Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Lilith napisał:

To zaczyna przypominać wejścia w rolę kata i ofiary, gdzie presja z Jej strony podpada pod przymuszenie do czegoś...

Jeszcze zacznę myśleć że robi to specjalnie. Czyli nauka wyznaczania granic

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Lilith napisał:

To ma jakiś sens.

Tylko taki że otwiera.mi szufladke z emocjami których nie znam i włącza mi się lęk

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Lilith napisał:

Dobrze by było, żebyś Jej o tym powiedziała.

Powiedziałam, jej że otwiera moja szufladke. No tak bo przecież mówię słowa, których ja nie używam. A to jest ważne żeby nazywać rzeczy po imieniu😩

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Lilith napisał:

No tak...szufladka, to bardzo ogólne określenie...

No tam są emocje. Multum emocji. Niewygodnych które bola

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Lilith napisał:

I to trzeba wywlec...

Narazie jeden odkryłam i sama go nazwałam, mój sukces😁

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Zaburzona_

To, że nie znalazłam pracy dla osób z orzeczeniem i pracodawca ma mnie chyba za niepelnosprawną intelektualnie, bo nie wie o moich problemach psychicznych.

 

31 minut temu, Illi napisał:

Moje zasrane łzy, które płyną i nie umiem ich zatrzymać ! I słowa terapeutki.

Jaki jest powód tych łez? Czy właśnie słowa terapeutki nimi są?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Zaburzona_ napisał:

Jaki jest powód tych łez? Czy właśnie słowa terapeutki nimi są?

powodem jest przeszłość i słowa terapeutki.. nie wiem czy zdaje sobie sprawę co powoduje mówiąc niektóre rzeczy.. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, acherontia-styx napisał:

Może robi to specjalnie? Chce Cię sprowokować? Wyzwolić w Tobie jakąś reakcję? Złość?

no to jej się udaje. i to zajebiście. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Zaburzona_
16 minut temu, Illi napisał:

powodem jest przeszłość i słowa terapeutki.. nie wiem czy zdaje sobie sprawę co powoduje mówiąc niektóre rzeczy..

Jeśli przeszłość powoduje łzy to znak, że jest w niej coś, co potrzebujesz przepracować, zrozumieć i zaakceptować. Pozwól sobie na to, zadbaj o siebie w ten sposób. Może porozmawiaj z terapeutką przy najbliższej okazji o tym, co Cię dotknęło. Szczerość w tego typu relacji to podstawa, żeby dobrze spełniała swoją funkcję. Myślę, że pomogłoby Ci powiedzenie, co Ci leży na sercu i wyjaśnienie tego.

Edytowane przez Zaburzona_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, acherontia-styx napisał:

Pytanie czy pokazujesz tą złość czy dusisz w sobie i ona się tak kisi.

Wiadomo, że duszę... aż się wylewa. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lilith napisał:

A co stoi na przeszkodzie, żeby całkiem się wylała?

ta złość wylewa się na mnie. złoszczę się na samą siebie, a to chyba nie jest dobry kierunek. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×