Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wanker

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  1. Odświeżam temat i pozdrawiam z Wrocławia
  2. Brałam Trittico przez niecałe dwa miesiące, 75mg, zawsze na noc. Rano budziłam się splątana, jakby z kacem, opuchnięta - opuchnięte całe ciało, palce, stopy, nogi, twarz, śluzówka - stąd może u niektórych wrażenie zatkanego nosa - jak po ostrym chlaniu. Do tego taka zmuła, lekkie uczucie mdlości, często pobolewanie głowy, gdzie normalnie nigdy mnie nie boli, nawet gdy piłam alko, nie miewałam bólów głowy na drugi dzień. Przestałam brać z dnia na dzień, bo śpię w sumie dobrze. Zero skutków odstawienia, ale ta moja dawka chyba też mała, no i to ja...
  3. Zaczęłam dziś brać Egzystę (75mg), od połowy marca biorę Brintellix, od jakichś 3 tyg. po 20mg rano i nie pomagało na irytację i ogólnie mówiąc wielkiego wkurwa na wszystko (bo rura od odkurzacza się zawinęła - coś w te tony). Pan doktor wypisał dziś w/w lek, wykupiłam z rana, zaraz po wizycie telefonicznej i wzięłam. Dodam, ze przed leczeniem Brintellixem nie brałam żadnych leków (od wielkiego dzwonu, parę razy w roku jakiś ibuprom). Po paru godzinach mam takie śmieszne uczucie, trochę jakbym była zjarana, takie długie podejmowanie decyzji (byłam na zakupach) i niemożność szybkiego sklecenia zdania itd. Miękkie nogi i ogólnie ciało takie rozluźnione. Czy to reakcja na nowy lek, czy może to się utrzymuje? Wiem, że co człowiek to reakcje... No i pytanie, może ktoś ma doświadczenie i miał podobnie - jak ten lek działa na taką ciągłą irytację, agresję, drażliwość?
  4. wanker

    Hej

    No i tak... właśnie jestem po rozmowie z panem doktorem i Trittico wyłączamy (obecnie śpię bez tego). Na wkurv dostałam Egzystę, mam brac codziennie rano, a jak będzie irytacja wieczorem - to i wieczorem. Brintellix działa bez zmian (te 20 mg) czyli nijak na tę moją agresję, irytację itd. Nadmieniłam panu doktorowi (już drugi raz), że czasem ten stan przypomina - w małym natężeniu - zjazd po amfetaminie. Wszystko drażni aż do trzewi.
  5. wanker

    Birntellix

    Hej Mi na sen przepisał Trittico, ale ja akurat po nim czuję się nieciekawie rano, więc staram się nie brać. Jak się w ogóle miewasz? Jak wpłynął na Ciebie Brintellix? Czujesz jakąś różnicę względem stanu sprzed?
  6. wanker

    Hej

    @Heledore tylko ja prawie dwa miesiące go biorę, a tę dawkę od tych 8 dni. Może się coś jeszcze zmienić?
  7. Opuchnięta i jak na mikro-zjeździe po amfie - bezsens, dużo mnie irytuje, jestem zmęczona, smutna, wkurwiona, koncentracja słaba
  8. wanker

    Hej

    No i biorę ósmy dzień po 20 mg Brintellixu, z Trittico chyba zrezygnuję, bo serio mam w ciągu dnia (tak do późnego popołudnia) stany porównywalne z lekkim kacem i czuję się zapuchnięta (uda, brzuch, twarz, palce). Wciąż mam te wkurwy i stan, który mogę porównać do zjazdu po speedzie (w mniejszym stopniu, ale podobne uczucie). Mówiłam o tym na pierwszej wizycie u psychiatry, że to co mi najbardziej przeszkadza, to permanentny stan taki, jakbym była na 20-25% zjeździe po amfetaminie. No i póki co ten Brintellix na to nie pomaga. Dziś już byłam bliska płaczu z tego wewnętrznego wkurwu. Kolega mówi "Dopaminy ci brakuje!"
  9. wanker

    Szumy uszne

    Szumy uszne zauważyłam u siebie około 18 roku życia. 22 lata z tym i nie wiem jak to rozwiązać. Nasila się przy zmęczeniu, wkurwieniu. W sumie to się przyzwyczaiłam, ale fajnie byłoby bez tego żyć.
  10. Hej Spróbuj ERAPSYCHE, zbacz ich fb (nie mam z nimi nic wspólnego, ale wiem o nich przez moją uczelnię). Tam jest numer telefonu, godziny itd, kiedy można uzyskać wsparcie (rozmowa z psychoterapeutą). Bezpłatnie. Są też grupy na FB typu "Widzialna ręka" - czasem tam się ktoś ogłasza, bądź ludzie pytają o takie formy wsparcia i uzyskują odpowiedzi. Powodzenia!
  11. wanker

    Cześć

    Hej! Dwa lata temu (w wieku 38 lat) zdecydowałam, ze ja serdecznie pierdolę i podziękuję za kontakty z moją matką. Nie odbieram telefonów, nie zapraszam, nie odpisuję na sms-y. Wcześniej miałam wyrzuty sumienia i z litości ją zapraszałam, ale po co się męczyć. Z ojcem już od dawna nie utrzymuję kontaktu, zdarzało się sporadycznie w ciągu ostatnich paru lat, a w 2017 widziałam go ostatni raz, jak poszliśmy do notariusza, gdzie zrzekłam się dziedziczenia (jak odrzucenie spadku, ale za życia). Dokładnie ten sam krok poczyniłam z matką, a wspominam o tym, bo miała straszne pretensje o to, ze cyt. "grzebię ją za życia". Narobiła długów takich, że mogłabym malutkie mieszkanko kupić. Jeszcze u notariusza coś wspominała, ze ona przecież nawet nie miała obowiązku mnie informować o swoich długach no i czy to w ogóle normalne, ze ja chcę mieć taki akt notarialny w ręku. To tylko taki jeden smaczek. Nie wiem, jakie tu panują zwyczaje, ale o obydwojgu (bardziej o matce) chciałabym napisać najgorsze epitety, bo tak też się o nich wyrażam w realu. Nie robię tego, bo jechałabym z koksem równo i mogłoby to być zbyt drastyczne. Nienawidzę ich i nie chcę przeznaczać mojego jakże cennego czasu na kontakty z nimi (ale późno do tego dojrzałam)... Mam co robić. Pani psycholog, do której skierował mnie psychiatra po I wizycie, pytała o starych. Powiedziałam jej, że ich nienawidzę i że nie mam kontaktu. Mówi, że będzie to zawsze ważyć na moich sprawach i że terapia potrzebna. Wiem, że będzie ważyć (i waży), ale jakoś nie potrafię znaleźć (a chcę i szukałam) terapii na NFZ z elastycznymi godzinami przyjęć, raz w tygodniu, nie grupowa (duże, wojewódzkie miasto).
  12. wanker

    Hej

    Hej! No więc wciąż trzymamy się Brintellixu, ale 20mg i zobaczymy. Trittico przepisał, żeby brać w razie potrzeby, jakby były problemy ze snem, więc myślę, że nie będę brać (chyba, że naprawdę będę musiała). Ciekawa jestem jak to będzie, jak zwiększę dawki B. - czy z dnia na dzień może być odczuwalna różnica... Z tego, co czytałam, B. nie wpływa negatywnie na funkcje poznawcze (nie mam żadnych problemów z koncentracją, pamięcią itd - miałam w pracy bez leków, teraz nie), więc ciesze się w sumie, że dajemy mu jeszcze szansę.
  13. wanker

    Birntellix

    Hej! No właśnie ja biorę brintellix od ponad 6 tyg.Czuję się ok, nie mam żadnych skutków ubocznych (myślę, że poranna opuchlizna i zmuła to po trittico). Nie jestem zamulona, mam dużo energii, funkcjonuję - możnaby powiedzieć - normalnie. Nie jestem płaczliwa już tak bardzo... ... chociaż pojawiło mi się coś na kształt PMS-u trwającego ok. 10 dni - teraz drugi raz, a nie miałam wcześniej takiej przypadłości (nie wiem czy to zasługa brintellixu, czy trittico). No i teraz zdarza mi się popłakać, ale to też jakieś sytuacje czy bodźce są konkretne. Wciąż się irytuję dość mocno i to z błahych powodów, a zależało mi, żeby to zniwelować Nie zamartwiam się jakoś mega , a zamartwiałam się Zdarzyło mi się uczestniczyć - bardziej jako świadek, ale się zaangażowałam - w krzywej akcji z jakimś dziwnym typem (awantura pod apteką w dobie koronawirusa) - nie awanturowałam się, nie wykłócałam, spokojnie panu powiedziałam parę rzeczy i spokojnie się oddaliłam, zero spiny - jak na mnie wielki sukces To takie przykłady, co w ogóle zauważyłam, a że to moje pierwsze zetknięcie z tego typu lekami to ciężko mi opisać czy i jak działa, bo nie mam porównania do niczego innego (tryb życia totalnie inny od wcześniejszego, więc nie wiem co robi robotę, pewnie trochę to i to)
  14. wanker

    Po prostu cześć

    @0na ta Twoja atomówka zapłakana w awatarze wywołuje we mnie takie odruchy, że bym chciała Cię przytulić I dzięki za inspirację, znalazłam adekwatną grafikę (mam wiecznego vkurva, irytację i frustrację)
  15. wanker

    Po prostu cześć

    Po prostu cześć @0na
×