Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lidia_29

Co Wam daje to forum..?

Rekomendowane odpowiedzi

zdecydowalam sie zalozyc ten temat bo nieznalazlam podobnego, a bardzo chcialabym was zapytac co wam daje to forum. choruje na nerwice to fakt ktorego jak narazie nieda sie wykreslic z mojego zycia. choruje prawie rok poczatki byly bardzo trudne, mysle ze dlatego ze wlasciwie niewiedzialam nic o tej przypadlosci, jak mialam walczyc z czyms nieznanym, kiedy dostalam jasną diagnoze bylo mi jakby lzej wiedzialam na czym stoje. zaczelam sie dowiadywac wszystkiego : jak z nią walczyc jakie sa objawy itp, i wtedy znalazlam to forum. moge smialo powiedziec ze ono mi bardzo duzo pomoglo, przede wszystkim dlatego ze uswiadomilam sobie ze niejestem jedyna na swiecie, przedtem myslalam ze zaden lekarz ani nikt inny mnie nierozumie i na dodatek niewierzylam lekarzom ktorzy mowili ze nic mi niejest, zreszta jak mialam wierzyc skoro fizycznie czulam sie zle? bylam w szoku gdy zobaczylam te wszystkie posty, niemoglam wyjsc ze zdumienia ze az tylu ludzi na to choruje, podnioslo mnie na duchu ze niejestem sama i wreszcie uwierzylam ze to "tylko" nerwica a nie smiertelna choroba. gdy czuje ze zbliza sie atak natychmiast wlanczam kompa i jest mi lepiej, chociaz mnie nieznacie to czuje duchowo solidarnosc z wami, tu czuje sie jak w rodzinie, chce wam za to gorąco podziekowac, zycze wam tez wygranej wojny i wierze ze wszystkim nam sie uda....lidia z lodzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się nie nudze w pracy :lol:

 

A powaznie. Zawsze myślałam, że jestem jedyna z takimi problemami. Mimo iż lekarze mówili mi, że jest wielu takich ludzi to ja im nie wierzyłam. Dopiero forum sprawiło, że uwierzyłam. Jestem tu rozumiana, nikt mi nie powie, że wymyślam, że to niemożliwe żeby tak się czuć.

I czuję się tu jak wśród przyjaciół. Nie znam Was a jesteście mi bardzo bliscy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na poczatku forum dalo mi wiele informacji na temat choroby, potem mile zaskoczylo wielka serdecznoscia ludzi, ktorych, okazalo sie tak wielu choruje, i pokazalo mi, ze mozna zyc z tym...czyms.. dziekuje Wam, ze jestescie, ze rozmawiamy w tej naszej wielkiej "znerwicowanej rodzince" pozdrawiam, Sisi czyli poprostu Ewa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także miałem kiedyś wrażenie, że jestem jedyną osobą na całym globie, którą dopadła jakaś kara za nie wiadomo jakie grzechy. Teraz przynajmniej ta myśl jest od mnie daleka i wiem, że nieważne o jakim natręctwie bym tutaj wspomniał, mogę liczyć na zrozumienie i wsparcie psychiczne od wielu osób

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie też jest to bardzo ważne że nie jestem sam z nerwicą. Bo wcześniej myslałem ze jestem osamotniony a to powodowało jescze większe lęki. Jednoczesnie jak źle się czuję i czytam posty typu "nerwica jest nieuleczalna" , "dobierałem 8 lat leki", "żadne leki mi nie pomagają", itp to mnie trochę dobija pomimo że wierze że mi się uda wyleczyć. Ostatnio na innym forum przeczytałem że istnieje zespół BPD co mnie dobiło lekko gdyż jak czytałem o tym to się dowiedziałem iż jest to nieuleczalne a psychoterapia wogóle nie działa -trochę o tym jest na stronie http://bpd.szybkanauka.net/. KIedyś słyszałem wypowiedź prof na studiach medycznych " jak poznacie objawy chorób to zapewne stwierdzicie że sami jesteście chorzy, lecz by poprawnie diagnozować nie wystarczy wiedza lecz ogromna praktyka w rozpoznawaniu chorób" Zauważyłem że również na tym forum wielu ludzi to robi czyli diagnozuje choroby u innych, a przecież każdy jest inny i NIE wolno generalizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja przygoda z Forum to dobra przygoda. Świadomość przynależności do grupy osób / dużej grupy!!!- ważne/ z podobnymi problemami , możliwość dzielenia się swoimi przemyśleniami, emocjami na poziomie zwykłych cierpiących ludzi to dla mnie jedna z form terapii. Czasami czytam komentarze że nie do końca wypowiedzi są autorytatywne co do objawów, metod terapii itd ... i dobrze naukowe podejście to nasi terapeuci z przychodni, ośrodków itd. Tutaj możemy wspierać się jako nie teoretycy ale jako ci dotknięci problemem. Mnie pomaga forum!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co mi daje to fourum?Co mi daje codzienosc?Pada snieg,jest zimno,w dodatku mieszkam na takim zadupiu,ze ciezko sie stad ruszyc...Tkwie w koszmarze z ktorego nie moge znalezc wyjscia.Dzisiaj zorientowalem sie,ze dziewczyna z ktora cos mnie laczylo,jest moim Aniolkiem tylko jak sie najebie.I co z tego?Nic.Mam to gdzies.Mam wszystko gdzies.Wrocilem do domu,pojde sie wykapac i spac.Rano sie obudze,ze swiadomoscia,ze jestem dnem...Ze sam sie zalatwilem,ze zawalilem szkole,stracilem przyjaciol,resztku kontaktow z bliskimi,ze boje sie napic piwa,posiedziec w barze do 11,rozmawaic z Ludzmi...a,nie chce mi sie juz pisac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pieknie grzybek!!!! polituj sie jeszcze nad soba bo przeciez ty jestes JEDYNY z takimi problemami , my tu wszyscy tylko sciemniamy dla zabawy............ oj grzybek grzybek.... poddac sie to najprostrze wyjscie. ja wiem ze takie glupie gadki typu "wez sie w garsc, bedzie lepiej" dzialają na nas jak plachta na byka, ale niestety to nasze zycie jest tak poj****e ze trzeba sie ostro napocic zeby dalo cos dobrego w zamian, nic samo nieprzyjdzie. pociesze cie tylko ze ja mialam podobnie, odcielam sie od swiata nic mnie nieobchodzilo, bylo mi wszystko jedno, i uwierz ja to dopiero zasluzylam na miano "dna" bo tą postawą krzywdziwam moich dwoch synkow i meza. jak sobie przypomne to wszystko to najchetniej bym wbila sobie noz w serce bylam zimna niedostepna i obojetna. niepowiem ze teraz jest wszystko ok ale pod opieka specjalisty walcze i co najwazniejsze bardzo chce wygrac!!!! pozdrawiam cie serdecznie grzybku zycze ci duzo sily , odezwij sie jeszcze......i pamietaj na miano "dna" trzeba sobie zasluzyc, wiec wez sie do roboty i do psychologa marsz!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc mnie forum dalo ogromne wsparcie w leczeniu. Gdy na poczatku leczenia bylo mi bardzo zle i ciezko, dowiedzialam sie ze nie jestem ze swoim problemem sama. Gdy czulam sie po lekach na poczatku bardzo zle i chcialam przerwac leczenie, posty innych uswiadomily mi ze to bylaby najglupsza decyzja w moim zyciu.Dzis gdy jestem juz prawie na koncu tej drogi do wolnosci, madrzejsza o cudze i swoje doswiadeczenia wiem ze bez forum bym miala te droge duzo dluzsza.Poznalam tu wspanialych ludzi , z ktorymi choc tylko znamy sie ze zdjec i gg sie przyjaznie. Dzis nawet nie wyobrazam sobie zycia bez runy i didado i jeszcze kilku osob z forum. Forum pomoglo mi sie odnalezc i dzieki niemu jestem juz zdrowym czlowiekiem. Przede wszystkim to chyle czola przed Tomkiem ze stworzyl to forum i dzieki temu pomogl wielu osobom. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czuję się dużo bezpieczniejsza odkąd czytam forum.po latach samotnośći w tej chorobie odnalazłam dom.pozdrawiam wszustkich Kasia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś sie zmieniło od kiedy jestem z Wami .Od ponad roku czuje ,że sztucznie przedłużam sobie życie :-| ,ale teraz ( pomimo że nadal się tak czuję ) pojawiła się sznsa ,nadzieja -nie wiem jak to nazwać ,że spotkam kogoś ,że może będzie lepiej ,wróci chęć do życia ...może .Ale to -może- i tak już dużo dla mnie znaczy .Bo wszyscy wiemy ,że nie ma sposobu żeby nagle było dobrze jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki ,ale Wy dla mnie jesteście ważni i dzięki Wam czuję się potrzebny .I chociaż są dni ,że nie chce mi się zupełnie nic ( o moich dawnych zainteresowaniach i chęci wyjścia z domu nie wspominam bo nie wiem kiedy wrócą i czy wogóle - to ,że tak piszę to juz jest oznaka ,że coś się jeszcze we mnie żarzy ,bo dawniej napisałbym ,że jestem pewien ,że to już nie wróci ) ,kiedy nie chcę nawet z Wami pogadać ( poklikać ) ,i myślę -co Wy możecie zmienić ,macie własne problemy ,a ja też nikomu nie pomogę bo nawet nie skleję jednego czytelnego zdania .Ale jak pomyślę ,że ta strona -to forum miałoby nagle zniknąć to boję się ,że mogę Was stracić i czuję strach i szybko sprawdzam czy jeszcze jesteście ( wiem że to dziwne ,ale tak mam i wtedy też przypomina mi się jak długo musieli mnie przekonywać ,że powinienem opuścić szpital bo nie chciałem z niego wyjść ),a potem tak sobie czytam wasze posty i nieraz zdobywam się żeby napisać coś niegłupiego .Naprawdę jesteście dla mnie ważni ( nie Wszyscy bo wypowiedzi co niektórych mnie trochę wkurzają ,ale ich też szanuję ) i do niektórych osób czuję sympatię i jakąś więz -wiem ,że się nie znamy i dzieli nas jakaś odległość ani się nie widzimy - tzn. ja widzę moje kumpele -ale sobie pozwalam ,ale niewszystkie i to jest trochę nie fair ( chyba ,że wrzuce moje zdjęcie :oops: ) ,ale mam dziwne uczucie jakbyśmy byli sobie bliscy ( w pewien sposób ) .Może to ,że tak myślę wydaje wam się żałosne i przykre ale tak czuję .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faunik-ani żałosne ani przykre.Strasznie się cieszę,że w jakiś choć niewielki sposób jesteśmy w stanie ci pomóc i że nas lubisz :P Ja ciebie też bardzo,bardzo lubię i trzymam mocno kciuki za twoje zdrówko.A może kiedyś się spotkamy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam,jak poznałam jego rodziców.Nie zapomnę tego wieczoru... Wyciągnęli z szafy teczkę z papierami... zobacz-mowią..on jest powaznie chory,miał cięzkie załamanie nerwowe,jest w powaznej depresji,po próbie samobójczej,nie śpi,nie je,zobacz-dwa pobyty w szpitalu-żebyś wiedziała, z kim masz do czynienia...bardzo się cieszymy,ze jesteś... Pomyślałam,co to dla mnie, ja ,wytrawny znawca ludzkich umysłów,dam sobie radę z kazdym wyzwaniem i uwierzcie mi,nigdy bardziej się nie myliłam... znalazłam to forum i dzięki niemu zaczęłam myśleć inaczej,czuć inaczej ,inaczej postrzegać ludzi... Dużo mi pomagacie w walce z chorobą,ale jeszcze długo muszę się uczyć rozumiec ...nabieram tu sił, pozwalacie mi być miedzy wami i za to jestem ogromnie wdzięczna... długa droga przedemną, ale z Wami czuję się bezpieczniej..

 

[ Dodano: Wto Sty 30, 2007 1:16 am ]

I na pewno zajrzę tu jutro... żeby się z Wami spotkac...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja się nie nudze w pracy

hyhy ja też :P

 

można się wygadać i najlepsze jest to, że jest się rozumianym, można dowiedzieć się kto ma jakie schizy po tabletach, wkońcu można o samych tabletach poczytać sporo... no i można wasze mordki pooglądać... a jest na co popatrzeć :-)))) (Gusia te oczyyyy)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja ci mówię, że trzeba petycję zrobić za poligamią ;-) nazbieramy podpisów i skorzystamy z obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej :-))))

 

tylko jak ja zdzierżę w domu drugiego faceta ? wiem ... mała modyfikacja, zrobimy jak w arabii mężczyźni mogą zakładać haremy ... źle nie mam ze dwie bym jeszcze wyżywił i ubrał :P która chętna 8) ;-)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
LuC jak mnie ujrzysz, to ci się odechce zarówno poligamii jak i haremu :twisted::lol:
heh a ty masz szaczęście, że nie będziesz miała wyboru ;-)

 

 

Lidia - nie nakręcaj się.... wiem, że to trudne, ale postaraj się, nie ma nic gorszego niż wkręcanie się w ten niekończący się wir natrętnych myśli... niech dzieci będą ważniejsze od ciebie w tej chwili... ściskam i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tu też sobie coś napiszę :)

co mi daje to forum hmm. Oczywiście moge sobie pomarudzić - a to mi wychodzi świetnie i nadzwyczaj często. W realu nie marudzę, bo udaję że jest wszystko ok. Jakos tu mi łatwiej. Wybaczcie ;) Ale nie o tym chciałam pisać.

Trafiłam tu w momencie kiedy poszukiwałam informacji na temat tego co mi jest - bo że coś mi jest to wiedziałam mimo tego że cała rodzinka mówiła że nic mi nie jest. I tu się dowiedziałam, że psychiatra nie jest taki straszny, że mnóstwo osób ma takie problemy jak ja (nie wiedziałam że aż tyle nas jest). Najważniejsze teraz: zawsze jak już mam kompletnie dość to sobie myślę: "oni (czyt. wy oczywiście) się nie poddają to i ja się nie poddam. Jak oni daja radę to i ja." I walczę dalej jakoś. No i oczywiście forum daje mi kopniaki, za pośrednictwem m.in. Lusi i hyte hehe. A takie kopniaki to mi się przydają. :mrgreen:

 

Mój mąż to tak nie znosił tego że przesiaduję na tym forum. Białej gorączki dostawał jak widział że czytam - ale nigdy go nie widział z bliska. Był przekonany że przez to że czytam to sobie wmawiam wszelkie choroby. Ale wyprowadziłam go z błędu i teraz mówi: "to sobie posiedź na forum i poczytaj". Kurczę - chyba go nudzę :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż to tak nie znosił tego że przesiaduję na tym forum. Białej gorączki dostawał jak widział że czytam - ale nigdy go nie widział z bliska. Był przekonany że przez to że czytam to sobie wmawiam wszelkie choroby. Ale wyprowadziłam go z błędu i teraz mówi: "to sobie posiedź na forum i poczytaj". Kurczę - chyba go nudzę Mr. Green

 

 

Nooo poprostu maiev możemy sobie podac ręce :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe jasne że możemy

albo ci nasi mężowie niech sobie też ręce podadzą. Mają coś wspólnego. ;)

 

[ Dodano: Pią Lut 02, 2007 10:57 pm ]

ale patrz jacy oni dziwni - jeden z drugim. Nie przeczytają, nie zobaczą ale od razu mówią że złe. Ehh te chłopy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja mojego chlopa tu niedopuszczam bo juz bylby komplet jakby on zaczal se wmawiac jakie choroby. wole zeby chociaz on byl zdrowy, bo inaczej to komplet rodzina wariatow, jak to sie mowi........ ostatnio stwierdzil ze zbzikowalam na punkcie tej strony i ze idiotyzm , ze ledwo wstaje to juz na forum...... ale czy jakikolwiek"zdrowy" czlek zrozumie nas? ja mysle ze chyba nie, to wchodze sobie tu tak czy siak jak mam taka potrzebe i wiem ze dzieki temu forum bede mogla w miare przezyc dzisiejszy dzien, to tak jakbym musiala sie przywitac z najlepszymi przyjaciolmi....pozdrawiam a teraz ide robic sniadanko dla rodzinki ale oczywiscie jeszcze was dzis odwiedze...narazie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×