Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zibimark

Najlepszym lekarstwem na depresję są....

Rekomendowane odpowiedzi

wiara w Boga,kochajaca rodzina,odpowiednie zaplecze finansowe ...gdybyscie spełniali te warunki w wiekszosci przypadków nie byłoby was na tym forum ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kochajaca rodzina

No ciekawe jak mam sobie sama spełnić taki warunek.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiara w Boga,kochajaca rodzina,odpowiednie zaplecze finansowe ...gdybyscie spełniali te warunki w wiekszosci przypadków nie byłoby was na tym forum ;)

 

Najważniejsza jest odporność psychiczna, bo przecież nie brakuje osób, które to wszystko mają, żyją jak w bajce, a przyczyny choroby sami nie znają. Oczywiście wiadome jest, że bogaty człowiek, któremu powodzi się w życiu, mający kochającą rodzinę ma o wiele mniejsze szanse na zachorowanie od nieudacznika życiowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikt na siłe nikogo kochac nie musi,to ze ktos cie nie kocha choc nie dajesz ku temu powodów jest w tym momencie niezalezne od twojej woli,wazne jest jednak by byc kochanym czuc to i wierzyc ze zycie ma głebszy sens ukryty badz nieobecny dla naszego umysły,byc moze kryteria sensu i sprawiedliwosci Boskiej sa różne od naszego pojmowania tychze pojec niemniej jednak -przedewszystkim- bez wiary w Boga ,miłosci ,i ekonomicznego "bezpieczeństwa" trudno czuc sie dobrze na tym świecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam to wszystko i co??Mam tez depresje

 

---- EDIT ----

 

w Boga też wierze i sie modle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,Kochająca rodzina,pieniądze .Ja to wszystko mam i w Boga wierze a depresja wiesz skąd sie wzięła ?teraz to wiem ,bałam się o swoje dziecko .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hmm koty mogą być - przepis - połóż na brzuchu i leż dwie godziny dziennie... wysysa depresje... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehehhe no to kupie sobie kota takiego perskiego może wyciagnie podwójnie :mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiara w Boga,kochajaca rodzina,odpowiednie zaplecze finansowe ...gdybyscie spełniali te warunki w wiekszosci przypadków nie byłoby was na tym forum ;)

 

nie wierze...raczej...nie mam kochajacej rodziny,sa obok tylko jak jest dobrze tzn kiedy nie pokazuje jak mi zle i smutno wtedy odsuwaja sie przeczekac moj stan,i jestem bezrobotna na garnuszku rodzicow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem: silna wola, odwaga, wiara w siebie i ludzi, optymizm. Można mieć wspaniałą rodzinę i kupę kasy, ale nic to nie da, jeśli nie będziesz w stanie docenić tego co masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiara w Boga
jak to ci pomoaga. pytam konkretnie bo ja kiedyś, całkiem niedawno jeszcze byłem, że tak powiem ''wieżący praktykujący'' i to bardzo, a ostatnio się bardzo zdystansowałem i przez ostatnie dwie niedziele to nawet w kościele nie byłem, gdzie bywało dawniej że chodziłem bardzo często i nawet codziennie choćby na adorację. a teraz się że tak powiem obraziłme na Boga i nawet jeżeli On mnie kocha to ja sam nie wiem, nie rozkminiam tego, nie modlę się, dziwnie się czuję z tym ...

 

---- EDIT ----

 

nie mam kochajacej rodziny' date='sa obok tylko jak jest dobrze tzn kiedy nie pokazuje jak mi zle i smutno wtedy odsuwaja sie przeczekac moj stan[/quote']

ja mam tak samo, raczej nie czuję tego wsparcia rodziny, jak coś odwalę albo mam doła to jeszcze się na mnie drą, że sam się w to wpakowałem i czuję się wtedy jeszcze bardziej osamotniony. a przecież rodziny się nie wybiera ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mysle ze z powodzeniem leczenie depresji mógłby przeprowadzic ....filozof :shock: a nie psychiatra bo czesto zaburzenia nastroju mają podłoze natury ideowej(brak dystans do swiata,siebie samego...itp)a nie stricte biologiczne...człowiek jest zbyt złozonym bytem by zaburzenia nastroju redukowac tylko do poziomu neuroprzekazników w układzie nerwowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Amen ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sport... Ale to tylko dla mężczyzn :) połowa depresji to stan fizyczny pamiętajcie o tym ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie pieniedze(mam bardzo niska rente),ksiazki ale tylko J.Chmielewskiej i filmy typu Gwiezdne Wrota.

bardzo bym chciala pozwolic sobie na wiecej ruchu,spacerow,niestety to juz mnie przerasta...

 

[Dodane po edycji:]

 

zapomnialam dodac najwazniejsze-zwierzeta :!::!::!:

no i seks...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bóg nie moze zrobic za nas wszystkiego,potrzebna tez jest nasz interwencja a Bóg nas w tym wspiera i dodaje odwagi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
wiara w Boga,kochajaca rodzina,odpowiednie zaplecze finansowe ...gdybyscie spełniali te warunki w wiekszosci przypadków nie byłoby was na tym forum ;)

 

Wierzę w Boga, mam bardzo kochającą rodzinę, odpowiednie zaplecze finansowe i wiele innych fajnych rzeczy a jednak jestem na tym forum.

Twoja teoria została przeze mnie obalona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiara w Boga,kochajaca rodzina,odpowiednie zaplecze finansowe ...gdybyscie spełniali te warunki w wiekszosci przypadków nie byłoby was na tym forum ;)

 

Wierzę w Boga, mam bardzo kochającą rodzinę, odpowiednie zaplecze finansowe i wiele innych fajnych rzeczy a jednak jestem na tym forum.

Twoja teoria została przeze mnie obalona.

 

 

Kasa nie daje szczescia - cos o tym wiem niestety. Jest wazna, ale nie jest kluczem do szczescia.

 

Nie, zebym byl jakis mega bogaty - ale zyje komfortowo, mam wciaz materialne poczucie bezpieczenstwa (nie wiem jak dlugo). Co z tego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to i ja swoje 3grosze dorzucę

 

odporność psychiczna, odpowiednie towarzystwo, zaplecze finansowe (wystarczające do godnego życia) ale również możliwość rozwoju (niekoniecznie zawodowego) u niektórych osób - wtedy mamy jakieś cele, zajmujemy się nimi, cieszymy ich realizacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×