Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

BELFEGOR

Użytkownik
  • Zawartość

    90
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

240 wyświetleń profilu
  1. BELFEGOR

    Siedzenie w domu

    Za wszelką cenę chcesz podpiąć się pod jakąś chorobę żeby odpowiedzialność za swój stan zrzucić na nią a nie na siebie. Objawy które wypisales nie wskazują ani na schizofrenie, ani na nerwice, być może łagodny epizod depresyjny, ale żeby to stwierdzić przydał by się szczegółowy wywiad przeprowadZony przez specjalistę, byłeś u takiego?
  2. BELFEGOR

    Siedzenie w domu

    Jakiej chorobie? Jeżeli przeoczyłem posta w którym napisałeś że na coś chorujesz to bardzo przepraszam. Możesz mi go wskazać?
  3. Wiem ze to prozaicznie zabrzmi, ale zdolności kognitywne, lingwistyczne, zdolność do działania pod presją czasu, otoczenia, i wiele innych zdolności mentalnych w dużej mierze zależy od właściwego odżywienia naszego mózgu. W takich sprawach zawsze warto zacząć od elementarnych podstaw. Wyżej wspomniałaś o swoim epizodzie z anoreksją, mimo że już się z niej wyleczylaś, to być może skłonności do macoszego, niedbałego, niekompletnego odżywiania pozostały - jeżeli jest inaczej to mnie sprostuj. Dlatego najpierw odpowiedz sobie na kilka pytań: - czy moja dzienna dieta dostarcza mi odpowiednie ilości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3? -czy zapewniam sobie wystarczającą podaż witamin z grupy b? - tj. B1 b2 b5 b6 b12 - czy dbam o wysoką podaż magnezu poprzez np picie wody wysoko zmineralizowanej? - czy zwracam uwagę na spożywanie produktów nieprzetworzonych i eliminacje tych przetworzonych? - czy dbam o dostarczanie codziennie porcji choliny (np poprzez obecność jajek w diecie)? Dopiero gdy na wszystkie powyższe pytania odpowiesz TAK, można myśleć co robić dalej. Kolejnym punktem jest pytanie czy zapewniasz sobie dziennie dawkę jakiejś aktywności fizycznej? Nawet 20 minut dziennie umiarkowanej aktywności typu cardio podwyzszy Ci poziom bdnf, czyli białka pochodzenia mozgowego będącego czynnikiem warunkujacym neurogeneze, czyli wzrost nowych połączeń nerwowych. Czyli wraz z biegiem czasu, i wraz z pokonywaniem kolejnych kilometrów np na swojej biegowej trasie, będziesz się stawać bardziej bystra, ogarnięta i inteligentnijsza. Ważne żeby to było regularne. Kolejną rzeczą jaką możesz wprowadzić w życie to czytanie. Tak wiem że tego nie cierpisz, wiem że Cię to męczy i nic nie rozumiesz z tekstu, ale właśnie ta czynność aktywuje bardzo dużo obszarów Twojego mózgu. Wypożycz/kup sobie książkę o tematyce która Cię interesuje, i ustawiaj sobie dzienną ilość stron do przeczytania, np żeby sobie nie przepalić styków zaczniesz sobie od 10 stron dziennie, albo 2x po 5. Po 3-4 tygodniach zaobserwujesz większą jasność i klarownosc myślenia oraz lepsze wysławianie się. Masz jakieś pasje/zainteresowania? Od tego co napisałem w tym poście generalnie bym zaczął.
  4. BELFEGOR

    Siedzenie w domu

    1. Kim jesteś z zawodu/ jakie masz wykształcenie? 2. W jakiej pracy wyobrażasz siebie najlepiej i dlaczego? 3. Co spowodowało że od 1,5 roku bezczynnie siedzisz? Kto Cię utrzymuje? 4.W jaki sposób próbowałeś zmienić aktualny stan rzeczy? 5. Wyżej w odpowiedzi na pytanie "co lubisz robić" napisałeś - aktualnie nic. Czyli wcześniej, X miesięcy/lat wstecz miałeś jakieś zainteresowania/pasje? - nie pytam o ciupanie w gry Odnośnie lęku przed światem - to normalne, Twoja głowa zaadaptowala się do życia w 4 ścianach i wszystko co poza nie wykracza zabiera jej poczucie bezpieczeństwa. Kiedy ja poleze w łóżku chory na angine 2 tygodnie, odczuwam po wyjściu z domu stres stojąc w kolejce sklepowej, dźwięki są takie głośne a światła i kolory takie rażące i jaskrawe, wzdrygam się jak ktoś z sąsiadów mówi mi Dzień dobry, czuję się wtedy tak nieswojo. Kwestia ponownej adaptacji która po takim czasie średnio trwa u mnie 3-4 dni już funkcjonuje normalnie. Nie potrzebujesz żadnych leków ani psychiatrów, tylko bodźców i regularnej ekspozycji na nie. Kilkanaście dni, kilka tygodni lub może dłużej, i wszystkie lęki odejdą.
  5. Prawdopodobnie to add - attention deficit disorder. Rozwiąż sobie test Bravermana, idę o swoją głowę że wykaże Ci deficyt dopaminy. Test ten jest dostępny na stronie swissherbal i jest darmowy, jest to jako tako w miarę precyzyjny test diagnostyczny ukazujący deficyty neuroprzekaznikow. Twoje objawy wskazują na conajmniej jeden rozregulowany z nich. Wstajesz czasami od tego komputera? Jakaś aktywność fizyczna jest? Jak się odzywiasz? Jak dbasz o higienę snu?
  6. Czy udaje Ci się tą wiedzę wykorzystywać w praktyce? Z całym szacunkiem do Twoich wyborów literackich, ale większość z tego co piszesz ma wydźwięk oczywistego, pustego, wzniosłego sloganu. Coś w stylu - "Albowiem ten kto umarł - jest osobą nie żywą." Natomiast jeżeli twoje życie dzięki tym książkom staje się lepsze, to chwała im za to.
  7. Zauważ ze przy tacie, mamie, siostrze czy najlepszym koledze nie myślisz o tym czego nie powiedzieć, wogole nie myslisz, tylko jesteś w tu i teraz i jesteś fajnym gościem. Wiesz dlaczego tak jest? Bo przy mamie nie myslisz o rezultacie, nie zależy Ci na tym żeby ją uwieść. Kwestia uwolnienia się od swojego ego i od efektów i będzie dobrze Ps. Jak poszło spotkanie?
  8. Nie nastawiasz się na cuda, ale chętnie i zdecydowanie nastawiasz się na klęskę Pierwsza wiadomość jaką do niej napiszesz odrazu jej o tym zakomunikuje
  9. Jeżeli tym cechom które wymieniłeś nie towarzyszą filarowe męskie cechy takie jak decyzyjność, umiejętnośc prowadzenia, chociaż przeciętna pewność siebie, zaradność to oczywiście że nie będzie zwracać uwagi
  10. Kolejna owca, która chciała by się stać wilkiem. Dobrze wiesz, albo i nie, że taka transformacja nie jest możliwa, musiał byś się urodzić w innym miejscu, o innym czasie i innym kodzie genetycznym. Ale kto powiedział, że ta owca nie może się stać lepszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą owcą? Każdy z nas egzystuje na innym poziomie energii, a więc inną energię wydziela też na zewnątrz. Cała filozofia odpowiednio dobranej pary, czy poprostu harmonijnej relacji leży w tym, żeby obydwie energie tych dwóch osób były względem siebie harmonijne i ze sobą współgraly, rezonowały. Jak dwa klocki lego, jeden z wklęsłością drugi z wypustka. Miej świadomość tego, że nie ze wszystkimi będziesz mieć tą harmonie. Ja średnio na 10 spotkanych osób w swoim życiu, "chemię" łapię z JEDNĄ. Statystyka brutalna ale prawdziwa. Zanim się powiesisz albo naćpiesz się alprazolamem uświadom sobie kilka istotnych faktów: 1. Im bardziej będę się frustrować.....tym bardziej będę sfrustrowany. Ten stan niczego mi nie daje i niczego nie zmienia. 2. Dopóki nie odnajde w sobie elementów które mi się podobają, ktore lubię, z których jestem dumny- dopóty nie będę w stanie stworzyć zdrowej relacji z drugą osobą. Żeby obdarzyć kogoś miłością, najpierw sam w sobie muszę ją mieć, bo w jaki sposób mam się podzielić z kimś czymś, czego sam nie mam? Jednym z największych zakłaman współczesnego świata jest stwierdzenie że "miłość się znajduje", nie, miłość wytwarzasz, a następnie odnajdujesz właściwego odbiorcę, z którym możesz się nią podzielić. 3. Introwersja nie jest w żaden sposób gorsza od ekstrawersji, tak samo jak młotek nie jest gorszy od srubokreta...dopóki nie kazesz młotkowi wkręcać śrubki a srubokrętowi wbijać gwoździ. Wtedy się okaże że obydwoje są "do niczego" ewentualnie "do dupy" - ponieważ nie pracują we właściwych dla siebie kontekstach, zgodnych ze swoim przeznaczeniem. Tak samo ekstrawertyk może się okazać "do dupy" jeżeli kazesz mu zdać się na własną empatię i odczytać stan emocjonalny drugiej osoby. 4. Nie ważne jakie mam zainteresowania, nie istotne jest to czy jest to programowanie, zbieranie znaczków czy hodowanie ślimaków. Jeżeli one budzą we mnie ogień, i potrafię opowiadać o nich w ciekawy, emocjonalny sposób, to będę w stanie zaciekawić sobą dziewczynę. Narazie tyle Ci wystarczy
  11. Odnośnie lęku, może da Ci to coś do myślenia - Generalnie widzę że dużo do zrobienia jest u Ciebie na poziomie mentalnym, sprawdź kanał tego gościa, jest bardzo dobry. Być może niektóre materiały Ci pomogą.
  12. Pregabalina w dłuższej perspektywie nie daje nic prócz dziur w pamięci i uzależnienia. Są to moje spostrzeżenia, znajomych i kilku psychiatrów. Zamiast aptecznych narkotyków polecam Ci autorko tematu medytacje, włączenie regularnej aktywności fizycznej, dowolnego rodzaju, i ogarnięcie odżywiania (eliminacja żarcia przetworzonego, włączenie kwasów omega3, zadbanie o dużą podaż magnezu) Po miesiącu daj znać o odczuciach
  13. Zgadzam się, np. mój tata nigdy nie był ani super przystojny ani tym bardziej bogaty, a poznał i związał się z piękną i wartościową kobietą na 40 lat i dalej z nią jest. To co napisałeś tylko potwierdza, że facet nie musi mieć super ciała, wielkiego majątku ani wianuszka fanek-kochanek, żeby poznać i zainteresować sobą dziewczynę.
  14. Do mnie też nigdy żadna nie podeszła, bo nie taka jest ich rola. Zwróć proszę uwagę, jakimi cechami się wyróżnia taki facet który jest aktywny seksualnie, taki facet przez wyższy poziom testosteronu, będzie mial wyższą energię, będzie dominujący, zdecydowany, kokieteryjny - te cechy powodują że ruchacz naturalnie przyciąga. Nie sam fakt że dużo rucha. To samo jest z pieniędzmi, bogaci faceci są atrakcyjni nie dlatego bo mają kasę, tylko dlatego że właśnie ta kasa komunikuje ich atrakcyjne cechy-> zapewne jest przedsiębiorczy, ambitny, zapewni bezpieczeństwo, obraca się wśród ważnych ludzi etc. Rozumiesz już jak to działa?
×