Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez jetodik 06 cze 2014, 01:37
Candy14, może w tym tkwi klucz, mnie jej towarzystwo męczyło, nie nadawaliśmy na wspólnych falach, jak wracałem od niej to z taką ulgą, a powinno być na odwrót.

-- 06 cze 2014, 00:44 --

tahela,
własnie pisze ,ze ie chesz byc tak naprawde w zwiazku bo ci tak wygodnie , nie chesz miec dzieci potwierdziłes to co pisze cąły czas bo ci tak wygodnie , czyli jestes egoistą i po prostu z tym co piszesz robisz sobie zasłone dymna, i sie głupio tłumaczysz, , ty tak anprawde nie chesz dawac z siebie partnerce za duzo jestes po prostu kims kto nie chce sie poswiecic dla drugiej osoby i nie roń siebie, bo to co piszesz to zwiazek nie jest to jest gówniarskie spotykanie sie po godzinach i nic wiecej,


a po co miałbym się pchać w pełnodystansowy związek, skoro mnie to nie odpowiada? to w związki się wchodzi za karę?
tak samo z dziećmi, przecież jak ktoś chce założyć rodzine, to nie dlatego, że jest altruistą, tylko dlatego, że tego pragnie, więc niech się poświęca wtedy, ja takich pragnień nie mam, a to nie znaczy, że jestem większym egoistą niż ten co ma.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez tahela 06 cze 2014, 01:45
widzisz ja mojej przyjacółce byłam w stanie powiedziec za długo z toba przebywam , musimy od siebie odpocząc i sie ie widywałysmy codziennie a wąłsnie zwiazek to jest to cos wiecej nie powiesz tak a kazdy czasem meczy to tez jest poswiecenie , zycie to nie jest takka sobie bajeczka.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 cze 2014, 01:48
, nie chesz miec dzieci potwierdziłes to co pisze cąły czas bo ci tak wygodnie , czyli jestes egoistą i

eeee tu juz chyba poplynelas :) Bardziej cenie tych co swiadomie nie chca miec dzieci bo nie czuja sie gotowi niz tych co plodza na potege bezmyslnie. Posiadanie dziecka nie jest zadnym obowiazkiem
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez tahela 06 cze 2014, 01:48
jetodik, powiedziąłm ci ja na Twój temat juz mam zdanie, nie chesz ziwaku tak naprawde , jestes gówniarzem, nie dorosłes nie rozumiesz, jedyne co ci moge doradzic to mow o tym na poczatku kazdemu zeby nie krzywdzic później a takich jak ty najlepiej unikac, ja zdanie na twój temat juz mam i go nie zamierzam zmieniac , na kolege sie nadajesz na mezczyne zycia za gówniarski jestes, sorry za szczerosc ,ale taka prawda
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 cze 2014, 01:49
tahela, dlaczego go obrazasz? :shock:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez tahela 06 cze 2014, 01:52
Candy14,
mi bardziej chodzi o pewien typ psychologiczny, bo tak i wygodnie, ucieczka, takich mezczyzn jest raczej wiecej niz mniej, w kazdym badź razie ja nie chciałbym z nim byc w zwiaku, to sa typy , do zabawy,ale nie na powazna relacje, jak zachoruje powaznie to tez wtedy moge usłyszec spadaj bo mi wygodnie , nie dziekuje nie moja bajka, chodzi mi o ten brak udzwigniecia odpowiedzialnosci, pospotykamy sie dwa razy w tygodniu pojedziemy na wakacje, bedzie fajnie, to nie jest cżłowiek na zycie w pełnym tego słowa znaczeniu,
nie wyzwałam go powiedziałam co mysle a taik mysle i mam do tego prawo, ktos kto tak podchodzi do zycia jest gówniarzem niedojrzałym dla mnie , nie powiedziałam ,ze jest s..nem, ze jest ujem i nie uzyłam innych obelzywych słow, słowo gówniarz jest perioratywne, ale miesci sie w kanonie, powiedziałam ze lepiej uniakc i ze ja o nim zdania nie zmienie i wiałabym daleko od niego i zeby mowił prawde na poczatku jak widzi relacje zeby kogos nie skrzywdzic, to nie jest obrazanie, nie była bym w stane zaufac komus takiemu ,obrazania w tamtym poscie nie bylo tylko twarda prawda
Ostatnio edytowano 06 cze 2014, 01:58 przez tahela, łącznie edytowano 1 raz
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 cze 2014, 01:56
No ale taki jest :) Moze znajdzie dziewczyne ktora mysli podobnie i dadza rade
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez tahela 06 cze 2014, 01:59
Candy14, dlatego powiedziałam zeby mowił na poczatku jak jest
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez refren 06 cze 2014, 01:59
Tak na marginesie:
EmInQu napisał(a):
Candy14 napisał(a): Widze co sie dzieje u mnie kiedy jstesmy zalatani i widzimy sie np. tylko w weekendy..brak seksu mnie dobija, brak wspolnego zasypiania i budzenia mnie wkurza, w ogole chodze nerwowa i wlaczaja mi sie czesciej jazdy ktorych nie mam kiedy jestesmy razem.
No ok. Opisałaś siebie. Reszta świata ma zupełnie inny zestaw genów, a co za tym idzie inną piramidę priorytetów życiowych.

Pierwsze słyszę, żeby priorytety życiowe zależały od genów. Interesujące ;) No chyba że chodzi np. o geny człowieka i konika polnego, to zgoda, inny zestaw, inne priorytety.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez jetodik 06 cze 2014, 02:02
tahela, Widzisz, "związek" to nie jest takie ścisłe pojęcie, tylko są różne w każdym przypadku co najwyżej mogą być one podobne, bardziej lub mniej. Podejścia ludzi tworzących związki też są różne, znajdę sobię kobietę (albo i nie), która również lubi być sama i będzie jej odpowiadał taki tryb kontaktu (a wierz mi są takie) i co w tym złego? bo nie po "twojemu"? eee, daj spokój, chyba myślisz,ze ja obiecuje wspólne mieszkanie, rodzinę a pózniej mówię "narka"? Wcale tak nie jest, może poznałaś kogoś kto tak robi i myślisz, że ja też jestem taki, stąd pewnie te teksty o unikaniu i "gówniarstwie".

-- 06 cze 2014, 01:07 --

jak zachoruje powaznie to tez wtedy moge usłyszec spadaj bo mi wygodnie , nie dziekuje nie moja bajka, chodzi mi o ten brak udzwigniecia odpowiedzialnosci, pospotykamy sie dwa razy w tygodniu pojedziemy na wakacje, bedzie fajnie, to nie jest cżłowiek na zycie w pełnym tego słowa znaczeniu,


a guzik prawda, ja mam swoje zasady i nawet bym nie czuł potrzeby aby uciec w przypadku choroby, jestem bardzo lojalny, tak jak myślałem, mylisz introwertyzm i potrzebę bycia samemu z jakimś cwaniactwem.

-- 06 cze 2014, 02:09 --

chciałem zasnąć ale jeszcze mnie naszły przemyślenia, że ludzie nawet jak mieszkają ze soba to sie izolują od siebie, może nie mówią wprost, "ej sorki chwilka przerwy", a właśnie coś sobie idą poczytać, albo niby, że pracują.
kiedyś byłem na imprezie, domówce w mieszkaniu, ale kilkudniowej i wieloosobowej, to na drugi dzień poszedłem sam do pokoju i tam siedziałem kilka godzin, a reszta się dziwiła, co ja robię, czy było mi tak wygodnie Tahela? nie po prostu mój stan na skutek nadmiaru towarzystwa był już trudny do zniesienia, mózg się wyłącza od nadmiaru kontaktu, a przywrócić go do równowagi, można tylko świętym spokojem.

czysta fizjologia, a nie żaden typ psychologiczny, który należy unikać, z oddaniem partnerce i troskliwościa nie ma to nic wspólnego.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez EmInQu 06 cze 2014, 05:55
refren napisał(a):Tak na marginesie:
EmInQu napisał(a):
Candy14 napisał(a): Widze co sie dzieje u mnie kiedy jstesmy zalatani i widzimy sie np. tylko w weekendy..brak seksu mnie dobija, brak wspolnego zasypiania i budzenia mnie wkurza, w ogole chodze nerwowa i wlaczaja mi sie czesciej jazdy ktorych nie mam kiedy jestesmy razem.
No ok. Opisałaś siebie. Reszta świata ma zupełnie inny zestaw genów, a co za tym idzie inną piramidę priorytetów życiowych.

Pierwsze słyszę, żeby priorytety życiowe zależały od genów. Interesujące ;) No chyba że chodzi np. o geny człowieka i konika polnego, to zgoda, inny zestaw, inne priorytety.
Proponuję trochę pokory dla nauki.
Nie stworzysz priorytetów bez osobowości, a ona kształtuje się również za pomocą neuroprzekaźników. Zawiera strukturę zarówno wrodzoną(np. zdolności analityczne, odwagę, empatię), jak i nabytą.

Przekazywany nam jest typ układu nerwowego stanowiący podłoże temperamentu

http://www.sciaga.pl/tekst/54087-55-czy ... kterystyka

Temperament – zespół dziedziczonych cech osobowości, zdeterminowanych genetycznie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Temperament
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 06 cze 2014, 08:25
jetodik napisał(a): Widzisz, "związek" to nie jest takie ścisłe pojęcie, tylko są różne w każdym przypadku co najwyżej mogą być one podobne, bardziej lub mniej. Podejścia ludzi tworzących związki też są różne, znajdę sobię kobietę (albo i nie), która również lubi być sama i będzie jej odpowiadał taki tryb kontaktu (a wierz mi są takie) i co w tym złego?


A są takie, są :D I zdecydowanie nie o cwaniactwo tu chodzi, tylko o typ człowieka. Myślę, że tahela za szybko przypisała Ci cechy takiego Piotrusia Pana, który chciałby bawić się kobietami, mieć ciastko i zjeść ciastko, a z Twoich wcześniejszych wypowiedzi w innych wątkach wynika coś zupełnie innego. rozumiem takie zachowanie, bo też jestem typem człowieka, który baterie ładuje w samotności, ale to nie oznacza, że nie potrafię być lojalna i że mam egoistyczne podejscie do innych ludzi. Pisałeś, że powroty od tamtej kobiety były dla Ciebie ulgą. Być może dla niektórych zabrzmiało to nieciekawie, ale być może oprócz upodobania do samotności była to oznaka tego, że nie była to właściwa kobieta. :D


kiedyś byłem na imprezie, domówce w mieszkaniu, ale kilkudniowej i wieloosobowej, to na drugi dzień poszedłem sam do pokoju i tam siedziałem kilka godzin, a reszta się dziwiła, co ja robię, czy było mi tak wygodnie Tahela? nie po prostu mój stan na skutek nadmiaru towarzystwa był już trudny do zniesienia, mózg się wyłącza od nadmiaru kontaktu, a przywrócić go do równowagi, można tylko świętym spokojem.

czysta fizjologia, a nie żaden typ psychologiczny, który należy unikać, z oddaniem partnerce i troskliwościa nie ma to nic wspólnego.


Dokładnie tak. Są ludzie, dla których pobyt w towarzystwie innych non stop jest czystą przyjemnością, a sa tacy, którzy i lubią z ludźmi przebywać, ale nie przez cały czas, bo potrzebują czasu na przeczytanie czegoś, itp. Izolowanie się w rodzinach jest czymś zwykłym, ludzie po prostu potrzebują czasu i miejsca dla siebie: jedni mniej, inni więcej. I zapewne izolowaliby się bardziej, tylko małe mieszkania im to często utrudniają :D Dobrze jest mieć swój świat, a potem się tym światem dzielić z kimś, na kim zależy. Związek to nie (tylko i wyłącznie) bajka, ale i nie tortury i przymus. Nawet jeśli ktoś znajdzie kogoś wyjątkowo dopasowanego, to i tak kompromisy sa nieuniknione, ale idzie się wtedy na nie z miłości, a nie z przymusu.

-- 06 cze 2014, 08:37 --

tahela napisał(a):Candy14,
mi bardziej chodzi o pewien typ psychologiczny, bo tak i wygodnie, ucieczka, takich mezczyzn jest raczej wiecej niz mniej, w kazdym badź razie ja nie chciałbym z nim byc w zwiaku, to sa typy , do zabawy,ale nie na powazna relacje, jak zachoruje powaznie to tez wtedy moge usłyszec spadaj bo mi wygodnie , nie dziekuje nie moja bajka, chodzi mi o ten brak udzwigniecia odpowiedzialnosci, pospotykamy sie dwa razy w tygodniu pojedziemy na wakacje, bedzie fajnie, to nie jest cżłowiek na zycie w pełnym tego słowa znaczeniu,
nie wyzwałam go powiedziałam co mysle a taik mysle i mam do tego prawo, ktos kto tak podchodzi do zycia jest gówniarzem niedojrzałym dla mnie , nie powiedziałam ,ze jest s..nem, ze jest ujem i nie uzyłam innych obelzywych słow, słowo gówniarz jest perioratywne, ale miesci sie w kanonie, powiedziałam ze lepiej uniakc i ze ja o nim zdania nie zmienie i wiałabym daleko od niego i zeby mowił prawde na poczatku jak widzi relacje zeby kogos nie skrzywdzic, to nie jest obrazanie, nie była bym w stane zaufac komus takiemu ,obrazania w tamtym poscie nie bylo tylko twarda prawda


Myślę, że źle oceniłaś jetodika. Opisujesz zupełnie inny typ faceta - bawidamka, który unika odpowiedzialności. Gdyby taki był, to by pewnie używał życia, podrywał jakieś babki i prowadził opisywany przez Ciebie tryb życia. A on wszędzie pisze, jaki reprezentuje typ osobowości, zresztą nie trzeba o tym nawet pisać, bo widac to z wypowiedzi i myślę, że nawet bez dosadnego artykułowania owych potrzeb kobiety mogłyby to same zauważyć po kilku spotkaniach. Rozumiem oburzenie na opisany przez Ciebie typ zachowania, ale tu chyba nie o unikanie odpowiedzialności chodzi, ale o znalezienie odpowiedniej osoby. Takiej, która by nam pasowała. nie wszystkim to się udaje szybko, niektórym nie udaje się nigdy, a jeśli się nie ma kogoś, kogo się kocha, to przecież jaki sens ma bycie z kimś na siłę, żeby nie być samotnym. Wtedy własnie kompromisy denerwują, bo są robione z przymusu, a nie z uczucia.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez refren 06 cze 2014, 10:11
EmInQu napisał(a):
refren napisał(a):Pierwsze słyszę, żeby priorytety życiowe zależały od genów. Interesujące ;) No chyba że chodzi np. o geny człowieka i konika polnego, to zgoda, inny zestaw, inne priorytety.
Proponuję trochę pokory dla nauki.
Nie stworzysz priorytetów bez osobowości, a ona kształtuje się również za pomocą neuroprzekaźników. Zawiera strukturę zarówno wrodzoną(np. zdolności analityczne, odwagę, empatię), jak i nabytą.

Przekazywany nam jest typ układu nerwowego stanowiący podłoże temperamentu

http://www.sciaga.pl/tekst/54087-55-czy ... kterystyka

Temperament – zespół dziedziczonych cech osobowości, zdeterminowanych genetycznie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Temperament


Ani typ układu nerwowego ani temperament nie decyduje o priorytetach życiowych. A osobowość nie kształtuje się pod wpływem neuroprzekaźników :D
"Osobowość kształtowana jest przez całe życie, szczególnie w okresie dzieciństwa oraz młodości poprzez wpływ bodźców zewnętrznych w procesie socjalizacji, a także własnej aktywności jednostki. Istotną rolę odgrywają tu również wrodzone cechy biofizyczne. Kształtuje się przez doświadczenia, kontakty z osobami znaczącymi dla danej jednostki, role społeczne pełnione przez daną osobę, a także wydarzenia powtarzające się lub wyjątkowo silne."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87
Trochę pokory wobec nauki i trochę optymizmu, jeśli chodzi o podmiotowość człowieka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez EmInQu 06 cze 2014, 10:16
:mrgreen: Powodzenia zatem w kształtowaniu priorytetów bez posiadania jakiejkolwiek osobowości. :mrgreen: To jakiś ewenement naukowy. :mrgreen: Faktycznie konik polny :mrgreen:
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do