Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 16 gru 2013, 21:04
Z kacem to trafne określenie.
Ja zawsze na drugi dzień po ataku (na razie odpuściły) chodziłam na czworaka...totalnie wyczerpana, bez siły i taka rozedrgana...
A ataki były wieczorami gdy kładłam się spać. Kiedy już zasypiałam nagle zrywałam się ze snu, robiło mi się słabo i mdło. Potem utrata czucia w rękach do łokci i w nogach do połowy ud. I tak leżałam jak kłoda z wariackim sercem, a dwa razy skończyło się to drgawkami, który po chwili same puszczały. A potem atak płaczu...i koniec. Karetka też u mnie raz była i nic nie wykazało. Padaczki też nie mam (miałam EEG). Wszystko wskazywało na wyrzucenie stresu przez ciało. Ataków było kilka i to była najgorsza rzecz jaka mnie spotkała.
Poza tym codziennie zmagam się z lękami przed wyjściem samemu w domu i byciu wśród ludzi. Czasem łapie mnie w sklepie, autobusie najczęściej. Mam wtedy wrażenie że zaraz zemdleje, poczucie nierzeczywistości i zaczynam świrować. Drżą mi mięśnie i nie wiem co ze sobą zrobić. Staram się wtedy odwrócić swoją uwagę od tego i uspokajać się w głowie, ale zazwyczaj jest to silniejsze ode mnie. Jak mam takie ataki w domu to mam wrażenie, że muszę to wywalić z siebie i po prostu ryczę...ostatnio dzień w dzień przez sytuację życiową. Już nawet nad tym nie panuję:(
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 gru 2013, 21:10
violet_hair_, jak wygląda twoje leczenie ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 16 gru 2013, 21:30
hej violet_hair_ ja mam czasem podobnie,ale nie w tak dużym stopniu...zawsze zdążą mi tylko dłonie trochę zdrętwieć i serducho wali...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lunatic 16 gru 2013, 21:32
Czesc
Mam do Was takie pytanie, czy zdarzyło się komuś żeby objawem stanów lękowych było ogolne osłabienie i zmęczenie?
a skrajnym momentem tego wyczerpania i osłabienia był napad lęku?
Offline
Posty
5379
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 16 gru 2013, 21:34
nerwosol-men brak leczenia, chodziłam z mężem na terapię - teraz z niej "rezygnujemy" bo związek się rozpada...:( spróbuję jutro pogadać o indywidualną ale nie wiem czy to się uda bo małżeńska a indywidualna to różnica, a terminy są kosmiczne :/
A tak poza tym to latam po różnych lekarzach ze względu na tarczycę, którą zdiagnozowałam po sugestii prywatnej psychoterapeutki z 1,5roku temu. Po kilku wizytach zrezygnowałam (nie stać mnie na to). Byłam u neurologa, badania od rodzinnego...nic więcej...
Cały czas wierzyłam że to nie psychika i szukałam powodu mojego stanu. Znalazłam tarczycę. Leczyłam. Stan się poprawił chwilowo a potem szlak wszystko trafił. Teraz nie wiem co robić...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 gru 2013, 21:35
lunatic, wyczerpanie przychodzi raczej po napadzie lęku, lub w parze z nim
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lunatic 16 gru 2013, 21:36
nerwosol-men napisał(a):lunatic, wyczerpanie przychodzi raczej po napadzie lęku, lub w parze z nim

no wlasnie tu jest sytuacja odwrotna, dlatego pytam czy ktoś miał kiedykolwiek coś takiego
Offline
Posty
5379
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 gru 2013, 21:37
lunatic, ja mialam takie zmeczenia i osłabienia. Ostatnio jakis miesiac temu trzymalo mnie z tydzien. Takie mega oslabienie, na nic sily nie mialam. Potem przeszlo jak gdyby nigdy nic. Ale nie mialam tak, ze konczylo sie napadem lęku. Tzn. bardziej mam tak, ze u mnie takie oslabienie wywoluje lęk bo jak sie czuje tak kiepsko to o atak łątwo - ale wtedy siedzialam zazwyczaj w domu, wiec jakos to znosilam, chociaz jak wychodzilam to faktycznie ataki bywały czesciej.

Nieraz z kolei miewam taki stan, mega oslabienia i zmeczenia ale polaczonego z lękiem. Wtedy np. nie moge sie polozyc po prostu i odpoczac bo jakos tak.. ten lęk mi nie pozwala na to :) Dopiero jak mija, to sie klade, ale wtedy z kolei przechodzi juz to osłąbienie zazwyczaj.
Offline
Posty
4048
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 gru 2013, 21:38
violet_hair_, no ja ci powiem z doświadczenia że u nerwicowców to bywa, tak potrafią sobie przypisywać różne choroby somatyczne lub się nimi zasłaniać, a ostatecznym podłożem są zaburzenia lękowe,nerwicowe, stąd warto podjąć terapię głównie pod tym kierunkiem, i można zawsze wspierać się lekami które hamują objawy na tyle, że pozwolą na funkcjonowanie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 16 gru 2013, 21:40
lunatic napisał(a):Czesc
Mam do Was takie pytanie, czy zdarzyło się komuś żeby objawem stanów lękowych było ogolne osłabienie i zmęczenie?
a skrajnym momentem tego wyczerpania i osłabienia był napad lęku?


Czasem tak miałam jak sobie wbiłam w głowę, że coś strasznego się ze mną dzieje. To wtedy tak. Ale jak wiem na pewno, że to tylko zmęczenie/osłabienie to staram się inaczej do tego podejść. Gorzej jak człowiek non stop źle się czuje - wtedy wszystko się miesza i rzeczywiście może się okazać, że panikujemy totalnie bezsensu z powodu naturalnych odczuć np. wyczerpania po męczącym dniu itp.
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 gru 2013, 21:40
lunatic, stany zmęczenia i wyczerpania są bardziej w kierunku depresyjnym i ja to miewałem , i miewam kwestia czy ktoś ma zaburzenia nerwicowe czy może ma nerwicowo-depresyjne :) bo można to połączyć tak żeby życie było łatwiejsze i bardziej przyjemne :D
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 16 gru 2013, 21:42
nerwosol-men napisał(a):violet_hair_, no ja ci powiem z doświadczenia że u nerwicowców to bywa, tak potrafią sobie przypisywać różne choroby somatyczne lub się nimi zasłaniać, a ostatecznym podłożem są zaburzenia lękowe,nerwicowe, stąd warto podjąć terapię głównie pod tym kierunkiem, i można zawsze wspierać się lekami które hamują objawy na tyle, że pozwolą na funkcjonowanie


dokładnie to wszyscy mi powtarzali, ale ja nie chciałam wierzyć...a jak już znalazłam tarczycę to miałam potwierdzenie swojej jakby "racji". Wolałam być chora somatycznie, dostać lek i wyzdrowieć...bo z psychiką to już trudniej.
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lunatic 16 gru 2013, 21:43
nerwosol-men napisał(a):lunatic, stany zmęczenia i wyczerpania są bardziej w kierunku depresyjnym i ja to miewałem , i miewam kwestia czy ktoś ma zaburzenia nerwicowe czy może ma nerwicowo-depresyjne :) bo można to połączyć tak żeby życie było łatwiejsze i bardziej przyjemne :D

tak by można stwierdzić na pierwszy rzut oka, ale po pierwsze to pojawia się w trakcie zazywania antydepresantow a po drugie przechodzi po benzo, jezeli cos przechodzi po benzo o dzialaniu przeciwlekowym to przyczyna tego musi byc lęk, przynajmniej logicznie myśląc można tak wywnioskować, jedyne co tutaj nie pasuje to że nie spotkałem się jeszcze zeby u kogoś objawem lęku było osłabienie i brak energii
Offline
Posty
5379
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 gru 2013, 21:43
nerwosol-men, chociaż następstwem nerwicy jest właśnie często depresja i zmęczenie

-- 16 gru 2013, 20:44 --

lunatic, bezno ma również działanie antydepresyjne to często myli ludzi
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 12 gości

Przeskocz do