Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

ja zmieniłam swoje tylko raz, i to było dla mnie złotym środkiem. Za rok wychodzę za mąż... czuję się szczęśliwą, spełnioną i zdrową kobietą.

czasem wracają delikatne stany lęku, ale w tylko w sytuacjach dla mnie stresowych, ale mam świadomość, skąd to sie bierze i po prostu zaraz przechodzi mi stan niepokoju.

Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisanka, nie, to nie tak działa. Jeśli osoba, z którą jesteśmy, akceptuje nas, rozumie nasze potrzeby, i w każdej sytuacji nie przeszkadza nam, a pomaga...pojawia się przekonanie, że to ta właściwa....to się czuje :!::!:

 

Pisanko, wszystko przed Tobą, już zrobiłaś kilka ważnych kroków do przodu, więc następne będą konsekwencją poprzednich, stabilizujących Twoje życie, na pewno i wewnętrzne również.

 

Z okazji zaręczyn życzenia już Ci składałam, wierzę, że niedługo będziemy składać Ci także ślubne :D:D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasaw bardzo dziękuję :**

całe życie uciekałam przed samą sobą, ciągle zmieniałam sobie życie, znajomych, mieszkanie.. teraz będzie moja 6 czy 7 przeprowadzka. Mam nadzieję, że ostatnia. Mężczyzna to TEN, czuję to i wiem, że będzie nam dobrze razem w nowym mieszkanku i po ślubie :) może to najlepszy czas, żeby skończyć to wieczne szukanie dla siebie miejsca, bo właśnie je znalazłam. Czas teraz zmieniać swoją psychikę i nauczyć się żyć szczęśliwie z tym co jest teraz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celinka18, też jestem już na tym etapie...świadomości lęków i radzenia sobie z nimi. Oczywiście zdarzają się sytuacje, które nas bardzo mogą zaskoczyć, ale w takich przypadkach nawet ludzie zdrowi mają problemy i nie radzą sobie.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celinka18, też jestem już na tym etapie...świadomości lęków i radzenia sobie z nimi. Oczywiście zdarzają się sytuacje, które nas bardzo mogą zaskoczyć, ale w takich przypadkach nawet ludzie zdrowi mają problemy i nie radzą sobie.

 

dokładnie, nigdy nie będzie tak, że każdy dzień będzie piękny i kolorowy. To oczywiste, że czasem zdarza się coś przykrego, ale najważniejsze jest to by mieć świadomość jak sobie z tym radzić.

Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W połowie spędzony na psychoterapii z której jestem zadowolona :)

A druga połowa upływa leniwie w domu ;)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aria, to super ;)

 

U mnie sprzątanie i nauka w domu. Chyba po raz pierwszy zniechęciłam się do indywidualnego toku nauczania.

Ja nie mam siły już na to wszystko. :why::silence:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

emme_4 wieeeem :mrgreen:

nauczanie indywidualne ma swoje zalety - w swoim tempie nadrabiasz materiał, a nie tak jak narzucają Ci w klasie :)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aria, to mnie już męczy. Dziś miałam chemię - przedmiot którego nigdy nie lubiłam i nigdy nie polubię. Wiąże się to oczywiście z jego nieumieniem. Babka kazała mi zrobić coś na następną lekcję co nawet nie potrafię wymówić tej nazwy, a co dopiero znać! :evil:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tukaszwili, ja chemię zdawałem na maturze jako wybrany przedmiot dodatkowy i poszło mi gładko. Tyle, że później zdawałem na technologię żywności i właśnie z tej chemii mnie uwalili, a w zasadzie sam się uwaliłem... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję tym, którzy chemie na maturze zdawali bądź ów przedmiot kochają :D. W moim przypadku to zawsze była katorga, niestety urodziłem się humanistą w czystej, nieskalanej postaci (czyt. przyszły bezrobotny ;)) i studiowałem sobie polonistykę, acz postanowiłem po roku zmienić kierunek na socjologię. Sam nie wiem co gorsze, pieniędzy z jednego jak i z drugiego nie będzie :P

Bo już w nic nie wierzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×