Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Derealizacja. Depersonalizacja.

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem 3 spotkania. Nie jestem zbytnio przekonany do nurtu psychodynamicznego. Cały czas się zastanawiam czy nie zrezygnować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, kamil89 napisał:

Miałem 3 spotkania. Nie jestem zbytnio przekonany do nurtu psychodynamicznego. Cały czas się zastanawiam czy nie zrezygnować.

Czemu akurat psychodynamiczny? 3 spotkania, to zaledwie wstęp, więc nie zniechęcaj się tak szybko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta kobieta, do której się zapisałem właśnie działa w takim nurcie. Wiem, że 3 spotkania to nic, ale czasami się zastanawiam czy pogawędka za 100 zł za wizytę ma sens. Poczekam jeszcze. Najwyżej zrezygnuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie depersonalizacja to najgorszy objaw ze wszystkich. Mam wtedy wrażenie że wariuje. Jak długo potraficie to mieć? Ja ostatnio miałam prawie całą sobotę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.04.2019 o 15:52, kamil89 napisał:

Ta kobieta, do której się zapisałem właśnie działa w takim nurcie. Wiem, że 3 spotkania to nic, ale czasami się zastanawiam czy pogawędka za 100 zł za wizytę ma sens. Poczekam jeszcze. Najwyżej zrezygnuję.

Ja zrezygnowalam z psychodynamicznej. Moja psychiatra poleciła mi behawioralno-poznawcza. Podobno najlepsza na nerwice. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W dniu 7.06.2019 o 18:21, Lucy86 napisał:

Dla mnie depersonalizacja to najgorszy objaw ze wszystkich. Mam wtedy wrażenie że wariuje. Jak długo potraficie to mieć? Ja ostatnio miałam prawie całą sobotę :(

Ja ostatnio 3 dni przerwa na 1 dzień potem 4 dni i już schodzi ten stan... Ajezu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ciekawe rzeczy piszą o biologicznym podłożu derealizacji/ depersonalizacji:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Derealizacja

Cytuje za Wikipedią:" W zaburzeniach lękowo-depresyjnych, nerwicach,zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych, stan derealizacji, świadczy o spadku poziomu dopaminy, a zwiększeniu poziomu adrenaliny i jest naturalnym stanem defensywy mózgu, chroniącym przed nadmierną ilością przyjmowanych bodźców".

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś próbował stosować bardzo zimne prysznice na stany derealizacji (oczywiście doraźnie)?

Jeżeli tak, to z jakim skutkiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Muirden Kiedy jeszcze doświadczałam derealizacji, pomagały mi coś poczuć w takich momentach, dać do zrozumienia, że to, co mnie otacza jest prawdziwe. Niestety działały tylko chwilowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore a masz sprawdzone jeszcze jakieś doraźne sposoby które mogły by chociaż lekką ulgę przynieść w derealizacji/lęku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Muirden może spróbuj potrzymać w rękach kostki lodu? Albo zanurz twarz w chłodnej wodzie i wstrzymaj oddech na jak najdłużej możesz? Może coś takiego by Ci pomogło chociaż trochę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do tej pory nie miałam do czynienia z derealizacją i gdy mnie to dopadło... Stwierdzam że to najgorsze gówno jakie ma w swoich kartach nerwica. To jest jak toczenie z góry śnieżnej kuli nerwicy. 

 

Trafiłam do szpitala z zaburzeniami widzenia. Prawdopodobnie nic poważnego, pewnie to migrena ale zatrzymali mnie na badania. 

Pierwszego dnia było ok ale później wydawało mi się że mam lekkie znowu zaburzenia widzenia (snieg optyczny i powidoki). I wtedy zaczęła się jazda. Niby czytałam że tak się objawia derealizacja, że to może być wynik przewlekłego stresu (pobyt na oddziale neurologicznym jest bardzo stresujący). Ale zaczęłam sobie wkrecac że to może jakaś schizofrenia. Apogeum nadeszło wczoraj kiedy rano wstałam wykończona i tak słaba że zwymiotowałam. Z jednej strony wiedziałam że to nerwica ale z drugiej nie dawała za wygraną. Przyszli do mnie lekarze, powiedzieli ze jak do tej pory badania są ok i być może trzeba poszukać przyczyny gdzie indziej. Co powiedziała nerwica? No tak, masz schizofrenię. Derealizacja w sekundę weszła tak 5 poziomów wyżej, zawroty głowy, ucisk, wstałam spanikowana, byłam pewna że to co się dzieje nie jest rzeczywiste, że zwariowałam. Wybieglam z sali. Moi przyjaciele za mną, zaplakana powiedziałam że oszalałam i kazałam im dzwonić do mojego psychiatry. Niestety nie odebrał ale dało mi to czas na uspokojenie. Napisałam mu wiadomość i powiedział że widywal nawet gorsze przypadki i jest pewien że to kwestia moich lęków. 

 

Uspokoilo mnie to bardzo ale boję się że atak wróci. Ataki paniki mam teraz codziennie. Gdy przestaje bać się jednej rzeczy to zaczynam kolejnej. Mogę spokojnie powiedzieć że moja nerwica weszła na kompletnie nowy poziom. Ciężko mi sobie wyobrazic że przestanę czuć się odrealniona ale powiem Wam że tak jak teraz mogę się czuć, byle nie wracać do tego jak się poczułam wczoraj. To odrealnienie jakie mam teraz to po prostu nic z tym jak się czułam wcześniej. 

 

Ale jeśli macie jakieś rady jak sobie z tym radzicie to chętnie się dowiem. Jestem kompletnie nowa w temacie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie z tym w ogóle nie radzę , czuje się jakbym już nie żył , ktoś coś gada koło mnie to wgl nie mogę się skupić żeby być w temacie , mam uczucia innego czucia , i wiele by tu jeszcze wymieniać , nudności .. mam 20 lat a czuje ze już umieram .. albo może faktycznie jestem na coś chory .. czekam nadal na rezonans

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.10.2019 o 20:34, ms99 napisał:

Ja sobie z tym w ogóle nie radzę , czuje się jakbym już nie żył , ktoś coś gada koło mnie to wgl nie mogę się skupić żeby być w temacie , mam uczucia innego czucia , i wiele by tu jeszcze wymieniać , nudności .. mam 20 lat a czuje ze już umieram .. albo może faktycznie jestem na coś chory .. czekam nadal na rezonans

 doskonale Cię rozumiem, jesteśmy w identycznej sytuacji, trzymam kciuki :c 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba jedna z gorszych rzeczy jakiej można doświadczyć w nerwicy. Przynajmniej dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×