Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez ja czyli nikt 08 sie 2007, 19:29
nie pójdę do lekarza... było by jeszcze gorzej... moja matka... rodzina... ale by mieli ubaw.... ciągłe docinki... a poza tym matka i tak by mi nie uwierzyła... nawet jak złamałam sobie nogę i chciałam jechac do szpitala to ona myślała że symuluję... ja nigdy nie symulowałam i nie oszukiwałam w tych sprawach więc nie wiem skąd jej to przyszło do głowy. a co do leków uspokajających kupiłam takie bez recepty. brałam różne. ziołowe, melisę i jeszcze jakieś. raz po kłótni z nim wzięłam nawet całe opakowanie ale tylko usnęłam na chwilę a jak się obudziłam było znów to samo. to nic nie daje... nie będę się już tym faszerowac... chociaż na drgawki pomogło.... bo po poważnych kłótniach z nim albo jak się dowiadywałam o jego panienkach miałam okropne drgawki... i jak łyknęłam tego trochę to pomogło na jakiś czas.... ale do lekarza i tak nie pójdę.
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:36
Nie denerwuj się, Karolino. Masz w tym punkcie rację.
Życie doprawdy bywa cyniczne.
Goplaneczka
Offline

przez karolina28 08 sie 2007, 19:43
Zrobię sobiue chyba terapię pt. "nie myślę o A." :lol:
Swojemu facetowi nie powiem przecież, że fascynuje mnie inny facet, bo pewnie wielu ludziom ktoś się podoba pod tym czy innym względem i to nie oznacza od razu, że trzeba zakończyć związek. Powtarzam, cholerie mi żal, że nie dane mi było przeżyć czegoś takiego ze swoim facetem.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:47 pm ]
Albo "niechby" i z innym :?

teraz to już nie będzie możliwe, ślubu nie odwołam, tak , mogę to przyznać, bedę z kimś pewnie bardziej z przyzwyczajenia niż z miłości, i podziwiam wszystkich, którzy mają odwagę walczyć o siebie, ja chyba nie potrafię
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 sie 2007, 15:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:46
To zrób to na złość matce. Zrób im to wszystkim na złość. Pokaż im, na co Cię stać. Wyjdź z dołka za pomocą własnych sił-uda Ci się to na pewno. Tylko wiary w siebie i nieco dobrych chęci. Bądź sobie sama najlepszym przyjacielem-otocz się opieką i nie pozwól sobie na złe myśli. W między czasie poszukaj pomocy psychologa- Twoja rodzina w końcu nie musi o tym wiedzieć.
Co do drgawek... Przy najbliższej okazji powiedz o nich lekarzowi.
Goplaneczka
Offline

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:48
karolina28 napisał(a):Zrobię sobiue chyba terapię pt. "nie myślę o A."


Hehehe, zapiszę się na nią z Tobą :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

przez ja czyli nikt 08 sie 2007, 20:00
nie zrobię im na złośc... nie umiem... a na psychologa nie mam... i tak praktycznie sama się utrzymuję. matka zapewnia mi tylko dach nad głową i jedzenie. a o ubrania itp sama się muszę troszczyc... porady psychologa na pewno nie są tanie... a poza tym poradzę sobie bez moralizujących kazań jakiegoś lekarza.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:04 pm ]
a poza tym który psycholog pomógłby 16-latce bez wiedzy rodziców? wydaje mi się że żaden... a matce na pewno nie powiem o moich problemach. nigdy nie miałam z nią kontaktu. w ogóle ze sobą nie rozmawiamy. nie mam jużsiły chodzic po tym świecie... tylko wszystkim zatruwam życie i plączę się pod nogami.... niepotrzebnie...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 20:05
One nie będą moralizatorskie, nie uprzedzaj się na samym początku. a być może pomogą Ci odzyskać wiarę w siebie i poradzić sobie ze złą sytuacją w domu. Masz prawo do bezpłatnej pomocy psychologicznej, masz 16 lat-dla młodzieży działają poradnie pedagogiczno-psychologiczne.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:07 pm ]
Nie jesteś niepotrzebna-masz masę rzeczy do zrobienia na tym świecie!!!!
Nawet nie wiesz, co może spotkać Cię jutro. A być może za rogiem czeka Cię coś niezwykłego.
Jeśli w wieku 16 utrzymujesz się sama- masz u mnie podziw. Wielu Twoim rówieśnikom nawet się nie chce śmieci wynieść, nie mówiąc o pracy.
Goplaneczka
Offline

przez ja czyli nikt 08 sie 2007, 20:13
nie pójdę do lekarza... jakoś dam radę.. a jak nie... to trudno.. jedną mniej czy więcej... żadna strata...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:18 pm ]
szczerze mówiąc już kilka razy się nad tym zastanawiałam.. ale zabrakło mi odwagi... zawsze miałam nadzieję żwe on zrozumie jak mnie rani. i się zmieni. dla mnie...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 20:19
To ja Ci powiem- takim tekstem sobie nie pomożesz. Być może wzbudzisz w kimś współczucie, ale czy takie myślenie:
ja czyli nikt napisał(a):jedną mniej czy więcej... żadna strata...

dobrze na Ciebie wpływa?
Już do lustra i głośno powtarzamy: Ja, tu Twoje imię, jestem wartościową i godną wszystkiego co najlepsze dziewczyną.
I tak do znudzenia, aż uwierzysz. A jak uwierzysz-to to uczcij, niech to będzie Twój pierwszy sukces. A potem tylko kolekcjonuj kolejne. Na pewno będziesz miała ich masę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Do lustra, marsz!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:19 pm ]
On się nie zmieni. Na niego gruba krecha, jak pisałasnaefridur
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 08 sie 2007, 20:25
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 22:48 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez vegge 08 sie 2007, 20:33
zachowuj sie jak jego lustrzane odbicie, wysylaj sms i dzwon do kolegow, miej duze grono przyjaciol, a jak ci zacznie robic wyrzuty to poporstu odpowiesz ze przeciez on postepuje identycznie

oczywiscie powinnas z nim zerwac raz na zawsze, ale skoro go kochasz i nie jestes w stanie tego zrobic, to musisz uporzadkowac relacje miedzy wami

sama tego pewnie ni zdolasz dokonac, wiec udaj sie znim na terapie, taka jak przechodza pary malzenskie by nie doszlo do rozwodu
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez ja czyli nikt 08 sie 2007, 20:43
co do rodziny... oni mi nie dają żadnych znaków żeby z nim skończyc itp.. wręcz przeciwnie.. moja mama bardzo go lubi. bo przecież odkąd go poznałam nie wychodzę z domu więc nie ma ze mną problemów typu imprezy, późne powroty do domu. jej to odpowiada. i myśli że on jest dobrym, miłym chłopakiem. bo on umie stwarzac takie pozory i udawac takiego... a o tym jaki on na prawdę jest to nie wie bo nie rozmawiam z nią na takie tematy... a poza tym ona wcale nie szuka rozmowy i kontaktu ze mną. kilkakrotnie próbowałam się do niej zbliżyc, poprawic nasze kontakty. ale dla niej liczy się tylko synek.... już się do tego przyzwyczaiłam...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:46 pm ]
ale nie potrafię się tak zachowywac... kiedyś próbowałam i było jeszcze gorzej... a poza tym ja go naprawdę kocham i nie zrobiłabym mu tego bo przecież sama wiem jak bardzo to boli...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

Avatar użytkownika
przez didado1 08 sie 2007, 20:52
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 22:48 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez ja czyli nikt 08 sie 2007, 21:01
tak, ale szczerze mówiąc ja sama nie umiem z nią rozmawiac i wstydzę się mówic jej o swoich problemach...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do