Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 wrz 2012, 11:54
Czasami myślę że jakbym nie miał nic w spadku i moja rodzina nie była ziemiańska to bym se może lepiej w życiu poradził musiałbym koniecznie pracę znaleźć a tak to zawsze jakoś mnie wyżywią i mieszkać gdzie mam i nawet bez pracy do końca życia bym przeżył ale co to za życie, gdzie nic nie zawdzięczasz sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Werty 17 wrz 2012, 11:57
Ja mam taką myśl, efekt paromiesięcznych obserwacji. Dedykuję to głównie ludziom w podobnym do mojego wieku, tak powiedzmy 19-24 lata.

Na poważnie dziewczynami zacząłem interesować się w wieku 15 lat, wcześniej wiadomo też, ale patrzyłem na nie raczej jako coś dalszego, nieosiągalnego, abstrakcyjnego - nie wiem jak to wyjaśnić. Podobały mi się, lecz np. myśl, że któraś może być moja wydawała mi się abstrakcyjna. Dopiero osiągnąwszy 15 rok życia zacząłem myśleć o "rwaniu", "chodzeniu", zapoznawaniu dziewczyn itd.
Właśnie wtedy zacząłem natrafiać na przeszkody.
Nie byłem może specjalnie nieśmiały, ale do przebojowych nie mogłem się zaliczać, nie imponowałem budową ciała (cherlawy, średniowysoki) ani gębą. Już wtedy cierpiałem na lęki i zab.dep-lękowe. Nie należałem do imprezowych typów, nie miałem rzeszy fajnych "ziomów", a na pewno nie byłem zabawny w ten zajebiście zabawny sposób. Nie mogłem się popisać gadżetami i ciuchami ponieważ sytuacja finansowa moja i mojej rodziny była raczej słaba. Próbowałem dorabiać na różne sposoby, ale za te pieniądze ciężko byłoby mi kupić nawet dobre buty (za 8 godzin ulotek płacono mi 20 zł, a za pół nocy rozkładania towaru może z 15 zł 8) ) Dzisiaj wiem, że to bez znaczenia i pierdoły, ale miałem przez to lekkie kompleksy, które na pewno wpłynęły na - jak to mawia nasz kolega Relatywista - konstrukt psychiczny.
Na pewno mogłem uchodzić za dziwaka.

Wszelkie moje próby zapoznania jakiejś dziewczyny kończyły się tak samo - brakiem zainteresowania i odzewu.
Później doszła jeszcze fobia szkolna, która wyeliminowała mnie z naturalnego środowiska szkolnego na rok, w tym czasie pogłębiła się depresja i nerwica. Były momenty, gdy zamykałem się w domu (raczej na tygodnie niż miesiące). Gdy wróciłem do edukacji to w systemie indywidualnym, który odciął mnie od nawiązywania znajomości w szkole, no i poza nią też w pewnym sensie.

Wszystko to powiązane z brakiem zainteresowania ze strony kobiet powodowało, że czułem się zupełnie nieciekawy fizycznie. Poniekąd słusznie bo nie miałem wiele do zaoferowania.
Strasznie mnie to dobijało; brak zainteresowania, brak tych ulotnych spojrzeń na ulicy, brak odzewu kiedy sam próbowałem się zbliżyć.
W tamtym czasie przeszedłem straszliwy zawód miłosny, po którym dochodziłem do siebie prawie rok.

Trwało to do około 18 roku życia, bo wtedy już zaczynałem mieć wywalone na wszystko i zacząłem się zmieniać (łącznie z wyglądem fizycznym). W jakiś dziwny i niepojęty sposób załapałem się do czegoś co można nazwać "paczką". W moim życiu pojawiły się kobiety/dziewczyny, a przynajmniej dostęp do nich.
To właśnie wtedy udało mi się załapać na seks. Dla dzisiejszej młodzieży to prawie, że na starość - 18 lat :D :D
Przypadkowe kontakty, które nic nie znaczyły, nie wniosły, nie poprawiły mojej sytuacji.
Wiele to nie zmieniło tak naprawdę, bo nadal miałem bardzo idealistyczne podejście do tych spraw. Nadal też czułem się k***wsko nieudolny i nieciekawy.

Od roku z małym haczykiem (tak na oko) coś się jednak zmieniło. Mam po prostu dużo większe zainteresowanie ze strony kobiet i to zarówno na ulicy (spojrzenia, czasami lekkie uśmieszki gdy spojrzę na nie, a już na pewno nie widzę tej obojętności czy wrogości gdy sam spojrzę), gdy jestem w jakimś miejscu np. pubie wiem, że mogę liczyć na zainteresowanie, gdy zagadam. Ba! Zdarza się rzecz jeszcze parę lat temu niepojęta, dziewczyny same do mnie podchodzą :D
To co mnie rozśmieszyło najbardziej. Ostatnio musiałem załatwić kwestię archiwów w moich starych średnich szkołach. Przesiadując na korytarzach tych szkół średnich na przerwach przełaziły całe hordy dziewczyn, które jeszcze parę lat temu traktowałyby mnie jak powietrze, a teraz po prostu aż się czułem głupio bo jakieś 90% obcinało mnie i niektóre nawet niezupełnie dyskretnie. :D
Tylko, że teraz to ja mam wywalone, bo dla mnie to jednak gówniary. Nie mówię o np. maturzystkach czy coś, ale ja bardziej patrzę na te w moim wieku (są już trochę poważniejsze...przynajmniej niektóre ;) )

Szkoda, że zainteresowanie ze strony kobiet nie przyszło wcześniej. Wiele kompleksów i lęków musiałem przez to przepracować.
No i dzisiaj w sumie jestem trochę emocjonalnym kaleką. Nie za bardzo chcę nawiązywać bliższe relacje z płcią przeciwną.
Do pewnego stopnia można powiedzieć, że jestem obojętny...
Fajnie jednak, że coś się zmieniło, bo to zarąbiście podbudowuje ego.

Czasami pewne rzeczy przychodzą z czasem. Taka jest puenta tej przydługiej opowieści :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 wrz 2012, 12:03
Werty, miej wyjebane - a będzie ci dane ;) :mrgreen: u mnie ta maksyma się sprawdziła we wszystkich kontaktach z ludźmi, nie tylko płcią przeciwną :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 wrz 2012, 12:04
Werty nie widze w Twojej opowieści nic niezwykłego tak chyba ma z połowę chłopaków że zaczyna się interesować w wieku 15 lat a faktycznie zalicza mając 18-ście bo wiele osób ściemnia że zalicza w wieku 15-16 lat. Ciesze się że kobiety tobą się interesują ale Twoja opowieść nic nie pomoże 25- 3o letnim prawiczkom, owszem ja też mając 16 lat się wstydziłem że nie miałem dziewczyny i seksu ale to powszechne jest co innego gdy ma się 25 lat jest w takiej sytuacji wtedy to dopiero psychika, samoocena z tego powodu siada. No ale dedykujesz swa opowieśc ludziom 19-24 lata także może rzeczywiście to olewactwo może się im przysłużyć ale tez nie zawsze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Werty 17 wrz 2012, 12:21
Werty, miej wyjebane - a będzie ci dane ;) :mrgreen: u mnie ta maksyma się sprawdziła we wszystkich kontaktach z ludźmi, nie tylko płcią przeciwną :mrgreen:


Wiesz, no... na to wygląda. Tak po prawdzie to ostatnio można powiedzieć, że wypatrzyłem jedną dziewczynę, która strasznie mi się spodobała (więc taki zupełnie obojętny nie jestem). Nic nie zrobiłem w kierunku lepszego poznania jej, ale przynajmniej pojawiły się u mnie rozkminy, które dały mi paliwo do odważnych prób zmiany mojego życia na nieco lepsze :smile:

Carlosie lubię twoje posty i twoją obecność na forum, ale mam wrażenie, że się teraz lekko czepiasz mnie, a ja się tutaj uzewnętrzniam do ludzi :D

Werty nie widze w Twojej opowieści nic niezwykłego


Bo nic niezwykłego w niej nie ma. Historia jak setek milionów chłopaków. Nie każdemu jednak chce się o tym gadać, rozgrzebywać stare rany.
Ciesze się że kobiety tobą się interesują ale Twoja opowieść nic nie pomoże 25- 3o letnim prawiczkom


Możliwe, możliwe że nie. Nie wiem w ogóle czy takie historie same z siebie naprawdę mogą pomagać. Chcę tylko pokazać, że nawet niewielka zmiana spojrzenia na siebie, spojrzenie z dystansu na swoje problemy i życie, nawet minimalna korekta zachowania/wyglądu może zmienić wiele, o ile nie wszystko.
16 lat się wstydziłem że nie miałem dziewczyny i seksu ale to powszechne jest co innego gdy ma się 25 lat jest w takiej sytuacji wtedy to dopiero psychika, samoocena z tego powodu siada.


no dobrze, ale to nie znaczy, że sobie tego seksu nie można załatwić. Czy ty naprawdę masz jakieś defekty, coś co ciebie eliminuje u 100% kobiet na świecie? No bez przesady.

-- Pn wrz 17, 2012 12:22 pm --

wychodzę, będę poźniej jak coś ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 wrz 2012, 12:29
Carlosie lubię twoje posty i twoją obecność na forum, ale mam wrażenie, że się teraz lekko czepiasz mnie, a ja się tutaj uzewnętrzniam do ludzi :D
czepiam się bo Ci zazdroszczę ;) a odnośnie tego że mniej wyjebane a będzie Ci dane to się jednak często nie sprawdza ja tez miałem okresy w życiu że byłem totalnie obojętny wobec kobiet i nic one były równie obojętne co ja nie mam widocznie w sobie odpowiedniego magnetyzmu żeby same mnie zaczepiały, zresztą teraz to chyba już na to za stary jestem. A zmiana spojrzenia na świat to mi na razie niestety nie grozi ciągle wszystko widzę w czarnych barwach.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez ladywind 17 wrz 2012, 12:36
A ja nie jestem facetem, byłam w kilku związkach i przez swoja chorobe i głupote nie utrzymałam ich.
A zycie w pojedynke jest na psu budę
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 17 wrz 2012, 12:54
Ja się też niczego nie dorobiłem .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez millie 17 wrz 2012, 13:09
carlosbueno napisał(a):Czasami myślę że jakbym nie miał nic w spadku i moja rodzina nie była ziemiańska to bym se może lepiej w życiu poradził musiałbym koniecznie pracę znaleźć a tak to zawsze jakoś mnie wyżywią i mieszkać gdzie mam i nawet bez pracy do końca życia bym przeżył ale co to za życie, gdzie nic nie zawdzięczasz sobie.


myślałam przez chwile, że to temat o niechęci do pracy:D też w spadku widzę powód dla rozleniwienia. jednoczesni cien szansy na usamodzielnienie.


Werty, a może dziewczyny zaczęły się Tobą interesować, ponieważ stałeś się niedostępny, obojętny... niestety tacy faceci często pociągają, osobiście uważam, że wbrew zdrowemu rozsądkowi:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 19:38

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 17 wrz 2012, 13:18
millie, masz jakiś związek na koncie?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 wrz 2012, 13:19
myślałam przez chwile, że to temat o niechęci do pracy:D też w spadku widzę powód dla rozleniwienia. jednoczesni cien szansy na usamodzielnienie.
ja w połowie wątków pisze to samo w kółko także można się pomylić, gdyby tą energie na pisanie przeznaczył na coś konstruktywnego to by było dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez millie 17 wrz 2012, 13:31
kornelio, można powiedzieć że żadnego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 19:38

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Werty 17 wrz 2012, 16:15
czepiam się bo Ci zazdroszczę ;)

:smile:
aj, ale nie ma czego Carlosie, nie ma czego. Mam 23 lata i nie byłem w żadnym faktycznym związku. Tak naprawdę nie wiem nawet czy dzisiaj odnalazłbym się w takiej quasi-narzeczeńskiej relacji :smile: To też jest kalectwo
A tak swoją drogą nie zazdrość mi, bo specjalnie doświadczony seksualnie też nie jestem.
Co z tego, że nie jestem prawiczkiem jak moje doświadczenie jest znikome?
można rzec, że jedziemy na tym samym wózku (no prawie)

Werty, a może dziewczyny zaczęły się Tobą interesować, ponieważ stałeś się niedostępny, obojętny... niestety tacy faceci często pociągają, osobiście uważam, że wbrew zdrowemu rozsądkowi:D


no tak, chyba... nie wiem :smile:
Czemu wbrew rozsądkowi? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez inbvo 17 wrz 2012, 16:54
Werty napisał(a):można rzec, że jedziemy na tym samym wózku (no prawie)
Dla niektórych prawie robi wielką różnicę.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do