Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 mar 2007, 23:25
brrrr.... no, historia jak z dreszczowca :P aż mi się też nieswojo zrobiło ;)

... i siostrzeniec pocieszny :D

A tak wracając do tematu... coraz częściej mam wrażenie, że człowiek potrafi znieść bardzo wiele. Potrzeba tylko (i aż) niezłomnej wiary w to, co się robi. I można osiągnąć naprawdę wiele. Trzeba jednak wiele pracować nad sobą i siebie kształtować.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez piotrus 08 mar 2007, 23:41
Ja się Podzielę swoją dzisiejszą wizytą u psychiatry, była nadzwyczaj terapeutyczna... umówiony byłem na 17, dotarłem prawie pół godziny wcześniej a i tak musiałem czekać do 17.30 na przyjęcie, jakaś kobieta potwornie długo tam siedziała. Jak już się dostałem to pomylił mnie z jakimś Łukaszem, okazało się że nie ma mojej karty - polecił mi iść po nią do rejestracji. Gdy tam to zgłosiłem pani rejestratorka zaczęła szukać karty w szufladach, otwierała jedna po drugiej - a tu nie ma.. zagląda do szuflad innych lekarzy do których nie chodzę - tam też nie ma, poszła do jakiegoś pokoju poszukać - nie ma. Psychiatra się wkurzył, wyszedł z gabinetu i poszedł sobie na przerwę. Pani rejestratorka weszła mu do gabinetu i znalazła tam moją kartę :D
A to nie koniec... zanim psychiatra wrócił minęło jeszcze 10 minut, a ja siedziałem w pokoju na przeciwko mojej karty i strasznie kusiło mnie żeby ją całą przeczytać albo zabrać wogóle do domu, ale się powstrzymałem. Gdy przyszedł wreszcie psychiatra, wpadła zaraz pani rejestratorka z informacja o jakiejś nadgorliwej pacjentce, której też psychiatra poświęcił chwilę...

Naprawdę czułem że się zdenerwowałem, i bardzo się z tego cieszę się zdenerwowałem i powiedziałem psychiatrze o tym :D
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 mar 2007, 00:03
No Pietrek :D do nerwów miałeś pełen powód. Szczerze mówiąc - i tak gratuluję anielskiej cierpliwości. I jakkolwiek jeśli twoja wizyta była bardzo terapeutyczna - w pozytywnym znaczeniu - jakby tego nie rozumieć ;) - to się cieszę że się udało. Tak trzymaj. Cokolwiek by pomogło, w jakikolwiek sposób, jest na pewno pożądane. Wiesz, trochę z ironią i przymrużeniem oka napisałeś o tym, ale myślę, że i tak trochę w tym terapii było. A może nawet wiele :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 09 mar 2007, 01:13
Już jestem!! Tak sobie myślę, że nie ma co sie smucić. Gorsze rzeczy przeżyłam :) Piotrek, Róża, Gusiu Dzięki Wam za wsparcie. Mnie niewiele trzeba - czasem wystarczy dobre słowo i mi lepiej. ;)
Piotrek napisał(a):ale jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie

no! zawsze wychodzę z tego założenia, ale niestety czasem pomoc jest niezbędna. Bo nie ze wszystkimi rzeczami sama sobie poradzą, ale nic to. Pogodze się z tym że jest jak jest i już.
piotrus ciekawa ta wizyta. Ja bym uciekła. ;)

Wiecie co? Ja jakaś "płaczliwa" się zrobiłam. Wzruszyłam się nawet na Shreku ostatnio. Mój mąż miał ubaw. On mówi że "bardzo wylewna" jestem. hehe
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez gusia 09 mar 2007, 01:53
No to sie temat rozwinął...faaajnie..:)
Ja tak skromnie przedstawie swój dzień (przepraszam ,bez cytowania Was,bo strrrrrasznie dużo by tego było),ale mimo wszystko miło Was się czyta ,odnoszę takie wrażenie że tu jesteście ,ten ciągły ruch.....
Mój dzień jakiś był ,hmmm,do kitu....w tym momencie chcę przeprosic Makciu za to że nieodpisalam na gg odrazu ale jakoś się mijamy :?
Tak więc ...po wielu wspanialych wydawałoby się dniach,nadzszedł ten ,,,,hmmm,ch****y,no szczęscie nie może trwac wiecznie ,niestety..
Najgorsze jest to że nawet niewiem dlaczego ,cos siedzi w tej mojej pomylonej glowie....coś czego nie kumam ,coś co stale do mnie wraca...coś co nazywa się PAnią N...
Pogmatwala mi cale zycie,ok nie---> tu nie jeczarnia

Nie poszlam do psychologa bo stwierdzilam ze niema po co,i tak poprostu sobie nieposzłam ,ot tak...a co?Taka jestem cholerna buntowniczka....to mnie wkurza,pokorne ciele ale jak juz przychodzą doły to koniec.

qrcze alem sie rozpisala....jęczę ,poprostu jęczę ,wybaczcie

......ale juz jest ok ...Boże dlaczego ja tak kocham noc a dnia nienawidzę?/???????

Tak w ogóle LuC ,dziekuję...
Makciu kochana Tobie też i proszę niemartw się...
Dziękuję Wam wszystkim za to że jestescie............

Rozczulam się...maiev,głowa do góry,ja też wyję ostatnio...ale łzy są podobno oczyszczającym strumieniem życia...także ok :)

No...koniec tego dnia,,,prawie koniec..Życzę WAm udanego ,przepięknego
9 marca i kazdego nastepnego dnia..........
Pozdrawiam

Jasne ,zapomnialabym.....buziaki dla ludzików ze skypeczata,tam niemożna się smucic ;)
btw:Dlaczego nie wpadniecie czasem????????????????????????
Ostatnio edytowano 09 mar 2007, 10:21 przez gusia, łącznie edytowano 1 raz
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 mar 2007, 02:02
Wczorajszy dzień był nawet spoko ;)
Dzisiaj jade pozałatwiać sprawy z indeksem,a potem do domku i nuuuuuda
Jutro jedyną fajną rzeczą jak zwykle będzie siedzenie na forum ;)
Kilka dni temu dowiedzialem się ze do mojej grupy dołączyła osoba z mojego miasta,osoba która podobno mnie zna....jeżeli zna mnie ze szkoly,gimnazjum,liceum,to napewno wie o pewnych wydarzeniach z przeszłości...związanych ze szkołą...wliceum,gimnazjum,szkole...byłem traktowany jak śmieć,obrażany...boję się że ta osoba może powiedzieć o tym jak nabijano się ze mne tylko dlatego,że byłem/jestem nieśmiały.. .
W każdym razie jeżeli coś ta osoba powie to....będzie bardzo żle.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez gusia 09 mar 2007, 02:11
człowieku ,powiem tyle,niezamartwiaj się na zapas....nawet jak wie,co z tego?
Wiesz ja tez kiedys bylam inną osobą ,powaznie ,jakaś głupia,potrafilam smiac się z kogoś bo inni to robili (psychologia tłumu) ,to głupota ale przyznaję się bez bicia...taka po*****a byłam :oops:
To zawdzięczam nerwicy ,to że dziś zastanawiam sie nad wszystkim,czyli myślę,to obiecujące i dobrze rokuje.
Wiesz? Jesli ta osoba bedzie Ci w jakiś sposób okazywac to że wie ,że pamięta.......nieprzejmuj się ,niespisuj na straty ,ale obserwuj..
Myslę jednak że po latach moze byc calkiem inaczej,wszyscy się zmieniamy....a nawet powiedzialabym że powinieneś sie cieszyc ,miło spotka kogoś po jakimś czasie ,ale niemożesz z góry zakladac że bedzie źle.
Jesteś normalnym facetem ,bardzo wrazliwym,przecież nieuciekniesz prawda?Nie pokazuj sie z jak najlepszej strony ,poprosytu bądź sobą,doceń się....zobaczysz ,będzie dobrze ,jesli nie (odpukac) osoba ta możliwe niezasługuje na to by .....by poświęcac jej choc chwile uwagi.
Powodzenia.
Ostatnio edytowano 09 mar 2007, 09:01 przez gusia, łącznie edytowano 1 raz
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez maiev 09 mar 2007, 02:16
gusia napisał(a):Dlaczego nie wpadniecie czasem????????????????????????

właściwie sama nie wiem. hmm

Darku - ty się czasem nie nastawiaj negatywnie od razu. Może ta osoba nic nie powie, albo nie pamięta. Wiesz...kiedyś miałam ten sam problem. Ale okazało się że ludzie ze szkoły pamiętają bardzo bardzo niewiele- dużo mniej ode mnie. Będzie dobrze.

gusiu ale fajnie czasem jest być buntowniczką nie?? Bo ja to to czasem nawet lubię ....bardzo. Ciebie widzę dopada to co mnie. To tak moze z okazji zmiany pory roku albo co.
Pozdrawiam wszystkich. Miłego dnia - no i nocy też. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez gusia 09 mar 2007, 02:21
maiev napisał(a):właściwie sama nie wiem. hmm


Niezastanawiaj się maiev tylko wpadaj ,pisz na pw zawsze wieczorkirm jesteśmy ok 22 ;) jest fajnie ,naprawde mozna sie posmiac..
Tez lubie ,wiesz byc buntowniczką ,bo chyba juz taka moja natura...ech...tylko później za wiele o tym myslę..


maiev napisał(a):To tak moze z okazji zmiany pory roku albo co.


Hmm,sama niewiem ,generanie to lubię jak jest ponuro ,ciemno ,więc możliwe że masz rację ...ale też odstawka leków może....hmmm,eee nie :D DAMY RADE!!!!!!
pOZDRAWIAM
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez maiev 09 mar 2007, 02:37
gusia napisał(a):awsze wieczorkirm jesteśmy ok 22


no i własnie to jest problem. Mój braciszek okupuje komputer, a mój grat na razie zepsuty. Ale może czasem sie uda. :)
gusia napisał(a):też odstawka leków może

taa, coś o tym wiem. świetne to jest po prostu. ale pewnie że damy radę. My nie damy?? :mrgreen: Ale się pocieszam ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 09 mar 2007, 08:36
EEEEEEEE,ja o 22 juz smacznie śpię :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez wiatr 09 mar 2007, 10:04
Dzisiaj będę musiała sie pożegnać , a pojawię się nie wcześniej jak w poniedziałem do południa. Tak, że łapcie każką chwilę pozytywną by niedać się wygonić do kątka. :lol:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez piotrus 09 mar 2007, 10:29
Dzięki za komentarze :)
Szczerze mówiąc martwi mnie moja anielska cierpliwość, bo ja się nie denerwuję, wtedy kiedy powinienem, wiele osób mi to mówi i widzą w tym pozytyw, a dla mnie to jest raczej stłumienie emocji, potem mnie dopiero głowa boli albo spać nie mogę bo się denerwuję na bieżąco :)
Kiedyś tylko się zdenerwowałem w innej przychodni jak pani w recepcji poleciła mi zostawić drzwi otwarte, argumentując że jesteśmy tu sami... też mnie to obudziło trochę :D
Pozdrawiam, miłego dnia!
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Róża 09 mar 2007, 10:44
Piotrus-to masz tak jak ja.Jestem cierpliwa aż do porzygania(sory).Oczywiście są tacy,ktorzy to wykorzystują.Ale powoli oduczam się tego.Jak jest sytuacja,w ktorej powinnam się zdenerwować,to robię chociaż dobra minę do złej gry :mrgreen:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do