Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie do podobnych wniosków doszedłem.

"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

 

 

Łajz lajf...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedz, powiedz co sobie kupisz? :>

 

Ja bym w to zainwestowała, jeszcze w taki termofor by grzało w nocy, bo to moja ulubiona pozycja do zasypiania :P

Ale nie mam gdzie tego schować jakby ktoś przyszedł :P

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za 95 złotych? 95?! REALLY? Za taki hajs to nie powiem, co se kupię.

 

Skarżą się na samotność a stówy nie chcą wydać na przytulaśne ramionko :D Tu się płaci za ciepło emocjonalne, obecność "drugiego człowieka", a nie za samą poduszkę :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arhol, tak, gdyby nie internet, to izolacja byłaby jeszcze większa. Chociaż może wtedy bardziej próbowałbym wyjść do żywych ludzi. A tak internet daje namiastkę towarzystwa i już brakuje czasu i motywacji. Nie wiem co mogłoby przerwać moją samotność, może poznanie kogoś, kto byłby podobny do mnie. Szkoda, że na zlotach nie udało się żadnej bardziej trwałej relacji z kimś nawiązać. Liczę, że jak pójdę do pracy to pojawią się jakieś znajomości, szkoda że wynikające z korzyści pieniężnych.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za 95 złotych? 95?! REALLY? Za taki hajs to nie powiem, co se kupię.

 

edit: dorzucę nerkę i będzie cacy:

http://www.ablogtowatch.com/wp-content/uploads/2008/08/pip_boy_30002.jpg

Fallout nerd detected D: !

 

-- 09 wrz 2014, 07:51 --

 

monk.2000, cóż,w "dawnych czasach" wychodząc do ludzi tymbardziej trzeba było ukrywać swoje "popjerdolenie" jak dziś..

Co do relacji,tu już loteria,grosz,grosz może wygrosz albo gówno ugrosz D:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arhol, tak, gdyby nie internet, to izolacja byłaby jeszcze większa. Chociaż może wtedy bardziej próbowałbym wyjść do żywych ludzi. A tak internet daje namiastkę towarzystwa i już brakuje czasu i motywacji. Nie wiem co mogłoby przerwać moją samotność, może poznanie kogoś, kto byłby podobny do mnie. Szkoda, że na zlotach nie udało się żadnej bardziej trwałej relacji z kimś nawiązać. Liczę, że jak pójdę do pracy to pojawią się jakieś znajomości, szkoda że wynikające z korzyści pieniężnych.

Człowiek może być szczęśliwy z samego faktu istnienia,tylko tego bycia szczęśliwym musi się nauczyć ;) to tak odnośnie podpisu ;)

Praca,ale po pracy możesz przecież mieć relacje jakieś fajne z ludżmi to też zależy w jakie środowisko trafisz.Własnie się dziwie bo jesteś bardzo sympatyczny i jeżdzisz na zloty nie udało Ci się stworzyć bardziej trwałej relacji z kimkolwiek dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

white Lily, Ja tak pracę traktuję jako miejsce gdzie można kogos poznać pogadać itp. Zgrywanie się zespołu musi być poza tym zawsze nie wiadomo gdzie ale jest lepiej wystawić nosa z poza własnego mieszkania i po robocie Harnaś się należy :P

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

white Lily, nie wiem czemu, to działa jak jakieś zaklęcie. Za to mnie odwiedza sąsiad z trzeciej klasy podstawówki i gramy w gry. Już coś. Chociaż wolałbym jakiś rówieśników dodatkowo, a z tym jest problem. To też wina miejscowości, w której mieszkam. Jak kiedyś pójdę na studia to nieuniknione będzie spotykać się z dużą grupą ludzi.

 

Planuję jeszcze jakiś przedsięwzięcie internetowe, to też może zjednać jakąś grupę ludzi.

 

Na prawdę nie wiem co powoduje, że nie potrafię na dłużej zatrzymać przy sobie ludzi. Może za dużo wymagam.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę iść jutro do szkoły i patrzeć na te wszystkie parki, grupki i inne takie takie, brr :hide:

Im szybciej "oswoisz" izolatkę,tym więcej dystansu nabierzesz i czym prędzej z niej wyjdziesz...zwykle.

Bojąc się zaś,wyklinając to itd...tym dłużej będzie to trwało,niestety :<

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja siedzę w domu i nie mam gdzie wyjść ani do kogo, nie mam znajomych, przyjaciół, mam tylko rodzinę z toksycznymi rodzicami i bratem, który ma mnóstwo znajomych i przyjaciół, a ja siedzę w domu, gdzie pójdę na tej wsi pod sklep pogadać z pijakami, do kościoła w tygodniu tylko starsze panie są, więc siedzę w domu :( bez sensu

W dobre dni warto wierzyć. Daruj mi, pozwól przeżyć Choćby w snach, pozwól przeżyć dobre dni. Nie ma lepszych dni od dobrych razem z Tobą.

Czerwone Gitary - Mam dobry dzień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wole "poj*ebaną samotność" jak toksyczne gadki mojej familiady (~~ +90% gadki normalsów tego typu?) :mrgreen: ,naprawdę każda izolatka jest lepsza niż toksyczne humanoidy.

Sam też pewnie już część tego przechwyciłem,choćby skały srały,część tego przeszła,choć staram się nie być aż tak tępo-umysłowym i zamkniętym na cokolwiek łbem,to pewnie chcąc,nie chcąc - część tego czasem się ujawni.

Niestety w całkowitej izolatce się pogrążyć nie potrafię,wolę być czy "zdychać" sam jak przenieść takie ścierwo na kogokolwiek,jednak "ludzka natura" czy inne ścierwo nie "pozwala" mi się całkowicie w izolacji "zanurzyć" i zaniechać do minimum absolutnego kontaktu z ludźmi .

 

W sumie nawet nie wiem po co o tym tu pjerdolę,czy to ja jestem guwnixem,czy guwnixowate jest postrzeganie rzeczywistości przez normalsów,generalizowanie też jest idiotyczne,jednak ludzie którzy nie doświadczyli choć minimalnie psycho-gówna,(którykolwiek odłam zaburzeń,czy "objawy") nie będzie nigdy miał pojęcia co którykolwiek z nas przechodzi.

Może ktoś z was spotkał normalsa który nie pjerdolił jak potłuczony swoich uniwersalnych idealistycznych gówno-frazesów i nie wykazywał się tą swoistą głupotą czy ignorancją,może tacy są.

Ja nie spotkałem.

Nie żebym oczekiwał "klepania po ramieniu" i "pocieszycielskiej mowy" - nie,wypjerdalać.

Wystarczyłoby mi ignorowanie.

Co nie zmienia faktu,że słysząc gadki niektórych w kieszeni otwiera mi się granat rozpryskowy którego nie mam.

Naprawdę,zazdroszczę czasami mizantropom,czy osobom które srają na ludzkość i mają w sobie stan permanentnego wyjebania na innych.

Fuck yeah,wylanie hejtu i żalu,wracam powoli do tronu marud,będzie mój jeszcze.

8):lol:

(Nie żebym miał się za cud empatii,człowieczeństwa i otwartości,przeciwnie,nadal mam się za guwnixowatego egoistę) Jednak w tym czymś powyżej,może być trochę prawdy,chyba.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×