Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

neon

Użytkownik
  • Zawartość

    8268
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. neon

    Nerwica

    Niestety tak to jest, ze czlowiek z tymi problemami zostaj sam, to chyba jest rzadkosci że ktos okazuje zrozumienie i empatie. Mi tez mowia, ze przesadzam, a ostatnio usłyszałem że "wszyscy coś mają" i rozumiem ze w zwiazku z tym czujesz sie samotna i rozczarowana. Bóle mogą być przy nerwicy normalnie. Ból brzucha, pleców, kregosłupa, żeber, mysle ze wszystkwszystkiego. Dziwne ze twój psychiatra nie reaguje na to, ze leki nie dzialaja, powinna być jak nie zmiana leku to dawka. Ja mialem psychiatre ktory zmienial mi leki co wizyta, bo szukalismy najlepszego wyjscia. Rowniez moja terapeutka sugeruje zmiane psychiatry, gdy wspolpraca z obecnym nie ma owoców. Jednak nie chce ferować wyroków i mówić ze jestem madrzejszy od twojego psychiatryz, bo nie jestem. Natomiast faktem jest że czasem psychiatra psychiatrze nierówny i warto sprobowac leczenia u drugiego a nawet trzeciego i sobie zobaczyc czy oni czyms sie roznia.
  2. neon

    Nerwica

    Terapia na nfz, a w jakim nurcie chodzilas? Wiesz, nawet prywatnie jak sie szuka terapeuty to moze byc problem, poniewaz duza czesc skutecznosci terapii to osobowosc terapeuty. Trzeba znalezc swojego czlowieka. Ale nie ma co tez wykluczac tego na nfz, bo moze pomoc. No i krotko trwalq ta twoja terapia, ja juz chodze 2,5 roku Chodzisz do psychiatry a obiawy dalej sa, to wchodzi w gre zmiana leków, albo psychiatry. Z lekami tez trzeba trafic.
  3. neon

    Nerwica

    Najbardziej prawdopodobne ze to nerwica. Musisz isc po pomoc do psychiatry i terapeuty.
  4. Rozumiem. Moje życie to tez jedna wielka tragedia, jak cofam sie wstecz to od 1 gimnazjum do teraz ciagle jakies cierpienia na mnie spadaja. I na smierc tez juz patrze jak na wybawienie, chociaz wiadomo, ze sie jej boje.
  5. @Kalebx3 Gorliwy nie próbujesz jakos wpłynąć na syna? Tak cie czytam i mam wrazenie jakby syn juz o wszystkim sam decydowal. Ponoc dzieci potrzebuja zdrowych granic, nie wiem, nie mam dzieci.
  6. @carlosbueno mysle wlasnie ze ty takim pierdoleniem w bambus, robisz taki łuk, że ty niby bys chciał dziewczyne ale w twojej głębi jest taka czesc która nie widzi siebe w zwiazku, i wlasnie ta czesc dominuje. Zagadac bys zagadał na śmierć, a wewnetrznie wyczuwalna jest biernosc.
  7. Trudno uwierzyc, że koleś poznał tyle dziewczyn i każda go odstawiła za wygląd, a przecież kobiety też maja swoje niedoskonałosci, kompleksy i nie każda jest taka piekna. Co zabawne szkoda mi takich gości, bo sie staraja, próbuja a i tak ich życie na końcu dyma. Cos tu jest /cenzura/ nie tak, ale nie wiem co. Jakby usterka w systemie.
  8. Nie wiem co gorsze, spanie całymi dniami czy bezsennosc. Dzisiaj spalem 3h. Czuje sie wspaniale.
  9. A my wracamy do spotkań face to face. Ciesze sie, bo takie spotkania maja zdecydowanie wieksza moc terapeutyczna.
  10. Współczuje... Pewnie wszyscy mamy takie doswiadczenia, ale nie w takim natężeniu. Uśmiechac sie gdy całe jestestwo wyje z bólu jest czyms strasznym. I ja musze sie czasem do kogos usmiechnac a o wiele bardziej wolałbym dać w ryj.
  11. neon

    Jestem tu jedyny

    Doceniam twoja wyjatkowosc wiejskifilozofie, wszak jestes jedyny, i nie bede, jak zacne tu grono, odzierał cie z tej szaty.
  12. Doświadczyłem dwóch róznych sposobób myslenia o samobojstwie. Pierwszy to taki napięciowy, wynikający z logiki. Człowiek żyjąc w napięciu w szczytach tego bólu dochodzi do logicznego wniosku, ze moze zakoncZyc cierpienie poprzez dokonanie krzywdy na samym sobie. Drugi, doswiadczam, gdy po ilus kolejnych dniach/miesiecach ciągłego doła, człowiek zamyka oczy i gdzieś z głębi nachodzi mnie myśl, spontaniczna, bez uzycia woli czy logiki, jakby intuicja, , a moze to anioł przemawia, że te życie sie wkońcu skończy- coś mówi mi "już ok Pawełku, to wkońcu kiedyś sie skończy, to życie wkońcu odejdzie" i wtedy człowieka otula na chwile takie uczucie ulgi i spokoju. I tak sobie to rozkminiłem, ze ten drugi przykład jest bardziej niepokojacy, bo świadczy że cierpienie dotknęło i zatruło źródło, że na rdzeniu powstała rysa, nie ma powrotu do szczesliwego zycia. Człowiek za dużo doświadczył i zobaczył. I wcale nie trzeba patrzeć na zewnatrz zeby zobaczyc zbyt dużo.
  13. neon

    Szantaż emocjonalny

    @Heledore Rozumiem, przekichane.
×