Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawiam się jak mogłem doprowadzić swoje życie do takiej społecznej ruiny..0 przyjaciół,brak dziewczyny,brak znajomych,przenikliwe poczucie samotności.Boże muszę cos z tym zrobić.

 

Znam to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te całe randki z sympatii mi się nie udają.

 

Wiadomo, trzy nieudane pod rząd spotkania nie świadczą o tym, że jestem beznadziejny. Tym bardziej, że się staram.

 

Niemniej tracę energię i nadzieje, może powinieniem sobie odpuścići i czekać aż 'samo przyjdzie' (a tak przynajmniej mówią znajomi z pracy - ale oni zdają się być nieupośledzeni społecznie :D )

Przynajmniej masz rwanie. Mi się tylko 1 udało zorganizować i to dlatego, że dziewczyna miała nerwicę (kiya). W końcu mi się znudziło i dobrze mi z tym, że tak się stało. Samo przyszło poniekąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się jak mogłem doprowadzić swoje życie do takiej społecznej ruiny..0 przyjaciół,brak dziewczyny,brak znajomych,przenikliwe poczucie samotności.Boże muszę cos z tym zrobić.

 

Również zaliczam się do tej grupy ludzi kompletnie samotnych. Ale z tego co widzę że jest tu więcej takich osób.

Ahh.. człowiek chciałby czasem szczerze się wyżalić albo kogoś przytulić, a tu pustka.

Masz racje chyba nie tylko ty music coś z tym zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te całe randki z sympatii mi się nie udają.

 

Wiadomo, trzy nieudane pod rząd spotkania nie świadczą o tym, że jestem beznadziejny. Tym bardziej, że się staram.

 

Niemniej tracę energię i nadzieje, może powinieniem sobie odpuścići i czekać aż 'samo przyjdzie' (a tak przynajmniej mówią znajomi z pracy - ale oni zdają się być nieupośledzeni społecznie :D )

Przynajmniej masz rwanie. Mi się tylko 1 udało zorganizować i to dlatego, że dziewczyna miała nerwicę (kiya). W końcu mi się znudziło i dobrze mi z tym, że tak się stało. Samo przyszło poniekąd.

 

To przez Ciebie ta dziewczyna już tutaj nie pisze? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też miałam kilka randek z sympatii, na razie nic się nie posuwa do przodu... a jeden z kolesi dziś do mnie napisał:

"nie mam juz do Ciebie siły"

hehehehe :great:

 

Obawiam się że nikt do nas nie przyjdzie:P ja byłbym nawet gotów wyjść i szukać ludzi ale nie wiem dokąd iść...

 

Ja też wychodzę do ludzi :P

Tylko z czym do ludzi jak ja jestem taka zaniedbana :<

Nie mogę się ogarnąć...

 

follow_the_reaper, to umieść taki duży świecący banner przed domem ;)

 

U mnie przed domem jest napis "Życie jest twardsze od ch*ja" :P

 

dowód:

 

2l8aryp.png

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te całe randki z sympatii mi się nie udają.

 

Wiadomo, trzy nieudane pod rząd spotkania nie świadczą o tym, że jestem beznadziejny. Tym bardziej, że się staram.

 

Niemniej tracę energię i nadzieje, może powinieniem sobie odpuścići i czekać aż 'samo przyjdzie' (a tak przynajmniej mówią znajomi z pracy - ale oni zdają się być nieupośledzeni społecznie :D )

Przynajmniej masz rwanie. Mi się tylko 1 udało zorganizować i to dlatego, że dziewczyna miała nerwicę (kiya). W końcu mi się znudziło i dobrze mi z tym, że tak się stało. Samo przyszło poniekąd.

 

To przez Ciebie ta dziewczyna już tutaj nie pisze? :)

Kiya już nie pisze?, dawno jej nie widziałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam wrażenie że tinder to taki lans i bans...

nie mam szans z tymi wszystkimi pięknościami :hide:

w sumie to jestem tak po w przypływie chwili wydałam kase na 3 miesieczny pakiet premium (WHYYY???)

i dałam sobie czas do października czyli końca pakietu...

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony doskwiera mi samotność, z drugiej bliska relacja wydaje mi się czymś niemożliwym. Trzeba by się przyzwyczaić do nowej twarzy, zapachu, wzajemnie się oswoić. Miałbym dotykać cudzej skóry i całować czyjeś usta? Dziwnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo zapowiada się, że będę jeszcze bardziej samotna niż jestem...

opuszcza mnie kolejna bardzo bliska mi osoba (dla tej osoby to pozytywny zbieg okoliczności, dla mnie tragedia)

jak tak dalej będzie nikt mi nie zostanie...

 

 

o facecie i byciu z kimś, myślę że mogę na najbliższy czas zapomnieć...

odpowiedź jest prosta: nikt ciekawy mnie nie chce :>

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×