Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Aspoleczny

Nie radzę sobie z życiem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

Chciałbym napisać krótką historię o sobie, trochę się wyzalic, poprosić o pomoc. Mam 27 lat, zdiagnozowane mieszane zaburzenia osobowości, ciężka depresję, przez to wszystko nigdy nie pracowałem, 3 razy rezygnowalem ze studiów, jestem na utrzymaniu rodziców i czuję się jak inwalida, chociaż fizycznie jestem sprawny to myśli mam tak chore, że się ich boje. Nie mam znajomych, przyjaciół, nie potrafię rozmawiać z ludźmi, jestem infantylny, naiwny, czuje jakbym nie miał zadania na żadny temat. Odizolowalem się od ludzi. Jedyne osoby przy których dobrze się czuję to mama i moja dziewczyna. Wiem, że przez większość osób jestem uważany za dziwaka. Ze wstydu oklamuje ludzi na temat swojego życia, gdy przypadkiem spotykałem jakiegoś znajomego to wymyslalem coś na poczekaniu, podobnie z dalszą rodziną, puscilem w świat tyle nieprawdziwych wersji siebie, że już sam się w tym pogubilem. Nie wiem czego chcę, jestem taką niedorajda, że wydaję mi się, że nie nadaję się do żadnej pracy, a przynajmniej ja nie powierzylbym sobie gdybym byl pracodawca najprostszych obowiązków. Chciałbym żyć normalnie, pracować, mieć znajomych, cieszyć się, ale jak wrócić do społeczeństwa? Przecież nikt nie będzie chciał się zadawać z takim nieudacznikiem i kłamcą. Nie widzę dla siebie powrotu do społeczeństwa, chociaż bardzo bym tego chciał. Boję się tego jak sobie poradzę gdy rodzica coś się stanie. Czuję się niepotrzebny, jestem kimś kto nie powinien się narodzić. Potrzebuję kontaktu z ludźmi, ale nie potrafię rozmawiać. Czuję się bezsilny, mam marzenia, ale nie jestem w stanie ich zrealizować. Jeśli ktoś przeczytał, to dziękuję, jeśli odpiszę to będzie dla mnie dużo. Czy znajdę tu podobnych psycholi? ;-) Co mam ze sobą zrobić? Bo jestem już totalnie załamany, nie mogę patrzeć jak ludzie sobie radzą z życiem i cieszą to im zazdroszczę. Nie czuję tego żebym żył, ja wegetuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

jak dlugo trwasz w tym stanie?

Bierzesz jakies leki?

Chodzisz na terapie?

 

Z jakiego powodu odizowlowales sie?

Co jest glownym problemem w relacjach miedzyludzkich?

 

Powiem Ci, ze nie tak dawno bylem w podobnym miejscu co Ty,

przeczytaj jak bedziesz mial czas:

post2350802.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę leki, mam za sobą 3 terapię, spotkania z psychiatrą. Odizolowalem się z powodu kompleksów, fobii społecznej, ja nawet na myśl o świętach z dalszą rodziną doznawalem ataków paniki i ogromnego lęku. Wstydzę się rozmawiać nawet z ojcem, dziadkami. Mam pustkę w głowie wtedy brakuje mi słów, nie mogę się przełamać, żeby coś powiedzieć, a jak już mi się udaję to jest to jakiś bełkot, kompletnie bez sensu. Nie mam kompletnie żadnych umiejętności jeśli chodzi o kontakty z ludźmi, samoocena na poziomie 0, brak mi zimnej krwii, caly czas jestem zdenerwowany.Duże kłopoty z koncentracją, pamięcią krotkotrwala, potrafię zapominać o czym rozmawiałem z kimś po kilku godzinach, myślę tu o swojej dziewczynie i mamie, terapeutach, bo póki co z nikmi innym nie rozmawiam. Gdy zostaję sam w domu, potrafię z nerwów chodzić kilka godzin z pokoju do pokoju i gadać do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciągle zamartwiam się o przyszłość, jestem totalnym perfekcjonista, jak już coś robię to musi to być zrobione idealnie, i chodzi tutaj nawet o błahe sprawy typu sprzątanie, mycie się, ćwiczenia. Miewam myśli natretne, że nie wykonałem czegoś idealnie i potrafię się tym zadreczac po kilka godzin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezpiecznie czuję się tylko w domu, świat na zewnątrz mnie przeraża. Rzeczy typu wyjście do urzędu, załatwienie czegoś w banku, to dla mnie koszmar. W gorszych stanach bałem się nawet wyjść do sklepu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam obecnie w Łodzi, jakby ktoś z podobnymi problemami chciał porozmawiać albo może ewentualnie kiedyś się spotkać to byłoby miło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często rozmyślam o śmierci, swojej, moich bliskich, zastanawiam się kiedy to się stanie, jak będzie wyglądał pogrzeb...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej się wstydzę tego, że jestem strasznie chudy, mam tak delikatne kosci jak 13 letnia dziewczynka przy 185 wzrostu ważę 55 kilo moja dziewczyna jest silniejsza ode mnie,z tego powodu bylem czesto wysmiewany, w szkole mnie obrazano, słyszałem teksty typu spierdalaj do auswitz itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boje się, że już wiele się nie zmieni w moim życiu i skończę na rencie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej mnie śmieszy to, że moi rodzice są dobrze sytuowanii, mają dobrze płatne pracę, jakby zebrać wszystko to będzie ponad milion złotych majątku, kiedyś być może zostane z tym sam i nie będę wiedział co zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytales co Ci podeslalem?

Jak tak to widzisz ile nasz laczy ( tez tam bylem ).

 

Czy glownym Twoim problemem w realacjach z ludzmi jest brak pewnosci siebie,

brak tematow do romzowy? - czujesz sie w towarzystwie nawet bliskich ( np swieta ) jak 7 kolo u wozu?

Jezeli nie musisz nawiazywac bezposredniego kontaktu z ludzmi, to jest znosnie?

 

Zawsze tak bylo jak teraz?

Na pewno kiedys zupelnie wygldalo Twoje zycie....

Napisz jak to widzisz.

 

Robisz cos na codzien,

czy czekasz az sie poprawi i wtedy ruszysz do przodu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak tematów do rozmowy, zero pewności siebie, nawet jak 10 koło u wozu, nie odzywam się właściwie nie pytany, chodzę teraz na terapię i grupę wsparcia ale właściwie się tam nie odzywam, a jak się odezwę to jest jakiś bełkot bez ładu i składu, czerwienie się wtedy i drży mi głos ze strachu,caly czas jestem zestresowany i czekam aż będę mógł wrócić do domu mam też za sobą pobyt w szpitalu psychiatrycznym, ale czuję się bezsilny, nie mogę pokonać swoich ograniczeń chociaż bardzo się staram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze byłem unikając, zdazalo mi się uciec ze szkoły, najgorsze są te problemy z pamięcią, to się zaczęło gdzieś w liceum. W podstawówce i gimnazjum miałem czerwone paski na świadectwa, brałem udział w konkursach matematycznych i językowych, jeden z lepszych uczniów w szkole... a teraz inwalida umysłowy, muszę długo się zastanawiać żeby skręcić dwa zdania, gubię słowa, wątki, czytam coś i za jakiś czas nie pamiętam o czym czytałem, często dziewczyna się mnie pyta czy pamiętam jak jakiś czas temu coś robiliśmy a ja nie pamiętam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak myslisz, od czego zaczely sie Twoje problemy, z czym je wiazesz?

 

Caly czas bierzesz te same leki?

Myslisz, ze maja one wplyw na Twoja pamiec?

 

Najbardziej wlasnie brakuje Ci relacji z ludzmi?

 

 

Nie ma w tym nic dziwego ze nieuzywane umiejetnosci zanikaja,

umiejestnosci miekkie dzialaja podobnie

jezeli przez dluzszy czas sie unika rozmow z ludzmi, nie iteresuje niczym,

to normalne ze potem ciezko znalezc temat do rozmow, a potem jeszcze ubrac go w slowa.

Ale dziala to tez w druga strone - da sie nad tym pracowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z kompleksów i tego, że od małego czułem się dziwny, inny, nieakceptowany, bałem się ludzi od zawsze, inteligencja emocjonalna na poziomie zero, chcę żyć z ludźmi, bo wiem, że inaczej się nie da, ale mimo starań jest dla orka na ugorze. Już przed braniem leków zaczęły się problemy. Byłem w depresji, biorę asentre, tritico. Doraźnie lorafen, czuję się okej. No ale to przecież nie zmienii mojego charakru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sama pamiec na pewno nie pogorszyla sie,

a masz stawiasz sobie jakies problemy ktore zmusily by umysl do wysilku?

 

Zrobilbys wszysto zeby polepszyc te aspekty o ktorych piszesz?

Chcesz tego najbardziej na swiecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego postu nie bije przekaz: "Tak!! Che tego najbarzdziej na swiecie!!!",

to jak jest, chcesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami całe życie nie wychodzi i prób już się nie liczy. Ale nadal się stara. Przytoczę Ci taki cytat Ernesta Hemingwaya (mojego imiennika :) "Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie chcą się złamać, świat zabija. Zabija w równej mierze najlepszych, najdelikatniejszych i najdzielniejszych. Jeżeli nie jesteś żadnym z nich, możesz być pewien, że zabije cię także, ale bez szczególnego pośpiechu."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, jak próbujesz po raz 30 i nie wychodzi to..
Edison przeprowadził ponad 11 000 prób, zanim żarówka zaczęła działać. Gdy w połowie prac jeden z żurnalistów zadał mu pytanie: „Panie Edison, dlaczego nie rezygnuje pan po 5000 porażek?”, Edison odpowiedział: „Młody człowieku, nie rozumie pan, to nie porażka. Znalazłem tylko 5000 sposobów, które nie działają. Dzięki czemu jestem o 5000 prób bliżej rozwiązania”.

 

Nigdy sie nie poddawaj,

nigdy nie przegrasz jezeli bedziesz podejmowal walke,

przegranym jest ten ktory oddaje walke za darmo, walkowerem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×