Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez montechristo 08 lut 2011, 17:59
Ja się posłuchałem konowała który mi przpisał benzo(CLONOZEPAN) i brałem ściśle według jego wskazówek - -2 tabletki po 2mg tak przez miesiąc do poprawy.
I tak brałem.
I się tak wpierdo......liłe w CLONA że walczyłem z tym 3 miech żeby rzucić - po 1 -1,5 miesięcznym braniu.
SERIOOOOOOO, rzuciłem kiedyś(11 lat temu) heroinę po 3 latach brania - i mam podobne skojarzenia.

Toaleta ciagle, wymioty całe dnie - w pracy, na ulicy, wszędzie i ciagle, koszmarne duszenie, okropne bóle nie do zniesienia, zagubienie, splątanie, ludzie!!!!!!!!!poprostu meksyk!!!!!!!!!!!!!!

100 razy się zastanówcie nad benzo!!!!!!!!!!!!!!!zanim łykniecie
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dzesikakolonia 10 lut 2011, 16:22
golarka, witam cię widzę że piszesz o tabletkach hydroksyzynie chciałabym się dowiedzieć jak zadziały na ciebie bo lekarz psychiatra zapisał mi też je ale szczerze mówią boję się je wziąść pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 lut 2011, 09:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez lukasz1 10 lut 2011, 19:44
Ja też jestem uzależniony od leków i chyba niestety też od alkoholu. Na początku brałem neurol 0,5, później lekarz stwierdził, że jestem uzależniony od tego leku i przepisał mi zomiren 0,25. Brałem go ponad rok. Zdarzało się nawet po 6,7 tabletek + alkohol. Teraz biorę cloranxen 10mg i lekarz chce mi go powoli odstawić. Biorę po dwie tabletki dziennie i tak czuję wewnętrzny niepokój (czasami zdarza się, że wezmę trzy). Nie wiem jak sobie poradzę bez tych leków. Tak samo ciężko radzę sobie bez alkoholu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mam żadnego wsparcia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 10 lut 2011, 20:12
lukasz1, Trzymaj sie... Dasz radę ;)
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez golarka 11 lut 2011, 23:33
Witam wszystkich,
mieszankę którą mi zaleciła p.psychiatra biorę dopiero trzy dni,codziennie na noc.Bardzo się bałam,ale w końcu się odważyłam.W nocy śpię snem przerywanym,rano o 7.00 wstaję i jestem nieprzytomna,pomaga mi kawa.Nie wiem czy to zasługa leków,czy sobie wmówiłam ale w ciągu dnia czuję poprawę nastroju na lepsze,nie mam ciągłego doła.A,jeszcze jedno zaczęła mnie boleć głowa zaraz na drugi dzień po pierwszej dawce leków.

dzesikakolonia - nie bój się hydroxyzinum, ja jestem straszną panikarą jeśli chodzi o leki-jestem mistrzynią we wmawianiu sobie wszystkich skutków ubocznych,więc mogę Ci powiedzieć,że na mnie podziałała rozluźniająco,ale to tylko moje odczucia.

Pozdrawiam wszystkich i jutro napiszę jak się czuję :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 lut 2011, 19:22
Lokalizacja
Wrocław

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez zaqzax 12 lut 2011, 02:32
ja se zapodaje 0,25mg co drugi dzień więc czuję się takim lekko biernym benzowcem.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Zenonek 12 lut 2011, 14:29
0,25 ? heh to chyba efekt placebo dziala, bo to praktycznie nic nie znaczaca dawka. Moze zadzialac na kogos kto nie bierze antydepresantow czy cos, ale nie w przypadku weterana psychotropowego ;)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Ahmed 15 lut 2011, 15:32
zaqzax napisał(a):ja se zapodaje 0,25mg co drugi dzień więc czuję się takim lekko biernym benzowcem.

i to wszystko co w tej chwili bierzesz ????? .... bo jak tak to gratulejszyn !! bo zdaje sie że brałeś coś jeszcze jakis czas temu .
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 15 lut 2011, 17:06
Benzodiazepiny = zło. Nie wiem, po co lekarze je przepisują. ;/
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dzesikakolonia 20 lut 2011, 22:21
New-Tenuis napisał(a):Benzodiazepiny = zło. Nie wiem, po co lekarze je przepisują. ;/

odnośnie tabletek zomiren sama byłam uzależniona od półtora roku i muszę powiedzieć że aby je odstawić potrzebowałam na to aż pół miesiąca po prostu trzeba brać po pół tabletki a ona i tak będzie działać jak cała przynajmniej na mnie tak to zadziałało a teraz boję się bo biorę relanium 5 praktycznie co 2 dzień ale myślę sobie że to moja podświadomość tego potrzebuje a nie ja sama i trochę się boje co będzie póżniej czy będe brać więcej czy coraz mniej pozdrawiam i życzę powodzenia w odstawieniu . : :oops: :
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 lut 2011, 09:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gosia hd 21 lut 2011, 16:13
Witam.Zomiren zaczęłam zażywać sama ale przepisywał mi psycholog przez lata na okrągło i to biegły sądowy .Myślałam na pewno to dobry lekarz wie co robi , a on przepisywał mi ile tylko chciałam.Dopiero po pięciu latach trafiłam na dobrego psychologa Ten to mi nagadał -PANI JEST NAĆPANA ,NIECH SIĘ PANI WEZMIE ZA SIEBIE BO PANI DZIECKO ZABIORĄ.aż mi w pięty poszło. ale dzięki niemu trafiłam na detox.Co do relanium to lekarze podawali niektórym przy odstawianiu a potem zjeżdżali do zera bo to też benzo.pozdrawiam serdecznie :papa:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
28 sty 2011, 21:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dzesikakolonia 23 lut 2011, 00:24
zgadzam się co do joty ale jeśli trzeba to co człowiek ma zrobić jeśli ma się dom i rodzine a trzeba jakoś funkcjonować pozdrawiam :zzz: :yeah:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 lut 2011, 09:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Ahmed 23 lut 2011, 13:58
powinien brać inne leki niz benzodiazepiny. Takie które nie uzależniają, takie które mozna brać nawet wiele miesiecy czy lat .
Benzo zostały stworzone do doraźnego stosowania przez tydzień-dwa. A ludzie łykaja je czasami przez kilka lat.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez minna 06 mar 2011, 13:35
Witam
Przeczytałam posty i postanowiłam napisać, bo może ktoś o podobnych doświadczeniach się odezwie. Podobnie jak Gosia hd ( bardzo Ci życzę powrotu w pełni do zdrowia) odstawiłam benzo, a schodziłam z 6-8mg klonazepamu dziennie. Około 10 lat temu zapisała mi go lekarka na nerwicę i fobię społeczną. Zaczynałam od małych dawek, potem stopniowo potrzebowałam coraz więcej. Kto miał z tym świństwem styczność wie, jak potrafi dać poczucie spokoju i złudnego bezpieczeństwa a prowadzi do” znieczulenia wrażliwości”, która zastępuje normalne postrzeganie świata.
Ja poszłam do lekarza specjalisty od uzależnień, który rozpisał mi odstawianie na 24 dni. Za szybko odstawiałam i było bardzo ciężko-robiłam to sama w domu ( nie pracuję obecnie). Czemu na tak krótko rozpisał wiedząc jak to się może skończyć ( ataki, pogotowie) tego nie wiem, bo więcej u niego nie byłam, poszłam do kogo innego i ona mnie prowadzi. I krótko-po raz pierwszy od lat czuję radość z życia. Jest też strach, czasem lęk, ale wiem, że to musi być długi proces. Minęło około 2 miesiące po odstawieniu. Jeśli wieć ktoś jest czuje, że musi brać nawet nie tak często , te tabletki lub inne z tej grupy, niech się nie okłamuje, że się nie uzależni. Potem zapłaci za to wysoka cenę on i jego rodzina. Polecam lekarza specjalistę od uzależnień, najlepiej w poradni uzależnień. Pozdrawiam wszystkich uwikłanych w ten nałóg –można z tym walczyć. Samemu nie uda się z tego wyjąć-to znaczy wyj ątkom się udaje. I jeszcze ważne-będąc w tym nałogu, wydawało mi się, że mam nieuleczalną depresję, która się pogłębia, wszystko traciło sens. Ale to było na skutek brania clon. , to on powodował takie odczucia . Teraz pomału wracają kolory , radość, i poczucie sensu i to jest piękne.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 mar 2011, 22:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do