Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Efemeryczna

Użytkownik
  • Zawartość

    275
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wiek to tylko jakaś liczba, sama kończyłam studia z 3 letnim opóźnieniem, bo musiałam zmieniać kierunek. Moja koleżanka ma teraz 35 lat i w przyszłym roku bierze ślub a przez prawie 10 lat z nikim się na stałe nie spotykała. Nie wiem co gorsze, mieć te dwadzieścia kilka lat i trzy nieudane związki i ostatecznie zrezygnować po porażkach i rozczarowaniach z jakichkolwiek relacji czy czekać do trzydziestu pięciu na kogoś sensownego...
  2. Dzień dobry. Czy jest dopuszczalna taka forma, że można porozmawiać z psychologiem bliskiej osoby? Nie chodzi mi, o ujawnienie treści terapii ani tajemnicy zawodowej. Mam bardzo nikły kontakt z tą osobą właśnie z powodu choroby, ale widzę, że jej stan jest ciężki pomimo leków. Boję się, że podczas terapii nie mówi szczerze o swoich problemach( poprzednio przy silnym nawrocie choroby psycholog nie zainterweniował, bo prawdopodobnie pacjent ukrywał swoje zamiary lub w ogóle nie przychodził)
  3. Cześć. Doskonale Ciebie rozumiem, że chcesz walczyć i wspierać ukochaną osobę. Sama tak robiłam i przez długi czas mieliśmy fajny, udany związek. Zapewne już czytałaś gdzieś te wszystkie rady jak wspierać chora osobę. W tym wszystkim musisz pamiętać o sobie, o swoje zdrowie. Nie bierz do siebie jego gniewu, żalu i krytyki, bo to głównie jest wina choroby. Postaraj się wychodzić gdzieś ze swoimi znajomymi, znajdź chwile relaksu dla siebie aby oderwać się od ciągłej walki i wspierania chorej osoby, bo jeśli podupadniesz i się załamiesz wtedy nie będziesz już miała sił na to wszystko. Nie wiem czy już kiedyś rozmawialiście jakie macie plany na przyszłość i jak widzicie swój związek, ale z doświadczenia niestety mogę powiedzieć że osoby, z depresją, albo nerwicą w decydujących momentach dla związku czy relacji(wspólne mieszkanie, ślub czy perspektywa założenia rodziny) nie chcą podjąć decyzji, chcą pozostać w starym niezmienionym układzie albo uciekają tłumacząc że i tak nigdy nie wyzdrowieją, nikt ich nie rozumie i nie chcą obarczać troską innych osób. Ja jeszcze staram się walczyć i mieć nadzieję pomimo kryzysu, no ale ja mam skomplikowaną sytuację:( Jednak życzę Tobie powodzenia :)
  4. Przetrwałam ciężki dzień w pracy, weekend i wreszcie trochę spokoju.
  5. Najbardziej przeszkadza mi brak wiary we własne możliwości, zniechęcenie, czarnowidztwo i uporczywe myśli samobójcze..
  6. Przetrwałam Wigilię, co jest co roku sporym wyzwaniem. Nie ma z nami już wszystkich bliskich, małe grono, więc Święta już tak bardzo nie cieszą. Jednak trochę wypocznę, przez dzisiaj i jutro.
  7. Wczoraj miałam ciężki dzień w pracy, ponownie poddający mnie próbie radzenia sobie w stresowych sytuacjach. Myślałam, że zły i depresyjny nastrój będzie przez kilka następnych dni, ale na szczęście dziś czuję się lepiej. Oby tak pozostało...
  8. Miła rozmowa z koleżanką z pracy
  9. -zdrowiej się odżywiać i też nauczyć się gotować więcej potraw -utrzymać się w pracy -kontynuować terapię -ćwiczenia fizyczne -dbać o relacje z bliskimi
  10. Ogólnie na plus. Zrealizowałam większość moich zadań na ten rok i zamierzam kontynuować je w 2019( terapia, ćwiczenia, praca) Rok ogólnie zleciał mi bardzo szybko, pomimo tego że długo nie pracowałam, bo zmieniałam pracę.
  11. Prezenty dla bliskich kupione, wystarczająco wcześnie aby nie stać w kolejkach i mieć jakiś wybór:)
×