Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez kosunia91 20 lip 2012, 00:17
tak z perspektywy czasu mogę z pełną swobodą stwierdzic, że do samotności człowiek może się przyzwyczaić, a nawet z nią ' zaprzyjaznic '. Wiem, że to brzmi tak dziwnie, ale wydaje mim sie, ze tak jest... człowiek przez ten czas kiedy jest SAM uczy się zaakceptowac samotnosc i ją polubić a nawet pokochać...
Dobrze jest nienawidzić samego siebie, ale tylko od czasu do czasu.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 lip 2012, 23:30
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lip 2012, 01:15
Nie wiem ...ja jakos nie potrafię pokochać tego stanu rzeczy...
Chciałabym kogoś poznać... Ale po prostu nie mogę... Raz, że wszyscy i tak mnie męczą, dwa, że to nie miałoby sensu... :roll:

To samo mogę powiedzieć....wszyscy mnie męczą i to nie miałoby sensu.3 - nie chcę się bardziej zdołować czyjąś hmm obojętnością wobec mnie,czy tez przez odrzucenie mnie - jako czlowieka
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6885
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Samotność

przez LucP84 20 lip 2012, 01:28
Bonus napisał(a):No to widzę, że wielu tutaj jest już uzależnionych od internetu i żyją głównie wirtualnym światem?
Ja żyję ostatnio tylko wirtualnie :/ ale w realnym życiu nigdy i tak się nie odnajdywałem.
LucP84
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 20 lip 2012, 01:32
Ja nie żyję wcale...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 lip 2012, 01:51
A jeśli chodzi o mnie, to ja nigdy nie polubiłbym samotnośći i nie chce jej polubić. Samotność zawsze będzie moim wrogiem i nigdy jej nie zaakceptuje. Nie wiem jak byłbym samotny, to i tak ja nienawidzę swojej samotnośći. Ja przeklinam samotność! Nie rozumiem, jak ktoś może polubić samotność i ją w sobie akceptować? Jeśli ktoś tak uważa, to chyba chce być samotnym? A samotność tak bardzo boli...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Stark 20 lip 2012, 08:17
Boli czy nie,jest faktem,trzeba z tym żyć...można próbować to zmienić...
raz się uda,raz nie.
Ale cóż,życie to loteria..
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez socjopatia 20 lip 2012, 13:32
ostatnio mi łatwiej ją znieść,nie jest tak smutno wieczorami.nic na siłę się nie zdziała.z drugiej strony stagnacja też nic nie da.złoty środek-gdzież on jest? :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez DSBM 20 lip 2012, 13:33
Witam wszystkich!

Samotność...mój psychoterapeuta mi powiedział, że bycie "odludkiem" to niekoniecznie choroba, a charakter i temperament. Ja jednak spotkałbym się z kimś, ale dlaczego duża część ludzi do mnie nie pasuje? Dlaczego mam się spotykać z kimś, kogo nie lubię, drażni mnie a nawet nienawidzę? To samo praca...jestem bezrobotny i boję się pracować z ludźmi, którzy mnie będą wyśmiewać, obrażać lub wykorzystywać. Już raz doświadczyłem czegoś takiego. Chciałbym pracować tam, gdzie nie ma kontaktu z ludźmi! Ale poza problemem egzystencjalnym, mam jeszcze nerwicę. Myśl i świadomość, że będę musiał gdzieś wyjść, napełnia mnie lękiem! Co to za życie, w wiecznym strachu? To odbiera jakąkolwiek motywację. I jeszcze ta świadomość, że większość swojego życie będziesz musiał spędzić w robocie...No ale bez pieniędzy nie zrealizujesz swoich marzeń. Może mi się nic nie chce? Może jestem tak nauczony? Jednak robienie czegokolwiek z przymusu, nie daje szczęścia. Błędne koło i droga w nieznane - w moim wypadku. Nienawidzę współczesnego świata!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 lip 2012, 13:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 20 lip 2012, 14:10
Nienawidzę współczesnego świata!

Jako i ja...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez socjopatia 20 lip 2012, 16:24
współczesny...ale skąd wiecie,że kiedyś było lepiej?może było jeszcze gorzej.samotnicy byli napiętnowani.choć teraz też się nie akceptuje takich ludzi.

spałam,oglądnęłam film i nie wiem co dalej.nie pójdę na miasto,bo co będę robić sama?spacerować?nie lubię samej.na kino nie mam ochoty.więc pewnie pójdę spać a wieczorem przejdę się do sklepu.nie jestem z tego powodu smutna,tylko trochę zrezygnowana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez moniqe33 20 lip 2012, 16:44
Stark napisał(a):Boli czy nie,jest faktem,trzeba z tym żyć...można próbować to zmienić...
raz się uda,raz nie.
Ale cóż,życie to loteria..

dokładnie choć czasem pojawiają sie u mnie jacyś ludzie, znajomi, nie czuje potrzeby bycia z nimi blisko, znajomość zawsze szybko się urywa

niestety nie jestem zdolna do uczuć, do przyjaźni i miłości...nie szukam juz na siłę, lubię poznawać nowych ludzi pogadać o pierdiołach i tyle, dawniej dołował mnie brak przyjaźni i milości teraz to juz mineło

-- 20 lip 2012, 15:46 --

Kiya napisał(a):
Nienawidzę współczesnego świata!

Jako i ja...



nienawidzimy współczesnego, ale czy w dawnym lub przyszłym byłoby nam lepiej.. nie sadzę
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 lip 2012, 17:17
Ja sobie nie wyobrażam tego, by nie dawać komuś uczuć, przyjaźńi, miłośći i ja jestem do tego zdolny, a i tak nie mam nikogo, komu mógłbym to wszystko dać. Znam siebie na tyle, że wiem i jestem świadomy, iż od siebie jestem gotów dać bardzo wiele, ale to też nie znaczy, że ja te wartośći oddam pierwszej lepszej osobie, którą poznam, bo nie chciałbym być z dziewczyną, która do mnie nie pasuje i nic od siebie by nie dała. Miałem koleżanki i jakoś one nie były mi bliskie, a bardzo chciałem, żeby były mi bliskie. Ale jest wielu takich ludzi, którzy, którzy rzeczywiśćie nic od siebie nie dają i chyba też nie chcą być kochani, obdarzeni uczuciem. Tacy ludzie są egoistami, którzy lubią tylko siebie i dbają o swoje przyjemnośći. Ja niestety miałem do czynienia z takimi dziewczynami, które kompletnie nic nie dałyby od siebie, ale od innych wziełyby bardzo wiele. A dużo jest egoistycznych dziewczyn, a tylko pozornie wydaje się, że są dobre i miłe. Ludzi trzeba dobrze poznać, aby móc ich ocenić, bo inaczej się nie da.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2012, 18:25
DSBM napisał(a):Witam wszystkich!

Samotność...mój psychoterapeuta mi powiedział, że bycie "odludkiem" to niekoniecznie choroba, a charakter i temperament. Ja jednak spotkałbym się z kimś, ale dlaczego duża część ludzi do mnie nie pasuje?

Dlatego, że każdy z nas jest inny, nie z każdym musimy umieć rozmawiać, pertraktować, sympatyzować.

Dlaczego mam się spotykać z kimś, kogo nie lubię, drażni mnie a nawet nienawidzę?

Jeśli nie masz ochoty, to nie widzę w tym niczego złego.
Chyba, że pod pokrywką lęku ukrywasz swoje trudności - nieumiejętności społeczne.
To samo praca...jestem bezrobotny i boję się pracować z ludźmi, którzy mnie będą wyśmiewać, obrażać lub wykorzystywać. Już raz doświadczyłem czegoś takiego.

Nie możesz z góry zakładać, że w każdej pracy będą się z Ciebie wyśmiewać. Że w każdej pracy jest tak samo.
Środowisko w danym zakładzie pracy jest różne i nigdzie nie jest tak samo.
No, chyba, że niczego Ci na co dzień nie brakuje i dlatego nie musisz pracować.
Chciałbym pracować tam, gdzie nie ma kontaktu z ludźmi!

Myślę, że w związku ze swoimi trudnościami dotyczącymi kontaktów interpersonalnych tak się asekurujesz.
Ale poza problemem egzystencjalnym, mam jeszcze nerwicę. Myśl i świadomość, że będę musiał gdzieś wyjść, napełnia mnie lękiem!
Co to za życie, w wiecznym strachu? To odbiera jakąkolwiek motywację.

Dlatego powinieneś popracować nad swoimi lękami, żeby poprawić jakość swojego życia.
I jeszcze ta świadomość, że większość swojego życie będziesz musiał spędzić w robocie...No ale bez pieniędzy nie zrealizujesz swoich marzeń.

Każdy spędza w pracy większość swojego czasu, tak skonstruowany jest świat.
Wątpię, żebyś znalazł dziewczynę, która będzie Cię utrzymywała.
Może mi się nic nie chce? Może jestem tak nauczony? Jednak robienie czegokolwiek z przymusu, nie daje szczęścia. Błędne koło i droga w nieznane - w moim wypadku. Nienawidzę współczesnego świata!

Ile masz lat?
Jesteś na utrzymaniu rodziców?
Bo jeśli tak, to niestety...trzeba zakasać ręce do roboty, urwać tą pępowinkę i w końcu nauczyć się samodzielności. A w raz z nią dojrzejesz.
Polecam psychoterapię.
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18858
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2012, 18:41
Każdy spędza w pracy większość swojego czasu, tak skonstruowany jest świat.

to ja za taki świat dziękuje, gdybym miał pieniądze to w życiu bym do żadnej pracy nie poszedł bo każda praca to quasiniewolnictwo i nie różni się wiele od więzienia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17552
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do