[POZNAŃ]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Pomoc dla wszystkich

przez psychologinn 11 maja 2010, 11:43
Witam,
jestem absowlentką psychologii.Posiadam doświadczenie m.in zdobyte w PZP oraz szpitalach(oddziały psyciatryczne i neurologiczne).Chętnie udzielę porad,przeprowadzę diagnozę psychologiczną i neuropsychologiczną.Spotkania w Poznaniu,a w przypadku poradnictwa-możliwośc drogą e-mail.Zapraszam do kontaktu psychologinn@gmail.com
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 maja 2010, 11:38

Re: Pomoc dla wszystkich

przez diefremde 15 maja 2010, 12:05
ale to chyba nie za darmo,nieprawdaz?
diefremde
Offline

Re: Pomoc dla wszystkich

przez psychologinn 16 maja 2010, 00:20
prowadzę prywatną praktykę...w celu uzyskania bliższych informacji zapraszam do kontaktu meilowego.Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 maja 2010, 11:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pomoc dla wszystkich

przez Nortt 16 maja 2010, 20:45
Zaiste... prywatnie, pomyśle i zadzwonię w przyszłym roku
Poza tym to nie ten dział....
Nortt
Offline

Re: Poznań

przez znerwicowana22 17 maja 2010, 11:50
witam
Czy ktos z Was zna moze dr Wilczynskiego z Poznanskiego Osrodka Zdrowia Psychicznego na os. Kosmonautow? Wybieram sie do niego niedlugo i chcialabym poznac jakies opinie na jego temat
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 maja 2010, 11:46

Re: Pomoc dla wszystkich

przez diefremde 17 maja 2010, 22:03
Praktyka chyba nie idzie , skoro sie po forach reklamowac trzeba
diefremde
Offline

Psycholog Poznań pytanie.

przez Michuuu 29 maja 2010, 19:13
Hej.

Zapisałem się na terapię do p. psycholog Anny Rominiak w Poznaniu. Nie wiem czy jest dobrym terapeutą i jaka jest na dłuższą metę atmosfera w gabinecie i jej traktowanie pacjentów. Chodzi mi też o uczciwe podejście bo niestety po dwóch latach chodzenia do innego tarapeuty czuję się jak Piniokio po spotkaniu z Kotem i Lisem. :/ Czy ktoś korzystał z usług tego psychologa i może się podzielić doświadczeniem? Jest to dla mnie bardzo ważne.

Pozdrawiam.

m.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 maja 2010, 19:07

Re: Psycholog Poznań pytanie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 19:23
Michuuu,
Chodziłeś juz 2 lata na terapię? Nie widzisz żadnych efektów?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Psycholog Poznań pytanie.

przez Shadowmere 29 maja 2010, 19:39
Monika1974, mnie też przeraża jak czytam takie posty.to trochę dołujące nieprawdaż?od razu zaczynam sobie myśleć,co teraz,skoro inni bezefektywnie chodzą do terapeuty już 2 lata.Co ze mną będzie.Czy to wszystko ma sens.Czy w ogole można mi pomóc?
Dlatego czasem jest lepiej odpocząć od forum..bo ono
nie tylko pomaga.może rowniesz szkodzic- sprawiając,że do umysłu zakrada się wątpliwość..
Shadowmere
Offline

Re: Psycholog Poznań pytanie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 19:56
Shadowmere,

NIe wyrabiam czytając takie posty. Mam wrazenie,że nigdy z tego gówna nie wyjdę.
Haniu, próbowałaś nie wchodzić na forum przez jakiś czas?
Ja pare razy,Najdłuższa przerwa to dzień, półtora.

Najgorsze,że potrafię sobie takie stwierdzenia jak powyzej wziąścbardzo do siebie. Wzbudza to u mnie wątpliwosci. Rozmawiam o nich z terapeutką. Mówi,że to normalne,że je mam.
To kiedy ich k.wa nie będę miała?

dzisiaj przez moment mojego gównianego dnia pomyślałam,że mam CHAD.Że wcześniejsze moje życie bylo manią. A od 10 miesięcy jest jedną wielką nerwico-depresją.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Psycholog Poznań pytanie.

przez Joaśka 29 maja 2010, 20:04
Moniko - ja też próbowałam. Uzależniłam się od tego forum niestety. :(
Co do terapii - ja nadal w nią wierzę, wierzę, że pomaga tylko potrzeba na to czasu. Nie wiem ile i w tej chwili się nad tym nie zastanawiam. W sumie patrząc kilka miesięcy wstecz to jednak widzę teraz u siebie jakieś zmiany. A to ponoć dopiero początek. ;)
A niektóre posty na forum często są niestety dołujące... Więc dlaczego nie mogę tu nie wchodzić? :roll:
Joaśka
Offline

Re: Psycholog Poznań pytanie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 20:14
Joaśka,


Jak patrzę na siebie w przeciągu 10 miesięcy.....też jest inaczej u mnie, ale nie powiem,że lepiej, inaczej. Zaglądam w głąb siebie, a im bardziej się zagłębiam to tym bardziej widzę jaka jestem zaburzona, jak bardzo zaburzone jest me myślenie,życie i wszystko co mnie otacza.
NIe wiem czy w przeciągu dwóch lat jestem w stanie powrócić do zdrowia.
Czytając takie posty..............mam watpliwości i to wielkie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Psycholog Poznań pytanie.

przez Shadowmere 29 maja 2010, 20:17
Monika1974, mój rekord bez zaglądania na forum to chyba pięć dni,ale-bylo to po akcji kiedy przeczyltalam,posty jakiegos Pana o ciągnącej się 10 czy ileś lat depresji,lekoopornej,niereagującej na terapię.Dostalam ataku histerii,ktory skonczyl się tak jak jak one się kończą u mnie-z opakowaniem anafranilu,polową opakowania efectinu i innymi nagromadzanymi skrzętnie lekami.Poprosilam wtedy Adasia by zablokowal mi forum.Niestety nie umiem sama o siebie zadbać,sama oodmowić sobie czegokolwiek,sama ochronic się przed czyms szkodliwym.Moj chlopak spuscil leki w klozecie,założył blokadę na forum i zagrozil,że nigdy nie poda mi hasla.Minęło kilka dni,bylo lepiej,ale ktoregos dnia cos mnie podkusilo,będąc z Adamem u Niego w pracy zajrzalam na forum,a potem ublagalam by mi je w domu odblokowal.Oczywiście znów nasycam się tym czym czlowiek chorujący na jakiekolwiek zaburzenia nastroju nie powinien się nasycać-smutnymi historiami,informacjami,ktore nie pomagają,dyskusjami,ktore ii tak są bezcelowe,ale z braku lepszego zajęcia wiklam się w nie..
Ja też biorę wszystkie stwierdzenia cholernie do siebie.Nie powinnam wchodzic na forum,ale u mnie też to wynika z (nie wstydzę się przyznac)-strasznej samotności.Pośród "normalnej",kolorowej,zdrowej spoleczności,ktorej życie przychodzi tak naturalnie jak oddychanie czuję się źle.Samotnie.
A tu jest mniej samotnie..choc czy lepiej przez to?Łatwiej.Bo wyjście z domu,do ludzi byloby trudniejsze,sprawilo by więcej bólu.. :(
Wątpliwości nie będziesz miala jak poczujesz się dobrze.Tylko czlowiek zdrowiejący wierzy,że wyjdzie z depresji.Chory nie bardzo..
Shadowmere
Offline

Re: Psycholog Poznań pytanie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 20:29
Shadowmere, Haniu.......Chcę w to wierzyc, nie dopuszczam myśli,że będzie inaczej.
Ale faktem jest,że tego typu wypowiedzi źle na mnie wpływają, a mimo tego....czytam to. Taki masochizm.
Ja czuję się bardzo samotnie. Gdzieś w gebi czuję,że mama z tata mnie kochają,że ja ich też, ale nie umiem tego uzewnętrznić. Nie wiem co mi przeszkadza w tym uzewnętrznieniu uczuć.
Wiesz Haniu. Przyłapałam się ostatnio na terapii nad tym,że opowiadając o czymś uśmiecham się, a serce moje płacze. Piękny kamuflaż. Wstydzę się? Dlaczego się wstydzę? Zamykam sie w sobie.
Mogłabym z kimśbyć, ale nie jestem tego pewna, Sama myśl o tym mnie blokuje. Mam opór. Jak jestem sama to nieraz myślę,że potrzebujęsięteraz w tytm momencie do kogoś przytulić. I nie mam nikogo. A nieraz na samą myśl o bliskosci dostaję furii.....bo nie jestem pewna. Boję sie,że tak sobie nie ufam. Ja siebie poprostu nie rozumiem. I nie umiem pójść za głosem serca. Bo ja naprawdę nie wiem co jest dla mnie dobre.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do