Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Bonus

Jakie są tak naprawdę kobiety??

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Bonus

Temat ten zakładam, ponieważ jestem ciekawy, jakie w dzisiejszych czasach są kobiety i co nimi kieruje?

Czy rzeczywiście, nie ma już w obecnych czasach wartościowych, poukładanych kobiet?

Jakie wartości i cechy powinna mieć kobieta, a jakich cech nie powinna mieć?

 

Jeżeli ktoś choć trochę zna się na temacie i może coś na ten temat opowiedzieć, to zapraszam do dyskusji.

 

Temat, w jakiś sposób jest dla mnie ważny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Czy rzeczywiście, nie ma już w obecnych czasach wartościowych, poukładanych kobiet?

hahahah

Intuicyjnie wyczuwam, że rajcują cię kobitki, które znają swoje miejsce.

 

images?q=tbn:ANd9GcSPvx9atEufiWoGRYqeaIZXoADCbHtJN2MqX_HNSNRNWBFmvl1k

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Temat ten zakładam, ponieważ jestem ciekawy, jakie w dzisiejszych czasach są kobiety i co nimi kieruje?

Rozmaite.

 

Czy rzeczywiście, nie ma już w obecnych czasach wartościowych, poukładanych kobiet?

Co znaczy "poukładanych"?

 

Jakie wartości i cechy powinna mieć kobieta, a jakich cech nie powinna mieć?

Kto ustanawia te "powinności"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

No właśnie.

 

Ja myślę, że jest chyba coraz mniej tych "poukładanych" kobiet.

Wiem, że każdą kobietę trzeba szanować, ale są niestety sytuacje, gdzie kobiety nie szanują facetów, ani nawet siebie. Nie mówię tego tylko z własnych doświadczeń z kobietami, ale ogólnie.

Ja, mając do czynienia z różnymi kobietami, przez niektóre kobiety nie byłem dobrze traktowany.

Nie zraziłem się do kobiet, ale trochę tego nie rozumiem.

 

Dla mnie, jeśli kobieta nie szanuje siebie ani innych ludzi, ma lekceważący stosunek do facetów i w ogóle ludzi, to nie jest normalną kobietą.

I tutaj, można też coś powiedzieć na temat: związków, wzajemnych relacji, bliskich kontaktów.

Ja jakoś nie miałem dobrych doświadczeń z kobietami w bliskich relacjach, a szkoda, bo w moim przypadku tak nie powinno być. Można powiedzieć, że mam pewne pretensje do kobiet, ponieważ, jeżeli ja zawsze chciałem stworzyć normalne relacje z kobietami ( i tu nie chodzi o jakiś związek i seks ), to te kobiety, same nie starały się o to, żeby "te relacje" były dobre.

 

Mam czasem takie wrażenie, że ja, będąc wobec kobiet w porządku, szanując je, one tego nie odwzajemniają, nie odwdzięczają się tym samym wobec mnie i lekceważą to.

I to jest niesprawiedliwe wobec mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Celuj w dziewczyny interesujące się modą, fotografią i całym tym kolorowym gó...em, nadawanym 24/dobę w TV - takie są najlepsze. :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus
Celuj w dziewczyny interesujące się modą, fotografią i całym tym kolorowym gó...em, nadawanym 24/dobę w TV - takie są najlepsze. :pirate:

Mnie zastanawia to, dlaczego niektóre kobiety są: wyrafinowane, bezwzględne i nieczułe wobec facetów?

I to, dość często dotyczy kobiet, tych atrakcyjnych, ładnych.

 

Ja się przekonałem, że trzeba na takie kobiety uważać i mieć do takich kobiet czujność...

Nie dać się wykorzystać kobietom.

A takie kobiety, dla osiągnięcia swojego celu, mogą być niebezpieczne. Nie straciłem jeszcze wiarę w kobiety, ale to może się zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kobiety Sa zayebiste. Nie badz jak amfce, nie obdarzaj ich inwektywami lecz proteinowymi pociskami z gonad I miloscia. Much love.

12003385_1482818402014611_1057844821517826548_n.png?oh=08239dd21ef136facbf3a187afe1b1ef&oe=5767D63D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Ja jakoś nie miałem dobrych doświadczeń z kobietami w bliskich relacjach, ...

To akurat widać po głoszonych treściach.

 

...a szkoda, bo w moim przypadku tak nie powinno być..

A to dlaczego?

 

...Można powiedzieć, że mam pewne pretensje do kobiet, ponieważ, jeżeli ja zawsze chciałem stworzyć normalne relacje z kobietami...

Normalne? Według czyjej "normalności"?

 

...Mam czasem takie wrażenie, że ja, będąc wobec kobiet w porządku, szanując je, one tego nie odwzajemniają, nie odwdzięczają się tym samym wobec mnie i lekceważą to.

I to jest niesprawiedliwe wobec mnie.

Niepowodzenia z kobietami zawdzięczasz własnym problemom adaptacyjnym. Twoje niepowodzenia z kobietami nie wynikają z tego, że kobiety globalnie są jakiekolwiek. One są jak każdy, jedne mądrzejsze, inne głupsze. Głupotą natomiast jest przypisywanie własnych niepowodzeń wydumanym właściwościom zewnętrznego świata. To nie świat jest niesprzyjający, ale Ty masz o nim fałszywe wyobrażenia i stąd wynika brak umiejętności adaptacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tu nie chodzi o kobiety. Nie ma co mówić kobiety są takie a faceci tacy itd. Nie ma co generalizować i doszukiwać się złych cech charakterystycznych dla każdej z płci.

Niestety problem jest w ludziach niezależnie od płci. My,wy,oni, kobiety, faceci mają różne priorytety w życiu lub ich nie mają w ogóle ale to już temat na dłuższe rozważania. Osobiście nie mam żadnych pretensji, zastrzeżeń co do kobiet ale mam wiele zastrzeżeń co do ogółu ludzi. Niestety nie kierujemy się jakimiś wartościowymi priorytetami. Liczy się kasa, lans, wygoda, wygląd zewnętrzny i wszelkiego rodzaju inne przyziemne kwestie, które można by pewnie dalej wymieniać na bardziej szczegółowe. Ale taki już jest ten świat. Nie każdy ma bardziej wyostrzone spojrzenie na sprawy postrzegane jako bardziej wartościowe jak np: bliskie relacje oparte na wzajemnej pomocy, życzliwości, bezinteresowności - tutaj też można wszystko wymieniać. Pewnie dla każdego niektóre cechy itd są bardziej ważne, a inne mniej. Osobiście nasłuchałem się i naoglądałem wielu dziwnych relacji, wielu upadków człowieka i wzlotów. Nasłuchałem się też jakimi to wartościami kierują się ludzie z dość różnych środowisk. Niestety tak już jest, że ludzie są różni. Na pewno jedni są mniej, a inni bardziej inteligentni. Wywodzą się z lepszych lub gorszych domów, środowisk. Mają większe lub mniejsze problemy emocjonalne, problemy psychiczne czy mniej lub bardziej wykształtowany kręgosłup moralny. Tak to już jest ale ni cholery nie spodziewałem się, że w społeczeństwie jest aż tak dużo tego pierdolnika :D Także przy pewnego rodzaju pokrzepieniu osób które są na tym forum i wydaje im się, że mają strasznie poważne problemy mogę powiedzieć, że nawet nie zdajecie sobie sprawy jak wiele jest osób zaburzonych na tym świecie tylko często nawet oni nie zdają sobie z tego sprawy, że ich problemy wymagają leczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Celuj w dziewczyny interesujące się modą, fotografią i całym tym kolorowym gó...em, nadawanym 24/dobę w TV - takie są najlepsze. :pirate:

Mnie zastanawia to, dlaczego niektóre kobiety są: wyrafinowane, bezwzględne i nieczułe wobec facetów?

I to, dość często dotyczy kobiet, tych atrakcyjnych, ładnych.

 

Wg mnie to jednak zależy od systemu wartości.

Myślę, że nie tylko w kobietach samych, co w ludziach idzie to dostrzec - zakładają, że pełnie szczęścia dają zasoby materialne. Jakiś czas temu właśnie takimi argumentami w pewnej sytuacji posługiwali się... pewni rodzice :shock: Jakie więc mają być dzieci? :bezradny:

Czemu kobieta porzuca? Myślę, że często dlatego, że nie chce być porzucona. Z lęku, chociaż może sama nie jest świadoma tego. Urodę wykorzystuje jako broń i wabik, bo po prostu czuje się pewna jej, jak niczego innego w sobie.

Nie usprawiedliwiam oczywiście. Myślę,że to po prostu może być jeden z powodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tu nie chodzi o kobiety. Nie ma co mówić kobiety są takie a faceci tacy itd. Nie ma co generalizować i doszukiwać się złych cech charakterystycznych dla każdej z płci.

Niestety problem jest w ludziach niezależnie od płci. My,wy,oni, kobiety, faceci mają różne priorytety w życiu lub ich nie mają w ogóle ale to już temat na dłuższe rozważania. Osobiście nie mam żadnych pretensji, zastrzeżeń co do kobiet ale mam wiele zastrzeżeń co do ogółu ludzi. Niestety nie kierujemy się jakimiś wartościowymi priorytetami. Liczy się kasa, lans, wygoda, wygląd zewnętrzny i wszelkiego rodzaju inne przyziemne kwestie, które można by pewnie dalej wymieniać na bardziej szczegółowe. ....

Jedno nie wyklucza drugiego.

Przykładowo istotność dużej wagi wyglądu kobiety (jako kandydatki na partnerkę) z punktu widzenia faceta jest dowiedzionym faktem. (D. Buss - "Psychologia ewolucyjna") Istotność ta jest transmitowana genetycznie.

 

Dowodzi tej istotności choćby poniższy wpis:

...I to, dość często dotyczy kobiet, tych atrakcyjnych, ładnych. ..

Tylko nie dlatego, że ładne dziewczyny są istotnie inne od tych mniej urodziwych, ale dlatego, że te ładniejsze maja większe znaczenie z punktu widzenia autora. On własne nadinterpretacje projektuje na obiekty interpretowane. W ten sposób doprowadzi sie do frustracji, jak również swoje wszystkie potencjalne partnerki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przykładowo istotność dużej wagi wyglądu kobiety (jako kandydatki na partnerkę) z punktu widzenia faceta jest dowiedzionym faktem. (D. Buss - "Psychologia ewolucyjna") Istotność ta jest transmitowana genetycznie.

 

Chyba że masz 81 lat :pirate: i spotykasz o 10 lat młodszą kobietę :pirate: W Ciechocinku, przykładowo w uzdrowiskowej kawiarence :pirate:

Bywałem w takich miejscach, tylko trochę w gorszych warunkach, były to rehabilitacje ZUS'owskie, też się ludzie zapoznają w takich okolicznościach i tym wieku, każdy ma prawo miłości przecież.

Nie wiem co by było gdybym w tym wieku spotkał partnerkę młodszą o 10 lat - z punktu widzenia przedłużenia gatunku, wydajności w pracy i wielu innych kwestiach dot. społeczeństwa - nic by z tego związku nie było, zero przydatności.

Nie czytałem wyżej przytoczonej książki, ale czytałem co nieco o zaprzestaniu aktywności seksualnej, różni się nieco wiek mężczyzn i kobiet w którym nie są zdatni do kontaktów seksualnych.

*Hugh Hefner - jego nie dotyczą żadne podręczniki i statystyki, rocznik 1926, podobno nadal może i nie zamierza zwalniać tempa :shock:

 

A tak poważnie, to wydaje się, że NN4V nakreślił sytuację, jasno i zdroworozsądkowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus
...Ja jakoś nie miałem dobrych doświadczeń z kobietami w bliskich relacjach, ...

To akurat widać po głoszonych treściach.

 

...a szkoda, bo w moim przypadku tak nie powinno być..

A to dlaczego?

 

...Można powiedzieć, że mam pewne pretensje do kobiet, ponieważ, jeżeli ja zawsze chciałem stworzyć normalne relacje z kobietami...

Normalne? Według czyjej "normalności"?

 

...Mam czasem takie wrażenie, że ja, będąc wobec kobiet w porządku, szanując je, one tego nie odwzajemniają, nie odwdzięczają się tym samym wobec mnie i lekceważą to.

I to jest niesprawiedliwe wobec mnie.

Niepowodzenia z kobietami zawdzięczasz własnym problemom adaptacyjnym. Twoje niepowodzenia z kobietami nie wynikają z tego, że kobiety globalnie są jakiekolwiek. One są jak każdy, jedne mądrzejsze, inne głupsze. Głupotą natomiast jest przypisywanie własnych niepowodzeń wydumanym właściwościom zewnętrznego świata. To nie świat jest niesprzyjający, ale Ty masz o nim fałszywe wyobrażenia i stąd wynika brak umiejętności adaptacji.

Czy ja wiem?

Każdy może mieć własne zdanie na ten temat, a zdania są różne.

Ja, w swoim przekonaniu nie uważam, żebym "świat postrzegał źle".

Ja ze swojej strony starałem się robić wszystko to, co pomogłoby mi w "dobrych kontaktach z kobietami". Nie oceniam kobiet źle, ale moje doświadczenia z kobietami za dobre nie były.

I to nie z mojej winy, ponieważ ja nic złego tym kobietom nie robiłem. To jest raczej wina złego losu...

Jaki my mamy wpływ na zły los, który nie jest z naszej winy? My możemy mieć tylko wpływ na nasze decyzje, a czy one będą dobre, czy złe, to już jest sprawa naszego rozumu i przemyśleń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

Ja też bywałem w różnych sytuacjach, spotykałem różnych ludzi, poznawałem różnych ludzi i wiem, jak to wygląda.

Tutaj nie chodzi tylko o "samo poznawanie kogoś", tylko jaka to jest znajomość i na czym ona się opiera.

Jest, co najmniej kilka czynników, które powodują, że jakieś, bliskie znajomości się udają i te "znajomości" trwają.

 

A wracając do kobiet, to wcale nie bez powodu stwierdziłem, że "raczej mało jest teraz poukładanych kobiet...".

Bo, przeważnie kobiety chcą oczekiwać wiele od facetów i tacy faceci muszą spełniać zachcianki takich kobiet.

Mówię tu o: związkach, o partnerstwie.

Myślę, że mało która kobieta zainteresowałaby się biednymi i bez perspektyw facetami, którzy nie byliby w stanie tym kobietom niczego zapewnić.

Dlatego, wiele kobiet woli wybierać takich facetów, którzy coś posiadają: majątki, piękny dom, dobry samochód, dobrą posadę.

Przeważnie, kobiety chcą żyć na wysokim poziomie, a z różnych względów, same nie są w stanie sobie tego zapewnić.

Dla takich kobiet, wtedy nie liczy się to, czy mają one do czynienia z: grubymi, chudymi, łysymi, niskimi, wysokimi, brzydkimi.

Bo najważniejsze jest to, że mają trochę kasy, mają jakieś majątki i te kobiety liczą na to, że po jakimś czasie, one dostaną to w prezencie.

 

I tak się dzieje.

Są kobiety, które potrafią posunąć się do najgorszych rzeczy, łamiąc wszelkie zasady moralne, przekraczają pewne granice, żeby dostać to, czego chcą.

Takie kobiety są wyrafinowane, pozbawione uczuć i sumienia.

I można takie kobiety nazwać "kobietami femme fatale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśle że kobiet nie nalezy wrzucać do jednego worka, jedne potrzebują siły, drugie przyjaciela, troski itp. I jest takie powiedzenie, że na każdy pociąg znajdzie sie pasazer, trzeba znalexc tą najbardziej dopasowaną do nas, a jak sie nie da, to przynajmniej można zaspokić potrzeby ciała i iśc do burdelu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie, jeśli kobieta nie szanuje siebie ani innych ludzi, ma lekceważący stosunek do facetów i w ogóle ludzi, to nie jest normalną kobietą.

 

W takim razie jesteś w dobrym miejscu :D

 

Mnie zastanawia to, dlaczego niektóre kobiety są: wyrafinowane, bezwzględne i nieczułe wobec facetów?

I to, dość często dotyczy kobiet, tych atrakcyjnych, ładnych.

 

Bo mogą? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co facet nie może? i tu jest potwierdzenie tego, że baby są na poziomie etycznego zero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co facet nie może? i tu jest potwierdzenie tego, że baby są na poziomie etycznego zero.

 

Skoro faceci i tak, i tak będą lecieć do atrakcyjnych kobiet jak muchy do lepa, to nie ma co się dziwić, że będą one pewne siebie.

Zwyczajna zależność przyczynowo skutkowa

 

No i tak poza tym to poproszę o zdefiniowania etycznego zera :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kobiety dziela się na:

a) ładne niunie, które pretenduja do miana mądrych, typu: wstawianie swoich fotek, itd, prowadzenie pseudo inteligetnych rozmow,

b) brzydkie niunie, zahukane cichociemne w swojej wyobrazni budujace swoj całkiem inny obraz i rzeczywistosci,

c) milusie misiaczki, czyli słodkie do zarzygania pindzie,

d) ostre jak brzytwa lachony,

itd.

W sumie naliczyłam tych punktów cały alfabet...wiec chyba jednak to prawda ze ksiazka o kobiecie byłaby na iles tysiecy stron, a na temat faceta wystarczy jedno zdanie. :mrgreen::comone:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

agusiaww, a Ty do której wyżej wymienionej przez Ciebie grupy się zaliczasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przez agusiaww » 9 minut temu

Kobiety dziela się na:

a) ładne niunie, które pretenduja do miana mądrych, typu: wstawianie swoich fotek, itd, prowadzenie pseudo inteligetnych rozmow,

b) brzydkie niunie, zahukane cichociemne w swojej wyobrazni budujace swoj całkiem inny obraz i rzeczywistosci,

c) milusie misiaczki, czyli słodkie do zarzygania pindzie,

d) ostre jak brzytwa lachony,

itd.

 

Niezłe kategorie stworzylas ;) w takim razie jezeli mozna wiedziec w ktorej z nich znalazłabys się na przykład Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

[videoyoutube=bRircB2hwSU][/videoyoutube] Tak z przymrużeniem oka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
agusiaww, a Ty do której wyżej wymienionej przez Ciebie grupy się zaliczasz?

 

 

chciałam to samo zapytać ....

 

 

Ja tam o kobietach się wypowiadać nie będę... za bardzo.

Bo po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku.... obserwując kobiety w koło mnie..... i sama będąc kobietom... że same często nie potrafimy odpowiedzieć konkretnie na pytanie " jakie jesteśmy " .

I nie spłycałabym tego Agusia do alfabetu , wydaje mi się że "odmian " może być znacznie , znacznie , znacznie więcej ....

 

Nie chcę nikogo urazić , nie żeby trzeba było kobiety traktować przedmiotowo , ale sądzę że czasem przydałaby się instrukcja obsługi.

Sama chętnie bym swoją przestudiowała....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×