Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 sty 2008, 02:12
eva79 czego się boisz? jeśli mają Ci pomóc postawić na nogi abyś zaczęła normalnie w pełni cieszyć się życiem to czy warto się zastanawiać, pomyśl co masz do stracenia? a co możesz zyskać ? trzymam kciuki!!!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez eva79 11 sty 2008, 11:47
Boje sie tego dlugiego czasu jaki mam spedzic w szpitalu:)
Pies mnie zapomni;)
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Avatar użytkownika
przez luthien 11 sty 2008, 11:59
Dzień zaczął się dobrze - przede wszystkim dlatego że znalazłam, to czego szukałam, pomysł na natępny esej :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: I mam sporo energii dzisiaj, więc lecę pisać, żeby jej nie zmarnować.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pyzia1 11 sty 2008, 13:30
Dzisiaj jestem rozdrażniona na maksa. Warczę na dziewczyny w pracy i wszystko doprowadza mnie do szału. Mam też lęki. Może to wpływ zmęczenia a może dlatego, że dostałam okres. w każdym razie, jeśli komuś życie miłe to nie radzę mnie wkur...ać :evil:
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sty 2008, 13:57
A ja teraz sobie uświadomiłem że do środy mam przeczytać 320 stron z architektury i arytmetyki komputerów :shock: na egzamin :shock: :shock: :shock: i jeszcze w międzyczasie przygotować się na 2 kolokwia :shock: :shock: :shock: zapowiada się sympatyczny tydzień
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutna48 11 sty 2008, 18:31
imprezuje mam juz swoj monitor :) i dziś jestem szczęsliwsza niz wczoraj :))))) ale jutro bede płąkac Bo jedzie w niedziele ma samolot :(( do Londynu
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Amy Lee 11 sty 2008, 18:49
IceMan napisał(a):A ja teraz sobie uświadomiłem że do środy mam przeczytać 320 stron z architektury i arytmetyki komputerów :shock: na egzamin :shock: :shock: :shock: i jeszcze w międzyczasie przygotować się na 2 kolokwia :shock: :shock: :shock: zapowiada się sympatyczny tydzień

Ojojoj... współczuję :?

U mnie też niewesoło, muszę nadrobić zaległości do poniedziałkowego kolokwium :shock:

Umówiłam się z koleżanką jutro na wspólną naukę, będzie raźniej. Wieczorem natomiast pewne postaci z naszego wydziału organizują mały bal i chociaż mi to strasznie nie pasuje, wypada się pojawić.

W ogóle jestem dobrej myśli, a na bóle brzucha i mdłości staram się nie zwracać uwagi.

Jeszcze taka refleksja mnie naszła, bo uświadomiłam sobie jak skrajne zdanie mają o mnie, dajmy na to, moja rodzina, a lokalna ekipa imprezowo-knajpiana. A to przecież zależy tylko od kontekstu, przecież się nie zmieniam w inną osobę :shock:
Amy Lee
Offline

przez Pstryk 11 sty 2008, 19:19
Ciężka noc :? Było późno, koło 12tej, nie mogłam spać. Płakałam. Pierwsze łzy od 3miesięcy. Do teraz czuję lęk. Nie mam o co się oprzeć, czym wesprzeć. Wieczorem odezwał się Ex. Byłoby pierwszy raz od 3miesięcy po ludzku, jednak nie mógł oprzeć się dowalenia mi. Jedna wzmianka, jak to on cierpi, jaki w nim jest ciągle ból... i pękłam. Zalała mnie fala żalu. Przecież ja również coś cennego straciłam. Przecież ja też cierpię. Również poniosłam porażkę. Mi również coś nie wyszło. Także zostałam sama - bez gruntu pod nogami, z wielkim lękiem o przyszłość i z nieciekawą przeszłością. Gdziekolwiek spojrzę - w przód czy w tył - nic nie widzę. Jak ja się boję, co ze mną się stanie. Mam swoje lata i nie udało mi się zbudować nawet odrobiny stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa. Wymarzony spokój wydaje się być dalej niż był...
Mam tyle żalu a mimo to przez 3miesiące nie usłyszał ode mnie ani jednego słowa narzekania, wyrzutów. W ciągu tych 3miesięcy zranił mnie mocniej aniżeli w ciągu 4lat...
Beczałam jak bóbr, ale wcale nie jest mi lepiej.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sty 2008, 19:48
Bethi... tylko się tym nie załamuj, trochę dystansu. Szczerze mówiąc facet się po prostu nad sobą użala. Zamiast twardo przyjąć co jest rzeczywistością pielęgnuje ból i sam idąc na dno jeszcze ciebie tam pociągnąć. A ty wcale nie jesteś taką słabą istotką, masz solidny grunt pod nogami, a że jesteś teraz na zakręcie - walcz tylko żeby wyjść na prostą. Kto jak kto ale ty przecież dasz radę
Amy Lee napisał(a):U mnie też niewesoło, muszę nadrobić zaległości do poniedziałkowego kolokwium

U mnie jakieś światełko nadziei jest. Na razie plan na pierwszy tydzień masakry wskazuje na to, że wyrobię się z nauką... oby tylko to co przerobię wystarczyło na zaliczenie
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez luthien 11 sty 2008, 19:57
U mnie światełko w tunelu słabiuchne :lol: Mam jeszcze tydzień i sporo do zrobienia. Ehh, najwyżej odpuszczę sobie CRM i będę liczyć na szczęście - na te same pytania na poprawce :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Chociaż jak na razie zamierzony plan realizuję, może się uda.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Pstryk 11 sty 2008, 20:02
Nie jestem silna. To wyłącznie gra pozorów. Chciałabym upaść i po prostu sobie poleżeć. Najchętniej do końca :twisted:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sty 2008, 20:18
luthien napisał(a):Chociaż jak na razie zamierzony plan realizuję, może się uda.

Hmmm... chyba w tej chwili większości studentów już nic innego nie pozostało. Padam na pysk, ale byczy kawał materiału przerobiony. Wracam do nauki :roll:
bethi napisał(a):Nie jestem silna. To wyłącznie gra pozorów. Chciałabym upaść i po prostu sobie poleżeć. Najchętniej do końca

Mam takie samo ciche życzenie co do siebie ale raczej go nie spełnię i będę maszerować do przodu. Tobie tego też życzę. Potrafisz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 11 sty 2008, 20:21
A poniesiesz mnie :?: :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sty 2008, 20:32
Nie ma sprawy 8)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do