Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 07 lip 2009, 10:39
Od kiedy to Twoja teściowa jest Twoim autorytetem :?: Gada bo głupia i sama nie wie co gada a Ty bierzesz sobie to do serduszka :? Ona raczej do życzliwych Tobie nie należy więc nie sugeruj się nią.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 lip 2009, 11:32
No nie wiem - ostatnio chciała pomagać. A teraz mówi, że to wszystko co się działo to nieprawda, i że ja sobie wymyśliłem. I że jestem nienormalny od dziecka i dlatego idę na terapię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 07 lip 2009, 11:36
Obicie mordy raczej nie wchodzi w rachubę ,bo jak donkey trafnie nakreślił a moja matka nazwała po imieniu TYLKO ŻEBY NIKT SIĘ NIE OBRAZIŁ!!!!!! Jak suka nie da to pies nie weźmie! bez złośliwości nawet do mojej ślubnej.Od paru dni nawet przestałem czuć nienawiść do tego człowieka a tym bardziej do jego rodziny.Tylko trochę irytują mnie tłumaczenia mojej Ż że to raczej nie kolega daje strzały na domowy po nocach a na pewno rodzina bo on się za bardzo boi .Czego K..mać??? telefonować sms-ować.
prześlę skróconą wersję sms przechwyconą przeze mnie ale nie wysłaną.Powiedzcie czy to wygląda na koleżeńskie pogaduchy którymi się nie mam przejmować.
cytat;
Czy ja ci powiedziałam że cię nie kocham! o co ty masz do mnie pretnsje ?że moja mama cię nie kocha?tyle razy mnie straszyłeś że twoja żona z twoją matką do mnie przyjadą. To niby po co żeby mnie przyjąć w rodzinie? Moja mama nie mieszała by się do mojego życia ale to czy by cię polubiła to zależy tylko od ciebie. A ty co piszesz Kochałem cię to co znaczy że ci przeszło?
No Ten tekst niezależnie od okoliczności nawet jako przyjacielska konwersacja to chyba za dużo ale ja już od 2 lat jestem ogłupiany to mogę się mylić .Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Posłuchaj namiestnik zastanów się nad sobą przeanalizuj sam siebie .Nie znam szczeg ale ze mnie od 2 lat robiono wariata alkocholika itp
Teraz po konsultacji z trzeźwym alkocholikiem wiem że może jest mi do tego niedaleko ale typowych objawów nie wykazuję.Już raz dałem się zaciągnąć do psychologa.Skończyło się tym że Ż powiedziała 10pr prawdy a ja wyszłem na drania który nie daje swobody partnerowi no bo przecież związek polega na zaufaniu.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 lip 2009, 11:51
To stanowczo nie jest przyjacielska konwersacja. Łatwiej radzić komuś niż samemu sobie poradzić. Więc mimo, że sam sobie nie radzę i koniecznie chcę obić to doradzę, że Twoja żona powinna zerwać JAKIEKOLWIEK kontakty z nim i jego rodziną. Niestety może się to wiązać z pogorszeniem statusu materialnego (zmiana pracy, wymiana wszelkich telefonów etc), ale np. zmiana pracy może też wyjść na dobre.

Ja widziałem co ten skurwysyn Haude pisał do mojej żony. Pal mu w dupę wbiję za to jak ją urabiał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 07 lip 2009, 12:04
Jest jeden problem TO JUŻ 4 awantura tym razem oparta na solidnych podstawach wcześniej były uzasadnione podejrzenia .a obietnica zerwania kontaktów padała za każdym razem .Nie wiem jak to tym razem wyjdzie i wiem że nie ma możliwości wyegzekwować obietnicy
bo nigdy nie dotrzymała.Po poprzednim razie w Listopadzie nawet opiep go jak może kogoś straszyć telefonicznie .No to już nr się nie wyświetla i tel milczy
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 lip 2009, 12:05
Oj wiesz - żonie może być trudno przyznać się do prawdy. U mnie na wspólnej rozmowie w celu kwalifikacji do ośrodka było coś takiego, że mnie pani pytała czemu najpierw podejrzewano mnie o urojenia. No i jest tak - pyta się dlaczego mi się tak wydaje, że żona ma kochanka. Żona mówi, że nie ma. Ja mówię, że miała. Żona, że może troszkę, ale już nie ma. Ja, że jak troszkę jak się pieprzyli przez prawie dwa lata... potem się z nią wyprowadził. Ona, że nie miaszkał. Że może raz spał. Może więcej - nie pamięta. itd... w kwintesencji psychiatra powiedziała, że jak tak wymijająco żona odpowiada na pytania to trudno mnie leczyć - bo zanim nie zapytała konkretnie jak było to też by po pierwszych słowach pomyślała, że to ja jakieś urojenia mam, że jakiś bliższy znajomy żony jest kochankiem.
Ale tak jak piszę - rozumiem, że ta prawda jest za trudna - że się chce o niej nie pamiętać. Że trudno się przyznać. Ale może ja za bardzo żonę tłumaczę.

Ale wierz mi - każdy z nas jest tylko człowiekiem. I umiejętną manipulacją można złamać nawet kogoś z żelaznymi zasadami. Tak mi się wydaje. Nie uważam by moja żona była puszczalska. Choć nie powiem - teraz skoro stało się raz to boję się o każdego znajomego płci męskiej.

Ja idę na terapię. Bo sobie już z tą nienawiścią do teko [autocenzura - sorry] nie radzę. Już nawet jak jadę do Wawy to muszę się pilnować by nie skręcić do Żyrardowa mu nie przyłożyć.

[Dodane po edycji:]

Z tymi awanturami to chyba nic nie da. Daj ultimatum z KRÓTKIM terminem. A nawet niech się wyprowadzi na jakiś czas. A jak by miała na stałe to wiesz - lepiej teraz niż potem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 07 lip 2009, 12:33
Czyli może ukryć nerwy i przeczekać ? w moim wypadku oczywiście
Bo jak nie dotrzyma słowa to jak zwykle samo się wyda! a im mniej będę się tym zajmował to prędzej wyjdzie ewentualne oszustwo
Pozdrawiam .
3maj się zdrowo namiestnik.!

[Dodane po edycji:]

A krótki termin też nie pomagał ponieważ sms kończący znajomość bieżącą miał identyczną treść jak kończący sms z przed 2 lat.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 lip 2009, 12:42
Może. Ja żałuję, że nie postawiłem sprawy na ostrzu noża. Bo tak to ona myśli, że może mieć Was obu.

[Dodane po edycji:]

Nie no to muszą być skutki tego krótkiego terminu - wyprowadzka do niego, sprawa rozwodowa czy separacja, etc....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 07 lip 2009, 14:20
Ż uparcie twierdzi że nie chce się rozstawać
Oby nie było tak jak za każdym razem gdy coś obiecywała
dotrzymania słowa i tak nie dopilnuję .
A to boli oj boli
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 lip 2009, 16:57
To postaw jej wybór - albo małżeństwo albo kochanek. Przecież dla Ciebie sytuacja taka jak obecnie jest nie do zaakceptowania prawda? Nie to sobie przysięgaliście. Więc niech wybiera - skoro chce zostać to zmiana pracy i brak jakichkolwiek kontaktów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 08 lip 2009, 20:24
To też teoretycznie wybrała !!!!!!! Co będzie to się okaże!!!!!!!

[Dodane po edycji:]

A pracę już zmieniła rok temu!!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez monika03 08 lip 2009, 20:36
Hej nie dajcie sie omotac tak było ze mna moj były zdradzał mnie a potem mowł ze to moja wina
monika03
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 lip 2009, 16:54
tomaszek20027, No to w sumie na dobrej drodze. Oby ją diabeł nie skusił.


Tak - ale nie dajmy sobie wmówić, że to przez nas zdrada. Ja już nauczyłem się niby bronić - ale przy ostatniej rozmowie z teściami poczułem się objechany tak jak by to była moja wina.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 23 lip 2009, 22:50
namiestnik, bardzo Cie podziwiam ze tak bronisz swojej kobiety, tzn ze jej wybaczyles i mimo wszystko jestescie razem. to super! powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do