Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

BELFEGOR

Użytkownik
  • Zawartość

    121
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

344 wyświetleń profilu
  1. To w jakim celu zalozyles temat skoro i tak nie ma dla Ciebie żadnego ratunku? Narcyzm jest to samouwielbienie. - niekorzystny i destruktywny schemat Natomiast samoakceptacja jest zdrowym i korzystnym postrzeganiem siebie.
  2. Masz rację, dlatego wybrałem bardzo reprezentatywne przykłady żeby jasno pokazać co mam na myśli. Nie mam żadnej tezy, - zachęcam jedynie do zmodernizowania swojego postrzegania procesu starzenia, jako tego, który niczego nam nie odbiera jak to wielu uważa. Oglądając zdjęcia mojego ojca sprzed 40 lat potrafię na nich dostrzec ten sam szelmowski uśmieszek który ma do dziś, rozpoznaje te same, gęsto obrośnięte, zaostrzone łuki brwiowe, wysokość czoła i szerokość szczęki również się nie zmienila, przybyło mu za to kilka zmarszczek, i siwych włosów, trochę się zakola pogłębiły, ale dzięki temu jego wygląd nabrał charyzmy i powagi. Naprawdę próbuje odszukać coś, co mógłbym określić jako "utracone", niestety nie potrafie tego odszukać.
  3. W każdym z tych przypadków "uroda" miała możliwość dojrzeć, wydostojnieć, nabrać wyrazu, jakości i głębi, - tak samo podziało się z ich zachowaniem, postawą, myśleniem i podejściem. Zjawisko "przemijania" według mnie (bo każdy filtruje rzeczywistość przez własne filtry) tutaj nie zaszło i nie zajdzie w żadnym aspekcie. Conajwyżej ewoluowania.
  4. Dalej nie do końca rozumiesz o czym mówię, więc wyżej zamieściłem przykłady. Przyjrzyj się tym zdjęciom, i powiedz mi czy zaszło tu zjawisko "przeminięcia urody" ? Czy z "dobrze zaprojektowanych" , wyjściowych, kolokwialnie mowiąc "ładnych" twarzy zrobiły się nie wyjściowe i odstraszające? Czy powyzszym ludziom czas coś odebrał, czy może nawet o coś wzbogacił? Mówimy o sferze wizualnej.
  5. Wiadomo że jak oblejesz sobie twarz kwasem/przytyjesz 40 kg/ zachorujesz na białaczkę/ stracisz wszystkie zęby i włosy od leków to nie będziesz urodziwy jak wcześniej. Generalnie ładny człowiek pozostaje ładny. Jego urodziwe rysy twarzy, spojrzenie, uśmiech są niezmienne.
  6. Jeżeli od początku na relacje nakladasz ramę kolezenską/przyjacielską, a do tego zachowujesz się jak kolega/przyjaciel to nie masz prawa się dziwić że jesteś tak traktowany i nim pozostajesz. Jeżeli od początku nie komunikujesz właściwej intencji, nie wysyłasz seksualnych sygnałów to nie ma zadnych powodów do tego byś był odebrany i zakwalifikowany jako ktoś inny niż przyjaciel
  7. Uroda nie przemija, ona ewoluuje, dojrzewa. Jeżeli jesteś atrakcyjną seksowną 20latką, to prawdopodobnie będziesz atrakcyjną i ładną 60 latką (dla innych 60latków) Ważniejsza jest dla Ciebie inteligencja, - to iluzja z poziomu umysłu. Z poziomu serca o wiele ważniejsze dla Ciebie będzie połączenie emocjonalne, jakość wspólnej komunikacji, porozumienie i zgodność przekonań, odczuć, myśli i emocji.
  8. Kocham zimę za to, że mogę morsować i cieszyć się kompielami w jeziorze w środku grudnia czy stycznia. Dzięki temu w ogóle nie choruje. Kocham jesień za wyjątkową aurę której mi dostarcza, za ten wielokolorowy dywan z liści pokrywający każdy skwer. I za góry, które jesienią wyglądają jak żywy obraz namalowany boską ręką. Lato, czas turboładowania witaminą D, tak jak uwielbiam kąpiele zimą, tak latem jeszcze bardziej. To czas aktywności, nowych relacji, spania bez kołdry i na golasa, oraz hodowania pomidorów na parepcie. Fantastyczny okres Wiosna, czas przebudzenia, świeżej energii, nowych pomysłów i inspiracji, uwielbiam.
  9. Prawdopodobnie koleżance chodzi o to, żebyś nie szedł na łatwiznę i wszystkich swoich niepowodzeń, braku dziewczyny, przyjaciół, dobrej pracy i fajnego życia nie obarczał swoją brzydką twarzą (nic juz nie musze ze sobą robić bo to i tak nic nie da, w końcu moja twarz i tak zadecyduje o wszysfkim)
  10. Przedmówca wyłożył esencję. Dokładnie. Jeżeli czujesz się jak ciapa, i zachowujesz jak ciapa, to tak będziesz traktowany i postrzegany, z ładną twarzą czy bez.
  11. Masz absolutną rację co do tego, że na podstawie wyglądu wydajemy wstępne osądy. Jednak te wstępne osądy pozostaną ostatecznymi tylko i wyłącznie wtedy, gdy będą oparte tylko na wyglądzie i na niczym innym (gdy bym na przykład pokazał Twoje zdjęcie mojej siostrze, i zapytał ją, "co o tym gościu myslisz?") Jednak wchodząc do gabinetu prezesa na rozmowę o pracę masz o wiele więcej zasobów niż swój wygląd. Mówi się że pierwsze wrażenie jest najważniejsze - jasne, pod warunkiem że nie masz możliwości stworzenia drugiego . Jeżeli do pokoju wejdzie przystojny, świetnie ubrany, czarujacy, elokwentny i pachnący mezczyzna z wyprofilowanym gładkim zarostem, o radiowym głosie, z dopracowaną, perfekcyjną mową ciała ale w połowie rozmowy ujawni się jego skrywany zespół Touretta, i zacznie nagle głośno wykrzykiwać "ku*wa! Ku*wa!! Ku*wa! H*j!!, rozpinajac przy tym rozporek i oblewajac moczem biórko Prezesa po czym wybiegnie w podskokach z gabinetu , - który obraz siebie pozostawi w glowie prezesa, pierwszy czy ostatni? Pierwsze wrażenie nie ma kompletnie żadnego znaczenia, jeżeli wytworzysz kolejne. Oczywiście, Twoj wygląd mimowolnie będzie generować pierwsze wrażenie, ale to Twoja energetyka, styl bycia, sposób mowy i wyrażania myśli, mimika, kontakt wzrokowy będzie stopniowo zastępować to pierwsze, z pozoru być moze nie korzystne wrażenie. Ps. Jak chcesz leczyć zaburzenia lękowe jak nie u źródła? To właśnie przekonania są ich źródłem, w Twoim przypadku bardzo destruktywne i ograniczające. Psychiatra przepisze Ci tabletkę z chemią, psycholog każe Ci spojrzeć w lustro i siebie zaakceptować, a dobry specjalista od treningu mentalnego naprawi Cię od środka, i właśnie w taki sposób podszedł byś do problemu fachowo. Ale żeby tak się stało, najpierw musisz być otwarty na pomoc i na zmianę.- to jest najtrudnijsze.
  12. Rozumiem że masz jakieś złe doświadczenia z tą formą terapii?
  13. Tak długo jak będziesz nienawidziec swojej twarzy, tak długo będziesz się sam sabotować, skreślać i hamować w działaniach. Twoje przekonanie o Twojej twarzy, która niszczy Ci całe życie, będzie tworzyć Ci filtry, które wszystkie Twoje niepowodzenia, kłopoty, trudności i problemy będą podpinać pod przyczynę brzydkiej twarzy - a z racji tego że twarz jest czymś czego nie możesz zmienić, budujesz sobie betonowe, nie do skruszenia, trwałe ograniczenia, które będą faktycznym powodem Twoich niepowodzeń, a nie Twoja twarz, która nie będzie mieć z tym nic wspólnego. Poszukaj w swojej okolicy sesji z dekodyki, tutaj trzeba wejść głęboko w przekonania i je ponaprawiać.
  14. Co jest konkretnie nie tak z Twoim wyglądem? W czym dokładnie leży problem?
  15. Koleżanka wyżej napisała że wszystko zależy od Ciebie, i to od Ciebie zależy jak pokierujesz swoim życiem. Brzmi to niezwykle budująco że aż zagrzewa do boju, ale niestety, albo i stety tak nie jest. Jeżeli wszystko by zależało odemnie to nie popadal bym w 16 miesięczny epizod depresyjny kilka lat temu. Jeżeli wszystko by zależało od Ciebie, to nie serwowala bys sobie takiego życia jakie masz, no chyba że z premedytacją i pełną świadomą wolą zamknełas się w pokoju i zamieniłaś się w warzywko, tak wiesz, dla frajdy żeby poczuć się jak wyschnięta pietruszka. Tak naprawdę nie wiem czy jest coś, na co realnie mamy jakikolwiek wpływ. Śmiem wątpić czy nawet wybór koloru sukienki w pełni zależy od nas, chciał bym żeby podobała mi się Zielona, ale co mam poradzić na to że podoba mi się czerwona? Nie masz wpływu na to że smakuje Ci pomidorowa, a ogórkowa już nie. - wszystko jest zaprogramowane. Jak to zrozumiesz i dogłębnie zainstalujesz w swojej świadomości, staniesz się czysta i wolna, wolna od frustracji, zazdrości, bezsilności, i rozczeń
×