Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lynagex XR, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

239 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      171
    • Nie
      48
    • Zaszkodziła
      23


Rekomendowane odpowiedzi

U mnie 75 mg rano, drugie 75mg między 11-13 to strzał w dziesiątkę.

Bardzo dobrze działa przeciwlękowo i pomaga zmniejszyć dawkę do doraźnego brania alprazolamu.

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, brum.brum napisał(a):

A jaki jest potencjał uzalezający pregabaliny? Tak w skali 0-10?

Co niektóre osoby odstawiają z dnia nadzień a co niektórym o wiele trudniej. Ja schodze z Pregabailny i jest znośnie a w porównaniu z benzo zejście z Pregi to pryszcz 

Seroxat 50mg. 50-0-0

Pramolan 150mg. 50-50-50

Lamotrygina 50mg. 25-0-25

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Catriona napisał(a):

Byłabym zdziwiona gdyby działał na nastrój xD to nie jest antydepresant

u niektórych podnosi nastrój, juz nie raz pisali o tym tu, u mnie też bardziej nawet podnosi nastrój niz zbija leki,

może skutek uboczny leku ale jakże przyjemny 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Catriona napisał(a):

Ona owszem, może powodować euforię, ale to jej skutek uboczny. Nastrój w ogólnym rozrachunku może też się podnieść w wyniku redukcji poziomu lęku - jednak nie ma jako takiego zastosowania jako normotymik. 

A w sumie Ty ją bierzesz na lęk czy bardziej ze względu na to, że objawy neurologiczne? bo Ty przecież miałaś taką samą diagnozę jak ja tylko innymi objawami się manifestowały u nas. Ogólnie od zab. konwersyjnych jest podobno jakaś bardzo dobra psychiatra w Warszawie (ale nazwiska nie pamiętam, bo ja u niej nie byłam, tylko kiedyś lekarz w szpitalu wspominał o niej bo jej metody leczenia, a raczej dawkowania jednego leku włączał).
U mnie akurat najbardziej sprawdzały się leki właśnie stricte neurologiczne, ale stosowane też w psychiatrii jako stabilizatory + dodatek np. SSRI, zresztą w szpitalu po sugestii neurologa tak ustawili i rzeczywiście ten zestaw u mnie kilka lat się sprawdzał. 

Na neurologiczne. Dziękuję za cenne info. Robie screena. Ty wyszłaś z tych objawów, i ci nie wracały? Bo mi się cofnęły na 2 lata jakoś:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Catriona napisał(a):

Ja mam remisję od prawie 3 lat. Leków tych co były brane na to stricte też już nie biorę od 2 lat. Z tym, że no ja oprócz farmakologii też jednak byłam w psychoterapii regularnej przez cały ten czas. I u mnie też było tak, że objawy nie zniknąły nagle, one raczej stopniowo traciły na intensywności i regularności z pojawiających się kilka razy dziennie, do pojawiających się raz na kilka miesięcy, a finalnie pełnej remisji.
I weź też pod uwagę, że ja jednak miałam objawy rzekomopadaczkowe plus niejasne EEG (w sensie no sam zapis to było za mało, żeby stwierdzić padaczkę przy takim zapisie, ale w trakcie nieprawidłowego zapisu napady nie występowały, a przynajmniej ich nie złapano, dlatego jednak rozpoznania padaczki nie postawiono) i u mnie też lamotrygina sam wynik EEG poprawiła, a ja miałam na tyle nasilone objawy, że nawet w psychiatrzy na początku sądzili, że no chyba ktoś się pomylił i na zły oddział trafiłam, bo zamiast na psychiatrii, powinnam znaleźć się na neurologii - dlatego też w IPiN mi zrobili pełną diagnostykę neurologiczną i dopiero po miesiącu uznali, ze ok, chyba jednak rzeczywiście ich działka jednak. 

Ja miałam powtorzoną diagnostykę na neurologii w innym szpitalu, różnymi instrumentami, eeg miałam dobre. To tobie lepiej nawet pasowały leki na padaczkę. Ale raczej nie ma za dużego pola manewru, zastrzykow jakiś w mięśnie średnio bym chciała. A pamiętasz może nazwy substancji/leków tych neurologicznych co brałaś? Może niektóre pamiętasz. W terapiach też byłam, jednej mega długiej, pod tym kątem raczej mam już obgadane wszystko, ale nie wiadomo jak będzie i czy nie będzie potrzeby kontynuacji. 

W temacie - prega i na padaczkę i na lęk (glowe) wiec była słusznym wyborem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Nieznany24 napisał(a):

Co niektóre osoby odstawiają z dnia nadzień a co niektórym o wiele trudniej. Ja schodze z Pregabailny i jest znośnie a w porównaniu z benzo zejście z Pregi to pryszcz 

Dokładnie tak, ja pamiętam dobre kilka lat temu z nie schodziłem to co tydzień Ciołak  dawkę nic wielkiego się nie działo, ostanio jak zaburzyła mi sen też schodziłem do 75 co tydzień i również nic się nie działało 

Edytowane przez Franzprzygidnik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mięśnie się rozluźniają, zobacz, co się dzieje z twarzą przy większej dawce i dłuższym stosowaniu (lub nawet jednorazowo przy większej dawce).

 

Schodzenie z pregi jest trudne, ale możliwe, tylko sen mocno zaburzony i nastrój spada masakrycznie. Wydolność i siła spada i to się odczuwa przy schodzeniu i już po zejściu z leku. Dojście do formy zajmuje trochę czasu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.01.2026 o 09:43, Catriona napisał(a):

No ja brałam stricte p/padaczkowe: lamotryginę (tę najdłużej bo 7 lat), były próby z karbamazepiną też ale dostałam po niej wysypkę i po 2 tyg. ją odstawiono, pregabalinę też brałam, ale jako dodatek do lamotryginy i SSRI przez 2 lata, później musiałam odstawić bo na mnie zadziałała kardiotoksycznie.
Moja lekarka też chciała spróbować z kwasem walproinowym, ale ja się nie zgodziłam na niego akurat, także tego nie sprawdziłyśmy.

Dziekuje

Ha na moją twarz nawet prega nie działa tak ją wykręci :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Ha na moją twarz nawet prega nie działa tak ją wykręci :D

Jak to u ciebie wygląda jak ci wykręca twarz? Jakieś mięśnie się same napinają i nie chcą odpuścić?

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak to u ciebie wygląda jak ci wykręca twarz? Jakieś mięśnie się same napinają i nie chcą odpuścić?

W imię ojca i syna lepiej nie pytaj jak wygląda. Babcia moja to poważnie mówiła żeby spróbować u egzorcysty na początku tej mojej choroby XD ona jest turbo wierząca 

Mojej 1 pani doktor naciskalam ją żeby mi powiedziała więcej... No to ona mówi, takie obrazki jak charakterystyczne pozycje kobiety przybierały. Łuk histeryczny, pani sobie znajdzie w googlu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia

No i pregabalina wjedzie dziś wieczorem. 75mg dwa razy dziennie. 

W tym klozapol zmniejszony o 25mg bo się skarżyłam na spowolnienie ruchowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Chongyun napisał(a):

I daje coś nadzwyczajnego wzięcie 750?

 

Moja lekoteka oprocz witamin i supków.

20260119_131525.jpg

Nie wiem o czym pisałam, nie daje. Kiedyś wzięłam 1200 to język mi spochl w nocy i oddychalam gorzej od tego, już pisałam o tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie wiem o czym pisałam, nie daje. Kiedyś wzięłam 1200 to język mi spochl w nocy i oddychalam gorzej od tego, już pisałam o tym

A skąd pomysły na branie takiej dawki?

Edytowane przez Chongyun

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę pregabalinę przy fobii społecznej. Na samą fobię działa słabo, ale zajebiście stabilizuje nastrój. Zawsze byłem impulsywny, przez to miałem problem np. z przyjmowaniem krytyki, odbijałem piłeczkę zanim zdążyłem się zastanowić jak ją odbić i czy w ogóle warto. Na pregabalinie takie rzeczy mijają jak ręką odjął, niestety wracają jak tylko przestanie się łykać, dlatego wraz z sertraliną łykam już 10 lat. Minimalna dawka 2x75mg na dobę mi starcza, nie zaobserwowałem rozwijania się tolerancji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

Nie zwiększaj dawek. Tolerancja rośnie bardzo szybko i nawet 600mg w tym momencie na mnie nie działą.

Pisałem tamto w październiku, a więc 3 miesiące temu. Nie zwiększyłem tych dawek. Biorę 150mg rano, w końcu o stałej (mniej więcej) godzinie oraz później, tj. 15-17 drugą dawkę. Tutaj różnie. Zwykle 75mg, ale czasem też 150mg. Czyli nie przekraczam 300mg na dobę. Próbowałem nie brać drugiej dawki, ale tylko się męczyłem z tym wszystkim, więc odpuściłem. Nie było warto psuć sobie połowy dnia... 

Chciałbym odstawić pregę, bo skoro i tak siedzę w domu, to mógłbym jej nie brać. Wiem, że nic by mi się nie chciało wtedy kompletnie, ale może z czasem byłoby lepiej. Jednak obecnie nie dałbym rady raczej. Chyba już tak się przyzwyczaiłem do tego leku, że nie chcę być bez niego (tj. chcę, ale nie potrafię). Nie wyobrażam sobie, że jej już nie ma i zostaję sam na sam z myślami (paroksetyna coś nie pomaga na nie tym razem...). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×