Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Niestety, samotność to uczucie, które towarzyszy i mi. Bardzo chciałabym mieć w swoim otoczeniu grupę bliskich mi osób, dla których mogłabym być wsparciem a one dla mnie. Niestety, z różnych przyczyn tak się to życie potoczyło, że takowych brakuje. Mam silną potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem - a to, że nie mogę tego zaspokoić mocno mnie frustruje :( Jedynie praca pomaga mi się nieco realizować na tym polu, no ale wiadomo, że to jedynie wycinek naszego życia.

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Niestety, samotność to uczucie, które towarzyszy i mi. Bardzo chciałabym mieć w swoim otoczeniu grupę bliskich mi osób, dla których mogłabym być wsparciem a one dla mnie. Niestety, z różnych przyczyn tak się to życie potoczyło, że takowych brakuje. Mam silną potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem - a to, że nie mogę tego zaspokoić mocno mnie frustruje :( Jedynie praca pomaga mi się nieco realizować na tym polu, no ale wiadomo, że to jedynie wycinek naszego życia.

 

ulegasz złudzeniu, że ludzie dadzą Ci coś, to coś musisz znaleźć w sobie, jest prostszy sposób, znieczul się lekami, gwarantuję że ludzie nie będą Ci do NICZEGO potrzebni,

przerabiałem ten temat od lat, zajmij się samorozwojem i pisz swoje przemyślenia tutaj na forum. ludzie Cie zawiodą, kup se lepiej zwierzaka.

Klomipramina - 150mg
Pregabalina
- 300mg
Flupentyksol - 2mg

Chloroprotiksen - 100mg (na sen)


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Niestety, samotność to uczucie, które towarzyszy i mi. Bardzo chciałabym mieć w swoim otoczeniu grupę bliskich mi osób, dla których mogłabym być wsparciem a one dla mnie. Niestety, z różnych przyczyn tak się to życie potoczyło, że takowych brakuje. Mam silną potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem - a to, że nie mogę tego zaspokoić mocno mnie frustruje :( Jedynie praca pomaga mi się nieco realizować na tym polu, no ale wiadomo, że to jedynie wycinek naszego życia.

 

ulegasz złudzeniu, że ludzie dadzą Ci coś, to coś musisz znaleźć w sobie, jest prostszy sposób, znieczul się lekami, gwarantuję że ludzie nie będą Ci do NICZEGO potrzebni,

przerabiałem ten temat od lat, zajmij się samorozwojem i pisz swoje przemyślenia tutaj na forum. ludzie Cie zawiodą, kup se lepiej zwierzaka.

Dziękuję za sugestie, ale mimo wszystko zostanę przy swoim i chęci poznania nowych ludzi :smile: Co do leków, to znieczulam się obecnie fevarinem, którego działanie sobie bardzo chwalę na polu zwalczania objawów depresyjnych.

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak leki mogą Cię znieczulic na tyle że nie będziesz potrzebowała kontaktów z ludźmi ale czy to jest dobre uważam że nie jeżeli czujesz potrzebę kontaktów z ludźmi to się staraj się kontaktować rozmawiać czy nawet pisać bo to też kontakt nic nie zastąpi człowieka żadne leki nie wszyscy ludzie zawodzą są oczywiście i tacy to normalne ale są też ludzie którzy Cię wespra wysluchaja pomogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dr. Psycho Trepens - Jeśli Ciebie zawiedli ludzie nie oznacza że zawiodą innych. Nie mamy prawa nikogo oceniac bo nikt nie dał prawa ludziom by oceniać również nas. Człowiek jest istotą stadną ale żeby był szczęśliwy i umiał to szczęście dzielić najpierw potrzebuje nauczyć się żyć sam ze sobą. Poznać siebie i swoje potrzeby by móc dostrzegać je u innych . Pozdrawiam Terapeuta ds.rozwoju osobowości

;) CELEM NIE JEST BYCIE LEPSZYM OD KOGOŚ INNEGO ,

LECZ BYCIE LEPSZYM OD TEGO

KIM SAMEMU BYŁO SIĘ WCZEŚNIEJ :)

 

POZDRAWIAM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ulegasz złudzeniu, że ludzie dadzą Ci coś, to coś musisz znaleźć w sobie, jest prostszy sposób, znieczul się lekami, gwarantuję że ludzie nie będą Ci do NICZEGO potrzebni,

przerabiałem ten temat od lat, zajmij się samorozwojem i pisz swoje przemyślenia tutaj na forum. ludzie Cie zawiodą, kup se lepiej zwierzaka.

 

Fajny komentarz :P

Myślę, że w pewnym momencie człowiek jest już tak sponiewierany bólem, że szuka każdej możliwej metody, żeby tylko nie bolało.

Dlatego rozumiem to co piszesz, co nie znaczy że popieram :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

duzo tu samotnych ludzi, bardzo duzo.

a ja mam do Was pytanie-czy ktos z Was pomyslal zeby zrobic cos dla innych ludzi?

 

jasne mozna narzekac, nie mam znajomych /rodziny, jestem zupelnie sam/a.nigdy nikogo nie poznam.

 

a pomysleliscie np.w wolontariacie?

w domu dziecka, w mopr, w domu samotnej jesieni, w szpitalu?

 

jest tyle dzieci, ludzi starszych ktore potrzebuja bliskosci drugiego czlowieka.

 

a przy okazji i my czujemy sie potrzebni, chce nam sie wstawac z lozka, ktos na nas czeka z utesknieniem.

 

pomyslcie o tym/ ja jestem wolontariuszka w mopr/

chciałabym byc spokojna jak woda w jeziorze, tymczasem jestem jak wzburzone fale....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up

 

problem w tym, że trzeba zarabiać pieniądze, bo wszystko kosztuje.

za darmo to jedynie stażyści się bawią w takie rzeczy.

 

lekarstwa kosztują, a ludzie w szpitalu i dzieciaki mają wsparcie finansowe poprzez renty i różne zasiłki.

my gówno mamy, więc twoja wypowiedź jest trochę nie na miejscu.

Klomipramina - 150mg
Pregabalina
- 300mg
Flupentyksol - 2mg

Chloroprotiksen - 100mg (na sen)


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poye*bane jest to, ze niby kazdy pisze, ze jest samotny,

pisze, ze stara sie, szuka kogos bliskiego,

chce zmienic ten stan.....

pisza tu i kobiety i mezczyzni, a jednak, jak sie probuje nawiazac z kims relacje ( online ),

to nagle okazuje sie, ze jednak milion innych powodow sie pojawia, wymowek, 'waznych' spraw.....

osoby, do ktorych sam napisalem, zazwyczaj same oklamuja same siebie i odkladaja 'wazna' dla nich sprawe - samotnosci, na blizej nieokreslone 'kiedys', a moze nawet na nigdy....

 

Samo nic sie nie stanie,

nie ma co sie oszukiwac, ze pewnego dnia sie samo wszytko ulozy, w tym czy innym aspekcie,

jezeli samemu nie bedzie sie tego na prawde chcialo i nie bedzie sie aktywnie dzialac w tej sferze zyciowej.

Bóg > Miłość > Optymizm > Rozwój >> W tej kolejności

 

Wiesz co według mnie jest najważniejsze w walce o swoje zdrowie, szczęście, życie?

Pozwol. że Ci powiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poye*bane jest to, ze niby kazdy pisze, ze jest samotny,

pisze, ze stara sie, szuka kogos bliskiego,

chce zmienic ten stan.....

pisza tu i kobiety i mezczyzni, a jednak, jak sie probuje nawiazac z kims relacje ( online ),

to nagle okazuje sie, ze jednak milion innych powodow sie pojawia, wymowek, 'waznych' spraw.....

osoby, do ktorych sam napisalem, zazwyczaj same oklamuja same siebie i odkladaja 'wazna' dla nich sprawe - samotnosci, na blizej nieokreslone 'kiedys', a moze nawet na nigdy....

 

Samo nic sie nie stanie,

nie ma co sie oszukiwac, ze pewnego dnia sie samo wszytko ulozy, w tym czy innym aspekcie,

jezeli samemu nie bedzie sie tego na prawde chcialo i nie bedzie sie aktywnie dzialac w tej sferze zyciowej.

 

Własnie na tym po części polegają te choroby przynajmniej w moim przypadku...zrezygnowanie brak akceptacji lęki itp, czasami myslę, że niektórzy pisząc tutaj wcale nie rozumieją problemów innych ludzi piszących na forum to co dla Ciebie jest banałem dla wielu może być nie do przeskoczenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierz mi, ze za banal nie uznaje takich rzeczy, jednak zeby cos zmienic, trzeba wyjsc ze swojego bezpiecznego swiata, podjac walke o samego siebie, chociaz mialaby byc to najciezsza walka w zyciu.

Bóg > Miłość > Optymizm > Rozwój >> W tej kolejności

 

Wiesz co według mnie jest najważniejsze w walce o swoje zdrowie, szczęście, życie?

Pozwol. że Ci powiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mógłbyś opisać tę potrzebę? Jak to wygląda i czym charakteryzuje się poczucie braku tego "ciepła".

Jest to ciężkie do przedstawienia. Sama jeśli nie odczuwasz uczuć to nie wiem do czego to porównać.

Jedyne co przychodzi mi na myśl to jakby brak czegoś czego pragniesz. Przechodzi ci dopiero kiedy możesz tą osobę przytulić zaufać jej i czuć się przy niej swobodnie. Chociaż czasami wystarczy szczery uśmiech i w dosłownie kilka sekund czujesz się sto razy lepiej, masz chęć do tego żeby rozmawiać z tą osobą itd.

Sam opis "ciepła" w moim przypadku to uczucie które sprawia, że w klatce piersiowej i nadbrzuszu odczuwa się charakterystyczne właśnie jakby ciepło połączone wręcz z mrowieniem.

 

Poye*bane jest to, ze niby kazdy pisze, ze jest samotny...

Samo nic sie nie stanie,

nie ma co sie oszukiwac, ze pewnego dnia sie samo wszytko ulozy, w tym czy innym aspekcie,

jezeli samemu nie bedzie sie tego na prawde chcialo i nie bedzie sie aktywnie dzialac w tej sferze zyciowej.

To właśnie nie jest takie proste. Ja zdaję sobie z tego sprawę i często nawet staram się zrobić pierwszy krok, napisze do kogoś zagadam, ale często wystarczy jedno dwuznaczne zdanie żeby mnie zniechęcić. Czasami mam zły dzień i sam tą osobę staram się spławić przez co dużo osób uważa mnie za kogoś "dziwnego". Do tego ciężko kogoś do Siebie "przyciągnąć" kiedy bynajmniej moje życie nie jest zbyt ciekawe. Boje się zmian, jestem wstydliwy itd itp. Mam mało do zaoferowania tak bym to ujął.

Najgorsze jest to, że o tym wiem staram się z tym walczyć i ciągle przegrywam. Wiem, że kiedyś było inaczej to jeszcze pogarsza to co myślę/

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Mam nie małe wrażenie, że większość użytkowników nie korzysta z potencjału tego forum. Oczywiście mogę się mylić, więc proszę o ewentualne wyprowadzenie z błędu.

 

To forum skupia ogromną ilość osób, które mają problemy, są chore, samotne. Wiele z nas jest takich samych, bardzo podobnych. Każdemu zatem polecam korzystać z tego bogactwa osobowości, wam oraz mnie w przyszłości żalącemu się tutaj, jaki jestem samotny i kogoś potrzebuję. Kontaktujmy się ze sobą prywatnie, poznajmy się. Samotność zwalczmy połączeniem. Znajomych poznajmy w sieci. I nie, nie jestem osobą, która nie zdaje sobie sprawy z tego, że wiele osób się boi kontaktów, że wielu z nas do siebie nie pasuje oraz z tego, że taki kontakt powoduje czasem nie mały stres, albo jak zaznaczył to użytkownik "superb", szukamy wymówek i ważniejszych spraw, aby poczuć się bezpieczniej. Ale od tego jest, tak mi się wydaje, to forum, abyśmy wszyscy się wzajemnie wspierali w tym co się dzieje.

 

Aby nawiązać jeszcze dosadniej do tematu tego wątku, zwracam się do Państwa z prośbą i radą. Kochani, jeżeli ktoś zainteresuje Cię swoją osobą, napiszcie do niego, zwalczcie tę samotność. Czego wszystkim Was i sobie życzę. :)

"Se li uomini sapessino le cagioni della paura mia, capir potrebbero il mio dolor."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TheEllesPL, wiele osób pisze ze sobą, ale kontakty internetowe nie zastąpią znajomości w realu, a jeśli mieszka się wiele kilometrów od siebie, to trudno się często spotykać, a czasem jest to niemożliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×