Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wanker

Użytkownik
  • Zawartość

    67
  • Rejestracja

  1. wenle biore o 5 rano, a agomelatyne na noc. wlasnie mnie zastanawia, jak ta agomelatyna w ogole dziala (pierwotnie mialam ją zapisaną, aby "podkręcić" dzialanie brintellixu)
  2. Obecnie biorę wenlę (225) i agomelatynę (25), trochę mi się płaczliwość włączyła. No i mam masakryczne poty od jakichś dwóch-trzech miesięcy? Zastanawiam się, czy nie poprosić psychiatry o przepisanie welboxu. Nie chciałabym brać dwóch leków, nie chciałabym katować wątroby no i docelowo w końcu zejść z leków (myślę, że po obronie, czerwiec-wrzesień?). Boję się też zejścia z wenli, ale upatruję w wejściu na welbox coś dobrego. Potrzebuije teraz nie płakać, mieć energię, skupiać się na zadaniu, dobrze funkcjonowac w pracy itd... Niby jest ok po tym miksie, ktory mam, ale irytacja troche jest i smutek ostatnio... No i tyję, brzuch mam masakryczny a diety nie zmieniłam.
  3. Podbijam temat. Biorę to z wenlą. Jest ok, ale poty mam straszne. Nie wiem czy przez wenlę czy to dziadostwo. Czuje się w miarę dobrze psychicznie, ale materac mam do wyrzucenia (kołdrę kupiłam nową, bo po praniu nawet śmierdziała). MASAKRA. No i zastanawiam się, czy nie odstawić, bo ta wątroba po dupie dostaje. Niebawem mam wizytę u psychiatry...
  4. Możesz pisać tu, albo jeśli wolisz tutaj na privie (na forum)
  5. Biorę od jakiegoś czasu, ale miałam przerwę. Brałam 2 tygodnie - przerwa (skonczyło mi się, miałam mało) i teraz od jakich 10-14 dni. Ciężko stwierdzić, bo biorę też wenlę i agomelatynę.
  6. Oj tak, jak po paleniu. Chęć na różne smaki, w żołądku "pusto" po zjedzeniu dużej ilości. Plus zaparcia popregabalinowe...
  7. Owszem wzrasta i to bardzo szybko, o czym psychiatrzy doskonale wiedzą, ale pacjentom mówią, ze absolutnie nie uzależnia i nie wzrasta tolerancja. Bzdura. Ale mniej więcej tak szybko jak wzrasta, tak szybko spada (po odstawieniu).
  8. Ale gdzie narzekacie? Ja opisuję przebieg odstawienia, a nie narzekam. Zresztą, narzekanie nie jest czymś złym, uciekanie od tego lub nazywanie wszystkiego narzekaniem - jest. I nie każdy by się fatalnie czuł przy 3x max dawki, bo podczas przyjmowania ja się czułam znakomicie. Jedynie po odstawieniu (jakieś 7 dni) czułam się tak, jak opisałam (no, może wydolność wróciła do normalnego stanu po około miesiącu). Podkreślę raz jeszcze - ja nigdzie nie napisałam, że NA takiej dawce czułam się źle, więc branie tego w wyższych dawkach nie uważam za absurd. Tak się dzieje, gdy ktoś ma skłonności do uzależnień m.in. I absolutnie nikomu nie radziłam i nikomu nie udzielałam info, ze to są dawki terapeutyczne i że tak można, należy, że fajnie. Opisałam stan faktyczny.
  9. Tak. Jak wczesniej wspomnialam, zdarzalo mi się dojsc do 2g (sic!) na dobę. Odstawienie niemiłe, zmeczenie, bardzo obniżona wydolność organizmu. BARDZO. Smutek, płaczliwośc, nieprzespane noce (raczej śpię normalnie)...
  10. Ahoj! Stosuje ktoś? Chciałabym zacząć brać reishi i cordyceps, ale wieść gminna niesie, że z SSRI/SNRI średnio można.
  11. Można przetrwać, przejdzie. Ja 7 dni odchorowywałam, ale brałam krótko, ok. 3-4 tyg brania, przerwa 1-2 tyg. i znów 3-4 tygodnie i przerwa 1-2 tyg. i kolejny raz około 3 tygodnie brania. Z tym, że były to dawki wysokie, minimum 300-450 rano, w południe powtórka, po południu, wieczorem. Brałam dla fazy, nie leczniczo, bo szybko poczułam, że lek ma potencjał rekreacyjny. Teraz zero, nie wracam do tego, bo mam tendencję do szukania takich stanów, a trzeźwość jednak mi odpowiada. Nie po to rzucałam alko, żeby znów wpadać w schemat jak w piciu+duży brzuch,+zmęczenie gdy schodzi faza (więc ciągle brałam). Zmęczenie minęło po około dwóch tygodniach, pierwsze 7 dni dużo odpoczywałam, smutek i lęki cały czas, dużo leżenia. Minęło. Teraz po miesiącu jest już ok. Już nie wyziewam ducha na rowerze (pregabalina jebie kondycję, wytrzymałość, chociaż na fazie ma się power).
  12. ja brałam doraźnie, przez tydzien, dwa, max 3, do 2 gramów na dobe, bo rekreacyjnie. odstawialam z dnia na dzien, przez ponad tydzien sen jak w podróży, mega mega płytkji albo wcale, poty, lęki, smutki, brak siły fizycznej
  13. Spotkanie z moją promotorką, rozmowa online i wyklarowanie kwestii związanych z tematem mojej pracy mgr. A sprawi - kawa z kolegą i rozmowa!
×