żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez janek159 26 gru 2014, 12:07
Nie wczytaliście się. Nie chodzi o wolne przez całą sobotę i niedzielę, czyli że ja leżę a żona zasuwa.

Problem dotyczył prawa do położenia się na ok pół godziny. Rozumiecie, chodziło o pół godziny, po tym przechodzę jak zwykle do wspólnego wykonywania zadań. I nie ma znaczenia, że ja pracuję zawodowo. Czuję się tak samo odpowiedzialny za to co w domu się dzieje.


Więc, czy te pół godziny wyłączenia się jest niedopuszczalne??

Spaprana wigilia właśnie przez to syndi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
10 lip 2014, 20:07

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez estera1 26 gru 2014, 13:50
Ok to leż ale kolejne pol godziny niech leży twoja żona.Takie rzeczy musicie uzgadniac na bierząco bo pozniej sa fochy ,konflikty,nie domowienia a jak sie tego nazbiera to powstaje zadyma jak beda czestsze klotnie to wasze malzenstwo na tym ucierpi.Moze zona ma zal o to ze ona nie ma chwili spokoju ,tez jest zmeczona ale nie mowi ci o tym a ty przychodzisz z pracy i chcesz sobie chwile dychnac.Ok macie oboje byc prawo zmeczeni ale to rozmawiajcie o tym.Pozniej byle pierdola przeradza sie w klotnie i po co to?komu zrobiles na zlosc nie spedzajac wigili razem?zonie?a sobie?a co dzieci i rodzicow obchodzi wasz konflikt?to jest miedzy wami wiec rozwiazujcie to miedzy soba tak zeby nikt inny nie ucierpial.Zdecydowaliscie sie na to abys ty zarabial na rodzine a ona byla w domu tak?czyja to byla decyzja?ale chyba cos do konca tego nie omówiliscie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez janek159 26 gru 2014, 14:08
ooo ła,

zaraz zacznę myśleć, że mój związek jest w rozsypce,

Estera ciągle nie czytasz mojego pytania.

Ja nie robiłbym problemu z walnięcia się żony do łóżka, nawet na 12 godzin, bo miałbym dla tej potrzeby zrozumienie. To taki szacunek, dla drugiej osoby.

Więc pytam o te pół godziny...

Po co ta cała ideologia Estara, wyciągasz jakieś daleko idące wnioski....
Chyba raczej rozmawiajmy o bezsenności.

-- 26 gru 2014, 14:36 --

A odpowiadając na pytanie, ponieważ odpowiedź jest dla mnie znana od początku.

Więc, gdy jeden z małżonków czuje chwilową niedyspozycję, kładzie się do łóżeczka, wtedy partner wyraża dla tego zrozumienie, bo wie że to walnięcie się do łóżka nie wynika ze zwykłego lenistwa.

I wtedy też, jak też przez cały czas ... gary, podłogi czy też inne usrojstwa dnia codziennego, znajdują się na drugim miejscu, po uwzględnieniu dobra partnera/ki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
10 lip 2014, 20:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez estera1 26 gru 2014, 14:55
czytam i czytam i nie potrafie Ciebie zrozumieć ,że zamiast z żona porozmawiać piszesz tu...ja to rozumiem ,że chcesz polezec bo wiem jak mąż ciężko pracuje FIZYCZNIE w pracy przychodzi narobiony to niech leży ile chce.Ale my o takich sprawach rozmawiamy na żywo między sobą a nie na forum.Druga sprawa nie mamy dzieci.Obowiązków na świeta nie mamy żadnych bo idziemy do kogos.Poza tym to,że nie dogadaliscie sie to nie znaczy ,zeby nie isc na wigilie ale to juz jest twoja sprawa.Tez mnie mąż zagrzał miałam nie isc ale to ja wyjde na debilke a nie on i to ja wszystkim zrobie na złość a nie on.Mimo wszystko poszłam i nie żałuje.Swoje sprawy rozwiazuje z nim nie mieszając do tego innych nawet chocbym ne wiem jak sie pożarła z mężem a jestem umówiona aby isc np.do rodziny czy znajomych to ide .Nie okazując złości ani złego humoru męzowi przy ludziach.Swoje brudy piore w swoim domu jak to sie mowi.


czego oczekujesz piszac taki wątek???zrozumienia ,ze TY postąpiłes słusznie a twoja żona jest nie kumata nie potrafiąca zrozumiec twoich potrzeb?Afera o co?i az z takimi konsekwencjami?twoj wybor...chyba ,ze czegos jeszcze nam nie powiedziales ?zresztą skąd mamy wiedziec jak to jest naprawde?pamietaj wina zawsze leży i po stronie żony i męża a nie tylko ŻONY.
wcale sie nie dziwie ,ze ludziska z forum tez Ciebie nie rozumią....

to tyle wiecej juz tego tematu komentowac nie bede bo to nie ma sensu.Wątek bez sensu.Ludzie mają wieksze problemy.Ty wiesz swoje i nie dasz sobie nic powiedziec.

-- 26 gru 2014, 13:58 --

ile osób odwiedziło twój wątek?ponad 300 a ile odpowiedziało?
i jeszcze co zauważyłam nie znosisz krytyki na swój temat...i troszkę takim egoistą patrzącym tylko na swoje potrzeby...


mam nadzieje ,ze popiszemy ze sobą ale juz na innym wątku :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez coccinella 26 gru 2014, 15:07
pytasz nas... zapytaj swojej żony, porozmawiaj z nią. Ustalcie coś razem, dojdzie do porozumienia.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez jetodik 26 gru 2014, 16:46
tak ciężko niektórym zrozumieć, że on swoje zdanie i swojej żony zna i chciałby jeszcze poznać zdanie z zewnątrz?
głupie pytanie się "po co ten wątek", może go to po prostu nurtuje i skończcie też z tym tekstem "ludzie mają większe problemy", a co to jakaś licytacja?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez coccinella 26 gru 2014, 16:51
jetodik napisał(a):tak ciężko niektórym zrozumieć, że on swoje zdanie i swojej żony zna i chciałby jeszcze poznać zdanie z zewnątrz?
głupie pytanie się "po co ten wątek", może go to po prostu nurtuje i skończcie też z tym tekstem "ludzie mają większe problemy", a co to jakaś licytacja?


Nigdzie nie napisałam, że ludzie mają większe problemy, a to chyba był przytyk do mnie.
Co z tego, że 100 osób napisze mu "masz rację", skoro jego żona uważa inaczej? To chyba z nią autor wątku powinien dojśc do porozumienia, bo to z nią żyje, a nie z ludźmi z forum, którzy mają obraz na 1/100 całej sytuacji napisanej oczami autora. Być może jego żona przedstawiłaby sytuację zupełnie inaczej.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez janek159 26 gru 2014, 16:57
Jetodik, jesteś mądry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
10 lip 2014, 20:07

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez coccinella 26 gru 2014, 17:19
janek159 - przyjmujesz tylko to, co chcesz usłyszeć. Na każde inne zdanie reagujesz negatywnie, więc teraz już nie bardzo widzę sens tego wątku...
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez jetodik 26 gru 2014, 17:19
coccinella,

Nigdzie nie napisałam, że ludzie mają większe problemy, a to chyba był przytyk do mnie


głównie do estera, do Ciebie tylko częściowo.


Co z tego, że 100 osób napisze mu "masz rację", skoro jego żona uważa inaczej?


nie wiem, może chodzi o potwierdzenie zewnętrzne, nigdy nie miałaś tak, że np. postąpiłaś w jakiś sposób, myślisz, że dobrze, ale ktoś temu przeczy i chciałabyś zewnętrznego potwierdzenia?

To chyba z nią autor wątku powinien dojśc do porozumienia, bo to z nią żyje


założenie tego tematu nie jest twierdzeniem, że z nami autor powinien dojść do porozumienia, to są dwie różne sprawy.


janek159,
dzięki
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 gru 2014, 17:39
Spaprana wigilia właśnie przez to syndi.
Jezelei przez takie głupstwo macie spapraną Wigilie, to bardzo niedobrze. Podejrzewam, ze nie chodzi wcale o pół godziny, tylko o jakieś zastarzałe wzajemne pretensje....
Janek159, mozesz napisac dokładnie jak wyglada Twój udział w pracach domowych - ile czasu na nie poświecasz, co robisz, czy zona czesto prosi Cie o pomoc itd.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez estera1 26 gru 2014, 17:56
coccinella napisał(a):
jetodik napisał(a):tak ciężko niektórym zrozumieć, że on swoje zdanie i swojej żony zna i chciałby jeszcze poznać zdanie z zewnątrz?
głupie pytanie się "po co ten wątek", może go to po prostu nurtuje i skończcie też z tym tekstem "ludzie mają większe problemy", a co to jakaś licytacja?


Nigdzie nie napisałam, że ludzie mają większe problemy, a to chyba był przytyk do mnie.
Co z tego, że 100 osób napisze mu "masz rację", skoro jego żona uważa inaczej? To chyba z nią autor wątku powinien dojśc do porozumienia, bo to z nią żyje, a nie z ludźmi z forum, którzy mają obraz na 1/100 całej sytuacji napisanej oczami autora. Być może jego żona przedstawiłaby sytuację zupełnie inaczej.


W koncu ktos mysli podobnie jak ja.
Zeby zrozumiec konflikt trzeba wysluchac tez co ma do powiedzenia zona a nie tylko mąż...

-- 26 gru 2014, 17:00 --

Jetodik czy ty masz jakis problem co do moich wypowiedzi?przeczytaj posty od poczatku wątku co inni sie wypowiadaja i zrozumiesz czemu tak napisalam nie kumasz?to czytaj do skutku albo zapytaj jak nie rozumiesz a nie jadem do mnie plujesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez jetodik 26 gru 2014, 18:15
estera1,

Zeby zrozumiec konflikt trzeba wysluchac tez co ma do powiedzenia zona a nie tylko mąż...


żeby zrozumieć konflikt to trzeba dużo więcej, ale żeby określić czy w tej sytuacji słusznym jest to czy tamto, wystarczy opisanie tej sytuacji i tego jak się sprawa ma z podziałem obowiązków.

Jetodik czy ty masz jakis problem co do moich wypowiedzi?przeczytaj posty od poczatku wątku co inni sie wypowiadaja i zrozumiesz czemu tak napisalam nie kumasz?to czytaj do skutku albo zapytaj jak nie rozumiesz a nie jadem do mnie plujesz


otóż Twoje wypowiedzi niezrozumiałe nie są, one raczej eksponują z Twojej strony elementarne niezrozumienie intencji autora, zawierają błędy merytoryczne i niepoważne założenia jak to, że dysponujemy tu na forum miarką problemów i normą wg której po ich zmierzeniu powinniśmy albo nie powinniśmy je tu przedstawiać.

jad to nie jest, choć muszę przyznać, że takie wypowiedzi są dosyć irytujące.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

żona nie pozwala wypocząć w sobotę

Avatar użytkownika
przez coccinella 26 gru 2014, 18:20
jetodik napisał(a):estera1,

Zeby zrozumiec konflikt trzeba wysluchac tez co ma do powiedzenia zona a nie tylko mąż...


żeby zrozumieć konflikt to trzeba dużo więcej, ale żeby określić czy w tej sytuacji słusznym jest to czy tamto, wystarczy opisanie tej sytuacji i tego jak się sprawa ma z podziałem obowiązków.


niekoniecznie. Zresztą patrząc na posty autora widać, że za wszelką cenę próbuje uzyskać odpowiedzi na swoją korzyść, więc myślę, że opis podziału obowiązków w jego wydaniu nie będzie wiarygodny.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do