Jestem tu nowa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jestem tu nowa

przez lilianna_21 20 cze 2007, 19:29
Cześć, ja też chciałam się przywitać. Właściwie od kilku lat cierpię na zaburzenia lękowe. Ciężko się z tym żyje...coraz ciężęj. Moja choroba została zdiagnozowana kilka miesięcy temu. Sama zgłosiłam się do lekarza z prośbą o pomoc. Kłucie w sercu, przyspieszone bicie i moje napady lekowe, że zaraz mnie szlag trafi. Do tego kilka fobii, które są irracjonalne i dla niewtajemniczonych - śmieszne. Wczoraj byłam u lekarza, próbuję kolejny lek, mam nadzieję, że podziała...za 9 miesiecy mam ślub. W tej chwili czarno to widzę. Będę próbowała zapisać się na terapię...niestety przy moich godzinach pracy od 9.00 do 19.00 może być trudno. Znalazłam te forum, nie wiedziałam, że tyle ludzi ma podbne problemy. Może ktoś z Was jest już po... Miło by było znaleźć tu trochę wsparcia. Na codzień, gdy nie mam za dużo wolnego czasu i nie koncentruje się na tym, co mi dolega, jestem uśmiechniętą i miłą dziewczyną ;) Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 cze 2007, 18:43
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 20 cze 2007, 20:17
Witaj lilianna wśród swoich :D
Jakaś nerwiczka Cię polubiła, ale Ty się nie łam. Masz przed sobą całe życie! Nie jesteś sama (ślub)! Watro walczyć więc polecam terapię na początek i to szybciutko. W natłoku przygotowań do ślubu na pewno dobrze Ci zrobi.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez maiev 20 cze 2007, 22:52
Witaj lilianna_21! ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mona75 21 cze 2007, 00:51
Witaj Liliana, czuj się z nami dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez inez3 21 cze 2007, 08:01
witaj! i tak jak napisala bethi, nie jestes sama! da sie z tego wszystkiego wyjsc, wiec smigj na terpie, a zobczysz jak wiele sie w twoim zyciu zmieni.

co do osob, ktore sa juz po idz do "kroki do wolności"

pozdrawiam :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez jevii 21 cze 2007, 11:06
Witaj lilianna_21 :!:
Jak kazda choroba
- leczenie wymaga cierpliwości więc
grunt to sie nie zniechęcać :smile:
Dobrze, że jesteś.

Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Avatar użytkownika
przez Róża 21 cze 2007, 18:12
Witajlilianna_21-jest nas tu całkiem sporo,tych "po".Tobie też się uda,najważniejsze,że tego chcesz.
Zobacz tutaj:http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=89850&highlight=#89850
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez mariola3001 24 cze 2007, 13:04
Witaj mozesz zawsze na nas liczyc wsparcie tu jest duze i wiele pomaga.Z choroba ta mozna sie pozegnac ale wymaga to sporo pracy i cierpliwosi.
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

przez darekspin 25 cze 2007, 21:41
witam wszystkich na forum jestem od wczoraj.Moze kilka slow o mnie.Nerwica dopadla mnie kiedy pracowalem za granica,zle znosilem rozlake,poza tym konflikty rodzinne z dalsza rodzina.Po powrocie z zagranicy moja ex w tej chwili malzonka oznajmila mi ze chce sie wyprowadzic i byc sama.Z czym nie moglem sie pogodzic i bardzo zle to znioslem,moje objawy nerwicowe sie nasilily,gdyz bardzo kochalem swoja rodzine i pracujac za granica tesknilem za nia,a tu po powrocie taki cios.Zabrala syna ktorego bardzo kocham i nie liczac sie z nikim po prostu sie wyprowadzila bez zadnego powodu.Nastepnie wplatalem sie w sprawe karna za ktora grozilo mi 3lata wiezienia.Pobicie w obronie kolegi ktorego gosc dzgna nozem ze skutkiem bardzo powaznym.Do tego sprawa rozwodowa o ktora pozew sam wnioslem,alimetacyjna,no i sprawa opieki nad synem w osrodku diagnostyki rodzinnej o ktora sie staralem.No i jeszcze brak pracy po powrocie z Norwegii ze wzgledu na moj stan zdrowia wowczas.Bylem zalamany nie moglem wszystkiego tego dzwignac,nie spalem chyba w nocy ze 3miesiace,tylko w dzien kiedy bylem wycieczony po 2,3 godzinki.Przechodzilem przez wszystkie objawy nerwicy,kolatanie serca,pocenie sie nadmierne,bole zoladka,uczucia zimna ,goraca,zatykanie gardla,problemy z oddychaniem,leki i leki paniczne,zawroty glowy,uczucie omdlenia,stany apatii i przygnebienia itp.,itd.3 razy wolano do mnie pogotowie ,robilem rozne badania ktore nie potwierdzaly zadnej choroby.Jednym slowem przechodzilem prawdziwy horror.Chodzilem do lekarza psychiatry i psychologa,ktorzy przepisywali mi leki a konkretnie zolloft i xanax,ale ja i tak po ok.miesiacu zarzywania zolloftu przestalem go brac gdyz balem sie ze sie uzaleznie,xanau wziolem moze raptem ze 30tabletek przez okres 1,5roku w dawce o,25,nigdy nie wiecej niz 1 tabletke dziennie.Po prostu tych lekow sie balem.Zaczolem sie leczyc ziolami ,magnezem i witaminami,oswajac sie ze swoimi dolegliwosciami,myslec pozytywnie,bardziej optymistycznie,robic rzeczy ktore lubie,w chwilach paniki wmawiac sobie ze nic sie nie dzieje,ze to tylko nerwica,wiem ze to trudno wytlumaczyc komus kto jest w takim stanie,ale mozna trzeba uwierzyc,nie poddawac,a zapewniam ze wszystko minie jak obecnie u mnie,mi te wszystkie rzeczy pomogly choc kosztowalo mnie to wszystko duzo wysilku i nauki,zdobywania madrej i prawdziwej wiedzy na ten temat,duzego samozaparcia,uczylem sie odganiac natretne mysli,ktorymi sam sie nakrecalem co powodowalo obiawy somatyczne,lekarz chcial mnie skierowac na terapie dzienna,ale powiedzial ze w moim przypadku woli abym podjal prace i normalnie pracowal,poczatki w pracy z tymi dolegliwosciami byly trudne i ciezkie,wszystko mnie draznilo,nie raz chcialem uciekac,ale sie nie poddalem nerwicy,teraz wiem ze zwyciezylem,choc nieraz sa takie dni ze probuje troche dokuczac,ale tych dni jest juz bardzo malo i zadko sie zdarzaja,dzis moge powiedziec ze wygralem z nerwica,czego i wam zycze serdecznie,bo mozna naprawde trzeba tylko uwierzyc,a wiara gory przenosi.Syn mieszka ze mna gdyz wygralem rowniez walke o miejsce jego pobytu w sadzie z czego sie ciesze,choc moja ex moje dolegliwosci chciala wykorzystac i zrobic ze mnie chorego haha,ale sie nie udalo jej,nikt poza nia nie stwierdzil ze jestem chory ,a wrecz przeciwnie ze taki stan mogl u mnie nastapic ze wzgledu na przezyte stresy.Teraz jestem zdrowy i nic mi nie dolega czego i Wam zycze,wygralem,mozna naprawde,nie wmawiajcie sobie ze jestescie chorzy,jestescie zdrowi.Teraz sie z tego smieje.Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 26 cze 2007, 17:56 przez darekspin, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 cze 2007, 20:32
Lokalizacja
SZCZECIN

przez lordJim 25 cze 2007, 23:40
darekspin witaj na forum!
Współczuję, miałeś wiele trudnych sytuacji w życiu. Cieszę się, że wszystko się jakoś ułożyło.
darekspin napisał(a):nie wmawiajcie sobie ze jestescie chorzy,jestescie zdrowi.

Ja trochę inaczej na to patrzę. Uważam, że jestem chory :? Ty też byłeś chory, ale dzięki własnej pracy i pomocy (jak piszesz) wyszedłeś z tego. Inaczej tego stanu, w którym się znajduję nie mogę nazwać.

Dzięki za optymistyczny post!
lordJim
Offline

bylam

przez julka34 25 cze 2007, 23:48
chora uwierzcie to mozna wyleczyc
jestem juz zdrowa!!!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 cze 2007, 22:06
Lokalizacja
ŁÓDŻ

przez anusia 26 cze 2007, 11:53
lilianna_21 Witaj. To super, że trafiłaś na to forum, myślę, że będziesz się tu dobrze czuła. Pozdrówka :smile:
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

przez darekspin 26 cze 2007, 17:41
lordJim napisał(a):Inaczej tego stanu, w którym się znajduję nie mogę nazwać.

Witam wlasnie nerwice nazwalbym raczej takim stanem?niz choroba,ktory u jednych trwa krocej a u innych dluzej,na co sklada sie wiele czynnikow,oraz jak trafny jest rodzaj pomocy,ktory przyczynia sie do wyjscia z tego kola.Moim zdaniem kazda osoba wymaga indywidualnej pomocy i wsparcia.Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 cze 2007, 20:32
Lokalizacja
SZCZECIN

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do