Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez abrakadabra xx 20 lip 2014, 00:21
No widzisz ja wiem i ty wiesz że nie można myśleć w ten sposób że się nie uda. Przecież są ludzie którzy pokonali emetofobię to i ty też możesz. Może jak będziesz miała stały dostęp do terapeuty? Znasz inne osoby z emetofobią? Dobrze by było gdybyś poradziła się kogoś kto z tego wyszedł.
abrakadabra xx
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 lip 2014, 00:21
A co Cię skłoniło do takiego hardcorowego posunięcia :shock: ? Mam na myśli - odstawianie od razu, bez zamienników, bez zmniejszania dawki ...

-- 19 lip 2014, 23:24 --

advanced napisał(a): Znasz inne osoby z emetofobią?


Poznałam tu na forum. Niektórzy męczą się z tym szmat czasu. Co chwila przybywa nowych ludzi. Fakt, sporo osób, które pisały, już nie piszą, ale czy to znaczy, że problem ich już nie dotyczy ... Generalnie jest to fobia, która z przerwami potrafi ciągnąć się od dziecka przez resztę życia. Ale co poradzisz ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lip 2014, 00:36
Arasha, Ja jestem osobą upartą(Baran) a poza tym czułam że już się staczam powoli na dno! Byłam pedantką a stałam się flejtuchem niedbałam o swój wygląd straciłam wszystkie swoje zainteresowania,a jedno o czym myślałam zaraz po przebudzeniu to to źeby zażyć ten cholerny Alprox! I dokładnie 27.01.2011r powiedziałam sobie Dość! I dotrzymuję do tej pory danego słowa.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez khali 20 lip 2014, 11:48
witam moja walka z benzo zaczeła sie równo tydzien temu, pierwszy dzien był spoko ale pózniej juz tylko gorzej , lęki mam tak nasilone że juz nie moge wytrzymac, dodam ze brałem 6mg klona dziennie przez 5 lat, boje sie juz chyba wszystkiego siedze tylko w domu i sie boje a tu nadchodzi poniedziałek i kilka spraw do załatwienia ale chyba nic z tego nie bedzie, bo się poprostu boje, mam takie pytanie kiedy tak silne lęki mogą ustąpić?
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lip 2014, 12:29
khali, Szczerze? To lęki utrzymują się bardzo długo po ostrej fazie odwyku. Jak chcesz w miarę jakoś funkcjonować to musisz brać jakiś lek zastępczy żeby Ci trochę niwelował te lęki. Ja byłam o tyle w dobrej sytuacji że nie pracowałam więc mogłam sobie siedzieć w domu i się bać.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez khali 20 lip 2014, 12:37
witaj jaki lek zastępczy ? tez teraz nie pracuje i właśnie siedze w domu i się boje
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 lip 2014, 12:46
khali,

który dzień już nie bierzesz Clona ? Nie myślałeś o tym, żeby stopniowo zmniejszać dawkę ... 6 mg to bardzo dużo :shock:
Ja brałam 2 mg co 2, 3 dni, a jak miałam dłuższą przerwę to też mi się jazdy zaczynają :roll: Ja sobie w takich sytuacjach z lękiem
nie radzę i biorę połówkę, 3/4 tabletki różnie ... Generalnie trochę kombinuję :oops:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez khali 20 lip 2014, 12:54
dzis mija siódmy dzien bez klona , o lekach to juz doczytałem że chodzi o relanium i stopniowe schodzenie z klona , ale ja już mam dosyć jakichkolwiek benzo,

-- 20 lip 2014, 12:00 --

oprócz lęków to też mam dziwne jazdy w głowie to jest tak jakbym miał zejście ze amfy,dodam że dragów nie brałem już chyba ze 12 lat alkoholu nie pije od 2 lat
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lip 2014, 13:06
Khali może jakiś neuroleptyk lub antydepresant o działaniu przeciwlękąwym. Jak odstawiłeś tak jak ja z dnia na dzień to największę lęki będą przez około 2 tygodnie. Później juź będą słabsze i coraz rzadsze ale się będą utrzymywać do 2 lat ,a później to już jest luzik! Śmigam sobie gdzie chcę i nie czuję lęku.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 20 lip 2014, 13:10
Arasha napisał(a):Nadal mnie intryguje - jakim cudem z zaburzeniami nerwicowymi wywiało Cię 600 km od domu :shock: ? Chciałeś się wyrwać z domu ... ?
Zastanawiam się także nieraz, gdzie obecnie mieszkasz ... - oczywiście nie musisz odp. ( to w końcu osobiste pytanie ), możesz napisać rejon, albo napisać mi na pw. A ta doxepina, to chyba dość stary lek. Na co ona w ogóle pomaga ? Słuchaj, napisz mi jeszcze jak można wstawiać załączniki ( typu link do jakiejś strony ) przy swoich wypowiedziach.

Dzięki. Arasha

PS Mam nadzieję, że to 40-45% będzie wkrótce znacznie więcej ;)


Arasha Doksepin, to stary trójpierścieniowy lek przeciwdepresyjny z umiarkowanym działaniem antylękowym, w większych dawkach działa też nasennie,

Arasha Tak z perspektywy lat od razu powiem Ci, że popełniłem w swoim leczeniu wiele błędów..Popełniłem je ja, popełnili je lekarze, być może inne osoby, zapewne z nieświadomości i nie wiedzy, co sprawiło, że ja nie mając świadomości na temat potencjału uzależniającego benzodiazepin, a już na pewno konsekwencji wynikających z wieloletniego zażywania takich "zawodników" jak Clonazepam, Xanax (Alprazolam), Lorafen polegałem na tych lekach przez 14 lat nie lecząc się w właściwy sposób, a później można by rzec, że w wieku 38-39 lat obudziłem się jak to mówią z "ręką w nocniku"..Mam teraz 45 lat i można rzec, że z "czystej" nerwicy zacząłem się dopiero leczyć ok 3,5 roku temu..

Pierwsze 2- 2,5 roku to był "koktajl" różnych przykrych rzeczy, strona nałogowa dawała znać o sobie, głody lekowe, nadwrażliwość I rozchwianie CUN, zespół PTSD, nawrót fobii, miotałem się, dowalałem sobie, próbowałem na siłę po swojemu pokonywać lęki, rzucałem się na zbyt głęboką wodę,

Ja myślałem, że skoro już biorę małe dawki benzo to one już nie mają znaczenia i że dawno wyzdrowiałem z tych swoich fobii, lęków społecznych, derealizacji , a tu 6 lat temu taka niespodzianka..

Jak już pisałem nie jestem za nagłym odstawianiem prochów i to tak na "wariata", bez wsparcia, psychoterapii, zajęcia się problemem pierwotnym, ale przestrzegam Cię przez zażywaniem proszków latami, bo nic się w twoim życiu nie zmieni, twoje dolegliwości nie znikną..Te leki działąją objawowo i bardzo "kotwiczą się' się w psychice, oczywiście ludzi, którzy mają predyspozyje do uzależnień, nerwic..

Ja uważam, że benzodiazepiny po kilku- kilkunastu lub kilkudziesięciu latach (napisała do mnie Pani która bierze 28 lat Clonazepam!) można odstawiać nawet 1 rok lub dłużej jeśli jest potrzeba, stopniowo schodząc z dawek, odzwyczajając organizm, a przede wszystkim adaptując psychę, byle skutecznie..No i trzeba równolegle zacząć pracować nad problemem pierwotnym, nerwicą (psychoterapią)

Co do studiów, to nie ma tu moim zdaniem nic zaskakującego, najpierw próbowałem dostać się na 3 różne uczelnie w okolicach swojego zamieszkania (mieszkam w woj. podkarpackim), zdawałem egzaminy tu I tam, ale nie udało mi się nigdzie dostać, byłem tak spięty na egzaminach, że nie było mowy o spokojnym myśleniu..Byłem totalnie niesprecyzowany co do swoich zainteresowań, myślę,że jeszcze niedojrzały (wynik sposobu wychowania przez rodziców), braku zgody na swobodę wyborów, czyli wolność, samodzielność w swoim myśleniu I inicjatywę, a co za tym idzie i w działaniu, na rozwój własnej odrębności i osobowości, coś co kształtuje się już od dziecka..W końcu namówiła mnie ciotka, która mieszka na wybrzeżu, było mi wszytko jedno na jakie studia, ojciec straszył mnie wojskiem, w dużej mierze spełniałem oczekiwania rodziców, jechałem z fobią społeczną 10 godzin w zatłoczonym pociągu, siedziałem na plecaku w pełnym ludzi korytarzu byłem przerażony..Benzo zacząłem brać po studiach..

[url=Link do strony]Tytuł artykułu lub strony.[/url]

lub po prostu

[url]Link do strony[/url]

przy czym musi być włączona na forum opcja BBCode, jeśli jej nie ma to kod nie będzie się zamieniał na hiperłącze
Ostatnio edytowano 20 lip 2014, 13:13 przez Przemek_44, łącznie edytowano 1 raz
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez khali 20 lip 2014, 13:12
już biore neuroleptyki i antydepresanty - choruję na CHAD, 2, 3 tygodnie to wytrzymam
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 20 lip 2014, 13:28
khali napisał(a):witam moja walka z benzo zaczeła sie równo tydzien temu, pierwszy dzien był spoko ale pózniej juz tylko gorzej , lęki mam tak nasilone że juz nie moge wytrzymac, dodam ze brałem 6mg klona dziennie przez 5 lat, boje sie juz chyba wszystkiego siedze tylko w domu i sie boje a tu nadchodzi poniedziałek i kilka spraw do załatwienia ale chyba nic z tego nie bedzie, bo się poprostu boje, mam takie pytanie kiedy tak silne lęki mogą ustąpić?


khali Zrobisz jak uważasz, ale szczerze Ci odradzam taki sposób odstawiania jaki teraz przeprowadzasz!..Jeśli myślisz, że po 5 latach regularnego (jak rozumiem codziennego) przyjmowania Clonazepamu aż do dawki 6 mg odstawisz go od razu i po 2 tygodniach będzie "po wszystkim" to niestety może spotkać Cię niemiła niespodzianka:(..Słyszałaś o zjawisku kumulacji benzo w organizmie po dłuższym okresie zażywania? W tkankach mięśniowych, tłuszczowych, kościach, a i stężenie leku w osoczu może być o wiele większe niż dawka przyjmowana przez Ciebie w ciągu dnia..

Tak naprawdę to ten Clonazepam pomimo tego,że od 7 dni go fizycznie nie przyjmujesz,to po takim długim okresie zażywania możesz usuwać stopniowo jeszcze przez kilka miesiący drogą eliminacji, czemu mogą towarzyszyć dalsze objawy abstynencyjne, w tym groźba wystąpienia drgawek i epizodu padaczkowego..Bierzesz w ogóle jakieś leki przeciwdrgawkowe typu Depakina Chrono, Neurotop (karbamazepina) Tegretol??
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez khali 20 lip 2014, 13:40
Przemek_44, biore neurotop, pytałes czy codziennego- tak codziennego, ale ja już podjąłem decyzję że kończe z benzo i niech się zemną dzieje co chce jak nie przeżyje to trudno,
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lip 2014, 13:46
khali, no właśnie posłuchaj rady Przemka44 bo on wie co mówi gdyż sam zażywał Clona przez długie lata. Ja brałam alprox,a clon ma dużo silniejsze działanie przeciwdrgawkowe więc jest duże ryzyko wystąpienia u Ciebie padaczki.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do