Kiya Opublikowano 12 Września 2012 Opublikowano 12 Września 2012 12.09.2012 22:00 a tych nowych telewizorów nawet sie nie da przerobic na akwarium....bezuzyteczne Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dogomaniaczka Opublikowano 12 Września 2012 Opublikowano 12 Września 2012 12.09.2012 22:01 Nel, no dokładnie. ja jak jestem sama też nie włączam tv. Ale chłopak bez tv to jakby mu tlen zabrać. Ale muszę go męczyć niech słuchawki zakłada. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiya Opublikowano 12 Września 2012 Opublikowano 12 Września 2012 12.09.2012 22:02 dominika92, albo po prostu go odzwyczaj. To nie jest trudne... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dogomaniaczka Opublikowano 12 Września 2012 Opublikowano 12 Września 2012 12.09.2012 22:03 Kiya, chyba bym musiała blokadę rodzicielską założyć a i tak by ją złamał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nel Opublikowano 12 Września 2012 Opublikowano 12 Września 2012 12.09.2012 22:04 dominika92, własnie chciałam napisac - słuchawki mu kup.... bo ta trucizna to sie sączy na wet jak nie ogladasz a jednak jakos dociera i potem tylko leki wieksze.... wiem ... mam to samo Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dogomaniaczka Opublikowano 12 Września 2012 Opublikowano 12 Września 2012 12.09.2012 22:07 Nel, no dokładnie...lęki i dół..od razu gorzej.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
roxaneczka37 Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 07:19 deszczowo, ale to nie oznacza, ze kolory zniknęły. Jestem glupią zazdrośnicąą, nawet o kolegę jestem zazdrosna. Cos mi się wymknęło spod kontroli, ale już jetsem w trakcie ogarniania tego bajzlu w mojej głowce, badz co badz pomysłowej łepetynie Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nemesis Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 11:38 Mój dzisiejszy dzień dostarczył mi adrenaliny co najmniej na tydzień jak nie na miesiąc. Jak co rano poszłam z psem na spacer, a że była ładna pogoda to postanowiłam iść trochę dalej niż zwykle. W lesie mój pies zachowywał się poprawnie, ale jak doszliśmy nad zalew to po prostu wstąpił w niego istny szatan. Jak zobaczył łabędzie to od razu wskoczył do wody, klapki na oczy i uszy i ani myślał mnie słuchać. Krzyczałam, gwizdałam, ale on płynął tylko dalej i dalej. Kiedy zaczął znikać mi z oczu to myślałam, że zwariuje. Zaczęły zalewać go fale i tak strasznie zaczął skomleć, a jaj mogłam tylko stać na brzegu i ryczeć, bo panicznie boję się wody i poza tym nie umiem pływać. Kiedy w pewnym momencie gdzieś zniknął i przestał odpowiadać na moje wołanie wyobraziłam sobie najgorsze, każdy konar, każdy cień na wodzie wyglądał jak jego martwe ciało. Nienawidzę telefonów, ale w tym momencie nawet o tym nie myślałam, liczyło się tylko życie mojego przyjaciela. Zadzwoniłam po pomoc, wychlipałam do słuchawki, że mój pies się topi, żeby ktoś mi pomógł. w ciągu kilku minut, które dla mnie były wiecznością, przypłynęła motorówka. Znaleźli mojego psa całego i zdrowego, choć nie mniej rozdygotanego i przerażonego niż ja. Nie wiedziałam śmiać się czy płakać, przytulić go czy nakrzyczeć. Jeszcze targają mną emocje jak to piszę, tak niewiele brakowało, a straciłabym ukochanego przyjaciela. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
roxaneczka37 Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 11:44 zwierzaki to niesforne stworzonka, co poradzic... u mnie juz nie pada. zrobiłam dzis juz wiele rzeczy, pewien dobry pomysł. teraz sobie tesknie za moim ksieciem..ktory o mnie juz pewnie nie pamieta Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 15:30 Dziś się dowiedziałam,że kurs zaczynam dopiero 26.09.Zdechnę w domu do tego czasu.Co tu robić? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mightman Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 16:01 Dzisiaj leniwy dzień, ale ostatnie dni były złe wylądowałem na SORze bo miałem ciśnienie 180/120 dostałem wkońcu tabletki na nadciśnienie i umówioną wizyte w kardiologa... ciekawe co mi powie?! :| Ciśnienie po 8 dniach stosowania leku się mniej więcej normuje chociaż ja jakoś poprawy w jakości życia nie widze. Zdałem zaległy z zeszłego roku egzamin na 99% wyniki jutro, strasznie się nim stresowałem. Do tego byłem u kolegi i dostałem dziwnego ataku paniki? Zrobiło mi sie słabo oczywiscie głupie myśli ciepło od środka i musiałem do toalety, 3 razy zwymiotowałem ale bez wymiocin ale odruch i to wszystko jak przy prawdziwym wymiotowaniu :| może było zaduszno? Pizza była stara? nie wiem..... Wczoraj wróciłem do domu bo jestem aktualnie w Krakowie bezdomny nie moge znaleść sobie mieszkania :/ i wczorajsza cała noc nie mogłem spać obudziłem się po godzinie snu świecie przekonany ze to juz ranek a okazało się że spie godzine... wstałem przerażony że nie mam pulsu i serce mi zaraz stanie i musiałem nabrać wielki chełst powietrza... Musiałem się wyżalić.... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jasaw Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 17:02 Mightman, każdy z nas miał, ma albo będzie miał podobne sytuacje w swoim życiu nerwicowca, mówiąc ogólnie. Trudno dziwić się, że Twój organizm tak zareagował, bo przecież stres związany z egzaminem i brakiem mieszkania tkwił w Tobie od dawna, więc znalazł sobie sposób na rozładowanie. To bardzo przykre doświadczenia, którymi trzeba się zając na poważnie, bo same nie miną. Życzę Ci, by wszystko się ułożyło po Twojej myśli i zgodnie z Twoimi potrzebami. -- 13 wrz 2012, 19:04 -- kasiątko, odpoczywać, posłuchać radia, poczytać np. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mightman Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 18:03 jutro podzwonie do psychologów i sie umówie na wizyte do kogos.... potrzebuje kogos kto mnie nawet wyslucha i zmieni sposób mojego myślenia. Bo mysle ze to nerwica nigdy problemów z sercem czy cisnieniem nie miałem tak samo jak mierze cisnienie pomiar 1 130-150/100-80 a potem 2 po 3 minutach juz jest zazwyczaj 130/80 wiec to pewnie nerwy. Chociaż musze powiedziec że do tych "jazd" które miałem rok temu dokładnie zaczely mi sie jakos tą porą to jest niebo a ziemia. Wtedy ciągle czekałem na to ze zaraz umre, miałem przeróżne choroby zle sie czulem nic nie moglem zrobić. Teraz juz chorób zabardzo sobie nie wkrecam, z doktora google zrezygnowałem prawie wogóle i przez wiekszość dnia tj ponad połowe czy nawet więcej normalnie funkcjonuje. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jasaw Opublikowano 13 Września 2012 Opublikowano 13 Września 2012 13.09.2012 19:09 Mightman, właśnie to miałam na myśli, ale nie chciałam narzucać Ci. Ja dowiedziałam się tak wiele o sobie, o swoich problemach dzięki terapii, że uważam tę decyzję za jedną z ważniejszych w moim życiu. I to dzięki naszemu forum, naszym Forumowiczkom i Forumowiczom Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele spraw tkwiło we mnie, źle wpływało na moje ciśnienie, myślenie, samopoczucie. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
roxaneczka37 Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 05:33 wstałam sb o 7. Poćwiczę, a potem pozałatwiam kilka spraw papierkowych. Mam zamiar tez udac sie w jedno miejsce, gdzie łatwo bd mi spotkac genialnego człowieka... generalnie to mysle, ze ten dzien nie bd najgorszy :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jasaw Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 15:59 Większość dnia spędziłam przy desce do prasowania ok.4 godzin -padam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kornelia_lilia Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 16:01 *ujowy Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ala1983 Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 16:08 zadzwoniłam do pracodawcy powiedzieć, że chora jestem ; myślałam, że zemdleję a nie zadzwonię a on wporządku powiedział, żebym się kurowała A ja powiedziałam mojej szefowej o moich zaburzeniach, (bo chce przedłuzyć mi umowę), żeby się w takim przypadku dobrze zastanowiła, bo ze mną to różnie może być. I w płaczu powiedziałam jej jak bardzo jest mi ciężko. Cieszyła się, że jej o tym powiedziałam, choć i tak się domyślała. Powiedziała, że umowę mi przedłuży, bo chce abym została w firmie i że będzie mnie wspierać. Dziwnie się czuję po tej rozmowie Tak jak myślałam.. czar prysnął. Tym bardziej jak się ma szefową szczególnie pazerną na kasę. Zaczęła się poważnie zastanawiać, boi się, że będę zbyt często siedziała na chorobowym, choć w ciągu pół roku się jeszcze nie zdarzyło, tylko 1 raz musiałam się zwolnić ze względu na stan zdrowia. Ogólnie atmosfera w biurze nie jest za ciekawa. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 19:11 Okropnie się dziś czułam na Grupie Literackiej.Gorsza.Zdenerwowana.Roztrzęsiona.Mam dość choroby.Chcę być normalna Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mightman Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 20:30 biore leki na ndciśnienie, siemie lniane i magnez i jest spoko :) właśnie przyszły wyniki egzaminu przed którym rok temu dostałem ataku paniki :) w tym roku to ja jestem sprite a on pragnienie jak w tej reklamie zadania na 4,5 teoria na 3- ale w sumie egzamin zdany na 3,5 szału nie ma ale wkońcu za mną. Najgorszy egzamin w ciagu 3 lat studiów za mną Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Candy14 Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 20:37 Mightman, Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jasaw Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 22:04 Mightman, gratuluję i podziwiam... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tukaszwili Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 22:38 Ostatnie dni są całkiem spoko, natomiast kiedy nadchodzi NOC zaczynam się lekko niepokoić. Z reguły zaczyna się od myśli o śmierci, o tym co będzie po, o jakiś sprawach czysto egzystencjalnych. Potem moje chore przemyślenia przeradzają się w delikatny lęk i myślenie o sercu. Na szczęście udaje mi się to jakoś przezwyciężyć. Staram się zająć czymś, książka, film (musi być raczej prosty, ostatnio regularnie oglądam kino akcji, solidne "kopanki" bo po Woodym Allenie, które wielbię, mam doły) bądź ćwiczenia takie jak pajacyki czy pompki, aby się troszkę zmęczyć i wyprodukować endorfiny. Walczę z zachowaniami zabezpieczającymi i nawet udaje mi się nie mierzyć ciśnienia, gorzej z pulsem - co jakiś czas sprawdzę. I to wszystko ma miejsce tak po 22. Za dnia jestem wesoły i szczęśliwy. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adam_s Opublikowano 14 Września 2012 Opublikowano 14 Września 2012 14.09.2012 22:57 Nienawidzę samotnych wieczorów i nocy... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Miro Opublikowano 15 Września 2012 Opublikowano 15 Września 2012 15.09.2012 00:01 Hipochondria (albo i nie) - zamieściłem w odpowiednim dziale, aż mi się ciemno przed oczami robi, a kilka godzin temu byłem okazem zdrowia... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się