Skocz do zawartości
Nerwica.com

Socjopatka, czy buntowniczka.


Rekomendowane odpowiedzi

"Socjopata to osoba, która może jednocześnie fascynować, jak i przerażać. Z jednej strony cechuje się nieprzewidywalnością, łamaniem zasad i brakami w empatii. Jednak z drugiej, aby osiągnąć swoje cele, ubiera maskę normalności i czaruje charyzmą. W tym wpisie będziemy zgłębiać tajemnice tego złożonego zjawiska i zastanawiać się, czym tak naprawdę jest oraz jakie są objawy socjopatii." https://serdecznecentrum.pl/socjopata-definicja-cechy-jak-rozpoznac-socjopate/ 

 

W sumie nic nie znajdę w sieci o tym, czego nie wiem. Kiedyś się tym interesowałam, bo czułam, że mam "to". Psychopata jest wyrachowany, zimny, kalkuluje. Socjopata działa pod wpływem impulsu. Chaotycznie wybucha gniewem. Rani i manipuluje. Jest nieczuły. Nie cierpi norm. Ma jednak ograniczoną empatię, np. do bliskich. Reszta jest mu obojętna. Socjopata wykształca w sobie te cechy, na bazie własnych doświadczeń - traumatycznych, bolesnych. U psychopaty to jest genetyka. On się taki rodzi. No i co. Czuję, mam emocje, ale mam wrażenie, że już mam mniej tej empatii, a może zawsze tak było. Nie wiem. Czasem już nie ogarniam tego wszystkiego. Może szkoda analizować. I tak nikt mnie nie przebada. Co mi psycholog powie? Nikt nie chciał zrobić mi cholernych testów. Musiałabym zapłacić. A i tak nie wiadomo, co mi to da. Bo co? Mam się biczować, że mam mniej empatii. MOże to normalne? Bo umiem się wzruszyć. Umiem poczuć emocje. Może stałam się zimna, bo nie doceniano mojego dobra. Chyba tyle w temacie :D 

 

Wiem, że zanudzam tym tematem, ale jakoś sama nie wiem kim jestem. To już się robi creepy. A może to tylko buntownik z wyboru :D 

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w sumie to o co się rozchodzi? Mamy Ci pomóc w diagnozie, czy tak se chciałaś pogadać.

 

Był chyba już podobny temat o la Boga

 

O tu był: https://www.nerwica.com/topic/53959-czy-socjopatia-to-ewolucyjna-przewaga-a-nie-zaburzenie-psychiczne/#comment-2857028

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no no właśnie mogłam nie zakładać tematu,.bo chciałam napisać chwilę potem, żebyś mógł usunąć temat. Może chciałam pogadać, nie wiem.

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie potrzebuje siebie definiować. Jestem jaki jestem obecnie i szufladkowanie tego nie zmieni więc po co to robić. Pozatym jak sie bierze leki to one też mają na to wszystko ogromny wpływ jak człowiek odczuwa emocje. I wg mnie to nie znaczy że tacy jesteśmy z charakteru tylko właśnie poprzez branie leków. 

Mirtazapina 15mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Perłowy napisał(a):

A ja nie potrzebuje siebie definiować. Jestem jaki jestem obecnie i szufladkowanie tego nie zmieni więc po co to robić. Pozatym jak sie bierze leki to one też mają na to wszystko ogromny wpływ jak człowiek odczuwa emocje. I wg mnie to nie znaczy że tacy jesteśmy z charakteru tylko właśnie poprzez branie leków. 

To bardzo dobre podejście. Kiedyś terapeutka zapytała mnie właśnie, po co chcę te etykiety, bo wtedy podejrzewałam bordera. Szukałam mocnego określenia siebie, bo nie potrafiłam sama siebie poznać, bez tej otoczki psychologicznej. Przecież to i tak tylko teorie. Nikt nie wie do końca kim jesteś. Nie da się kogoś opisać w kilku definicjach. No ale takie podejście wymaga, przynajmniej u mnie, większej akceptacji chyba. 

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Verinia napisał(a):

@shadow_no no właśnie mogłam nie zakładać tematu,.bo chciałam napisać chwilę potem, żebyś mógł usunąć temat. Może chciałam pogadać, nie wiem.

Na spokojnie. Ja żartuje sobie w nawiązaniu do tego co Dalila napisała.

 

Ale sensownie nie wiem jak się tu odnieść w sumie. Ale kasować tematów to ja nie lubie 🙂 Więc luzzzzzzz

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do tematu myślę że cechy socjopaty nabywa się w ciągu życia również. Ja często słyszę ze mówię coś okrutnego A dla mnie to w cale nie powinno robic przykrości. Może to moje spektrum i nie ogarniam emocji 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazdy ma jakies cechy lub zachowania socjopatyczne, zeby byc zdiagnozowanym socjopata to chyba trzeba to miec dosyc mocno stezone, ze tak powiem.

 

Co do etykiet to jesli sie ma jakies zaburzenia to wiedza o nich czesto pomaga, bo mozna sie doedukowac jak sobie z nimi radzic, lepiej poznac siebie i swoje reakcje. A czasem dobrac odpowiednie leki i ogolnie nauczyc sie lepiej funkcjonowac.

 

Natomiast co do poznawania siebie to ludzie sa bardzo rozni, jestesmy czesto klebkiem sprzecznosci i zachowujemy sie roznie w zaleznosci od okolicznosci i samopoczucia, poza tym z czasem tez sie zmieniamy. To jest normalne dla mlodych ludzi, ze skupiaja sie na sobie, szukaja odpowiedzi, staraja sie siebie rozgryzc, chyba z czasem czlowieka zaczyna to mniej interesowac i akceptuje siebie takim, jakim jest. Choc tez nie zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko czemu tamta babka psychiatra uznała, że mam zanik uczuć wyzszych i czy to się jakoś ma do bycia socjopata. No tak, jak @Żaba Monika piszesz. Każdy ma jakieś cechy socjopatycznej. Każdy jest na innej skali. Tak jak ludzie z autyzmem przykładowo. Jakieś cechy mam. Wraz z wiekiem one się pogłębiły albo ukazały bardziej? A może to przez coś innego. Ja lubię rozkminiac. Wgl tematy psychopatow mnie intrygują. 😎😄 W sumie mam dystans do tego, ale lubię grzebać w mroku. Każdy ma swój cień. O. Jung by się mogło wypowiedzieć. Zapraszam.

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Verinia napisał(a):

Tylko czemu tamta babka psychiatra uznała, że mam zanik uczuć wyzszych i czy to się jakoś ma do bycia socjopata. No tak, jak @Żaba Monika piszesz. Każdy ma jakieś cechy socjopatycznej. Każdy jest na innej skali. Tak jak ludzie z autyzmem przykładowo. Jakieś cechy mam. Wraz z wiekiem one się pogłębiły albo ukazały bardziej? A może to przez coś innego. Ja lubię rozkminiac. Wgl tematy psychopatow mnie intrygują. 😎😄 W sumie mam dystans do tego, ale lubię grzebać w mroku. Każdy ma swój cień. O. Jung by się mogło wypowiedzieć. Zapraszam.

Nie mam pojecia, ale jesli lubisz rozkminiac to sobie rokminiaj, jest to pewnie w jakis sposob rozwijajace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Verinia napisał(a):

Tylko czemu tamta babka psychiatra uznała, że mam zanik uczuć wyzszych i czy to się jakoś ma do bycia socjopata. No tak, jak @Żaba Monika piszesz. Każdy ma jakieś cechy socjopatycznej. Każdy jest na innej skali. Tak jak ludzie z autyzmem przykładowo. Jakieś cechy mam. Wraz z wiekiem one się pogłębiły albo ukazały bardziej? A może to przez coś innego. Ja lubię rozkminiac. Wgl tematy psychopatow mnie intrygują. 😎😄 W sumie mam dystans do tego, ale lubię grzebać w mroku. Każdy ma swój cień. O. Jung by się mogło wypowiedzieć. Zapraszam.

Miałaś kiedyś diagnozę schizofrenii. Ten zanik uczuć wyższych nie dotyczy cech psychopatycznych. Nie miałaś wtedy jakiejś apatyczności, spłaszczenia uczuć i emocji, lub nie były jakieś wybrakowane? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Śmojda napisał(a):

Miałaś kiedyś diagnozę schizofrenii. Ten zanik uczuć wyższych nie dotyczy cech psychopatycznych. Nie miałaś wtedy jakiejś apatyczności, spłaszczenia uczuć i emocji, lub nie były jakieś wybrakowane? 

Racja jak to było wtedy Verinia to przecież zanik uczuć jest jednym z objawów liczących się przy diagnozowaniu schizofrenii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, brum.brum napisał(a):

Albo sporo mocnych leków które bierze, w dużych dawkach robi pewnie swoje. W sensie że mocno zobojętnia, tłumi emocje. Może narcyzm bardziej niż schizo? Nie wiem sam 

W testach zawsze wychodzi mi narcyzm.

 

Co do schizofrenii, to tam są spłaszczone emocje na pewno. W sumie już człowiek swoją osobowość z czasem traci. Znam kogoś ze schizo i jest to niestety warzywo. Nie ma kontaktu. Ale każdy przypadek może być inny. U mnie diagnozy, to najpierw: zaburzenia lekowo depresyjne, chad, borderline - podejrzenie, stan psychotyczny, schizofrenia, zaburzenie schizoafektywne teraz mówione ChAD ale to tak nieformalnie, jeśli czaicie. Diagnoza to ta sama. Tylko że mi nie chodzi o spłaszczenie emocji, bo mam emocje i to spore. Mam ekspresyjny styl bycia i dużo gadam. Lubię prowokować i wykraczać poza normy, kiedyś łamanie prawa. No i mam nadal takie poczucie, że jestem mizantropem. To trochę głębsza analiza i to bardziej siedzi w mojej osobowości niż chorobie. No ale nie znam się. Wątpię, żeby mi ktoś to umiał wytłumaczyć.

15 minut temu, brum.brum napisał(a):

Albo sporo mocnych leków które bierze, w dużych dawkach robi pewnie swoje. W sensie że mocno zobojętnia, tłumi emocje. Może narcyzm bardziej niż schizo? Nie wiem sam 

Tutaj nie chodzi o obojętność tylko o pragnienie niszczenia. 

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

Albo pogoda 😜O to, to obstawiam pogodę :D

Wracałam do domu i leciała jakaś smutna nuta od BIellie E. i zaczął padać deszcz. Poczułam smutek, melancholię i jakiś ból - ale nie było to złe w sumie. Oczyściło mnie to :D 

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak serio to są testy osobowościowe wykonywane za ok 800 zł prywatnie, ale też przy szpitalni psychologowie również na NFZ robią ( tylko długo się czeka ). Może to by Ci pomogło w diagnozie?

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

Wracałam do domu i leciała jakaś smutna nuta od BIellie E. i zaczął padać deszcz. Poczułam smutek, melancholię i jakiś ból - ale nie było to złe w sumie. Oczyściło mnie to :D 

No i super! Czyli uczucia głębsze posiadasz :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

A tak serio to są testy osobowościowe wykonywane za ok 800 zł prywatnie, ale też przy szpitalni psychologowie również na NFZ robią ( tylko długo się czeka ). Może to by Ci pomogło w diagnozie?

No i super! Czyli uczucia głębsze posiadasz :D 

Pewnie ta psychiatra pochopnie mnie oceniła.

Ale może to być czasem od leków. Zależy.

"Nie nienawidzę ludzi. Po prostu nienawidzę głupich ludzi... a większość ludzi jest głupia". ~ Dr. House 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×