Moje życie to branie tabletek i spanie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Moje życie to branie tabletek i spanie

przez on23 21 maja 2011, 19:57
angel1

Może spróbuj innego myslenia, mozepotrzebny ci ,,przyjacie,, który bedzie czuł to co ty ?

Moze wtedy bedzie ci łatwiej ? Myślałaś o tym?

Nikt zdrowy Cie nie zrozumie i nie powie Ci jak masz sobie radzić typu weź sie w garść nic nie zmieni, mozna gadac i gadać
Ty musisz miec oparcje przede wszystkim w kims bliskim najlepiej jak wyżej pisałem

-- 21 maja 2011, 19:58 --

ja taką szukam ale nie ma nikogo z okolic ;(
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez angel1 21 maja 2011, 21:57
A tak na marginesie to odległość nie ma znaczenia jest gg, skype, telefony no i może real.pozdrawiam

-- 21 maja 2011, 22:08 --

Chyba naprawdę pomogłoby wygadanie się, a przy okazji też posłuchanie o problemach innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Moje życie to branie tabletek i spanie

przez on23 21 maja 2011, 23:08
Tak jest komunikacja rozwinieta ze wszystko jest możliwe :)))
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2011, 00:23
carmen1988 napisał(a):Sesje terapeutyczne też nie są wystarczającym rozwiązaniem, człowiek musi niestety sam nad sobą pracować, a to jest najcięższa część procesu moim zdaniem.


Ale bez sesji terapeutycznych nie wiesz nad czym masz pracować. Nie jesteśmy niestety obiektywni wobec siebie. Dlatego trzeba uczęszczać na sesje i nad sobą pracować.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez bliksa 22 maja 2011, 00:26
Monika1974, podpisuje sie pod tym...
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2011, 00:27
bliksa, :*
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez angel1 22 maja 2011, 09:00
Wiesz codziennie postanawiam sobie, że będę chodziła na terapię, ale nie mam siły w końcu to zrobić. Łatwiej jest problemy przespać. Jak sobie pomyślę ile złych rzeczy mnie spotkało o których nie chcę pamiętać i rozmawiać to odechciewa mi się wszystkiego. Niestety na terapii wiem jak jest i najpierw musi boleć, a później rokowania niepewne czyli może będzie lepiej.
Wiem, że to ostatni dzwonek i muszę podjąć jakieś kroki, bo jest naprawdę co raz gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2011, 11:22
angel1, Człowiek wypiera złe sprawy , a emocje sie kumulują. Następnie nieświadomie wypracowuje w sobie nowe schematy, które powodują,że zamyka się w sobie, coraz bardziej tłamsi emocje. Powstaje błędne koło. I wydaje się,że juz nie ma ratunku.
Rokowania są niepewne? Pierwsze słyszę........
Dlatego terapię trzeba doprowadzić do końca. A nie przerywać....bo to jest dla nas niewygodne.
Idź i nie zwlekaj!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez antracytowa 22 maja 2011, 12:06
Też tak myślę, idź na terapię jak najszybciej i nie przerywaj jej. Poza tym, skoro nic Ci się nie chce, to co Ci szkodzi? :P
Najgorsze co może się zdarzyć to zostać z problemami samemu i nie móc z nikim o nich porozmawiać, wtedy wszystko się nasila...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

Moje życie to branie tabletek i spanie

przez Haszomir 22 maja 2011, 14:39
Przestaań myśleć o złych ,smutnych rzeczach, najlepiej w ogóle nie myśl tylko znajdz sobie pozytywne zajęcie. Jestes tym o czym myślisz przez cały dzień, skupiaj swoja energie na dobru które Cie otacza. MYsl o pięknej plaży o wypoczynku ,o trawie zielonej. Myśl o tym czego chcesz a nie to tym czego nie chcesz. pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 maja 2011, 14:33

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2011, 14:47
Haszomir, Czasem,żeby zacząć wizualizować trzeba mieć troszeczkę lepszy stan psychiczny. Wiem co mówię.
Gdy człowiekiem szargają myśli egzystencjonalne.....to myślenie o plaży, lazurowym wybrzeżu zdaje się być niemożliwe. To są formy relaksacyjne raczej, a nie metody psychoterapeutyczne. Niemniej jednak dobrze by było się czymś zająć, w przerwach miedzy sesjami terapeutycznymi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez kop 22 maja 2011, 14:56
Czasami zdarza się, że właśnie w najgorszych momentach przychodzi olśnienie!
Piszesz, że Ci wszystko jedno, z jednej strony to dobrze, podchodzisz do siebie z dystansem. Skoro wszystko ci jedno to nie masz nic do stracenia idąc na terapię, czy w ogóle robiąc cokolwiek. Wyobraź sobie, że ze strony fizycznej jesteś taka jak każdy inny człowiek, masz takie same szanse, żeby dożyć jutra, żeby coś zmienić, żeby wyzdrowieć, zwłaszcza, że te zaburzenia nie są prawdziwą fizyczną chorobą, a "jedynie" sposobem organizmu na radzenie sobie z czymś z czym sobie nie radzi:):)
Mimo wszystko jesteś w stanie z tego wyjść, choć na razie nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić...
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Moje życie to branie tabletek i spanie

przez CichoCiemny 22 maja 2011, 20:17
Monika1974 napisał(a):
carmen1988 napisał(a):Sesje terapeutyczne też nie są wystarczającym rozwiązaniem, człowiek musi niestety sam nad sobą pracować, a to jest najcięższa część procesu moim zdaniem.


Ale bez sesji terapeutycznych nie wiesz nad czym masz pracować. Nie jesteśmy niestety obiektywni wobec siebie. Dlatego trzeba uczęszczać na sesje i nad sobą pracować.


Ja uważam inaczej, że tylko my sami jesteśmy w stanie sobie naprawdę pomóc i jak się bardzo chce to się da bez terapeutów i leków, tylko właśnie najtrudniej jest "chcieć". Bo nikt inny nie zrozumie nas tak jak my sami i nikt nie wejdzie w nasz umysł i nie powie wprost co jest nie tak, można się tylko domyślać, bo ludzie z reguły mają problem i blokadę przed wyrażaniem emocji, więc jeżeli komuś nie służy terapia to nie ma sensu tego kontynuować, tylko warto spróbować czegoś innego.

angel1, myślałaś na wyjazdem, z miasta, z kraju, ogólnie nad całkowitą zmianą otoczenia? Niektórym osobom to bardzo pomaga, może warto rozważyć taką opcję, jeżeli nic innego tutaj Cię nie interesuje.
CichoCiemny
Offline

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez angel1 22 maja 2011, 21:06
tak wyjechałam za granicę i nic się nie zmieniło. Jestem beznadziejnym przypadkiem za którym ciągnie się koszmarna przeszłość i nie potrafię inaczej. To nie ma znaczenia gdzie jesteś głowa pozostaje ta sama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do