Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Ja negatywnych myśli nie mam, choć często powraca mój problem z kręgosłupem szyjnym...ogranicza moją aktywność, ale mimo wszystko nie poddaje się..

To dziwne, ale już nie myślę, że to "koniec świata", muszę jedynie robić wszystko, by problem był jak najmniejszych.

Przede wszystkim, niestety, muszę ograniczać siedzenie przy komputerze....

Wpadam jedynie i orientuję się, co u Was...Pozdrawiam Wszystkich :uklon::uklon:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja dzisiejsza noc:

Śniło mi się, że Kornelia Lilia i Sabaidee przyjechali odwiedzić mnie w pracy, żebym nie była smutna :smile: Gdzieś tam jeszcze pałętał się Mad, a Vett (czy jak jej tam :P) mieszkała tuż obok mnie i podbierała mi rośliny doniczkowe :smile:

 

(nie chciałam pisać w Dziennych, bo tam zaraz zostałoby przegadane)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja dzisiejsza noc:

Śniło mi się, że Kornelia Lilia i Sabaidee przyjechali odwiedzić mnie w pracy, żebym nie była smutna :smile: Gdzieś tam jeszcze pałętał się Mad, a Vett (czy jak jej tam :P) mieszkała tuż obok mnie i podbierała mi rośliny doniczkowe :smile:

 

(nie chciałam pisać w Dziennych, bo tam zaraz zostałoby przegadane)

 

sympatyczny sen, podoba mi się :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi drodzy!

 

Chciałabym się z Wami podzielić moim dzisiejszym doświadczeniem. Studiuję socjologię i dzisiaj miałam zajęcia z socjologii medycyny (które prowadzone są przez lekarza) i tematem zajęć były choroby psychiczne, dowiedziałam się wielu informacji na temat schizofrenii jaka to jest ciężka choroba! A mój tato choruje na schizofrenię paranoidalną i ja nigdy przez całe moje 24 lata nie wiedziałam przez co on czasem musi przechodzić, to jest okropne i bardzo przykro mi się zrobiło. Osoba która jest mi bardzo bliska tak cierpi ;( a poza tym to była też mowa o zaburzeniach lękowych, ale nic nowego, o czym z autopsji bym nie wiedziała nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbudzilam sie miedzy 10 a 11. Do 18 zalegalam w łóżku, głównie oglądając serial, walcząc z sennością. Potem się ubrałam, wymalowałam. O 20 nawet zaczęło mi się chcieć. o 21 przyszła siostra, trzeba było z nią posiedzieć. O 22 zaczęłam robić się senna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się.

 

Tradycyjnie przed sytuacją stresującą "wykluwa się" we mnie mnie mega-lęk. Wkurza mnie to ale bardziej jednak przestrasza niż denerwuje co jest zjawiskiem niekorzystnym. Jestem zmęczony i "zbrzydzony" tym wszystkim. Nie chce mi się powtarzać ćwiczeń pomagających w przetrwaniu. Wiem, że będę się strasznie bał co będzie wybitnie nieprzyjemne. Wypieram myśl o tym, ale nie wyprę rzeczywistości, trzeba będzie się z nią zmierzyć. Najchętniej bym uciekł gdzieś daleko. Ewentualnie zwinął się kłębek, schował i zasnął - to też swego rodzaju ucieczka. Przede mną trudny czas. Lipa. Ble...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×