Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 19 cze 2013, 08:14
Kestrel napisał(a):Każdy zasługuje,pytanie co robić by ją uzyskać,czy jakim być : ).

Wlaśnie o to chodzi....normalni ludzie,ktorzy zasluguja na miłosc czy nadaja sie do milosci,nie zadaja sobie tego pytania,nie zastanawiaja sie co robic a ktos raczyl mnie pokochac,co jeszcze w sobie zmienic po prostu sa kochanii i juz.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1686
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 08:14
Trzeba najpierw nauczyć się kochać siebie a to przeniesie się na inne sfery życia.

Toć przecież moja samoocena o narcyzm prawie że zahacza :lol: !

-- 19 cze 2013, 07:15 --

( Dean )^2, Zaburzenia utrudniają powodzenie w miłości,ale nie wykluczają tego.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 19 cze 2013, 08:24
Saraid napisał(a):Dostrzeżmy w sobie osobę niepowtarzalną, oryginalną, o ciekawej emocjonalności, zachwyćmy się swoją psychiczną, fizyczną i duchową kondycją. Mówmy sobie, że nie ma na świecie drugiej takiej osoby jak my. Unikajmy towarzystwa ludzi, którzy lubią obwiniać i krytykować innych.

No czasami wrażenie, że jestem w ogóle niepowtarzalną osobą, taki kosmita (w sumie to już od dziecka byłem inny). A emocjonalności ciekawej nie mam, w psychice i kondycji fizycznej też nie mam się czym zachwycać.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10546
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 19 cze 2013, 12:50
Kestrel, ;)
mark123, Nie pisze aby w narcyzm wpaść ,ale taka zdrowa akceptacja siebie .
Wiem to trudne,ale nie niemozliwe do nauczenia.
Saraid
Offline

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 13:36
Saraid napisał(a):Trzeba najpierw nauczyć się kochać siebie a to przeniesie się na inne sfery życia.

Moim zdaniem, niemożliwe jest aby się tego nauczyć. To jest nabyte. No bo jakże miałby się tego nauczyć? Wmawiając sobie jakieś kłamstwa o sobie? Nie lubię/kocham siebie z konkretnych powodów, a wkręcanie sobie filmów o mojej rzekomej zajebistości niczego tu nie zmieni. To tak jakbyś powiedziała jakieś osobie, która siebie samego lubi, żeby nauczyła się nienawidzić siebie. I co, jak to brzmi? Chyba sama przyznasz, że dość nierealnie i zwyczajnie głupio.
Saraid napisał(a):Dostrzeżmy w sobie osobę niepowtarzalną, oryginalną, o ciekawej emocjonalności, zachwyćmy się swoją psychiczną, fizyczną i duchową kondycją.

Gorzej jak nie mogę dostrzec nic takiego w sobie, bo po prostu tego nie ma.
Saraid napisał(a):Mówmy sobie, że nie ma na świecie drugiej takiej osoby jak my

Tak, mówiłem to sobie wielokrotnie, tylko, że w moim przypadku miało to wydźwięk jak najbardziej negatywny. Wolałbym, żeby takich osób jak ja było więcej, żebym mógł spotkać kogoś podobnego. Rola oryginała odmieńca nie odpowiada mi ani trochę :cry:
Sorrow napisał(a):Trudno mi znaleźć kogoś z kim można było się spotykać i chodzić na spacery i rozmawiać, o dziewczynie już nie mówiąc.

Jak ja Cię dobrze rozumiem. Ja także mam z tym ogromne trudności. Latka lecą i widzę, że szanse, żeby coś się zmieniło z tej materii, są coraz mniejsze.
BTW miło spotkać znajomą "twarz" z PPI :papa: Ja ostatnio z stamtąd zdezerterowałem i ...pojawiłem się tutaj.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 19 cze 2013, 14:30
Nie pisze aby w narcyzm wpaść ,ale taka zdrowa akceptacja siebie .

Obecnie niemożliwe jest, żebym zaakceptował siebie.

Tak, mówiłem to sobie wielokrotnie, tylko, że w moim przypadku miało to wydźwięk jak najbardziej negatywny. Wolałbym, żeby takich osób jak ja było więcej, żebym mógł spotkać kogoś podobnego. Rola oryginała odmieńca nie odpowiada mi ani trochę :cry:

Ja od wczesnego dzieciństwa do teraz nie spotkałem ani jednej osoby, która by była podobna do mnie.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10546
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Samotność

przez Saraid 19 cze 2013, 14:33
mark123 napisał(a):
Nie pisze aby w narcyzm wpaść ,ale taka zdrowa akceptacja siebie .

Obecnie niemożliwe jest, żebym zaakceptował siebie.

Tak, mówiłem to sobie wielokrotnie, tylko, że w moim przypadku miało to wydźwięk jak najbardziej negatywny. Wolałbym, żeby takich osób jak ja było więcej, żebym mógł spotkać kogoś podobnego. Rola oryginała odmieńca nie odpowiada mi ani trochę :cry:

Ja od wczesnego dzieciństwa do teraz nie spotkałem ani jednej osoby, która by była podobna do mnie.

To wszystko przed Tobą.Ważne by tylko w to uwierzyć.
Saraid
Offline

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 15:02
Saraid napisał(a):To wszystko przed Tobą.Ważne by tylko w to uwierzyć.

Sorry, ale to banał nad banałami. Dokładnie jak te, które wypisałem poniżej. Słyszałem takie teksty dziesiątki razy w swoim życiu i wiem jaka jest ich rola. Żadna. To są tylko puste frazesy, z których nic nie wynika.

Głowa do góry.
W końcu kogoś spotkasz.
Kiedyś przyjdzie na Ciebie czas (chodzi o miłość nie o śmierć;)).
Więcej optymizmu.
Nie przejmuj się, będzie dobrze.
Uwierz w siebie.
Jesteś wyjątkowy.

-- 19 cze 2013, 15:04 --

mark123 napisał(a):Ja od wczesnego dzieciństwa do teraz nie spotkałem ani jednej osoby, która by była podobna do mnie.

Witaj w klubie. Ja jestem prezesem. :D
rotten soul
Offline

Samotność

przez Saraid 19 cze 2013, 15:11
rotten soul, jeżeli nie będziesz pracował nad tym to rzeczywiście będa to tylko puste frazesy.Praca nad sobą wymaga wysiłku i samozaparcia.Wtedy możemy liczyć,że coś się zmieni.
Saraid
Offline

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 15:38
Saraid, Praca nad sobą, a niczym nie uargumentowana, ślepa wiara, że wszystko co zaplanowałem uda mi się osiągnąć to dwie różne rzeczy. Przykładów osób, które zmagają się ze swoimi zaburzeniami i pracują od wielu lat nad poprawą jakości swego życia jest na tym forum bardzo wiele. Z tego co zauważyłem, to jedynie bardzo nielicznym udało się to osiągnąć i mogą szczerze przyznać, że walkę wygrali i czują się w miarę szczęśliwi i spełnieni. Reszta mimo dużego nakładu pracy nad sobą, leczenia, wielu prób znalezienia drugiej połówki tkwi w tym samym bagnie co na początku. I co takim ludziom powiedzieć? Głowa do góry, w końcu przyjdzie zmiana na lepsze?

Ja dopiero zacząłem coś zmieniać w swym życiu, więc zobaczę co powiem na temat za rok, 2 lata. Biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg mojego życia, osobowość i problemy, z którymi się zmagam, podchodzę dość sceptycznie do spełnienia swoich marzeń. Jest to po prostu chłodna kalkulacja, a nie czarnowidztwo. Niemniej jednak, wyjścia innego nie widzę, dlatego próbuję coś zmienić.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 19 cze 2013, 15:41
Reszta mimo dużego nakładu pracy nad sobą, leczenia, wielu prób znalezienia drugiej połówki tkwi w tym samym bagnie co na początku.

Jesteś pewien? Mi się raczej wydaje że tkwią może i w bagnie ale mniej lub bardziej mniejszym niż na początku.
Everything you do, think, or say
is in the pill you took today.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16642
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 15:49
Mushroom, Oczywiście, że pewien nie jestem. Nie znam przecież tych ludzi osobiście. Wyciągam po prostu własne wnioski, na podstawie informacji zawartych w postach, a trochę mniejsze bagno to wątpliwy sukces jak dla mnie.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 16:02
Co do klubu weirdo alien dziwaków,dopiszcie mnie ;<
Uwaga teraz to co teraz powiem to hipotezy i moje teorie,nie muszą się potwierdzić.
Jeśli chodzi o prace nad sobą,wyjście z bagna "całkowite" na forum większość osób jest " w połowie drogi" czasem dalej lub bliżej w wygraniu z zaburzeniami,część tkwi w badziewiu w którym była lub tkwi w większym,bardzo mały % wygrał z zaburzeniami i jako tako prowadzi żywot bez zaburzeń...
Co do szukania 2 połowy - panom z zaburzeniami a zwłaszcza z brakiem pewności siebie,ogarnięcia,odpowidzialności,zdecydowania - ciężej znaleźć kobiete niźli paniom,co można nawet zobaczyć na forum,większość użytkowniczek jeśli jest w związku to raczej z facetem "normalnym" czy raczej niezaburzonym,nawet jeśli same z tym walczą.
Zaś panowie zaburzeni,większość jest jednak sama,bo to nie od kobiet się oczekuje że będą podporą związku,a od faceta.
Jak mówię jednak to tylko moja teoria i "oszacowania" nie zawsze tak jest,i mogę się mylić.
Nie jest t też wylewanie żali,raczej stwierdzenie faktów
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 19 cze 2013, 16:19
To wszystko przed Tobą.Ważne by tylko w to uwierzyć.


Bullshit. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Niby dlaczego coś miało by się zmienić, praca nad sobą i inne chore jazdy? Świadomość tego co było mniej pjzernebae już dawno przeminęło i czeka nas coraz gorsze. Bo niby co miało by się zmienić w chorej stagnacji? Moje nastawienie się nie poprawi choćby przez pryzmat tego co zrobiłem, czego nie zrobiłem i do czego jestem (nie)zdolny. Zgniły ma racje i w pełni się z nim zgadzam. Jak się już jest w bagnie po uszy poprzez własne ułomności, bez perspektyw na lepsze to trzeba się jedynie w nim dobrze urządzić a nie aspirować do wyjścia z niego głupimi dydaktyzmami.
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do