Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez gosiaczeq 09 sty 2008, 09:17
6-7 . ale akurat wtedy mialam okres. zdarzylo mu sie to tylko raz

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:09 am ]
co tak cicho sie zrobilo tutaj ? ... moze nam ktos wreszcie pomoc i doradzic?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 sty 2008, 11:37
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 sty 2008, 11:27
Mon, Twój facet jest (delikatnie mówiąc) niepoważny. Wróci do Ciebie jak z tamtą "nie wyjdzie" ?????
Częsciowo zgadzam się z radą Ananda: wyjdź do ludzi, poznaj nowych facetów. Przy czym niekoniecznie po to, by tym "odgrywać się" na chłopaku, ale przede wszystkim, by udowodnić sobie (a przy okazji i jemu), że nie musisz być tak "uzależniona" od chłopaka. Poza tym nie będziesz sama z tym i nie będziesz się tak zadręczała.
Jeśli nie pokażesz sobie i jemu, że masz swoją wartość (jak to Anand napisał: jeśli nie dasz mu sygnału, że może Cię stracić), wtedy istnieje szansa, że będzie do Ciebie wracał tylko, gdy coś się "nie ułoży" z kolejnymi dziewczynami.
Poza tym możliwe, że poznasz kogoś, kto nie będzie tak bawił się Twoimi uczuciami.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez VTEC 09 sty 2008, 13:21
"Powinniśmy od siebie odpocząć" to jeden z najgłupszych text'ów jakie można powiedzieć drugiej połówce, zaraz obok "zostańmy przyjaciółmi" który mówi , że to już koniec ..
Najlepiej zerwać ostatecznie taki związek , zakochać się na nowo...

Wiem , że to nie takie proste , ale takie są fakty .
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez luthien 09 sty 2008, 13:40
Ja bym w życiu nie czekała na faceta, który powiedziałby, że zabawi się z inną, a jak mu się znudzi to do mnie wróci. Jaką masz pewność, że wróci? Będziesz na niego czekać do końca życia? Nie lepiej ułożyć sobie życie bez takiego egoisty? Bo to typowy egoista, myśli tylko i wyłącznie o sobie, o tym żeby jemu było dobrze. A ty? Ty się nie liczysz? Ty nie musisz być szczęśliwa? No dobra, a jak już wróci, nawet na kolanach, to co? Jaką będziesz miała pewność, że za miesiąc nie znajdzie sobie nowej odskoczni, nowej "zabawki". Zrozum, on cię rani, on nie zasługuje na taką wspaniałą osobę jaką jesteś. Na nim jednym świat się nie kończy. Wiem, że może nie wyobrażasz sobie bez niego życia, bo jesteście ze sobą tak długo i nigdy z nikim innym nie byłaś. Ale na świecie jest wielu wartościowych facetów, wystarczy się dobrze rozejrzeć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez K. 09 sty 2008, 19:07
mon, nie czekaj.
Musze uzasadniać swoją wypowiedź ?

Ok.


mon napisał(a):Znajomej powiedzial,ze jestem dla niego zajebista kumpela i wroci do mnie jak z ta nowa nie wyjdzie....



A co to jest przepraszam ? Koncert życzeń ?
Jak jemu czasem nie wyjdzie, to może wróci, a może znajdzie inną przez internet, a może na dyskotece, ale wróci i tak do Ciebie, tylko za jakieś 15 lat ? No i musisz koniecznie na niego czekać tak ?
Dobre sobie.


mon napisał(a):Moj ukochany stwoerdzil,ze po 3 tygodniach 'znajomosci' kocha tamta *****



No to jest niepoważny i po prostu zachowuje się jak dzieciak .
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez luthien 09 sty 2008, 19:37
anand22 ale ja bym po czymś takim nawet nie myślała o ślubie z nim. Jak chce sobie eksperymentować, to goodbye an goodluck. A postaw się w jej sytuacji, jak ci osoba poza którą świata nie widzisz mówi no sory znudziłam się i idę poeksperymentować, a jakby co to wrócę.
Wiesz dobrze, że ja i ty mamy bardzo różne zdania na temat związków i życia.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez K. 09 sty 2008, 20:27
anand22 napisał(a):Zresztą i tak na wieczorze kawalerskim facet niemal zawsze zdradza, więc tak czy inaczej by do tego doszło.



Oj tak, bo wszyscy przeżywają wieczór kawalerski z 50 kumplami i 50 dziw*kami. I każdy każdą bierze ze sobą do łóżka i rozkoszy nie ma granic ...


anand22 napisał(a):. Postaw się w jego sytuacji, że poznajesz faceta, on jest Twoim pierwszym partnerem życiowym i seksualnym. Nie byłabyś ciekawa jak to by było z innymi?


A po mi to wiedzieć, jeśli byłoby mi z nim dobrze ?
Że co - może być lepiej ?
Jak, skoro czuję się zaspokojona seksualnie ( jeśli już o tym mowa ) ?
Więcej się nie da.
A zresztą, nie dla wszystkich seks jest najważniejszy i to 'jak jest z kimś innym'.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez mon 09 sty 2008, 20:38
Dzieki ludziska!!!! Pomagacie stac mi sie silniejsza!!!! :lol: nie sadzilam,ze mozna dostac wsparcie od nieznajomych...
Za pol godziny On przychodzi po reszte rzeczy... juz bede wiedziala jak sie zachowac, zadnych lez, pytac, tylko zimna krew!!! bez przytulania!!!!! Nie wiem dlaczego,ale teraz nie dzwoni wogole, tylko jak musi... nie wiem czy przestal mnie kochac ot tak po prpstu,czy ma mnie gleboko w d***, czy moze chce pokazac jaki to on nie jest twardy i czeka az ja zadzwonie... Ale jednak zadzwonil przypomniec mi,ze dzis przychodzi... Wykasowalam jego nr, to pomaga, nie mam gg, skype czy maila... juz jak chce odruchowo spr czy jest online, choc wiem ze jest, mowie sama do siebie- przeciez go tam nie ma... Z kazdym dniem mi lepiej, latwiej, ale jestem glupia i mam nadal nadzieje,ze on sie obudzi i wroci, bez sprobowania z nia, bo jesli sprobuje to nie wiem czy go przyjme z powrotem... :?:
Zyjaca nadzieja....czy warto?
mon
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sty 2008, 21:37

Avatar użytkownika
przez K. 09 sty 2008, 20:52
Powiedz mi, jak można w ogóle urządzać takie gierki jeśli się kogoś kocha ?
No po co ? Na co to komu ?
Pokazywanie, jakim to się nie jest twardym czy nie ?

Sama teraz sobie zadaje to pytanie, co to jest miłość.
Bo jeśli ktoś odchodzi, tak ot tak sobie, bo chce 'zobaczyć' jak to jest z inną osobą, to nie wiem, czy miłość kiedyś ustaje, czy może to nie było prawdziwe uczucie ?

Jak może Cię kochać, skoro bez niczego Cię rani ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez groza 10 sty 2008, 20:10
K., tak naprawdę, to z punktu widzenia logiki to zdanie "weź leć ty też zacznij korzystać z życia mon, bo ten facet jest jedyny co go miałaś, więc nie wiesz, czy z kim innym też by ci było dobrze" - to jest całkowicie poprawne. Z punktu widzenia uczuć zaś - już nie.

Ale z drugiej strony, to anand ma rację. Mon, jeśli nie zamierzasz teraz szukać jakiegoś nowego faceta (bo przeca nie ma takiego wymogu), to przynajmniej nabierzesz takiego życiowego doświadczenia, że "facet to nie jest mój cały świat". Najgorzej jest właśnie wpaść w rozpacz, że "facet mnie zostawił, jak ja sobie teraz poradzę". U ciebie takie objawy o dziwo nie występują (no chyba, że o nich nie piszesz) - jestem pod ogromnym wrażeniem!! To oznacza, że masz jakieś swoje życie (takie coś to zresztą też objaw tego, że masz duże ambicje ^^ ).

Mon, generalnie lepiej jest, byś na razie słuchała raczej tego, co doradzają ci faceci - bo oni lepiej wiedzą, co twój chłopak myśli, robiąc to wszystko. My, kobiety mamy zwyczaj dorabiania do wszystkiego filozofii, podczas gdy faceci takiego zwyczaju absolutnie nie mają. Tak więc to facet lepiej zrozumie faceta, niż jakakolwiek kobita. Ja również bym ci chciała napisać "z tego związku to nic nie będzie, skoro on tak sobie poszedł". Ale tak być nie musi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

przez Pstryk 10 sty 2008, 21:37
Hm, tak na logikę, każdy by kopnął takiego w 4litetry. Jednak każdej sytuacji towarzyszy wiele czynników, które trzeba wziąć pod uwagę. Jest jednak jeden, bardzo istotny - szacunek własny...
Pstryk
Offline

Trudny problem

przez anialub 15 sty 2008, 11:07
Zle sie czuje.moz mnie oszukal.jeszcze przed slubem obiecał mi ze nigdy niebedzie pisac na gg zadno dziewczyno.zaufalam mu.a dzis jest juz inaczej.twierdzi ze kazdy moze pisac do kago chce.zaufałam mu mimo ze sie bałam bo jest niepijocym alkocholikiem.a o tym problemie tez mi puzno powiedzial,tuz pzred slubem.mimo wszystko ja go wtedy nie odepchnełam i niezostawilam.prosił mnie w tedy abym go niezostawila a dzis nieliczy sie ze mno i zapomino o obietniczch.jest juz 1 po slubie.pomuzcie.co mam myslec.boli mnie to bardzo.
AAAnia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 lis 2007, 13:55

przez Pstryk 15 sty 2008, 12:33
anialub, najwyraźniej miałaś podstawy do oczekiwania od niego aby Ci obiecał, że nie będzie pisał na gg... Nie chce oceniać sytuacji z tak szczątkowymi informacjami na temat Twojego problemu, więc proszę napisz coś więcej.
Jak na ten moment to wygląda na próbę zamknięcia go w klatce przez Ciebie...
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 8 gości

Przeskocz do