmienic namawialam go do psychiatry byl z raz tylko..zawsze dbal o mnie nie pozzwili by nigdy zeby stala sie mi krzywda ale nie widzial ze on sam mi ja wyrzadza zachowaniem.. ozywiscie zawsze przepraszal obiecywal poprawe ale zazdrosc i kontrola byla caly czas...balam sie o swoje zycie :( kilka dni temu zlapala go policja bo mial do odsiadki jeszcze wyrok.. ja teraz musze poszukac pracy bo musze z czegos oplacic wynajmowane moeszkanie i za cos zycc..;( kiedys mialam inny zwiazek ale nie wiem czy bym chciala wracac do tego samego nudnego zycia..za piotrem tesknie bo chce pamietac tylko te dobre rzeczy i dobre chwile i choc serce nie potrafi zapomniec to rozsadek mowi zebym juz nigdy sie z nim nie wiazala.. teraz jak pojde na widzenie to nie wiem czy powiedziec mu o tym ze planuje odejsc czy poprostu ludzic go zeby bylo mu latwiej tam przetrwac? czesto za nim placze .. boje sie tez jak ja dam rade? nawet pracy nie mam. pochodze z ubogiej rodziny wiec do domu tez nie mam powrotu...ale wierze w to ze jakos powoli zycie mi sie ulozy.. chciala bym poznac profesjonalna opinie czy ten czlowiek mial by szanse na zmiane.. bo ja czuje ze on sie dopiero rozkrecal.. na poczatku mily spokojny pozniej pokazal jaki jest a co bylo by dalej.. prosze o odpowiedz...
:cry:

-- 10 kwi 2011, 22:28 --

Czy nie znajdzie sie nawet jedna osoba ktora wyrazi swoja opinie ? :cry:


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 10 kwi 2011, 23:52 
Avatar użytkownika

Od: 06 lut 2010, 01:23
Posty: 775
W co Ty się wpakowałaś???

Myślę, że nikt nie odpisał, bo dla wszystkich to jest oczywiste - ten facet się nie nadaje na partnera. Jest kryminalistą, groził Ci nożem, okłamywał Cię i Ty jeszcze piszesz, że to "dobry człowiek". Tacy "dobrzy ludzie" to idą do piekła.


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 10 kwi 2011, 23:56 
Avatar użytkownika

Od: 12 wrz 2006, 14:58
Posty: 6628
Lokalizacja: Gdańsk
To samo chciałem teraz napisać co Soulfly.Jak gościu który jest kryminalistą,groził Ci i kłamał może być dobrym człowiekiem?....

Cytuj:
Tacy "dobrzy ludzie" to idą do piekła.

W piekle przynajmniej mają grilla :mrgreen: ......inna sprawa ee co lub kogo grillują :twisted:

-- Pn kwi 11, 2011 12:58 am --

Poza tym 21 lat to troche ee no młody wiek na związek z 11 lat starszym facetem...Ale to już szczegół.

______
:)


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 00:15 
Moderator
Avatar użytkownika

Od: 16 paź 2009, 18:20
Posty: 17611
Lokalizacja: Ślązaczka z krwi i kości
zdołowana3, Poczytaj sobie o kompleksie ofiary.

Daj spokój dziewczyno.
Tu nie ma nad czym się rozwodzić. Rozwiązanie jest oczywiste.

______
Obrazek


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 11:34 
Cytuj:
Czy nie znajdzie sie nawet jedna osoba ktora wyrazi swoja opinie ?
Proszę bardzo. Definitywnie zakończ ten związek, bo facet to psychopata, będzie ciebie "kochał" tak długo, jak będziesz spełniać w 100% jego oczekiwania, z czasem granica przesunie się tak, że zrobi z ciebie zaszczutą niewolnicę do spełniania swoich zachcianek, przez kolejne 20 lat będzie cię łudzić, że się zmienić, że cię kocha, a ty naiwna będziesz wierzyć, że nie jest tak źle, że przecież się stara.
Zwiewaj, powiedz mu na widzeniu, że to koniec, odgrodź się od niego jak najdalej, bo widać po tym co piszesz, że to świr, który może ci zrobić krzywdę jeśli coś mu się w głowie przez przypadek poprzestawia. Nie daj boże, gdybyś miała z nim dziecko, można by mu tylko współczuć zwichniętej psychiki i zmarnowanego dzieciństwa.

Mam nadzieję, że pomogłem.


 
   
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 14:32 

Od: 10 kwi 2011, 09:15
Posty: 6
Dziękuje za opinie.. myśle tak samo jak wy tylko czasami wydaje mi sie ze jestem za dobrym czlowiekiem i taka cene tego płace..wiem ze postapil zle..;/ ma zaburzenia psychicznie i fakt odbijalo mu.. ale on tez ma uczucia tez jest czlowiekiem. ale nie dla mnie ani zadnej szanujacej sie dziewczyny. coż szukam pracy .. na widzeniu z nim porozmawiam .. powiem ze jesli chce od czasu do czasu do niego napisze ale zeby pogodzil sie z tym ze zycie razem nie ma sensu. dzis bylam z instruktorem jazdy na nauce.. i powiedzial do mnie ze jestem dzis duzo spokojniesza.. opowiedzialam mu w skrocie przykra sytuacje i stwierdzil ze teraz rozumie oznaki mojego zdenerwowania. jeszcze jak piotr byl na wolnosci i jak wracalam z jazdy i on stal na parkingu i na mnie czekal to jak go zobaczylam to juz w samochodzie sie cala trzeslam.. psychika dostala w kosc. ale mam nadzieje ze z biegiem czasu zapomne i uloze sobie zycie.


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 14:40 

Od: 11 kwi 2011, 09:53
Posty: 21
Ułozysz sobie życie, jesteś młoda !! Uciekaj od tego psychola!


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 15:14 
Cytuj:
powiem ze jesli chce od czasu do czasu do niego napisze ale zeby pogodzil sie z tym ze zycie razem nie ma sensu.
Lepiej tak nie rób, takie typy bardzo łatwo manipulują ludźmi, ani się obejrzysz i znowu będziesz z nim, najlepiej zawiesić wszelkie kontakty i szukać szczęścia gdzieś indziej. Chyba, że podświadomie "potrzebujesz" mocnych wrażeń, jeśli tak, to zastanów się nad konsultacją z psychologiem, po tym co napisałaś można przypuszczać, że jesteś jedną z tych osób, które najczęściej kończą jako osoba współuzależniona w rodzinie z przemocą, alkoholem. Ty tylko moje wolne domysły, nie obraź się, tak to widzę na ile można coś zobaczyć po przeczytaniu jednego posta.


 
   
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 18:44 

Od: 10 kwi 2011, 09:15
Posty: 6
Nie nie obrażam sie.. ale nie chce go tak zostawic bez listu bez rozmowy . wiem ze jest tam samotny..nie raz mi bardzo pomagal.. jak bylam w szpitalu codziennie byl przy mnie po kilka godzin. zawsze o mnie dbał. ale jego zazdrosc doprowadzala do agresji.wiem ze nie powinnam się z nim juz kontaktowac to było by najrozsadniejsze rozwiazanie..ale wiem ze on posiedzi tam z 2 lub 3 lata dlatego chce mu pokazac ze nie odwracam sie od kogos kto pomocy potzrebuje..bo ja tez jej kiedys potzrebowalam. co nie zmienia faktu ze z biegiem czasu sie oddale od niego..Ale przypuszczam ze jesli bede na widzeniu to bedzie nasze ostatnie spotkanie .. rozsadek mowi mi ze z nim nie bede miala dobrego zycia bo on sie nie zmieni.. a po wyjsciu z wiezienia wyjdzie jeszcze gorszy. ale chce mu ostatni raz spojrzec w oczy..dac mu otuchy zeby wytrwal w wiezieniu.. bo gdybym ja wtrafila na 3 lata do wiezienia i przez te 3 lata on by mnie nie odwiedzil bylo by okropnie przykro.. wolała bym najgorsza prawde. zeby przyszedl powiedzial co czuje ze sie zegna bo wie ze zwiazek jest toksyczny niz zeby znikl bez słowa...dlatego chce ostatni raz na niego spojrzec i oczywiscie dac mu sile zeby wytrwal i zyczyc mu wszystkiego dobrego..on pewnie sie potnie w wiezieniu albo zrobi sobie krzywde badz bedzie bil wszystkich spod celi ( bo takie sytuacje byly z tego co mi opowiedziala nie dawno jego siostra) nie zrozumie moich uczuc pomysli ze mam innego.. ale ja juz nic nie bede mogła w tej sytuacji zrobic. chce go tez namówić żeby w więzieniu poddał sie leczeniu psychologicznym.. zeby po wyjściu byl normalnym facetem jakiego poznałam na początku żeby juz nikogo nie krzywdzil i zeby juz nie wrocil za kratki...


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 11 kwi 2011, 18:52 
Powodzenia.


 
   
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 12 kwi 2011, 08:12 
Avatar użytkownika

Od: 05 mar 2009, 08:22
Posty: 3062
zdołowana3, Ty jestes od neigo uzalezniona i najprawdopodobniej skonczysz z nim na dnie. Po prostu odejdz i zapomnij. To ze na poczatku byl mily, to normalne bo to takie zachowanie, aby sie pokazac, a pozniej wyszlo szydlo z worka. Tacy ludzie sie nie zmieniaja, ale jak chcesz wierzyc ze to dobry czlowiek to wierz, bo i tak nikt Ciebie nie przekona do innego zdania.

______
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 12 kwi 2011, 17:40 
zbanowany
Avatar użytkownika

Od: 01 lut 2011, 22:00
Posty: 903
Nie chcesz takiego 'nudnego życia', jakie miałaś ze swoim byłym? Mhmy, czyli kręci Cię to że koleś siedzi w pierdlu, że grozi Ci nożem, że ma rodzinę? Czego od nas oczekujesz? Mamy przyklasnąć i powiedzieć- ale super, życie pełne adrenaliny! Jakie masz wątpliwości? Dla nas to oczywiste.

______
Obrazek


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 12 kwi 2011, 17:53 
Moderator
Avatar użytkownika

Od: 16 paź 2009, 18:20
Posty: 17611
Lokalizacja: Ślązaczka z krwi i kości
zdołowana3, Ty czujesz się ciągle zobowiązana wobec niego. Niepotrzebnie. Czytałaś o kompleksie ofiary?

______
Obrazek


 
 Zobacz profil  
 
Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie
Post 12 kwi 2011, 22:45 

Od: 10 kwi 2011, 09:15
Posty: 6
Zle mnie zrozumialas.. nie chodzi mi u nudne zycie w takim sensie ze potrzebuje adrenaliny tylko moj poprzedni chlopak nie byl rozrywkowy. nie lubil chodzic na dyskoteki na tance rzadko wychodzilismy byl malo rozmowny .. taka spokojna dusza z niego a ja mam troszke inny temperament co nie oznacza ze chce adrenaline przez noz itp.. poprostu nie lubie sie w zwiazku nudy i .. rutyny.tak czytalam o kompleksie ofiary i masz racje czuje sie w jakis sposob zobowiazana wobec niego chociaz wiem ze nie powinno tak byc..pierwszy raz spotkalam sie z taka sytuacje.. mam duzo odruchow nerwowych... ale najbardziej przeraza mnie mysl co dalej.. jak sobie poradzic..?:( ciagly stres. po nocach nie spie.


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap