Nieznany24
Użytkownik-
Postów
148 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Nieznany24
-
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Nieznany24 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Boszeeee a ja dopiero 5 dzień na powiększonej dawce a urlop niemiłosiernie płynie… wczoraj popołudniu czułem się bardzo dobrze a dziś od rana raz dobre samopoczucie, za chwilę totalny dół i uczucie nadchodzącego lęku. Czy dopiero zaczynasz brać mianseryne czy zwiększasz dawkę. -
Witam wszystkich. Taka sytuacja…. Od dwóch lat biorę Paroksetynę w dawce 50mg do tego Pramolan, Lamotrygine i Mirtazapine w małej dawce stricte na lepszy sen. Od roku czasu samopoczucie bardzo dobre (zero lęku i depresji). Dwa tygodnie temu zaplanowałem podróż samochodem (16 godzinną podróż) od momentu zaplanowania zacząłem sobie wkręcać że nie dam rady takiej trasy zrobić, że w drodze dopadnie mnie depresja, lęki i inne objawy nerwicy. Im bliżej wyjazdu tym samopoczucie było coraz gorsze a dwa dni przed pojawiły się drętwienie twarzy, rąk, lekkie stany lękowe i cała gama innych objawów typowo nerwicowych…. Szybka decyzja, odwołuje podróż samochodem i biorę samolot. Wczoraj podróż minęła w miarę ok ale dla pewności wziąłem 25mg pregabaliny co bym się nie przekręcił ze stresu w trakcie lotu. Dziś pojechałem na zakupy i czym bliżej sklepu tym większy stres i stan lękowy… po wyjściu ze sklepu lęki zniknęły. Czy ktoś z was będąc na paro czuł się bardzo dobrze i nagle z dużego stresu dostał nawrót nerwicy lękowej? Ja już sobie wkręcam że nerwica na dobre wróciła i jestem wściekły bo zacząłem urlop.
-
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Nieznany24 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Witajcie koledzy i koleżanki. Widzę że temat mirtazapiny dawno upadł więc odświeżę temat. Obecnie jestem na 50mg Paroksetyny którą biorę od dwóch lat do tego Pramolan 150mg a także Lamotrygine. I 15mg mirtazapiny na sen. Od dwóch tygodni samopoczucie się pogarszało prawdopodobnie przez 16 godzinną podróż samochodem ( ja miałem być kierowcą) przez te dwa tygodnie każdego dnia o tym myślałem i zacząłem sobie wkręcać że coś się stanie, że nie dam rady dojechać, że w połowie drogi dopadną mnie stany lękowe których nie miałem od dawna. Trzy dni przed wyjazdem, samopoczucie fatalne, burza w głowie, bóle głowy, zero apetytu, myśli depresyjne i pojawił się nawet lęk. postanowiłem podnieść dawkę mirty do 30mg i już na drugi dzień poczułem się lepiej aczkolwiek daleko do ideału. Dziś mija dzień piąty i czuje się znacznie lepiej tyle tylko że mam wahania nastroju. Przez chwilę mam ochotę do działania a za chwilę najlepiej zamknąłbym się w pokoju bo zero chęci na cokolwiek. Myślicie że 30mg mirtazapiny da radę doprowadzić do stanu w którym nie będę miał tego parszywego uczucia bezradności i braku chęci? 15mg Mirtazapiny brałem stricte nasennie. Podobno ten lek ma działanie antydepresyjne od 30mg. Czy to prawda? Wizyta u lekarza w czwartek. -
Liczyłem na więcej informacji. Paro biorę od dwóch lat na nerwicę lękową i poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Niestety ma też skutki uboczne których już mam serdecznie dosyć. Chodzi o brak chęci do działania, senność, zmęczenie i libido które całkowicie padło na pysk. Myślałem o zmianie na Wenlafaksyne ale… obawiam się nawrotu lęków i zastanawiam się czy warto zmienić coś co działa na stany lękowe na coś co niewiadomo czy mi pomoże. Wiem że w 100% dowiem się czy było warto gdy zacznę ją brać. Obecnie jestem na 50mg Paroksetyny i nie wiem czy dam radę z niej zejść żeby zacząć brać Wenlafaksyne. A może zamiana na zakładkę?… Stąd moje pytanie, czy ktoś zamieniał Paro na Wenle
-
Latam samolotem i uwierz mi że często mam sprawdzany bagaż podręczny i jak do tej pory nie miałem problemu ale zawsze mam receptę i Pragom. Jeśli wwozisz leki z czarnej listy w Skandynawii to może być problem, mój znajomy miał przy sobie 4 opakowania (nie pamiętam nazwy leku). Zabrali je, dostał 500zł mandatu i gdzieś miał się na policję zgłosić. Nie wiem jak się to skończyło w każdym razie w pasiaki nie poszedł
-
Latam samolotem i uwierz mi że często mam sprawdzany bagaż podręczny i jak do tej pory nie miałem problemu ale zawsze mam receptę i Pragom. Jeśli wwozisz leki z czarnej listy w Skandynawii to może być problem, mój znajomy miał przy sobie 4 opakowania (nie pamiętam nazwy leku). Zabrali je, dostał 500zł mandatu i gdzieś miał się na policję zgłosić. Nie wiem jak się to skończyło w każdym razie w pasiaki nie poszedł
-
Przekraczając granicę Norwegii podczas kontroli żądano ode mnie recepty od lekarza i paragon zakupu z apteki. Byłem na to przygotowany więc problemu nie było. Polecam mieć przy sobie te kwity i zerknij jeszcze które leki są niedozwolone w kraju do którego się wybierasz bo w Skandynawii kilka takich leków jest i przewożenie ich mimo recepty może wiązać się z konsekwencjami.
-
Nie zgodzę się z tym że nie leczą… w przeszłości miałem epizod depresji z nerwicą lękową.. brałem Fluwoksamine przez dwa lata po czym odstawiałem lek. Przez kolejnych kilkunastu lat żyłem szczęśliwie bez żadnych objawów choroby. Niestety 3 lata temu koszmary wróciły za sprawą ciężkich przeżyć w życiu prywatnym. Będę dążył do odstawienia leków jednak podchodzę do tego z głową… powolne odstawianie które może potrwać rok a może i dłużej. Oczywiście wszystko za zgodą pani doktor która dała mi wolną rękę do redukcji dawek. Z drugiej strony jeżeli stan by się pogarszał to jestem w stanie leki brać nawet do końca życia.
-
Tak. Te dwa połączone leki zniwelowały moje ataki paniki do zera. Raz na jakiś czas przytrafi się mały epizod ale nazwałbym go stanem lekkiej obawy(sam nie wiem przed czym) ale szybko to mija. Przed kuracją przez 24/h na dobę męczyłem się z lękami.. ataki paniki przychodziły zazwyczaj w zatłoczonych miejscach. Jazda autobusem czy tramwajem była nie możliwa bo zawsze dostawałem duszności i chęć ucieczki z tego miejsca, samo wyjście z domu to był wielki koszmar. Obecnie przebywam pomiędzy ludźmi, na zakupy idę bez żadnego problemu i to w najbardziej zatłoczonych miejscach typu galeria. Ostatnio zauważyłem że zapominam o tym że lęki dominowały w moim życiu przez ostatnie dwa lata. Zaczynam żyć tak jak kiedyś a nawet pokusiłbym się o stwierdzenie że w chwili obecnej czuję się o wiele lepiej jak kilka lat temu. Dam sobie jeszcze miesiąc i będę zmniejszał dawkę Pramolanu do 100mg i Paroksetynę do 40mg.
-
Pramolan dość słaby lek w monoterapii ale w połączeniu z SSRi potrafi zdziałać cuda. Biore Paroksetynę która strasznie mnie zamulała, nie miała dużego wpływu na objawy depresji i nie do końca radziła sobie z lękiem. Po dodaniu Opipramolu wróciła chęć do działania i zniwelowała lęki praktycznie do zera. Brałem ten lek również w połączeniu z Pregabaliną. Prega pomogła mi bardzo przy odstawce benzo jednak czułem się po niej fatalnie, wiecznie senny, zakręcony, pamięć padła i wzrok się pogorszył. Odstawienie jej nie należało do łatwych ale teraz gdy jej nie biorę to świat wygląda piękniejszy, wszystko dookoła nabrało koloru i trzeźwo patrzę na świat.